Porzucona36 ... bardzo mi przykro,wszystkie znamy ten ból. Macie dziecko.. Spędziłaś z nim lata. Boli. Mogę tylko spróbować Cię wesprzeć. To uczucie,że on jest szczęśliwy z inną,a był z Tobą. Tylko kobiety,my na prawdę nic nie możemy zrobić. Co do żon.. a może gdybyście zawalczyły? Gdybyś mu pokazała,że boli Cię,ale umiesz bez niego żyć? Potrafisz dobrze zająć się dzieckiem,zadbała bardzo o figurę - np ćwiczyła z Ewą Chodakowską,bezpłatnie,zadbała o wygląd - to wzrokowcy, trafi go,jak zobaczy,że nagle jego była żona rozkwita,kontaktujesz się z nim? Ogranicz to tylko do kontaktu w sprawie dziecka. Poszła na terapię... takie fora nie pomagają tak jak terapia,tam będziesz rozmawiała z Panią/Panem... Dawno się rozstaliście? Gdybyś poświęciła się córce i rozwojowi,zapełniła sobie czas,zainwestowała w siebie. Wiem,znam to,że wydaje Ci się to bez sensu... bo on Cię nie kocha i nie wróci, jest mu z nią dobrze. Ale to Ty masz pierwszeństwo do męża. Zobacz, jeśli pokażesz mu,że jesteś silna i nie wróci.. przykro mi, tak boli,że nie ma słów,musisz żyć bez niego,zająć się córką,mieć nadzieję.. a może kiedyś... a jeśli będzie chciał wrócić? Bo zobaczy piękną,mądrą kobietę,która odżyła po rozstaniu z nim,nie robi mu pretensji,pokażesz mu,że masz godność i nie ma powrotu od tak,musiałby bardzo się postarać ? Są dwa wyjścia. Nie zatrać siebie.. choć wiem,że kiedy nie ma sensu... samemu dla siebie nie chce się. Ale Ty masz córeczkę.
Bags- racja,my dla nich jesteśmy nikim. Wspomnieniem. Sentymentem. O ja,boli,nie ? Ale co nas to już obchodzi, odeszli,jeśli nie da się nic zrobi,to niech im się układa... nic nie zrobimy,żeby bolało mnie. Niech to się wykrwawi i umrze. Rok,dwa,najdłużej słyszałam 3. Ja chcę zabić swoje uczucie do tego pana. Nie chcę dawać mu skarbu,z którego on robi śmiecia.