WitchQueen napisał/a:Ojciecpiotr napisał/a:Byli partnerzy to temat dla związków z pewnym stażem a nie dla tych co ledwo się poznali.
Tu się nie do końca zgadzam. Po prostu zawsze trzeba się liczyć, że usłyszy się coś, czego się nie chce słyszeć. Ja rozmawiałam zawsze bez problemu na te tematy, ale też jakoś w techniczne szczegóły nie wiadomo jakie się raczej nie wdawałam, bo to jest po prostu moim zdaniem nieistotne.
Dla mnie jest nie do pojęcia, że facet ją w zasadzie gwałcił, a on była z nim tyle czasu. I czekała sobie spokojnie aż on znowu zacznie i tak cały czas? Przecież to jest jakaś paranoja.
Z jakiego kraju pochodzi ta kobieta?
Pochodzi z Malezji , jest narodowości chińskiej. Mnie też nie mieści się to w głowie że to się stało kilka razy ! Po 1 lub 2 razie powinna powiedzieć że nigdy więcej ! Możliwe że to się działo co któryś raz , nie co każdy.
Lidka_87 napisał/a:Gdy następnym razem to wspomnienie przyjdzie Ci do głowy, powiedz sobie, że właśnie Ty nigdy w ten sposób nie będziesz jej traktował - że właśnie Ty będziesz tym lepszym gościem, który będzie starał się zrozumieć jej potrzeby, będzie wobec niej uczciwy i czuły. Pozwól jej rzucić te wspomnienia w niepamięć
No i nigdy więcej już nie dopytuj o takie rzeczy - mimo, że ciekawość korci nas do poznania takich szczegółów, nie jesteśmy w stanie przewidzieć reakcji naszej głowy na takie informacje 
Od razu powiedziałem jej że nie wyobrażam sobie takiej sytuacji że kobieta krzyczy żebym przestał a ja twardo jadę dalej ... nie mieści mi się to w głowie! Sex ma być przyjemnością dla obojga partnerów a w szczególności dla kobiety !
truskaweczka19 napisał/a:Naszło mnie, że może ona powiedziała Ci to, bo drążyłeś temat i bała się, że będziesz zazdrosny. Powiedz mi, czy gdyby powiedziała Ci, że na tamten moment, gdy była z nim to było jej dobrze, to nie miałbyś tych wyobrażeń? A może faktycznie skrzywdził ją, a ona bała się odejść.. No, ale nie ma sensu tego sobie ciągle wyobrażać, po co?
Odkąd się znamy jeszcze nigdy mnie nie okłamała , i cały czas powtarza że dla niej najważniejsze jest zaufanie. Gdyby powiedziała mi że było jej dobrze nie miałbym z tym żadnych problemów plus dowiedziałbym się jak / co lubi. Byłbym może troszkę zazdrosny ale bez przesady to miłe wspomnienia z przeszłości które ja także posiadam.
Wiesz mam bardzo rozwiniętą wyobraźnie , teraz czasami gdy patrzę na nią , przychodzą obrazy jak płacze i próbuje mu się wyrwać a on nie przestaje ... a mnie to BOLI i to bardzo ech ;/
Wczoraj wieczorem już widziała że coś jest ze mna nie tak , starałem się jak mogłem żeby to ukryć , mówiłem że jestem strasznie zmęczony. Ale i tak próbowała ode mnie wyciągnąć o co chodzi.
Teo napisał/a:Prawda jest taka, że jakby dziewczyna nie chciała to by do tego nie doszło. Ok, mogłoby dojść raz, facet się zagalopował i wyszedł prawie gwałt no, ale kilka razy? I ona z nim była? I nie pieprznęła go od razu po pierwszym razie? To, albo ma specyficzne upodobania seksualne, albo bardzo szybko zapada na syndrom sztokholmski, albo w ogóle ma nierówno pod sufitem...
Z tego co mówiła to jak kogoś bardzo kocha to stara mu się dać wszystko co tylko może ... wszystko ... jakby nie myślała w ogóle o sobie tylko o partnerze.I to jest główny problem. Jakby bała się że jak czegoś odmówi partnerowi to ten ją zostawi.
I to by potwierdzał fakt że przez pół roku z tym gościem tylko raz było jej dobrze. W ogóle to jest dla mnie chore .. gość kończył brał co chciał a potem ją olewał ? Zero przyjemności dla niej po tym jak skończył.
Może powinienem z nią pogadać o tym że bardzo dotknęło mnie to że tamten facet ją praktycznie gwałcił a ona tego nie powstrzymała?