witam , mam 22 lata i problem z którym nie wiem jak sobie poradzić. gdzy bylam małym dzieckiem moi rodzice przez alkohol zadłużyli mieszkanie , zostalismy z niego ekmitowani do mieszkania o mniejszym metrażu które również zadłużyli, po kilku latach postanowiłam że pojdę na ugode ze spóldzielnia i spłace to za nich lecz nie dalam rady i prezes odmówił mi kolejnej ugody i zarządał gotówki , teraz wysylają pisma mnie i wszystkim zameldowanym w lokalu o sprawie windykacyjnej w sądzie . teraz nie wiem jak mam zrobic zeby komornik nie pociągał mnie do odpowiedzialności za głupote mojej rodziny jestem tam zameldowana i tylko ja mam dochody wiec pewnie będzie ściągał ze mnie jak nie teraz to po smierci rodziców . co mam zrobic żeby ,, odsunąc'' od siebie ta odpowiedzialnośc . proszę pomóżcie
Podobne tematy
Czyją własnością jest to mieszkanie?
Jeśli nie chcesz odziedziczyć długów po rodzicach musisz się zrzec całego spadku po ich śmierci:
http://www.forum-kredytowe.pl/f145/dlugi-jako-masa-spadkowa-65872.html
Czy jesteś współwłaścicielką tego mieszkania czy nie?
jest to mieszkanie lokatorskie
nie jestem wspolwlascicielka
Nie wprowadzajcie w błąd ani2626.
1. Spółdzielnia ma prawo żądać pieniędzy od każdej zameldowanej osoby.
2. Piszesz o głupocie rodziców ale to Ty podpisała§ ugodę, z której nie mżesz się wywiązać.
3. Tu sprawy spadkowe nie mają nic do rzeczy.
4. Nie ma też znaczenia kto jest właścicielem mieszkania.
Jexyną rzeczą, którą możesz zrobić to pożyczyć pieniądze i spłacić dług w spółdzielni.
Dopiszę się do wątku bo mam podobny problem. Z takiego samego powodu jak rodzice autorki mój ojciec narobił długów. Obecnie nie mam z nim kontaktów. W tej chwili nawet, gdyby chciał ode mnie jakieś pieniądze to ja i tak nic nie mam, więc nic ode mnie nie wyegzekwują. W przyszłym roku wychodzę za mąż. Narzeczony nieźle zarabia, a ja mam nadzieję, że wreszcie też znajdę pracę. W związku z tym bardzo boję się dwóch rzeczy:
- mój ojciec umrze i będziemy z mężem musieli spłacać jego długi (zamiast odłożyć sobie np. na własne mieszkanie)
- mój ojciec dowie się, że się "dobrze wżeniłam" i zażąda, żebym płaciła na niego alimenty.
Jak mam się przed tym zabezpieczyć?
Co do spłacania długów musisz zrzec się spadku, zrzeczesz się też długów. Co do alimentów nie mam pojęcia, ale dopóki nie będziesz mieć własnej pracy to ojciec nijak się nie dobierze do zarobków Twojego męża.
A tego spadku to mogę się zrzec jakoś tak za wczasu? To znaczy np. zgłosić gdzieś, że ja spadku od tego pana to sobie nie życzę w żadnym wypadku? Chodzi mi o to, żeby nie było tak że ja się o jego śmierci nie dowiem i potem okaże się, że na zrzeczenie się jest już za późno. Może to głupie pytanie, ale jeśli chodzi o prawo to jestem zielona jak te listki na wiosnę ![]()
Nie wiem poszukaj w internecie, zapytaj na forum prawnym. Na pewno jest dużo osób, które mają podobny problem. W różnych miastach są również miejsca gdzie można umówić się na darmową poradę prawną, rozwiałoby to wszystkie Twoje wątpliwości łącznie ze sprawą alimentów. Czasem warto też zasięgnąć płatnej porady, wydatek niewielki w stosunku do perspektywy zadłużenia bądź płacenia alimentów.
A tego spadku to mogę się zrzec jakoś tak za wczasu? To znaczy np. zgłosić gdzieś, że ja spadku od tego pana to sobie nie życzę w żadnym wypadku?
Tak.
Na tym forum jest już nawet przynajmniej jeden wątek, w którym jest to dość szczegółowo opisane.
Nie wiem poszukaj w internecie, zapytaj na forum prawnym.
No niestety na forum prawnym to ja się zaraz gubie i i tak nie wiem o co chodzi. Jakąś taką głupią blokadę mam.
Tak.Na tym forum jest już nawet przynajmniej jeden wątek, w którym jest to dość szczegółowo opisane.
A to przepraszam. Zobaczyłam wątek, przeczytałam to co było napisane i spontanicznie stwierdziłam, że moje wątpliwości wpisują się w temat, więc też się zapytam. Zabieram się do szukania odpowiedniego wątku.
najpewr pojde do mojego komornika a potem to adwokata niech powie mi jakie kroki mam podjac
14 2013-06-18 16:28:15 Ostatnio edytowany przez Averyl (2013-06-18 16:29:47)
Nie wprowadzajcie w błąd ani2626.
1. Spółdzielnia ma prawo żądać pieniędzy od każdej zameldowanej osoby.
1. Istnieje coś takiego jak odpowiedzialność solidarna. Jeśli mieszkasz, korzystasz z mieszkania, to myślę, że możesz być w jakiś sposób pociągnięta do odpowiedzialność solidarnej za długi.
2. To są twoi rodzice - tak jak rodzice odpowiadają za dzieci, tak dzieci w pewnych przypadkach odpowiadają za rodziców (przypuszczam, że tu zachodzi ten przypadek).
Na koniec zadam ci pytanie - kto ma spłacić dług? przecież ktoś korzystał z mieszkania zużywał wodę, energię, ktoś wywoził śmieci. Myślisz, że sąsiad jest właściwą osobą do spłacania waszych długów?
tak przeciez ja tam mieszkalam ale dlaczego ja mam teraz placic za ich bledy przeciez bylam dzieckiem nie swiadomym czy rodzice placa czy nie . potem chcialam pomoc ale nie podolalam sama
Aniu2626 dorośnij. Masz 22 lata pora dorosnąć.
Nie używałabyś takich argumentów, gdyby rodzice chcieli dać ci mieszkanie - taką schedę z chęcią przyjęłabyś, prawda? nie mówiłabyś, że przecież nie zapracowałaś na mieszkanie, ani że nie możesz go przyjąć, bo to ich zasługa, a nie twoja
... ale dług - to już nie, zastanawiasz się dlaczego masz płacić za błędy rodziców?
Odpowiedź jest prosta - bo jesteś ich dzieckiem, bo chcesz mieszkać w tym domu. Jeśli rzeczywiście chcesz się odciąć od błędów rodziców, to się wynieś z mieszkania i skorzystaj z rad innych.
Nie można zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko.
Wyobraź sobie sytuację, że twój szef nie wypłacił ci jednej pensji, potem drugiej pensji, a na twoje upominania - z uśmiechem na twarzy powiedział "no nie mam, mam wspólne konto z żoną, wzięła kasę i kupiła sobie kilka kiecek i nie ma. Przecież nie mogę odpowiadać za moją żonę - jest prawowitą współwłaścicielką konta, jest dorosła, nie ponoszę odpowiedzialności za nią. Poza tym to jest pensja z poprzedniego miesiąca, to było miesiąc / dwa miesiące temu - wtedy może myślałem, że zapłacę za pracę, ale teraz nie mam kasy i tamte zobowiązania się nie liczą"
Powtórzę pytanie z poprzedniego postu - czy przez te wszystkie lata korzystałaś z wody w mieszkaniu? czy korzystałaś ze wspólnych śmietników? Czy uważasz - że sąsiad powinien ponosić koszt utrzymania nieruchomości, z której korzystasz, czy może dozorca powinien za friko odśnieżać chodnik, a elektrownia nie pobierać opłat za oświetlenie klatki schodowej?
A jeśli długi powstały w okresie gdy ona była niepełnoletnia to też jej dotyczą?
Powtórzę jeszcze raz. Spółdzielnia ma prawo egzekwować pieniądze od każdej pełnoletniej osoby zameldowanej w mieszkaniu.
Ojciec może żądać alimentów od córki i w niektórych przypadkach może je dostać nawet jeśli ona nie pracuje ale jest bogato wżeniona.
A jak z alimentami/długami jest w sytuacji, gdy moi biologiczni rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie? Moi dziadkowie zostali moją rodziną zastępczą, matka miała zasądzone alimenty (50 zł, których ani razu nie zapłaciła), a wiem, że długów sobie narobiła z górką, bo na pewno jest tego więcej niż 700 tysięcy na obecną chwilę. Nie mieszkam z nią, i nie mamy teraz kontaktu, wiem jednak że ścigają ją komornicy i firmy windykacyjne, boję się że z braku laku mogą się o coś upomnieć ode mnie.
Słyszałam gdzieś (nie pamiętam źródła), że to albo ma się zmienić, albo się już zmieniło - takie automatyczne dziedziczenie spadku (długów)
Czy ktoś może na ten tema coś wie konkretnego ? Szukam dla znajomej informacji ponieważ ma bardzo podobny kłopot jak wyżej.
CO innego zrzeczenie sie spadku, co innego odrzucenie spadku.
Odrzucenie - czestsze. Ktos umiera ,jego spadkobiercy odrzucaja spadek. Jesli jest testament to najpierw testamentowi ,pozniej kolejno kazdy ustawowy za siebie
Zrzeczenie sie - umowa NA PRZYSZLOSC miedzy spadkobierca a spadkodawca (czyli spadkodawca musi ciagle zyc!!!!!!!). Zrzeczenie sie obejmuje zstepnych (dzieciory) zrzekajacego sie.
Jak sie odrzuci/zrzeknie - o jakiejkolwiek odpowiedzialnosci za dlugi nie ma mowy!!!!