Hej!
Piszę do Was, bo męczy mnie jedna sprawa.
Mam faceta, który mieszka ode mnie prawie 200km. Od jakiegoś czasu zdarza mu się często wychodzić na piwo z kumplami. Nie upija się, ani nic.. są to z reguły max. 4 piwa.
Martwi mnie ta sprawa, ponieważ dochodzi do tego, że są to wypady 4-5 razy w tygodniu..boję się, żeby zbyt się w to nie wciągnął.. Nie wiem czy ma skłonności do nałogów... myślę, że każdemu z nas o nas samych jest to trudno stwierdzić..
Co o tym sądzicie?
Czy zbyt bardzo panikuję?