byłam w zwiazku z pewnym facetem fakt akceptowal dwojke dzieci ktora mam ale nie bylo nam lekko ;(, ja nie pracuje zyje tylko dzieki almentom wynajmuje mieszkanie zaplacilam mieszkanie a moj partner z pobieranych dniowek kupowalismy zywnosc itd , w tym miesiacu mial on zaplacic za mieszkanie a ja z alimentow mialam dysponowac aby starczylo na jedzenie tyle ze od 3 dni zaczol chlac co i wiecej razy sie zdarzalo ze naduzywal alkoholu to jak mial wrocic do dopu po pracy dnia 10 maja tak nie wrucil ostatnia rozmowe telefoniczna miala miejsce o ogodz 16 jak mial byc za 35 min z tym ze po glosie słychac bylo ze jest wciety potem echo nie bylo go godzine itd nie odbieral telefonow i ma jescze jakies pretensjie do mnie:( , wypomnial mi ze wiecej wydal w tamtym miesiacu na jedzenie niz ja wydalam na mieszkanie i ze mi nie zaplaci boje sie co zrobic w poniedzialek mam zaplacic za mieszkanie a nie mam od kogo pozyczyc a alimenty dostaje dzieci dopiero 15 ;( bardzo sie boje najbardziej bym poszla do pracy ale mam malutkie dziecko i niemam komu zostawic ani mamy ani ojca niemam , babcia mi tylko zostala co jest schorowana i musze tez jej pomagac ;( nawet kolezanek niemam bardzo mi sie chce plakac ze w nikim nie mam oparcia;( pisze bo niemam komu sie wyzalic naprawde przepraszam was ze tak sie rospisalam ale czasami niemam sily na nic robie to zmysla o dzieci ale los bezprzerwy mi klody daje coraz wieksze pod nogi;(
Edytowałam tytuł, ponieważ poprzedni był wulgarny i tym samym naruszał regulamin. Moderatorka Anemonne