netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Rozwód-nie wiem co robić

19 odpowiedzi8 130 wyświetleńzałożony przez kicia2249, 17.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód-nie wiem co robić

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: Rozwód-nie wiem co robić

Witam, Chciała bym opisać  swoją  historię  bo może  będzie ona przestrogą dla innych. Ponad 4 lata temu rozstałam się z mężem. Ciagle byly awantury, doszło w końcu  do rekoczynów.Jednak ze względu  na dziecko wracaliśmy do siebie. Po pewnym czasie  poznałam innego mężczyzne,myślałam że  coś  się  zmieni w moim  życiu  na lepsze, jakże  byłam  w błędzie. W między  czasie mąż  starał  się uprzykrzyć mi życie  jak się  dało. Nie potrafił  zrozumieć że  między nami koniec. Jak si okazało facet ktorego poznałam lubił  sobie wypić  i to porządnie co chyba do mnie nie docierało. Po kilku wypadach do szpitalu  zrozumiałam że  jest uzależniony  od alkoholu .Chciałam mu pomóc,zglosilam go na leczenie. Udało się, przestał  pić  ale tylko na chwilę  a ja jak ta głupia tkwilam w tym związku. Mój  mąż  to wykorzystał, w pewnym momencie znowu mu uległam ,wróciliśmy do siebie chyba tylko po to aby znowu się  rozstać. Tym ostatnim razem było  najgorzej. Spał  ze mną  a jak wychodzilam do pracy przyprowadzal  inną. Gorzej upokorzyć chyba nie można .Znowu awantura, bicie, policja. Definitywnego rozstanie z mężem .Znowu zwiazalam się  z tamtym mężczyzną,tym razem już  nie pił. Złożyłam pozewo rozwód i mąż  także.Zaczęła  się  walka o dziecko, chodzenie po psychologach.Mąż  stwierdził  że mam problemy emocjonalne, na co pani psycholog że  w sytuacjach w których  czuję się  zagrożona  mogę  być  agresywna .Pytam do cholery, jak ma się  zachować  matka  która musi walczyć  o dziecko. Na szczęście  trafilam na mądrego  sędziego, dziecko zostaje ze mną .Walka z czyjej  winy rozwód ,ja chcę  obopólną a on chcę tylko moją. Po dwóch  latach nerwica i dołek  psychiczny.  W dodatku w obecnym partnerze zero zrozumienia i pomocy.  Ma do mnie pretensje  że  nie godze  się  na rozwód z mojej winy. Stwierdził  że  on dłużej  nie chcę  żyć z mężatką  w dodatku z dzieckiem. Najgorsze co mnie dobiło to to że  syn ciągle  ma nadzieję że  znowu zamieszkam  z jego  tatą.Jak mu powiedziałam że  my tego nie chcemy, stwierdził  że  zniszczylam jego marzenie i że  w takim razie go nie kochamy .Syn ma 8 lat. Zbliża  się  data kolejnej  sprawy, dam mężowi  taki rozwód  jaki chcę. Z obecnym się kilka  dni temu rozstałam. Mam tak zniszczoną  psychikę  że  ciągle  chcę  mi się  płakać .Mam cholerne  wyrzuty sumienia wobec syna i to jest chyba moja pokuta że  chciałam sobie polepszyć  a tylko pogorszylam.

2 Ostatnio edytowany przez betina2 (2013-05-17 06:01:03)

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Kiciu ,
tak to jest, jak nie zalatwi sie jednej sprawy do konca, a rozpoczyna druga. Mowie tu o miotaniu sie ze zwiazku w zwiazek. Poki nie uporzadkuje sie wszystkich spraw z jednym partnerem i emocji z tym zwiazanych nie ma co ladowac sie w nastepne uklady damsko-meskie.
Pokladanie nadziei, ze nastepny partner "bedzie lekiem na cale zlo" jest naiwne i nieodpowiedzialne, najbardziej zas  w stosunku do Twojego dziecka.
Wcale sie nie dziwie, ze syn jest zagubiony i pelen pretensji do Ciebie.
Swoim postepowaniem odebralas mu poczucie bezpieczenstwa i stabilnosci. Pomieszkiwanie z jednym tata, potem drugim,potem powrot zburzylo mu zupelnie swiat, widzenie rodziny.
Poswiecalas duzo czasu i energii na ratowanie z alkoholizmu drugiego partnera. Sadze, ze w tym samym czasie Twoje dziecko stalo raczej na uboczu i nie czulo sie najwazniejsze.
Nie bardzo widze sens w upieraniu sie o formie rozwodu - z wina czy bez.
Z tego co piszsz obydwoje z mezem niezle zdemolowaliscie swoje malzenstwo. Co Ci da upieranie sie o jego winie - tym bardziej, ze w miedzyczasie bylas zwiazana z innym partnerem, co moze byc faktem Ciebie obciazajacym.
Obawiam sie , ze proces bedzie dlugi i burzliwy.
Jezeli moge radzic -  skup sie bardziej na dziecku, jego potrzebach i odbudowaniu jego wiary , ze moze czuc sie bezpieczny i wazny.
Dlugie korowody rozwodowe ( a tak jest w przypadku orzekania o winie) na pewno temu nie sprzyjaja.

3

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

To on chcę  rozwodu  z mojej  winy aby nie płacić  na mnie  kasy.  Ja nie  mam siły  już  tego ciągnąć  i się  kłucić  więc  się  zgodzę  na to co on chcę

4

Odp: Rozwód-nie wiem co robić
betina2 napisał/a:

Nie bardzo widze sens w upieraniu sie o formie rozwodu - z wina czy bez.

Niesłusznie nie widzisz sensu. Kodeks rodzinny i opiekuńczy przewiduje odpowiednie sankcje dla małżonka, który zawinił rozpadu pożycia małżeskiego, gdy wina leży wyłącznie po jego stronie. Chodzi tu właśnie między innymi o alimenty między byłymi małżonkami. Nie jest to więc błaha sprawa i nie warto oddać to walkowerem.

Do autorki:
* Walcz, by sąd nie orzekł winy rozpadu małżeństwa wyłącznie z Twojego powodu
* Skup się ja dziecku, na zapewnieniu mu poczucia bezpieczeństwa, rozwijaj z nim relację. Bo wspomniałaś w tym całym wpisie o synku 2 razy, a on całyczas był świadkiem Twoich burzliwych relacji z mężem i nowym partnerem
* Olej nowego partnera. On jest nic nie wart- jest nieodpowiedzialny i egoistyczny, chce, byś jak najszybciej się rozwiodła a w poważaniu ma konsewkencje dla Ciebie. Ponadto z Twojej wyoowiedzi wynika, że nie jest zbyt serdecznie nastawiony dla Twojego dziecka. Uciekaj przed nim gdzie pieprz rośnie.

5

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Courtney - chodzi o to, ze trudno bedzie udowodnic wylaczna wine meza w sytuacji gdy autorka w tzw. miedzyczasie byla zwiazana z innym partnerem. Nie wiadomo jak sad podejdzie do tego faktu - raczej nie bedzie to na korzysc autorki.
Owszem, orzekanie o winie niesie za soba okreslone skutki, ale jest to proces dlugotrwaly i trzebe posiadac dowody "czarno na bialym", ze wylaczna wina jest po drugiej stronie.

6

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

W tym czasie co ja miałam  innego partnera to mąż  także  był  w innym związku  z kobietą.  To on gdy  ostatnim razem mieszkalismy  razem przyprowadzal  tą  swoją  do domu.,był  na tyle  bezczelny.  Problem jest w tym że  mąż  jest mściwy i manipuluje  ludźmi.  W  Sądzie  stwierdził  że  go zaniedbalam  fizycznie i psychicznie i że  ma  na to świadków  co jest nie prawdą.  Kłamie  jak się  tylko da a ja już  nie  mam  nerw  na to i siły  że  to ja muszę  udowodnić  swoją  niewinność  a on jest  zadowolony .

7

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Wyglada na to, ze czeka Cie dlugi i przykry proces rozwodowy.
W tej sytuacji, gdy beda powolywani kolejni swiadkowie moze to potrwac.
W kazdym badz razie dobrze by bylo miec porzadnego adwokata, sama chyba nie poradzisz.
Moze jednak sprobuj porozmawiac z mezem "na spokojnie" i uda wam sie osiagnac jakis kompromis - w koncu te sadowe perypetie nie sa mile dla zadnej ze stron.
Pozdrawiam B.

8

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Kicia - wspolczuje... przyprowadzal ja do Waszego mieszkania?? to jest jakis obled! i przepraszam co robili? jak ona sie zachowywala ?

9

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Siedzieli oboje ,mieszkałam u niego więc  twierdził  że  może  robić  co  chcę . A co robili to każdy  może  się  domyślać  skoro ja wychodzilam  do pracy.  Raz kazał mi  spać  u jego siostry bo  ona przyszła .Ja to do tej pory się  jej  dziwię, tym bardziej  że  raz nawet przy  niej mnie uderzył .   Byłam  u adwokata ale  to kosztuje  a ja nie mam kasy. Muszę  utrzymać  dziecko i siebie, rachunki same  się  nie  opłacą. Tak więc  jestem na przegranej pozycji.

10

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Kiciu - sprobuj moze przez MOPS . tam prawnicy udzielaja bezplatnych porad prawnych. Mozna tez skontaktowac sie z Centrum Pomocy Rodzinie. byc moze skieruja Cie do prawnikow, ktorzy pracuja w wolontariacie.
Mozesz na swiadka w swojej sprawie powolac kochanke meza - pod przysiega w sadzie bedzie mowic raczej prawde.
Ona zgody na bycie swiadkiem wyrazac nie musi - sad wzywa i tyle.
Najlepiej jednak by bylo jakos sie dogadac z exem, w koncu dla niego to tez nie beda najprzyjemniejsze momenty w sadzie.

11

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Dziś  odbyła  się  kolejna sprawa, tym razem ostatnia.  Zgodziłam się  na rozwód z mojej winy.  Podczas sprawy wysiadła mi psychola i emocje wzięły  górę.  Nie mogłam  słuchać  tych kłamstwa z jego strony i jego pani adwokat.  Zaczęłam ryczeć z tej bezsilności i się  poddałam. I tak czuje się wygrana, osoby na ktorych mi zależy  wiedzą  że  to nie tylko moją wina. Z drugiej strony się  cieszę  bo Sąd  przyznał mi większe  alimenty na co władze mąż  się  bardzo zdenerwował. No cóż,nie bez powodu sędzia  powiedział  że  sporo go będzie  kosztować chęć  uzyskania mojej winy.  Jedno zyskał  drugie stracił .

12

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

ale dlaczego zgodziłaś się na rozwód z Twojej winy? nie mógł być bez orzekania o winie? ja gratuluje Ci w końcu rozwodu bo sama jestem od dwóch dni szczęśliwą rozwódką ale dlaczego z Twojej winy czy mąż miał aż tak dobrego adwokata?

13

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Wg. mnie zrobiłaś bardzo niemądrze. Teraz właściwie do końca życia możesz być skazana na niego i sądzę, że Twój były może jeszcze wykorzystać tę sytuację.

14

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Może  i niemądrze,ale mam to już za sobą. Kolejnej sprawy już  bym nie przerzyła  chyba.  I  tak wykończył mnie  nerwowo.  Jakiś czas temu źle się czułam i miałam duszności, lekarz stwierdził  u mnie  silną nerwice   depresję .

15

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Chyba wiekszej głupoty to nie mogłam zrobić godząc się na ten rozwód z mojej winy.Chciałm to szybko zakończyć a teraz wychodzi mi to bokiem. Teraz mój były małużonek sprytnie wykorzystuje to przeciwko mnie. Ech,życie...

16

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

kicia jak on to wykorzystuje? Chce Ci odebrac syna?

17

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Wyslij pismo procesowe ze nie zgadzasz sie na rozwod ze swojej winy. Opis nacisk psychiczny na Ciebie na sali. Uwierz, lawnicy sie do tego przekonaja bo nie jedno widzieli. Nie ma znaczenia co mowi maz i adwokat bo decyzje podejmuje sad. Wogole nie musisz podejmowac polemiki na sali tylko odpowiadac na pytania. Jesli nie bylo swiadkow i masz zdanie odrebne to jak najbardziej rozwod z orzeczeniem obopolnej winy. I taki wniosek szybko zloz.

18

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

Mój ex w niedalekiej przyszłości chce zacząć budować dom.Stwierdził że w związku z tym nasz syn będzie mógł z nim zamieszkać bo będzie miał lepsze warunki niż ja. Mieszkam z synem w kawalerce. Nie dociera do niego że pieniądze to nie wszystko. Dodatkowo dostałam wezwanie na sprawe o rozdzielność majątkowom. Pozew który złożyła jego adwokat wyprowadził mnie z równowagi(otrzymałam kopie z Sądu) Same kłamstwa i oszczerstwa wobec mojej osoby. Składam skarge na tego adwokata. Poza tym ciągle coś wymyśla,robi wszystko aby mi życie uprzykrzyć. Szkoda mi tylko syna.

19 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-10-30 09:58:07)

Odp: Rozwód-nie wiem co robić

To co napiszesz ma taka sama wage dla sadu jak Twoje zeznania i tamtej strony wiec zawsze mozesz odpowiedziec. Kto powiedzial ze objetosc akt to ma byc 1 teczka. Pisz co uwazasz i slij do sadu. Jesli natomiast sie poddasz to sama z wlasnej winy przegrasz. Ja mialem sprawe o wspolwlasnosc jak bylem mlodym chlopakiem. Adwokat strony przeciwnej mnie zastraszal za kazdym razem przed i po srpawiem na sali, mnie to jeszcze bardziej mobilizowala (rowniez do pisania). W prostej sprawie powstaly 2 grube tomy akt, i pod koniec adwokat przestal sie pojawiac. Bylo mu wstyd za to ze przegrywa. Oni nie maja jakiegos poczucia wstydu, ludzi traktuja przedmiotowo wiec nie powinnas sie przejmowac. Zawsze mozesz napisac co uwazasz, przedstawiec swoja wersje na pismie do sadu co ma taka sama wage jak bezposrednie zeznania. Mozesz zwrocic uwage na klamstwa strony przeciwnej. Zastanawiam sie tez czy na sprawie o rozdzelnosc majatkowa nie powiedziec ze rozwod sie toczy i ma byc podzial majatku i prosic o odroczenie albo wyznaczenie bieglego o oszacowanie wkladu i majatku? Moze sie warto poradzic jakiegos prawnika. Bo dla mnie to jakis absurd. Ma dojsc do podzialu majatku w wyniku rozwodu z winy meza a nie w wyniku rozdzielnosci majatkowej. Co mozna rozdzielic? Pensje po wyroku o rozdzielnosci? Zupelnie nie rozumiem? Moze chodzi o to, ze wtedy nie uzyskasz alimentow na siebie, bo rozwod bedzie w obecnosci rozdzielnosci majatkowej i wtedy z winy meza nie uzyskasz alimentow bo byla rozdzielnosc przed rozwodem? Powiedz to wszystko i pros o odroczenie do rozwodu lub oddalnie wniosku w calosci z uwagi na dobro dzieci, swoje kierujac sie faktem prawdopodobnego rozwodu z winy meza i checi ukrywania majatku. Rownie dobrze mozesz kogos poprosic o pomoc i razem lub sama napisac to wszystk w pismie do sadu (2 egzemplaze poleconym).

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Rozwód-nie wiem co robić

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026