Witam panie , mam nadzieje ze mi pomożecie bo ja juz nie wiem co mam robić . Otóż jakiś miesiąc temu poznałem dziewczynę Marysię ,poznaliśmy się przez internet spodobała mi się juz jak z nią pisałem . Po pewnym czasie postanowiliśmy się spotkać to taki spontan był ja byłem na praktykach a ona w szkole pisaliśmy na Gadu-Gadu i jakie wyszło ze umówiliśmy Sie na spotkanie
. Daleko nie miałem bo mieszkam 3 km od niej i mam praktyki i chodzę do szkoły tam gdzie ona mieszka . A dobra wracając do tematu
odrazy po praktykach pisałem na spotkanie z nią . Szlem chodnikiem w jej stronę ona w moja i serce mi waliło jak nigdy , gdy podzszedlem do niej odrazy się przytulilismy i staliśmy tak bez słowa jakieś 10-15 min bylo to cudowne , miałem 4 dziewczyny ale przy żadnej się tak nie czułem
poszliśmy usiądź do parki i rozmawialiśmy czas leciał jak szalony spotkałem się z nią o godz. 15 a do domu wracałem o 22 bo nie mogliśmy się oderwać od siebie
następnego dnia znowu się z nią spotkałem i tak przez 7 dalszych dni
aż w końcu napisała.mi ze nie wie czy coś do mnie czuje ( wcześniej mi mówiła ze się we mnie zakochała i mnie kocha i ze to nie jest na żarty tylko poważnie i wgle wiecie taka miłość "forever"
. ) i postanowiła to przemyśleć i się spotkać ze mną . Spotkaliśmy się pogadaliśmy i znowu byliśmy razem
jakieś 3 dni i wtedy znowu to samo ale tym razem nie chciała się spotkać ani nic
pisaliśmy aby ale to były takie sztywne rozmowy aż pewnego dnia byłem kupić krawat i ja spotkałem szła z koleżankami powiedziała mi część ja odpowiedziałem i poszła dalej jakieś 10 min później zadzwoniła do mnie i się spytała co robię i czy bym nie wpadł do parku bo była tam z tymi koleżankami . Ja się zgodziłem i poszlem usiadłem z nimi i siedziałem prawie nic siennienodzywalem bo nie wiedziałem co aż w końcu ona zaczęła mnie gilgorac (mam straszne gilgotki ;_; ) i ja ja też
później usiadłem i ona kolo mnie i zaczęła tak jak by się przytulać i rozmawialiśmy i potem dwa razy mnie pocałowała *-* gdy wróciłem do domu napisała mi ze mnie przeprasza i ze nie chciała mnie.pocolaloeac i nie wie czemu to zrobiła a ja ze no dobra nic sie nie stało
Dobra to bylo jedno takie spotkanie bylo jeszcze kilka ale to juz nie będę opisywał następne były bez pocałunków ale mnie przytulala za rękę czytała i takie tam . Ale boli mnie to
ze jak się spotykamy to jest dobrze ale jak piszemy to mnie olewa nie odpisuje mi i wgle
. Gdy z nią pisze to pisze mi ze nie wie co z nią jest . Czemu. Nie chce być ze mną ostatnio spytała się mnie o czym myślę a ja ze o niej i też się spytałem o czym ona ? A ona ze o nas a ja ze dokładniej i powiedziała ze o tym ze mogli byśmy sprubowac jeszcze raz ale nie chce mnie znowu zranić ;_; i się spytala czy się spotakamy a ja ze pewnie i mieliśmy ustalić kiedy i zmieniła temat i od tej pory mnie znowu olewa . Nie wiem czy to ma sens co napisałem bo jestem na telefonie i jest pozna godzina
ale opisze skrótem o co mi chodzi . A wiec o to co ja mam zrobić bo ja się staram o nią robię wszystko aby wiedziała ze ja kocham żale,y mi na niej i chce być z nią a ona mnie raz olewa raz robi nadzieje i tak w kolko rozmawiałem z nią robiłem wszystko co się da i nic
pomóżcie błagam nie mogę wyczymac bez niej czasami w nocy płacze bo jestem bardzo wrażliwy jak na mężczyznę czuje ze to ta jedyna z która chce być i nie chce innej żadnej nie mogę nawet spojzec na żadna bo nie umiem odrazy o niej myślę wszystko mi ja przypomina
. Co mam robić ??
Podobne tematy
Przepraszam, że zapytam, ale potrzebuję tej informacji do osądu całej sytuacji. Ile macie lat?
obstawiam, że "naście".
Chłopaku szanuj się. Tyle Ci powiem.
Co ty do cholery jesteś chorągiewka? Że jak ona podmucha ty masz się ustawić? Proponuje żebyś dla odmiany Ty powiedział jej że masz dość takiego zachowania i że nie chcesz już z nią żadnego kontaktu. Zobaczysz jak zareaguje - tylko nie pękaj zbyt szybko ( a najlepiej w ogóle).
Jak na mój gust to ona jest Tobą zauroczona - jak się widzicie jest fajnie jest ok, tylko znikasz z horyzontu i dopadają ją myśli, że ona Cię przecież nie chce - stąd olewatorskie zachowanie.