netkobietyWszystkie działy
Zdrowie kobiety

Częste mycie skraca życie ?

58 odpowiedzi18 380 wyświetleńzałożony przez KGB, 16.06.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!

Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.


Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Częste mycie skraca życie ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 59 ]

1

Temat: Częste mycie skraca życie ?

Czy częste mycie rąk chroni nas czy naraża ?

Oczywiście nie mam na myśli zachowań obsesyjno- kompulsywnych. Czytając różne wypowiedzi specjalistów zauważyłam, że zdania są podzielone i wokół tematu krąży wiele stereotypów.
Badania jednak mówią same za siebie :
"Mimo że "metoda" jest niezwykle prosta z opublikowanego raportu WHO wynika, że blisko 70 proc. zakażeń oraz zatruć układu pokarmowego wywołana jest bakteriami przenoszonymi przez brudne ręce. W Wielkiej Brytanii, w czasie epidemii zakażeń pokarmowych wywołanych przez Escherichia coli O157 przyczyną ponad połowy zachorowań były bakterie przenoszone przez ręce."

Kiedy urodziłam dziecko wpadałam w "paranoje czystości " ( to takie moje autorskie nazewnictwo wink ). Ciągle wszystkich pouczałam jak ważne jest aby myć ręce - właściwie po każdej czynności ! Miałam takie poczucie, że wszystko jest brudne, ale to nie była jeszcze obsesja wink niemniej uważam, że mocno przesadzałam. Według mnie należy dbać o higienę, ale nie izolować się do stopnia sterylnych warunków.

Jak to jest w końcu z tym myciem rąk ? kiedy zaczynamy przesadzać ? czy faktycznie ktoś wierzy, że częste mycie rąk niszczy florę bakteryjną ?

2

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Z myciem rąk jest podobnie jak z niewychodzeniem z dziećmi na spacery, bo jest zimno, mokro czy inne historie, a potem byle wiaterek czy zjedzony lód i problemy z gardłem, angina, zapalenie płuc...

Myślisz, że mimo częstego sprzątania w domu nie było bakterii, wirusów? Były i to miliardy, ale dobrze, że zdałaś sobie z tego sprawę wink
btw. wiesz ile czasu (około) powinno się myć ręce?

3

Odp: Częste mycie skraca życie ?
nbm napisał/a:

Z myciem rąk jest podobnie jak z niewychodzeniem z dziećmi na spacery, bo jest zimno, mokro czy inne historie, a potem byle wiaterek czy zjedzony lód i problemy z gardłem, angina, zapalenie płuc...

Myślisz, że mimo częstego sprzątania w domu nie było bakterii, wirusów? Były i to miliardy, ale dobrze, że zdałaś sobie z tego sprawę wink
btw. wiesz ile czasu (około) powinno się myć ręce?

Myślę, że było i to całkiem sporo smile A ręce powinno się myć ok 30 sekund.

4

Odp: Częste mycie skraca życie ?

To prawda że zdania na temat czystości są podzielone. Ja tam uważam że chyba najgorszy właśnie jest przesadny pedantyzm. Wiadomo bakterie i wirusy są wszędzie jednak nie zagrażają przeważnie naszemu życiu a wręcz jest wskazane aby "zapoznać" się z nimi by wzmocnić naszą układ odpornościowy. Oczywiście syf, kiła i mogiła też nie jest wskazane. Trzeba znaleźć równowagę między tymi dwoma granicami. wink

5

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Jeśli nie umyję rąk po powrocie do domu, po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem, to czuję duży dyskomfort. Myję ręce dość często, ale raczej nie ma to jeszcze znamion paranoi czy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Nie wiem, co na ten temat sądzi nauka i nie będę latać po laboratoriach, żeby zbadać liczebność "dobrych" i "złych" bakterii na moich dłoniach wink Po prostu w powyższych sytuacjach mycie rąk to dla mnie norma. Kiedy jem np. w restauracji to zawsze najpierw idę umyć ręce, bo inaczej nie zjem, nawet jeśli jem nożem i widelcem i nie dotykam jedzenia dłońmi.

6

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Anemonne napisał/a:

Jeśli nie umyję rąk po powrocie do domu, po skorzystaniu z toalety, przed jedzeniem, to czuję duży dyskomfort. Myję ręce dość często, ale raczej nie ma to jeszcze znamion paranoi czy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. Nie wiem, co na ten temat sądzi nauka i nie będę latać po laboratoriach, żeby zbadać liczebność "dobrych" i "złych" bakterii na moich dłoniach wink Po prostu w powyższych sytuacjach mycie rąk to dla mnie norma. Kiedy jem np. w restauracji to zawsze najpierw idę umyć ręce, bo inaczej nie zjem, nawet jeśli jem nożem i widelcem i nie dotykam jedzenia dłońmi.

Mam podobne zdanie, natomiast jeżeli chodzi o wypowiedż autorki wątku to przy dziecku tez tak miałam na początku ale później doszlismy do wniosku ze trzeba dziecko "pryzwyczajać" do bakterii bo jak będzie chowane w sterylnych warunkach to nie nabierze odpornosci

7

Odp: Częste mycie skraca życie ?
KGB napisał/a:

A ręce powinno się myć ok 30 sekund.

niestety o wiele dluzej:) mowa o myciu prawidlowym, gorna powierzchnia, spodnia, miedzy palcami, nadgarstki, dokladne splukanie mydla i wycieranie to pare minut.

Tak myja np. pielegniarki i lekarze, mnie szkoda byloby czasu az na takie celebracje;)

8

Odp: Częste mycie skraca życie ?
KGB napisał/a:

Czy częste mycie rąk chroni nas czy naraża ?

Oczywiście nie mam na myśli zachowań obsesyjno- kompulsywnych. Czytając różne wypowiedzi specjalistów zauważyłam, że zdania są podzielone i wokół tematu krąży wiele stereotypów.
Badania jednak mówią same za siebie :
"Mimo że "metoda" jest niezwykle prosta z opublikowanego raportu WHO wynika, że blisko 70 proc. zakażeń oraz zatruć układu pokarmowego wywołana jest bakteriami przenoszonymi przez brudne ręce. W Wielkiej Brytanii, w czasie epidemii zakażeń pokarmowych wywołanych przez Escherichia coli O157 przyczyną ponad połowy zachorowań były bakterie przenoszone przez ręce."

Kiedy urodziłam dziecko wpadałam w "paranoje czystości " ( to takie moje autorskie nazewnictwo wink ). Ciągle wszystkich pouczałam jak ważne jest aby myć ręce - właściwie po każdej czynności ! Miałam takie poczucie, że wszystko jest brudne, ale to nie była jeszcze obsesja wink niemniej uważam, że mocno przesadzałam. Według mnie należy dbać o higienę, ale nie izolować się do stopnia sterylnych warunków.

Jak to jest w końcu z tym myciem rąk ? kiedy zaczynamy przesadzać ? czy faktycznie ktoś wierzy, że częste mycie rąk niszczy florę bakteryjną ?

Sporo na ten temat się naczytałam. Zdania są podzielone - tak jak mówisz. Moim zdaniem należy zachować jakiś umiar w tym wszystkim. Myć ręce po toalecie, a także przed jedzeniem oraz w sytuacjach, kiedy się trzeba po prostu odświeżyć - jak jesteśmy przez kilka godzin poza domem i czujemy, ze ręce są już zapocone, brudne. Co do zabijania naturalnej flory bakteryjnej - przecież bakterie są wszędzie, jak jest ich za wiele, a organizm osłabiony, to wtedy ryzyko infekcji wzrasta.

9

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Tez o tym slyszalam, ale nie wierze w to, mycie pomaga w utrzymaniu hignieny i nie tworzenie sie bakterii..

10

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ta podstawowa zasada higieny była wymieniona już w Biblii, a właśnie dzięki tym najprostszym zasadom najłatwiej uniknąć nie tylko choroby pojedynczych ale i epidemii.

Bardzo pilnuję tej prostej czynności i jest to pierwsze co robię, gdy wracam do domu; czy z ogrodu, czy z zakupów. Myję ręce przed każdym przyrządzaniem posiłków i przed ich konsumpcją - o ile występuje czynnik jedzenia rękoma np. branie do ust chleba.

Moja siostra ma tak samo; W hipermarketach gdzie często są degustacje np. chipsów mówi: - Dziękuję, ale mam nieumyte ręce - oczywiście spotyka się z dziwnym spojrzeniem pań promujących owe chipsy smile

11

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Mycie rąk pomaga w utrzymaniu higieny drogi Promykusłońca. Tak jak piszecie - we wszystkim najlepszy jest umiar. Mycie rąk po wyjściu z toalety, przed jedzeniem, po powrocie do domu powinno być standardem, ale jak pokazuje praktyka, z tym mamy problem.

Osobną kwestią pozostają wykorzystywane środki myjące. No właśnie, które waszym zdaniem sprawdzają się najlepiej? Które są dla naszej skóry najlepsze, a które najgorsze? Żele antybakteryjne, mydła w kostce, w płynie?

12

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja od dawna stosuję żele antybakteryjne, ale to nawyk związany z pracą którą wykonywałam ( szpitale, przychodnie ). Minus taki, że wysuszają bardzo.

13

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Kobiety ze względu na nieco wyższe pH skóry w porównaniu do mężczyzn na swoich rękach przenoszą więcej bakterii, w sumie może i dobrze,bo my babeczki częściej mamy nawyk mycia rąk - takie moje obserwacje;)

14

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja używam tylko mydła szarego albo mydła z oliwy z oliwek.

15

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja ciągle używam mydła antybakteryjnego w płynie i na stan rąk nie narzekam, skóra nie jest przesuszona chociaż ręce myję dość często, wręcz przeciwnie, jest lepiej nawilżona niż po zwykłych mydłach. Szczególnie w zbliżającym się okresie jesieni, gryp  i przeziębień powinno się zadbać jeszcze bardziej o higienę rąk żeby pozbyć się bakterii i wirusów wywołujących choroby.

16

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Higiena to wazna sprawa i nie wyobrażam sobie ograniczenia mycia rąk. Mam taki zawód, że akurat zwracam uwagę na to by było higienicznie smile

17

Odp: Częste mycie skraca życie ?

A co to za mydło EwkaMarchewka? Te, których używałam wysuszały mi skórę niestety. Podobnie jak Wy zwracam uwagę na czystość rąk, bo mam w domu maluszka..

18

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Promykslonca napisał/a:

Tez o tym slyszalam, ale nie wierze w to, mycie pomaga w utrzymaniu hignieny i nie tworzenie sie bakterii..

Ale jest też tak, że nie każde mycie jest TYM dobrym myciem. nie każde mydło zabija TE naprawdę groźne bakterie. ja jednak zrezygnowałam jakś czas temu ze zwykłego mydła i kupuję tylko ten dettol antybakteryjny, dzieci uczę myć ręce samemu więc też może mnie to uspokaja że jak one nie domyją to mydło też zrobi swoje smile choć może się mylę..

19

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja właśnie używam ten dettol, chyba jako jedyny został przebadany i zabija wszystkie bakterie wiec jestem spokojna bo dzieci nawet mniej chorują bo mniej bakterii wkładają do buzi razem z rączkami wink No i jest bezpieczny dla dzieci.

20

Odp: Częste mycie skraca życie ?
123EwkaMarchewka321 napisał/a:

Ja właśnie używam ten dettol, chyba jako jedyny został przebadany i zabija wszystkie bakterie (...)

Nic nie zabija 100% bakterii, wirusów czy grzybów. To raz, a dwa inne produkty też są badane, np. dermatologicznie smile

21 Ostatnio edytowany przez bluepearl (2013-08-31 11:23:47)

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Szczerze mówiąc nie wiedziałam, że jest bezpieczny dla dzieci. A to każdy czy jakaś wersja specjalnie dla nich? Której szukać? Nazwę znam, ale nie próbowałam.

22

Odp: Częste mycie skraca życie ?
nbm napisał/a:
123EwkaMarchewka321 napisał/a:

Ja właśnie używam ten dettol, chyba jako jedyny został przebadany i zabija wszystkie bakterie (...)

Nic nie zabija 100% bakterii, wirusów czy grzybów. To raz, a dwa inne produkty też są badane, np. dermatologicznie smile

z tym się zgadzam. nie ma takiego produktu który zabija wszystkie bakterie, ale to i dobrze.. bo nie chcę myśleć co taki produkt musiałby posiadać, raczej bym się go obawiała. A co do badań, zanim go kupiłam nawet nie sprawdzałam czy jest przebadany bo widziałam go nawet w szpitalu za granicą więc czułam pewność.

23

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Umiar we wszystkim jest wskazany smile
My w domu myjemy ręce jak bozia przykazała, ale bez przesady. Używam mydła Aleppo albo rosyjskiego ziołowego smile same naturalne składniki, ręce się nie wysuszają no i są czyste. A ilość bakterii? Gdybym nie miała styczności z jakimikolwiek bakteriami, nie nabrałabym odporności. Moje dzieci też nie smile

A co do flory bakteryjnej na skórze-kremy do rąk pomagają ją szybciej odbdować. Dopiero na przesuszonej skórze mogą pojawić się problemy..dlatego należy skórę natłuszczać i nawilżać smile

24

Odp: Częste mycie skraca życie ?
mariola345 napisał/a:

Kobiety ze względu na nieco wyższe pH skóry w porównaniu do mężczyzn na swoich rękach przenoszą więcej bakterii, w sumie może i dobrze,bo my babeczki częściej mamy nawyk mycia rąk - takie moje obserwacje;)

Nie miałam pojęcia, ciekawa informacja!

McMiodek napisał/a:

Umiar we wszystkim jest wskazany smile
A ilość bakterii? Gdybym nie miała styczności z jakimikolwiek bakteriami, nie nabrałabym odporności. Moje dzieci też nie smile

Owszem to prawda. Baterii i wirusów nie ustrzeżemy się całkiem i tak w komunikacji, toaletach, pracy, szkole mamy z nimi kontakt. Jednak według mnie po powrocie z tych miejsc warto w domu najpierw zastosować mydło antybakteryjne, aby w naszym ciągłym otoczeniu się one nie przewijały.

25

Odp: Częste mycie skraca życie ?

No dobrze, a co z tym dettolem? Można dla dzieci czy nie można w końcu...?

26

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Wiadomo myć ręce trzeba, ale bez przesady, zarazki i bakterie są wszędzie nie tylko na naszych dłoniach, więc zmycie ich z rąk i tak nie ustrzeże nas przed mikroorganizmami. Na pewno trzeba dbać o higienę i myć ręce przed posiłkiem po wyjściu z toalety, autobusu itp.

27

Odp: Częste mycie skraca życie ?
bluepearl napisał/a:

No dobrze, a co z tym dettolem? Można dla dzieci czy nie można w końcu...?

Mydła Dettol posiadają pozytywną opinię Centrum Zdrowia Dziecka i są zalecane do codziennego stosowania przez całą rodzinę, również dla dzieci. smile

sushii napisał/a:

Na pewno trzeba dbać o higienę i myć ręce przed posiłkiem po wyjściu z toalety, autobusu itp.

I wtedy właśnie, szczególnie po toalecie w miejscu publicznym i autobusie stosuję mydło antybakteryjne.

28

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja dettol stosuję przy moich 2 letnich dzieciach a moja szwagierka myje ręce przy noworodku. czuje się pewniej. Tak wiec nic się nie dzieje.

29

Odp: Częste mycie skraca życie ?

O, to mnie zaskoczyłaś. Musi być w takim razie dość delikatne. A przy dziecku to któreś konkretne trzeba? Bo widziałam, że tego dettolu, to jest chyba z kilka rodzajów?

30

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Czy to powiedzenie jest prawdziwe? co o tym sądzicie smile ja nie wyobrażam sobie nie umyć rąk po przyjściu do domu, robię to bardzo często w ciągu dnia smile

31

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Mycie rąk przy noworodku mnie nie dziwi, bo u nas nawet na oddziale położniczym i noworodkowym w szpitalu mają mydła antybakteryjne w toaletach. Poza tym taki maluch nie ma jeszcze odporności, więc lepiej ograniczyć mu kontakt z bakteriami i zarazkami. Podobnie zresztą w ciąży... Sama po sobie widzę, że odporność mi znacznie spadła, w ciągu tygodnia dorobiłam się zajadów, opryszczki i jęczmienia w oku. Jeśli miałabym do tego dorzucić jakieś grypy, przeziębienia czy nie daj boże inne bakcyle to chyba bym padła, bo czym tu się w takim stanie leczyć hmm

32

Odp: Częste mycie skraca życie ?
yacha napisał/a:

Mycie rąk przy noworodku mnie nie dziwi, bo u nas nawet na oddziale położniczym i noworodkowym w szpitalu mają mydła antybakteryjne w toaletach.

Tu jednak chodzi o ogromną ilość patogenów w szpitalach. Są pewne zasady których szpitale muszą się trzymać. Nie umycie rąk wiąże się ze zwiększoną ilość zakażeń, różne rodzaju powikłań po operacjach i zabiegach. W przypadku noworodka jest to istotne szczególnie przy naruszeniu ciągłości skóry.

33

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Zauważyłam, że bardzo dużo szpitali i miejsc publicznych używa Dettolu, a to właśnie mydło antybakteryjne. Fakt, ze w miejscach takich jest to ważne i moim zdaniem na ogromne znaczenie. Przy dużych skupiskach ludzi bardzo łatwo o infekcje. No i tak jak pisałyście wyżej przy kontakcie z dziećmi to zaczyna mieć znaczenie niezmierne. W końcu to właśnie maluchy są najbardziej narażone ze swoją nie do końca zbudowaną odpornością.

34

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja wcześniej nie słyszałam o dettolu, dopóki nie była u mnie pierwszy raz położna środowiskowa zbadać malutką. Mówiła, że to bardzo ważne przy noworodku aby przed każdym kontaktem z nim myć tym mydłem ręce a w trasę żel antybakteryjny

35

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja myję ręce często. Czasem myślę, że za często, ale każdy ma swojego bzika wink
Po przyjściu do domu, przed jedzeniem, po skorzystaniu z toalety, w kuchni, gdy gotuję. Czasem ot, tak poczuję potrzebę umycia rąk.
Mydeł w kostkach nie lubię, natomiast tego Dettolu muszę spróbować. Gdy nie mam możliwości umycia rąk, używam żeli antybakteryjnych (Zwłaszcza w pociągu tongue). Mam nadzieje, że choć trochę pomagają.

Natomiast moja współlokatorka nie myje rąk po skorzystaniu z toalety, co mnie po prostu obrzydza. I nie wiem, jak w ogóle tak można funkcjonować.

36

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Nic nie mów, mój teść nawet po wyjściu z toalety nie myje, a niekiedy zaraz obiad albo coś bleeeee Chociaż  bezdotykowa pompka nawet jemu się spodobała, mam nadzieję, że na dłużej tongue Mi się wydaje, że ludzie po prostu nie są świadomi zagrożeń wynikających z braku higieny rąk. Moja starsza córka oblizywała pudełko od jogurtu od zewnątrz i jak jej tłumaczyłam, że jest brud którego nie widać i ze tak nie wolno to nie mogła się nadziwić.

37

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ręce myję po powrocie, przed jedzeniem, ale przede wszystkim przed przygotowywaniem większego posiłku. Tego sobie nie wyobrażam, żeby zabrać się do gotowania bez umycia rąk.
Z tym przed posiłkiem różnie bywa - zazwyczaj myję, ale w domu. Nie mam problemu, żeby kupić sobie jakąś bułkę i zjeść w drodze na uczelnie czy loda gdzieś w mieście. Bez przesady. tongue

38 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-05-01 00:22:54)

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja nie lubię mydeł w płynie. W domu używam zwykłego, w kostce, najczęściej Protex, bo bardzo mi odpowiada jego zapach, a poza domem zawsze mam przy sobie tubkę żelu antybakteryjnego spam, bo lubię mieć czyste dłonie, a spędzam poza domem cały dzień, nierzadko w samochodzie i jem w biegu więc wolę nie zjadać tych bakterii z dziesiątek klamek za które łapię codziennie :-)

39

Odp: Częste mycie skraca życie ?
mama2011 napisał/a:

Nic nie mów, mój teść nawet po wyjściu z toalety nie myje, a niekiedy zaraz obiad albo coś bleeeee

Pierwsza myślą było u mnie to, że może to kwestia wieku. Że osoby starsze, które nie miały z powodu niedbania o higienę problemów myślą, że ich to nie dotyczy, ale moja mama ręce myje cały czas. Fakt, że pracuje w szpitalu i może to już jej weszło w grew bo na ginekologii, ale jednak myje. I mnie tego uczyła, tak jak ja ucze synka, żeby o tym zawsze pamiętał. Dla mnie fakt, że Dettol w postaci mydła antybakteryjnego pojawił się w szpitalach jest dla niego ogromnym plusem. Poza tym jako mydlo bardzo mi odpowiada. Ostatnio genialnie mi się sprawdza ten sensitive z gliceryną.

40

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Ja myję ręce jeżeli są brudne, dotykałam czegoś, co wzbudza chęć umycia tych rąk. Nie mierzę czasu, mam to gdzieś. Mam też gdzieś jakim mydłem myję, to bez znaczenia. Ma ładnie pachnieć i się pienić. Nie rozumiem obsesji mycia rąk nie wiadomo ile czasu i nie wiadomo jak często. Pracowałam kiedyś całe lato w stajni, generalnie spędzam tam sporo czasu. Człowiek nie miał nieraz czasu to brudnymi rękoma coś zjadł, wody się z węża zimnej napił i wszyscy zdrowi, cali, nikt nie umarł na czerwonkę, czy inną cholerę.
Higiena osobista jest ważna, ale nie ma co popadać w paranoję moim zdaniem. Do nabycia jakiejś odporności jednak niezbędny jest kontakt z otaczającą nas mikroflorą. Poza tym nasza skóra też ma swoją własną mikroflorę, której nie należy wybijać mydłami antybakteryjnymi 20 razy na dzień. Umyć ręce po wyjściu z kibla i dotykaniu czegoś brudnego w zupełności wystarczy.

41

Odp: Częste mycie skraca życie ?
WitchQueen napisał/a:

Ja myję ręce jeżeli są brudne, dotykałam czegoś, co wzbudza chęć umycia tych rąk. Nie mierzę czasu, mam to gdzieś. Mam też gdzieś jakim mydłem myję, to bez znaczenia. Ma ładnie pachnieć i się pienić. Nie rozumiem obsesji mycia rąk nie wiadomo ile czasu i nie wiadomo jak często. Pracowałam kiedyś całe lato w stajni, generalnie spędzam tam sporo czasu. Człowiek nie miał nieraz czasu to brudnymi rękoma coś zjadł, wody się z węża zimnej napił i wszyscy zdrowi, cali, nikt nie umarł na czerwonkę, czy inną cholerę.
Higiena osobista jest ważna, ale nie ma co popadać w paranoję moim zdaniem. Do nabycia jakiejś odporności jednak niezbędny jest kontakt z otaczającą nas mikroflorą. Poza tym nasza skóra też ma swoją własną mikroflorę, której nie należy wybijać mydłami antybakteryjnymi 20 razy na dzień. Umyć ręce po wyjściu z kibla i dotykaniu czegoś brudnego w zupełności wystarczy.

Zgadzam się. Mam tutaj takie samo podejście. Używam zwykłego mydła. Antybakteryjnego żelu używam czasem na dworze, ale to nie zawsze, częściej w podróży. Dbam o higienę, ale też moim zdaniem nie przesadzam. Też jestem zdania, że cały czas myjąc dłonie mydłem antybakteryjnym, dbając o taką idealną sterylność tak naprawdę sobie szkodzimy. Myślę, że lepszy tu jest umiar, chociaż wiadomo- mieć mydło antybakteryjne i myć ręce nim, ale co 5 min, z umiarem, to też ok. A antybakteryjne na pewno przyda się bardziej tam w szpitalach itp, wiadomo. W domu uważam, że nie jest konieczne. No, ale oczywiście co człowiek to opinia i podejście smile Ja myję przed jedzeniem, po wyjściu z toalety- to jest owszem, ważne dla mnie. Jednak tak samo jak Eleen jak już umyłam ręce w domu, a wyszłam z domu, to mogę kupić bułkę i już nie szukać żelu antybakteryjnego jak nie mam itp. Wiem, wtedy po byciu na dworze czy jeździe komunikacją bakterie są, ale trudno, jak już nie mam wtedy jak ich wybić, a jestem głodna, to kupię tę bułkę i nie przejmuję się wtedy. Tak że tutaj podobnie. No, ale jak mam antybakteryjny żel to przetrę, a jak nie to trudno, nie ma co panikować, że się wtedy nie umyje czy nie odświeży rąk, bywa smile No, ale w domu to co innego, wiadomo.

42 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-20 00:44:29)

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Najzabawniejsze jest to, że większość ludzi myje ręce na tyle krótko, że nawet mydła antybakteryjne nie zdążą zadziałać big_smile tongue

Nie wspominając o tym, że używanie mydła antybakteryjnego w warunkach domowych nie ma żadnego uzasadnienia  smile oprócz poprawy samopoczucia neurotycznych czyścioszków wink

43

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Iceni napisał/a:

Najzabawniejsze jest to, że większość ludzi myje ręce na tyle krótko, że nawet mydła antybakteryjne nie zdążą zadziałać big_smile tongue

Nie wspominając o tym, że używanie mydła antybakteryjnego w warunkach domowych nie ma żadnego uzasadnienia  smile oprócz poprawy samopoczucia neurotycznych czyścioszków wink

Też mi się tak wydaje. No, ale oczywiście, jeśli dla kogoś to większy komfort psychiczny to ok smile

Teraz czytałam, że większość społeczeństwa myje ręce ok 6 sekund. No więc pewnie coś takiego, że nabierze mydła, potrzeć sekundę, dwie i koniec. Ja też tak robiłam kiedyś... No, ale potem zrozumiałam, że to źle, że warto dłużej i teraz myję ok 20 sekund mniej więcej, tak jak się powinno, dokładnie. Nie tak dokładnie jak lekarze, bo oni dłużej i dokładniej między palcami itp, ale znowuż zwykłej osobie aż tak dokładne nie jest potrzebne, u nich to głównie specyfika pracy.

44

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Iceni napisał/a:

Najzabawniejsze jest to, że większość ludzi myje ręce na tyle krótko, że nawet mydła antybakteryjne nie zdążą zadziałać big_smile tongue

True.

Iceni napisał/a:

Nie wspominając o tym, że używanie mydła antybakteryjnego w warunkach domowych nie ma żadnego uzasadnienia  smile oprócz poprawy samopoczucia neurotycznych czyścioszków wink

Tu nie do końca się zgadzam. Nie jestem neurotyczną czyścioszką, ale mam w domu dwa koty i psa. A do tego dziecko, które wiecznie je nosi, tarmosi i gania z nimi po ogródku. Uwierz mi, że w warunkach domowych znajdzie się zastosowanie jak najbardziej. Zwłaszcza przed posiłkiem. smile

45

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Iceni napisał/a:

Nie wspominając o tym, że używanie mydła antybakteryjnego w warunkach domowych nie ma żadnego uzasadnienia  smile oprócz poprawy samopoczucia neurotycznych czyścioszków wink

Te? sié nie zgadzam. Pracuje w szpitalu, a tam roi sie od zarazkow. Dla mnie obowiazkowe jest umycie rak mydlem antybakteryjnym po powroie z pracy.

46 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-04-24 14:01:50)

Odp: Częste mycie skraca życie ?
bluepearl napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wspominając o tym, że używanie mydła antybakteryjnego w warunkach domowych nie ma żadnego uzasadnienia  smile oprócz poprawy samopoczucia neurotycznych czyścioszków wink

Tu nie do końca się zgadzam. Nie jestem neurotyczną czyścioszką, ale mam w domu dwa koty i psa. A do tego dziecko, które wiecznie je nosi, tarmosi i gania z nimi po ogródku. Uwierz mi, że w warunkach domowych znajdzie się zastosowanie jak najbardziej. Zwłaszcza przed posiłkiem. smile

Do zmycia bakterii i pasozytow z rak wystarczy zwykle mydlo - mydlo antybakteryjne to wymysl ostatnich kilku lat - nie jestes pierwsza osoba, ktora ma zwierzeta - 30 lat temu ludzie też mieli ppsy i koty, a jakoś zwykle mydlo wystarczalo, a tego, co nie zabije nie ruszy też i mydlo anty.

Skuteczniejsza metoda jest na przykld uzycie szczoteczki i zwyklego mydla, ktore usuna zanieczyszczenia spod paznokci - na nic ci glaaskanie powierzchni rak nawet i czystym alkoholem jeżeli pod paznokciami zostawiasz kolekcje mikrobow.

Nstepna sprawa to uodparnianie się bakterii - ZADNE mydlo antybakteryjne nie jest w stanie zabic 100% bakterii - uzywajac mydla antybakteryjnego zabija się powiedzmy 99% bakterii a tte najsilniejsze, najodporniejsze przezywaja i dallej się rozmnazaja. Jaki jest skutek tego? Po jakims czasie zamiast miec dom wypelniony malo szkodliwymi bakteriami masz zamiast tego kolekcje najbardziej odpornych tongue

A potem szok, kiedy się lapie byle przeziebienie i się nagle okazuje, ze antybiotyki sobie rady nie daja.

____

Co do szpitala - napisalam o "warunkach domowych" - bakterie szpitalne nie sa naturalna flora domowa dlatego usuniecie ich w domu mogloby się wydawac uzasadnione.


Mogloby, ale wyszkolony personel powinna wiedziec, ze rece powinna zdezynfekowac ZANIM opusci szpital, tuz przed samym wyjsciem, aby nie wywlekac potencjalnie groznych bakterii na zewnatrz szpitala.

Umycie rak 30 minut po opuszczeniu szpitala, kiedy tymi rekoma dotykao się ubrania, twarzy, torebki, klamek, uchwytow w autobusie itp. I rozsialo te bakterie po calej okolicy  - to już musztarda po obiedzie.
Wyszorujesz rece mydlem antybakteryjnym a potem znowu dotkniesz kluczy, ktorych dotykalas brudnymi rekoma - jaki w tym sens i jaka skutecznosc?

Pracownik szpitala  chyba POWINIEN  to wiedziec,prawda?

______
Zreszta tak wlasnie dzieje się w szpitalach - srodki dezynfekujace sa w ciaglym uzyciu a wciaz dochodzi do zakazen wewnatrz szpitalnych - co rusz pojawiaja się szczepy bakterii odporne na srodki dezynfekujace, antybiotyki itp. - wlasnie z tej przyczyny, ze bakterie i wirusy się uodparniaja i srodki traca swa skutecznosc po kilku latach.

Na zachodzie już podnosi się alarm wlasnie ze wzgledu na naduzywanie srodkow dezynfekujacych ze wzgledu na e. Coli - bakteria wszechobecna, zazwyczaj nieszkodliwa - a po szczegolowych badaniach okazalo się, ze w sieci wodociagowej wykryto szczepy, ktore się na popularne substancje dezynfekujace uodpornily.

Druga sprawa to triclosan - substancja dezynfekujaca pierwotnie dodawana do past do zebow - po pewnym czasie zaczeto jej dodawac do wszelkich preppparatow antybakteryjnych (typu wlasnie mydla, czy preparaty do sprzatania) chociaż nie ma ZADNYCH dowodow na to, ze triclosan jest skuteczny. Natomiast jego wplyw na srodowisko jest nieznany.

Ale poniewaz dopisanie na produkcie "antybakteryjny" podnosi cene oraz sprzedaz - uzywa się go nadal.

47

Odp: Częste mycie skraca życie ?
denicler napisał/a:

Ja nie lubię mydeł w płynie. W domu używam zwykłego, w kostce, najczęściej Protex, bo bardzo mi odpowiada jego zapach, a poza domem zawsze mam przy sobie tubkę żelu antybakteryjnego Clean Hands, bo lubię mieć czyste dłonie, a spędzam poza domem cały dzień, nierzadko w samochodzie i jem w biegu więc wolę nie zjadać tych bakterii z dziesiątek klamek za które łapię codziennie :-)

Mi się wydaje, że na takim mydle w kostce zostają bakterie, a znowu ciekawą opcją wydaje się to mydło Dettol w bezdotykowym podajniku. Ile ono kosztuje orientuje się ktoś?

48

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Chochlik napisał/a:
Iceni napisał/a:

Nie wspominając o tym, że używanie mydła antybakteryjnego w warunkach domowych nie ma żadnego uzasadnienia  smile oprócz poprawy samopoczucia neurotycznych czyścioszków wink

Te? sié nie zgadzam. Pracuje w szpitalu, a tam roi sie od zarazkow. Dla mnie obowiazkowe jest umycie rak mydlem antybakteryjnym po powroie z pracy.

No tak, ale praca w szpitalu tak, ale Iceni pisała o warunkach domowych smile

49

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Lucyme napisał/a:
denicler napisał/a:

Ja nie lubię mydeł w płynie. W domu używam zwykłego, w kostce, najczęściej Protex, bo bardzo mi odpowiada jego zapach, a poza domem zawsze mam przy sobie tubkę żelu antybakteryjnego Clean Hands, bo lubię mieć czyste dłonie, a spędzam poza domem cały dzień, nierzadko w samochodzie i jem w biegu więc wolę nie zjadać tych bakterii z dziesiątek klamek za które łapię codziennie :-)

Mi się wydaje, że na takim mydle w kostce zostają bakterie, a znowu ciekawą opcją wydaje się to mydło Dettol w bezdotykowym podajniku. Ile ono kosztuje orientuje się ktoś?

Nie jestem pod tym względem bardzo ortodoksyjna, jeśli jest możliwość to wystarczy mi umycie rąk mydłem w kostce (i nawet nie zastanawiam się czy są tam bakterie), na wyjście mam żel, ale też nie paćkam się nim co pięć minut wink W zasadzie ten żel, którego ja używam na dość długo pozostawia uczucie czystych dłoni.

50

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Wiecie co ja sobie tak czytam i myślę tongue i doszłam do wniosku, ze najbardziej to nie wyobrażam sobie nie wyszorować rąk mydłem antybakteryjnym przed gotowaniem. Wiele rzeczy w kuchni robię rękami, czasami nawet jak mam wielką michę surówki to zdarza mi się ją mieszać rękami, toż muszą być wtedy idealnie czyste.

51

Odp: Częste mycie skraca życie ?

A ja sobie nie wyobrażam, aby nie wymyć rąk po obrabianiu surowego mięsa... wink

52

Odp: Częste mycie skraca życie ?

słyszałam o tym ale w to nie wierze smile

53

Odp: Częste mycie skraca życie ?
anika'80 napisał/a:

A ja sobie nie wyobrażam, aby nie wymyć rąk po obrabianiu surowego mięsa... wink

Niektórzy surowe mięso nawet jedzą tongue

54 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-08-17 19:01:17)

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Np. ja uwielbiam i mięso i rybki na surowo i okaz zdrowia jestem:P

55

Odp: Częste mycie skraca życie ?
Marcjano napisał/a:

Np. ja uwielbiam i mięso i rybki na surowo i okaz zdrowia jestem:P

Super smile ja bym jednak nie chciała, by mieszkał w moim ciele tasiemiec, czy inne licho. Jak lubisz ryzyko, to czemu nie smile

56

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Mycie rąk jest ważne, ale na pewno nie można przesadzać - jak ze wszystkim innym. Ja zawsze myję ręce po przyjściu do domu, przed posiłkami, po wyjściu z toalety, przed zrobieniem makijażu, po zrobieniu makijażu (nakładam podkład palcami wink. Oczywiście mówię o myciu rąk mydłem, a nie płynami dezynfekującymi. Myślę, że używanie tych płynów antybakteryjnych to przesada - szczególnie u dzieci. To zabija naturalną florę bakteryjną, a wtedy jeszcze łatwiej o infekcje czy alergie. Poza tym, ręce powinno się myć dokładnie, ale nie oblać wodą i mydłem i spłukać... Widziałam nawet kiedyś w jednej knajpie instrukcję mycia rąk wink

57

Odp: Częste mycie skraca życie ?

No jasne przesadzać nie ma co, jak ze wszystkim. Natomiast wydaje mi się, że jeśli dziecko umyje ręcę mydłem antybakteryjnym np. po zabawie w piaskownicy lub z psem, to raczej na zdrowie mu to wyjdzie smile

58

Odp: Częste mycie skraca życie ?

Włąśnie mydła antybakteryjne szkodzą najwięcej, najlepsze są zwykłe mydła o pH dostosowanym do naszej skóry.

Posty [ 59 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZDROWIE KOBIETY » Częste mycie skraca życie ?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026