Witam serdecznie. Postanowiłam założyć tutaj wątek ponieważ mam problem, długotrwały i bardzo chciałabym sobie z nim poradzić, ale nie potrafię.
Sprawa wygląda następująco. Mam chłopaka od ok roku czasu. Wcześniej przez 4 lata byliśmy najlepszymi przyjaciółmi. Ja byłam wtedy w związku od 7 lat, a mój obecny chłopak miał dziewczynę 6 lat.
Po wspólnym wyjeździe na studia za granicę, bardzo się do siebie zbliżyliśmy i postanowiliśmy, że chcemy być razem. Każde z nas czuło to już wcześniej, ale bało się zrobić pierwszy krok, ponieważ byliśmy przecież w długotrwałych związkach.
Minęło kilka miesięcy, zanim zakończyliśmy swoje poprzednie związki i obecnie od ponad roku jesteśmy razem w bardzo szczęśliwym związku i mamy już pierwsze plany ślubne.
Jestem na prawdę bardzo szczęśliwa. Kontakty ze swoimi wcześniejszymi partnerami ograniczyliśmy praktycznie do zera. Jednak ciągle w głowie mam myśli na temat poprzedniego związku mojego chłopaka. Przez okres 6 lat wypowiadał się o swojej kobiecie bardzo miło, ja jako jego przyjaciółka bardzo mu kibicowałam, wyglądali na bardzo szczęśliwych, ciągle uśmiechnięci, towarzyscy, zadowoleni wspólnie cieszyli się z życia. Ciągle mam ich obraz przed oczami, ich zdjęcia, a czasami nawet komentarze i słowa które kiedys przypadkiem usłyszałam.
Chciałabym całkowicie skupić się na naszym związku, tak jak to zrobił mój TŻ. On wyeliminował swoją ex, usunął z facebooka, nie mają żadnego kontaktu, a ja ciągle się martwię, że coś przykrego może sie stać. Nie wiem dlaczego, przecież jestem pewna jego uczuć, no i swoich też, ale mimo to kilkanaście razy dziennie myślę o niej, przypominam sobie ich wspólne sytuacje i momentalnie od razu robię się smutna, zazdrosna i coraz mniej się uśmiecham. Przy każdej takiej chwili rozmawiam o tym ze swoim TŻ, i on wspiera mnie i upewnia jak tylko może - czasami rozmawiamy nawet o tym godzinami. Ale mimo to, ciągle sytuacja pozostaje bez zmian.
Czy mogłybyście mi coś poradzić?