netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

12 odpowiedzi2 401 wyświetleńzałożony przez Kolibre, 25.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Czuje pustke, złość na siebie i żal, chce o tym napisać i zapytać Was o radę.
Poznałam jakiś czas temu fantastycznego chłopaka, jest cudowny, czuły i szarmancki. Spotykaliśmy się już jako para. Niestety poczucie,że moge go pokochać i strach przed zranieniem sprawiły, że nacisnęłam na niego w kwestii,że nie rozmawia ze mną, ja mówie za dużo ( i boje się,że on może uciec) i tak też się stało... Napisałam mu,że chciałabym aby również mi mówił, co myśli i co czuje, bo mnie pyta, jak coś widzi że jest nie tak ze mną, jak mu mówie - milczenie z jego strony, nie zmienia mojej postawy. Napisałam że jesli nadal taki bedzie, to ja będę chomikiem, w trocinach. A on do mnie - że jak on sie nie zmieni, to co wtedy, napisałam że nie wiem,nie zastanawiam się nad tym ( nie jestem w stanie postawić się w takiej sytuacji - skoro jej nie ma, może być,ale nie ma). No i dostałam odpowiedź, że jak nie chce się odzywać to on też nie będzie. Przeprosiłam go sms-em, bo nie mogłam zadzwonić i napisałam że nie powinnam była tak się zachować, a on napisał że jest zły.Mieliśmy się spotkać dzisiaj i napisał do mnie po całym dniu milczenia: wiesz co darujmy sobie te spotkanie....i rozbiło mnie to już totalnie. Jak myślicie, ja zdystansowałam sie i poczekam, tylko nie wiem czy mam jeszcze na co....Dla mnie to zakłócenie komunikacyjne, gdyż oboje jesteśmy różni, po długich związkach,ze swoimi przyzwyczajeniami i trzeba rozmawiać.
A jeśli on powie mi, jak odczekam już te pare dni -że nie chce dalej tego? Wiem,że się pozbieram, ale chce walczyć, czy mam jakieś szanse z murem zamknięcia?
Prosze Was o jakąś rade.

2

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....
Kolibre napisał/a:

...
on do mnie - że jak on sie nie zmieni, to co wtedy, napisałam że nie wiem,nie zastanawiam się nad tym ( nie jestem w stanie postawić się w takiej sytuacji - skoro jej nie ma, może być,ale nie ma).
(...)Dla mnie to zakłócenie komunikacyjne, gdyż oboje jesteśmy różni, po długich związkach,ze swoimi przyzwyczajeniami i trzeba rozmawiać.
A jeśli on powie mi, jak odczekam już te pare dni -że nie chce dalej tego? Wiem,że się pozbieram, ale chce walczyć, czy mam jakieś szanse z murem zamknięcia?
Prosze Was o jakąś rade.

Moja rada jest prosta - polubiłaś go TAKIM jaki jest... dlaczego chcesz go PRZERABIAĆ?
W ogóle chciałabyś, by KTOŚ Ciebie przerabiał?
Nie na tym polega komunikacja, by wiercić komuś dziurę w brzuchu (ot tak - sztuka dla sztuki - bo ja "taka otwarta" jestem) - a TYM BARDZIEJ ŻĄDAĆ zmian.
Daj czasowi czas i zajmij się czymś smile sprawa i tak się rozwiąże a jak widać twoje NACISKANIE przynosi skutek odwrotny od oczekiwanego. Może warto poćwiczyć cierpliwość?

3

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Wiem,że masz racje, dzięki za rade. Tak cierpliwość to moja pięta Ahillesa...., poczekam i mam nadzieję,że to się ułoży pozytywnie. Nie chce nikogo zmieniać, trzeba ze sobą rozmawiać - jak ktoś chce wiedzieć co myśle i dlaczego coś mówie, to to robie. Jest mi ciężko, bo jestem króliczkiem milczkiem, milcze jak mnie coś urazi - ale przez wzgląd na niego, zmieniam to w sobie - zaczynam mówić...

4

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Większość ludzi nie chce być marionetką w rękach drugiej osoby. Zastanów się czy Ty chciałabyś być naciskana, nakierowywana krótko mówiąc zmieniana tylko, dlatego że drugiej osobie wydaję się, że tak byłoby lepiej? Moim zdaniem przemyśl czy Wasz związek ma sens, czy jest skłonna zaakceptować go takim jakim jest czy za wszelką cenę chcesz mieć przy sobie osobę, która będzie w 100% robiła to co Ty chcesz. Zastanów się i porozmawiaj ze swoim partnerem.

5

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....
Kolibre napisał/a:

...Jest mi ciężko, bo jestem króliczkiem milczkiem, milcze jak mnie coś urazi - ale przez wzgląd na niego, zmieniam to w sobie - zaczynam mówić...

Chyba coś mi się stało z czytaniem ze zrozumieniem... wink
Po pierwszym poście zrozumiałam, że to ON jest milczkiem a nie ty... I to cię boli (że on nie chce się Tobie zwierzać).

6

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

On jest zamknięty w sobie generalnie, ja jak mi coś nie pasuje, rani to milcze - ze wzlędu na niego zmieniam to i rozmawiam, otwieram sie..
Tak chce być z nim, nie kontroluje jego życia, nie jest tak,że chce go zmienić. Ale jak rozmawiać z kimś, kto z Tobą nie rozmawia - nie chce, nie może, nie rozumie? Faceci nie lubią się domyslać, ja też nie. Jakkolwiek się stanie, jest jeszcze coś - ale będę mogła to potwierdzić dopiero za jakiś czas....Moja postawa to postawa obronna, bronie się przed tym,że zakochuje się, a nie chce być zraniona...

7 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-05-25 12:00:11)

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

A mnie się wydaje, że nie dopuszczasz do siebie myśli, że ludzie są różni. Jedni wylewni, inni NIE. Różne charaktery, różne osobowości. Sama mam cechy autystyczne i doprowadza mnie do furii takie pitu-pitu, tylko w tym celu, by nie zapadła niezręczna cisza.
Ponadto TY się zmieniasz DLA niego? A on tego jest świadom? Potrzebuje tego? Oczekuje?
Jednak ta potrzeba komunikacji Cię rozpiera...
Może nie tędy droga? Może lepiej by było wrzucić na luz?
Bo rozumiesz, ten PIERWSZY sms, w którym Cię zapytał "A CO będzie jak się nie zmieni" jednak zaistniał...
ON jest (być może) po TAMTYM przeświadczony, że JEDNAK będziesz dążyła do zmiany... (przerabiania) JEGO?

8

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Nie wiem co on myśli i może to bardziej mi doskwiera niż próba zmiany czegokolwiek...zawsze mnie któś próbował zmieniać. We mnie zachodzą zmiany jak z nim jestem, które dużo dla mnie znaczą bez względu na to czy chce czy nie chce. Tak wrzuciłam na luz, daje czas, ale boje się - że przegięłam aż tak,że już on nie widzi szansy na dalsze nasze bycie razem. I wolałabym to wiedzieć.
A skoro on nie chce rozmawiać ze mną, to nie mam jak uświadczyć go w przekonaniu,że nie chce go przerabiać. Czekam.
A na wiadomość co jak sie nie zmieni - napisałam że nie wiem,że nie zastanawiam się nad tym, (bo nie planuje, nie planuje przyszłych zdarzeń i nie wybiegam w przyszłość).

9

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

A druga kwestia jest taka,że pierwszy raz zdarzyło się tak,że ktoś z mojej strony odczuł taką rozmowę jako nacisk na zmiane. Nie miałam takiej sytuacji i nie wiem jak mam postąpić. A milczenie jest gorsze od wszystkich słów jakie mogłabym usłyszeć. Licze się z tym,że każdy jest inny i akceptuje to, przyjmuje do wiadomości.
A jak chce walczyć - to nie mam pojęcia jak... jak pokazać,że mi zależy i jest dobrze tak jak jest.

10

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Nie mam siły na to, to juz koniec....

11

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Przepraszam, to moj ostantni post,nie mam  sily juz na walke....dziekuje Wam! za wszystko i przepraszam\...

12

Odp: Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Drogie kobiety, sprawa się zakończyła tak,że go tak zniechęciłam do siebie,że nie chce mnie znać...boli bardzo,ale go rozumuem, po tym co zrobiłam wczoraj. Powinnam iść się leczyć u psychologa.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy zaprzepaściłam szanse już na bycie z nim....

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026