netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

78 odpowiedzi16 689 wyświetleńzałożony przez Zraniona3991, 11.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

1

Temat: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Witam.
Mój problem polega a tym, że szukam sposobu na zemstę.
Pewnie jakieś 85% ludności stwierdzi, że to chory i dziecinny pomysł, jednak mi na tym bardzo zależy.
Byłam z chłopakiem 2 lata. Przez rok on wyjeżdzał za granicę a ja zamiast cieszyć się życiem jak reszta równiesników, grzecznie na niego czekałam. Byliśmy bardzo zakochani, każda chwila, że sobą była bardzo ważna. W przyszłym roku plaowaliśmy ślub. Taki był dla mnie ważny! Nie wyobrażałam sobie życia osobno. Po 2 latch związku zaczeliśmy się częściej kłócić, jednak za każdym razem szybko sie godziliśmy aż do momentu gdy pojawiła się ONA!
Po pewnej kłótni, pojawił sie z nią na imprezie na której i ja byłam. Dokładnie wiedział, że tam będę, więc byłam pewna, że chce wzbudzić tylko moją zazdrość. Może tak też wtedy było. Parę dni później napisała do mnie, że i tak on będzie jej. Że z nią będzie szczęśliwszy. Doszło do tego, że nawet ją prosiłam, żeby zostawiła go w spokoju. Ona jednak zaczeła swoją grę... Najpierw wydzwaniała do niego, żeby np. ją tylko gdzieś zawiózł, jako kolega, później zobaczyłam SMSa w jego telefonie, że przeprasza go za to, że go pocałowała. Mój ukochany tłumaczył się a ja wybaczałam. Następnie zaczynał mnie okłamywać... Niby jedzie do kolegi, a tak na prawdę był u niej. Pewnego dnia zerwał, że mną po 2 latach dla niej.
Ja i ONA zupeełnie się od siebie różnimy. Ja jestem typewm towarzyskiej ,wesołej dziewczyny. Podobno dość ładną. I to własnie taką mnie pokochał. Ona jest typem kujona. Nie należy tez do ładnych dziewczym. Dlatego nie mam pojęcia dlaczego wybrał ją!
Mnejsza o to, teraz najważniejsze dla mnie jest jak się odpłacić tej dziewczynie. Bardzo proszę o jakieś rady!
To dla mnie bardzo ważne! Wiem tylko o niej jak się nazywa, w jakim mieście mieszka i w jakim studiuję i ile ma lat. Znalazłam ją też na facebooku. Nic po za tym o niej nie wiem hmm. Za każdą radę, będę bardzo wdzięczna!

2

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Ten Twoj chlopak to ma jakies orzeczenie lekarskie o 'niepelnosprawnosci umyslowej', nie wiem moze jest ubezwlasnowolniony?

Bo widze tylko Ciebie i ja, moze sie jakos dogadacie co do opieki nad nim.
Tydzien Ty, tydzien ona.


A jak chcesz jej dowalic to nie wiem, moze powiedz jej ze jest brzydka tongue

3

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Moim zdaniem ból Cie zaślepia w tym momencie. Pragniesz zemsty ale to Ci nic nie DA. ODpuśc odetnij się może on zatęskni i wróci. Zajmij się sobą. Powiedzmy żę się zemścisz na niej w jakimś tam sposób. Może poczujesz złudną satysfakcję ale ona minie i zostaną wyrzuty sumienia. I myślisz, że jak się dowie, że się mściłaś to wróci? Co chcesz właściwie osiągnąć? Zemsta to zły pomysł który Ci zada tylko dodatkowy ból. Odpuść

4

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Bardzo prosiła bym o jakieś poważniejsze odpowiedzi.
On ma prawo wyboru. I wybrał JĄ!
A że mną urwał kontakt całkowicie.
To było parę miesięcy temu, ale nadal boli.
I chę się odegrać.

5

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Parę dni później napisała do mnie, że i tak on będzie jej.

Wow co za tupet!

Nie wiem czy zemsta da Ci cokolwiek... na pewno nie pozwoli Ci się z tym pogodzić. Ja zemstę uważam za prymitywne zachowanie, takie bez kultury... Racja laska Ciebie właśnie w ten sposób potraktowała, ale odwdzięczając się tym samym tylko zniżysz się do jej poziomu. Pokaż, że jesteś więcej warta. Zajmij się sobą, szukaj nowego chłopaka, jak już będziesz na to gotowa.

Oczywiście zrobisz jak chcesz! Nie wiem jak można się zemścić. Gdybym ja miała to zrobić, to pewnie ułożyłabym sobie jakąś ładną wiązankę, pojechała do jej domu i wykrzyczała jej to w twarz. Ale czy to miałoby jakikolwiek sens... tak jak mówiłam, robiąc takie rzeczy można się łatwo ośmieszyć, a wtedy Ty wyjdziesz na tą głupszą.

6

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Mój problem polega a tym, że szukam sposobu na zemstę.

Słusznie napisane, to własnie Twój problem.
Ile masz lat, 16?
Ojej, ona mi zabrała chłopaka, jakie to okropne! Zemszczę się, zabiorę jej kredki! Litości...


Zemsta jeszcze nikomu w niczym nie pomogła.
Zamiast obsesyjnie o tym myśleć, zajmij się lepiej swoim życiem, kto wie, może odkryjesz w sobie jakieś super zdolności, talent, znajdziesz fascynujące hobby.

Każdy ma prawo do wyboru z kim chce być. Twój ex wybrał i tyle. Chec dokopania komukolwiek w tej sytuacji jest dziecinna i zwyczajnie głupia. Proszę, dorośnij!

7 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-11 17:18:31)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Masz na niego akt własności? Piszesz jakby należał do Ciebie. Chcesz się zemścić na kimś kto najmniej w tym zawinił. Chcesz jej zaszkodzić bo okazała się lepsza od Ciebie? Miej pretensje do swojego faceta i do siebie. Do niego o to, że mimo deklaracji o miłości i ślubie zostawił Ciebie. Do siebie, że nie byłaś atrakcyjniejsza od niej.
Dziewczynie podziękuj za to że zabrała takiego faceta sobie bo Ciebie puściłby kantem nie teraz to po ślubie.

8

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Co o niej myślę już raz jej powiedziałam.
A ona tylko poskarżyła się mojemu eks i na żywo nie była już taka mądra.
Ja już go nawet nie chce, niech sobie bierzę.
Żyję już właśnym życiem, mam duzo więcej znajomych niż wcześniej.
Ale, żeby zamknąć już tamtą sprawę ostatecznie, chce żeby i ona zacierpiała.

9

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Żyję już właśnym życiem, mam duzo więcej znajomych niż wcześniej.
Ale, żeby zamknąć już tamtą sprawę ostatecznie, chce żeby i ona zacierpiała.

Czyli nie żyjesz własnym życiem - gdyby tak było, miałabyś ich oboje w dupie.
Mowie Ci, daj sobie spokój, bo jak tak dalej pójdzie, to te Twoje zemsty się obrócą przeciwko Tobie.

10

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Może ją otruj albo spal jej dom. Przepraszam ale nic okrutniejszego do głowy mi nie przychodzi.

Mam nadzieję, że nie jesteś na tyle głupia by to co napisałem wyźej traktować poważnie.

11

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

On ma prawo wyboru. I wybrał JĄ!

No właśnie, dlatego nie rozumiem, czemu obwiniasz ją. Przecież to była JEGO decyzja.

12

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Moim celem założenia tutaj konta nie było to, żebyście mnie oceniali.
Tylko pomogli i o to własnie proszę....

13

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Mszcząc się na tej dziewczynie, pokażesz że jesteś "słaba". Pokażesz, że nie radzisz sobie z emocjami i poczuciem "przegranej". Właśnie zajęcie się swoim życiem, ułożenie sobie go i bycie szczęśliwym, lepiej pokazałoby i jej i jemu, że jesteś ponad to. To najlepsza "zemsta".

14

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Jak mamy Ci pomóc? Ojciecpiotr już podsunął Ci kilka sposobów zemsty, nie widzę innej drogi pomocy w tym, co chcesz osiągnąć... Poza tym ciężko jest pomóc komuś, czyje zachowanie i motywy są naprawdę... no, mocno nierozsądne i oderwane od rozumu, za to kierowane całkowicie emocjami.

15

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Nie jestem przychopatką, żeby jej dom podpalać. Chodzi mi o mniej drastyczne metody.
Nie pokazuję im, że jestem słaba. Wręcz przeciwnie, uniosłam się honorem. I nie odzywam się do nich od prawie pół roku!
Ale nie moge patrzeć na tą dziewczynę. Odebrała mi ona moje szczęście! I nie chcę, żeby było to bezkarne!

16 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2013-05-11 17:40:00)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Moim celem założenia tutaj konta nie było to, żebyście mnie oceniali.
Tylko pomogli i o to własnie proszę....

Sorry, ale ja nie będę wymyślała planu zemsty, bo to płytkie, dziecinne i głupie.
Twój facet miał i ma wolny wybór, odszedł, bo tak mu się podobało, NIC z tym nie zrobisz.
Mszcząc się, jak obrażone male dziecko sprawisz jedynie, ze inni ludzie przestana Cie szanować i nie będą Cie traktowali poważnie.

Niemniej jednak, masz wyżej ironiczne rady Ojcapiotra, jeśli jesteś aż tak zdesperowana, skorzystaj z nich.

Zraniona3991 napisał/a:

Nie pokazuję im, że jestem słaba. Wręcz przeciwnie, uniosłam się honorem. I nie odzywam się do nich od prawie pół roku!
Ale nie moge patrzeć na tą dziewczynę. Odebrała mi ona moje szczęście! I nie chcę, żeby było to bezkarne!

Nie rozumiesz... Mszcząc się, pokażesz im, ze Cie to dotknęło - ze nie potrafisz dojść do siebie po tym wszystkim. Ze nadal myślisz o nim. To nie będzie zemsta, to będzie Twoja kompromitacja...

17 Ostatnio edytowany przez bags (2013-05-11 17:40:55)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Witaj,

Choc mam podobny aczkolwiek zgola odmienny uklad do Twojego i posiadam "akt wlasnosci" big_smile /moze raczej prawo wlasnosci smile/ na swoja juz eks partnerke Jak mawia Ojciecpiotr, to w calej okazalosci zgadzam sie z tym:

Ojciecpiotr napisał/a:

Masz na niego akt własności? Piszesz jakby należał do Ciebie. Chcesz się zemścić na kimś kto najmniej w tym zawinił. Chcesz jej zaszkodzić bo okazała się lepsza od Ciebie? Miej pretensje do swojego faceta i do siebie. Do niego o to, że mimo deklaracji o miłości i ślubie zostawił Ciebie. Do siebie, że nie byłaś atrakcyjniejsza od niej.

jak i moich przedmowcow wypowiedziami.

Na dokladke powiem tylko tyle, ze mscic sie to strata czasu a przyjdzie jeszcze taki czas, ze jemu i jej za ten "gest" z nawiazka podziekujesz.
A apropo jeszcze tego, to faktycznie

 
Dziewczynie podziękuj za to że zabrała takiego faceta sobie bo Ciebie puściłby kantem nie teraz to po ślubie.

wreczajac spory bukiet roz i skrzynke przedniej wodeczki. Mowie calkiem serio.

18

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

O już wiem! Wyślij jej paczkę z krowim łajnem smile Kiedyś słyszałam,że ktoś tak zrobił swojemu "przyjacielowi" Hahahaha

19

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Chcesz się zemścić? No to OLEJ ich ciepłym moczem. Niech sobie spadają na drzewo, a Ty żyj swoim życiem. Widać, że oboje warci są siebie, a Ty dzięki temu znajdziesz sobie naprawdę wartościowego chłopaka, który i doceni i Ciebie i nie da wleźć sobie na głowę jakiejś psiapsiółce. Powodzenia smile

20 Ostatnio edytowany przez Ojciecpiotr (2013-05-11 17:44:58)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Trixi89 napisał/a:

O już wiem! Wyślij jej paczkę z krowim łajnem smile Kiedyś słyszałam,że ktoś tak zrobił swojemu "przyjacielowi" Hahahaha

Pomysł świetny tylko kto bardziej się ubabrze gównem? Podejrzewam, że jednak nadawca przy robieniu paczki.

21

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Nie jestem przychopatką, żeby jej dom podpalać. Chodzi mi o mniej drastyczne metody.
Nie pokazuję im, że jestem słaba. Wręcz przeciwnie, uniosłam się honorem. I nie odzywam się do nich od prawie pół roku!
Ale nie moge patrzeć na tą dziewczynę. Odebrała mi ona moje szczęście! I nie chcę, żeby było to bezkarne!

Ale to już jest bezkarne, bo on nie jest z Tobą, nie wrócił i nie wróci. A po "czymś takim" jak planujesz, to wyjdziesz właśnie na "słabą". Ona poczuje że właśnie z Tobą "wygrała", bo ty złamałaś się i nie jesteś w stanie znieść jej szczęścia, sama będąc wciąż nieszczęśliwą.
Ignorowanie, jest najlepszą formą zemsty...nie danie komuś poczucia wygranej. Pokazanie swojej klasy i pewności siebie.
Mszcząc się, tym bardziej na dziewczynie która mogła nie wiedzieć nawet, że on ma kogoś... nie jest dobrym pomysłem.

22

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Mszcząc się, tym bardziej na dziewczynie która mogła nie wiedzieć nawet, że on ma kogoś... nie jest dobrym pomysłem.


Doskonale wiedziała, że kogoś ma.

23

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Ojciecpiotr napisał/a:
Trixi89 napisał/a:

O już wiem! Wyślij jej paczkę z krowim łajnem smile Kiedyś słyszałam,że ktoś tak zrobił swojemu "przyjacielowi" Hahahaha

Pomysł świetny tylko kto bardziej się ubabrze gównem? Podejrzewam, że jednak nadawca przy robieniu paczki.

Technika Ojcze, technika jest ważna! Plastikowy woreczek i wszystko pójdzie gładko smile

24

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Hahahha. Matko, dziewczyno on sam ją wybrał. Ona Ci NIC nie zabrała.
Lepiej jego ukarz jak już chcesz kogoś.
I tak serio, co Ty jej możesz niby zrobić? Jeśli nie jesteś psychopatką to możesz jej naskoczyć.
Niczym jej nie zranisz. Możesz gadać co chcesz w jej oczach to ona jest wygraną. Bo ma jego a Ty chociaż ponoć ładniejsza nie masz.

25

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Ale nie moge patrzeć na tą dziewczynę. Odebrała mi ona moje szczęście!

Twój problem polega na tym, że nie rozumiesz jednej rzeczy. Nikt nie odebrał Ci Twojego szczęścia. Twoje szczęście samo odeszło, na własnych nóżkach, ponieważ nie chciało już być Twoim szczęściem.

26

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Mszcząc się, tym bardziej na dziewczynie która mogła nie wiedzieć nawet, że on ma kogoś... nie jest dobrym pomysłem.


Doskonale wiedziała, że kogoś ma.

Ok, ale to on wybrał. Nie zniżaj się do jego poziomu, bo zobaczysz że to Ty wyjdziesz na tą "złą", nie ona.
Zemsta nie da Ci takiej satysfakcji, jak uwolnienie się od całej tej sprawy i bycie ponad tym.

27

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

o rany..
przecież to nie ona Ci go odebrała, tylko on zmienił zdanie z którą chce być.
a zemsta jak wyżej .. pokaże tylko że nadal Cię to strasznie męczy i że sobie zwyczajnie nie radzisz.
ale i tak tego dzisiaj nie pojmiesz smile może za kilka lat.

28 Ostatnio edytowany przez tabletka96 (2013-05-11 18:07:05)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Wiesz co boli najbardziej? Obojętność. Trudne,bo korci Cię,żeby on cię zauważył, ona dostała. Ale to nie ma sensu. Bądź obojętna,postaraj się nie rozmawiać na jego temat z waszymi wspólnymi znajomymi,udaj,że straciłaś nim zainteresowanie. Ona też to zauważy !Nie wdawaj się z nią w dyskusję smile Życz powodzenia smile

Pomyśl,że minęło już pół roku od Waszego rozstania. Robiąc dzikie akcje będzie Ci wstyd. Zachowaj się z klasą. Ludzie tu mądrze piszą,on cię zostawił,a nie ona. Zostaw ją w spokoju. Dokop facetowi, tracąc nim zainteresowanie,zrywając kontakt. Po pół roku odczuje.

29

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
tabletka96 napisał/a:

Nie wdawaj się z nią w dyskusję smile Życz powodzenia smile

...i żeby w jej przypadku też zmienił zdanie big_smile wink
Na prawdę żadna inna zemsta nie ma sensu .

30

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

jak ja spotkasz to sie usmiechnij i powiedz ze zyczysz jej szczescia bo rodzice od malego uczyli Cie ze zawsze oddaje sie zużyte zabawki tym, którym gorzej się powodzi :-D

31

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
natalka2013 napisał/a:

jak ja spotkasz to sie usmiechnij i powiedz ze zyczysz jej szczescia bo rodzice od malego uczyli Cie ze zawsze oddaje sie zużyte zabawki tym, którym gorzej się powodzi :-D

Taaa, dary, dary losuuu...

32

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Oooo to co Natalka poradziła, na pewno wykorzystam smile
Dzięki big_smile

33

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Trochę to dziecinne, ale cóż... skoro poprawiłoby Ci samopoczucie, to czemu nie wink
Lepsze to, niż planowanie zemsty.

34

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Zawsze mnie fascynowały dziewczyny, które za rozpad związku winiły tą drugą. No bo ona taka zła, ukradła mi chłopaka, a on biedny, bezwolny nie umiał powiedzieć "nie", po prostu go siłą zmusiła do odejścia... Dziewczyno, a może by tak zacząć brać odpowiedzialność za własne życie? Najłatwiej zwalić winę na innych, a tak naprawdę 90% rzeczy, które się wokół Ciebie dzieją są Twoją zasługą. I co, tak szczerze z ręką na sercu powiedziałabyś, że jesteś idealna i bez skazy? Z jakiegoś jednak powodu Twój chłopak odszedł. Najprawdopodobniej dlatego, że wolał ją od Ciebie. Popracuj nad sobą i zajmij się własnym życiem. Taką dziecinną "zemstą" niczego nie osiągniesz poza totalnym skompromitowaniem się, pokazaniem na jak niskim poziomie jesteś oraz utwierdzeniu Twojego chłopaka w przekonaniu, że bardzo dobrze zrobił rozstając się z Tobą. I nie miej wątów, że ludzie Cię tu oceniają. Piszesz na publicznym forum, które służy do dyskusji i każdy ma tu prawo wyrazić swoją opinię. Nie podoba się to wynocha, znajdź sobie stronę z poradami "jak się zemścić na dziewczynie, która okazała się lepsza ode mnie i dlatego mój chłopak do niej odszedł".

35

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

żal mi Ciebie, bo nie rozumiesz podstaw, to Twój facet dał ciała, dosłownie i w przenośni. Mógł jej powiedzieć, spadaj, ale tak nie zrobił. to na nim jak już powinnaś się mścić. Ja tam nie nazywałabym faceta, który mnie w dupę kopnął, moim szczęściem

36

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Jedynym sposobem "zemsty" w tej sytuacji jest znalezienie sobie nowego faceta, chodzenie z podniesionym nosem i przekonanie, że właśnie znalazłaś swoje szczęście.

Dziewczyno, nie ma sposobów zemsty, które dałyby się przeprowadzić w takiej sytuacji. Albo nie są zgodne z prawem, albo sprawią, że zrobisz z siebie kretynkę. Ty jej nie możesz zrobić nic (zgodnego z prawem), żeby ona cierpiała. Jakiekolwiek próby ośmieszenia jej poskutkują tylko tym, że Twój eks i ona się mocniej przytulą i porozmawiają o tym jak to dobrze, że on teraz ma ją a nie tą wariatkę, która teraz świruje.
Minęło pół roku. Chcesz im pokazać, że nadal Ci zależy, że nie możesz się pogodzić z rozstaniem? Toż to tylko pogłębi jej satysfakcję (o ile w ogóle jakąkolwiek satysfakcję miała). I powtórzę za poprzednimi wpisami: ona Ci nic nie odebrała! To Twój chłopak, z jakiś powodów, wybrał ją.

37

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

po co się mścić? jedyne co osiągniesz to zostaniesz wrogiem

38

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Ja tam Cię rozumiem, całkiem niedawno też miałam takie rozkminy. Ba, były już całkiem poważne plany... Tyle, że obiekt tej niedoszłej zemsty zwiał do innego miasta. Mnie również wydawało się to wtedy jedynym rozsądnym wyjściem, nie mogłam przetrawić, że świat jest taki niesprawiedliwy i chciałam chociaż w tym jednym przypadku sprawiedliwość wymierzyć (tak,tak, leczę się tongue)... Znalazłam sobie nowe szczęście i minęło jak ręką odjął smile A już w ogóle, gdy "obiekt" przeprosił.
Spróbuj pomyśleć w ten sposób: karma is a bitch. Chłopak teraz może równie dobrze odejść od niej gdy pojawi się "nowy model". Albo ona od niego - nie zdziwiłabym się, gdyby wtedy do ciebie przyszedł i błagał o przebaczenie tongue

39

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
kaisa_malene napisał/a:

"jak się zemścić na dziewczynie, która okazała się lepsza ode mnie i dlatego mój chłopak do niej odszedł".

A skąd wiesz, że lepsza? Według mojej opinii to jedynie lepsza ale manipulantka. Nie dziwę się autorce bo poniżyła się sama przed sobą prosząc tą #@$%^#$ aby zostawiła jej faceta w spokoju, a ta celowo i bez ogródek jej go odbiła. Takie żmije nalezy wyplewić wink Rozumiem autorkę, jej zal i gorycz za utraconymi latami i to z powodu tej kobiety. Tak, facet też jest winny ale 70% winy przypisałabym tej panience. Moze to taki sposób na wyjście z kompleksów? Potraktuj to w taki sposób, że brzydsza, głupsza itp itd potrzebowała odbic faceta tak zajebistej dziewczynie jak Ty, aby podnieśc swoją samoocenę. Ty idź z uniesiona głową i ciesz się, że z nim nie jesteś. Manipulantek jest na świecie wiele ikiedyś, jakieś 20 lat po slubie świetnie wygladajaca żmijka mogłaby go zapragnąć. Skoro uległ mało atrakcyjnej pannie to pieknej tym bardziej.

Uszy do góry, jesteś świetna i nie potrzebujesz zemsty, aby się dowartościować i poprawić sobie humor. Uwierz mi wink

40

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Najlepszą zemstą jest bycie szczęśliwą bez niego!

41 Ostatnio edytowany przez Endar Spire (2013-05-12 00:22:44)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
SzaraMyszka20 napisał/a:

ale 70% winy przypisałabym tej panience

Nie do końca mi pasuje, że tak to widzisz, gdyż usprawiedliwiasz chłopaka robiąc z niego niewiniątko, które biedne zostało uwiedzione.
Ja uważam, że 100% winy leży po stronie chłopaka, gdyż on ma swój rozum. Rozumnego faceta nie uwiedzie nawet najpiękniejsza kobieta świata, jeśli ten facet już kogoś ma. Facet, który kocha, szanuje, jest lojalny, wierny... nie odejdzie od swojej wybranki tylko dlatego, bo przyszła inna i poświeciła mu cyckami, no litości!

Zwalając winę na tą lalunię dajemy niejako przyzwolenie na zdrady, bo przecież zawsze można na upartego powiedzieć "ale to tamta osoba mnie uwiodła! To nie moja wina!"

Bądźmy szczerzy... facet mógł zwyczajnie olać tą siksę i zostać ze swoją wybranką, ale zdecydował inaczej i wsio. Tu nie ma co roztrząsać winy panienki, bo na jej miejscu mogła być każda inna. W całej tej sytuacji jest ona najmniej winna. Wręcz przeciwnie... jak już tu ktoś zauważył powinna dostać nagrodę za zdemaskowanie skłonności faceta do zdrady. Lepiej teraz, niż później. Autorka wzięłaby ślub, a po paru latach by się okazało, że jej mąż ugania się za małolatami po imprezach... lepiej, że go z tymi skłonnościami zdemaskowała teraz... autorka ma szansę znaleźć sobie kogoś wartościowszego...

I tak jak ktoś tu też zauważył. Najlepszą zemstą jest bycie szczęśliwym. Ich "związek" się pewnie lada moment rozwali, bo nie wierzę, że na takich fundamentach może powstać coś sensownego. Autorko... znajdź sobie kogoś, pokaż, że potrafisz być szczęśliwa... zaboli to zarówno ją jak i Twojego byłego, tym bardziej kiedy ich związek się rozpadnie, były wróci z podkulonym ogonem, a Ty z dumą odpowiedz "spier..." i to będzie najpiękniejsze zakończenie tej historii.

42

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Nie jestem przychopatką, żeby jej dom podpalać. Chodzi mi o mniej drastyczne metody.
Nie pokazuję im, że jestem słaba. Wręcz przeciwnie, uniosłam się honorem. I nie odzywam się do nich od prawie pół roku!
Ale nie moge patrzeć na tą dziewczynę. Odebrała mi ona moje szczęście! I nie chcę, żeby było to bezkarne!

To nie będzie bezkarne uwierz w karmę. Karma wraca. Uwierz mi, będzie ona bardziej cierpieć, mimo że teraz nic nie widać, ale życie jest tak zawiłe, że u Ciebie pojawi się słońce a u niej burza z piorunami. Jeszcze Cię bedzie przepraszać, za to co zrobiła, nigdy budowanie szczęscia na nieszczesciu innej osoby, nie jest prawdziwym szczesciem.

43 Ostatnio edytowany przez rockwoman7 (2013-05-12 12:18:54)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
SzaraMyszka20 napisał/a:
kaisa_malene napisał/a:

"jak się zemścić na dziewczynie, która okazała się lepsza ode mnie i dlatego mój chłopak do niej odszedł".

A skąd wiesz, że lepsza? Według mojej opinii to jedynie lepsza ale manipulantka. Nie dziwę się autorce bo poniżyła się sama przed sobą prosząc tą #@$%^#$ aby zostawiła jej faceta w spokoju, a ta celowo i bez ogródek jej go odbiła. Takie żmije nalezy wyplewić wink Rozumiem autorkę, jej zal i gorycz za utraconymi latami i to z powodu tej kobiety. Tak, facet też jest winny ale 70% winy przypisałabym tej panience. Moze to taki sposób na wyjście z kompleksów? Potraktuj to w taki sposób, że brzydsza, głupsza itp itd potrzebowała odbic faceta tak zajebistej dziewczynie jak Ty, aby podnieśc swoją samoocenę. Ty idź z uniesiona głową i ciesz się, że z nim nie jesteś. Manipulantek jest na świecie wiele ikiedyś, jakieś 20 lat po slubie świetnie wygladajaca żmijka mogłaby go zapragnąć. Skoro uległ mało atrakcyjnej pannie to pieknej tym bardziej.

Uszy do góry, jesteś świetna i nie potrzebujesz zemsty, aby się dowartościować i poprawić sobie humor. Uwierz mi wink

Zgadzam sie, wszyscy pisza o tym gościu, ale taka jest prawda JAK SUKA NIE DA, PIES NIE WEŹMIE.

Baby to podstępne manipulantki, żeby zdobyc własny cel, posuną się do wszystkiego.

44

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Nie koleżanko, żadnej zemsty, bo trochę żenua. Zemsta lepiej smakuje na chłodno.
Chłodno- czyli nie poświęcasz jej nadmiaru energii. Strategia krystalizuje się z czasem.

Jedyne obszary do działań to:

1. Nowy facet, o niebo lepszy niż poprzedni. Totalne bycie ponad ich związek i epatowanie szczęściem. Nic nie boli bardziej.
    Ty jesteś wygraną.

2. Może być sytuacja, że ex widząc Cię radosną, nie potrzebującą jego osoby, znowu pomyśli o Tobie milej.
    Ona zadławi się własnym żalem i zazdrością o Ciebie, tym bardziej, że jak mówisz to szarak.
    I znowu Ty jesteś wygraną.

W każdej innej sytuacji wyjdziesz na idiotkę. Najlepsza zemsta - total zlew, total nie okazywanie emocji w ich kierunku.
Pamiętaj, że po pierwszej fali hurra związku, przychodzi stagnacja i problemy. I uwierz, tak w tym przypadku również będzie.
Przeczekaj... w między czasie korzystaj z życia.

45

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

rockwoman7, SzaraMyszka20: ależ ja rozumiem, że baby to manipulantki, wcale nie twierdzę, że nie. Twierdzę jedynie, że facet nie jest głupi i ma swój rozum, więc to była jego decyzja, laska go siłą do siebie nie ciągnęła. Jeszcze by można uwierzyć w zmanipulowanie i chwilową słabość, gdyby chodziło np. o zdradę po pijaku, ale oni są obecnie razem w związku, więc chyba gość to przemyślał. I nie wygląda na to, żeby żałował, skoro się z autorką nie kontaktuje. Naprawdę nie rozumiem jak można przypisywać winę tej dziewczynie, facet to nie bezwolne dziecko, podjął decyzję, a problem autorki polega na tym, że nie może się pogodzić z faktem, że on wybrał inną. A że łatwiej sobie wcisnąć kit, że to wina tej drugiej to tak sobie autorka wciska. Oczywiście gdyby on nie poznał tej dziewczyny to najprawdopodobniej takiej sytuacji by nie było, ale możliwe, że pojawiłaby się inna. Wniosek jest jeden: facet uznał, że do siebie nie pasujecie i nie chce z Tobą spędzić reszty życia. Po prostu to zaakceptuj.

46

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Ja tam uwarzam, że ta SZMATA jest wszystkiemu winna.
I zdania nie zmienię.
On zawsze był o mnie bardzo zazdrosny,
a o nią nie musi.
Bo ona ma 22 lata a on jest jej pierwszykm chłopakiem.
Dlaczego? Bo nikt jej nie chciał.
Z tego co wiem, nawet koledzy się z niego śmieją, że jest z takim ''szkaradłem''.

47

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Nie rozmyślaj o zemście bo to CIę ZNISZCZY i nie przyniesie ulgi. Olej to dla własnego dobra

48

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Piękno ciała i twarzy to nie wszystko! To, że ładne mięso okala Twoje kości nie robi z Ciebie lepszej od kogokolwiek.
Ja też jestem świadoma swojej urody, ale jak facet poszedł do innej, brzydszej dziewczyny to chyba wiadomo, że dla niego ona jest lepsza i tyle.
Co z tego jak wygląda.
I rozczaruje Cię, to nie jej wina, tylko jego i Twoja mówiłaś, że się kłóciliście i widać miał dosyć tego nieudanego związku.
A Ty idź do psychologa, bo nie radzisz sobie z tym, że ktoś Cię nie chce.

49 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2013-05-12 19:40:26)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Zraniona, jasne że i ona jest winna.
Jednak w końcu gdyby on jej nie chciał, to by do niej nie poszedł, więc i on jest winny. Niemniej niż ona.
Zrobisz jak uznasz za słuszne, ale ja bym nie walczyła o kogoś kto mnie olał i poszedł do innej.
Pokazałabym im obojgu, że nie są tak wyjątkowi jakby im się wydawało.
Ich, traktowała jak powietrze.
Ignorancja bardziej boli niż atak. Bo jak atakujesz, to mówią o Ciebie "zazdrosna, nie pogodziła się z porażką, płacze po kątach".
Jak olejesz sprawę, to nic nie będą mogli Ci zarzucić. Tym bardziej, gdy znajdziesz sobie kogoś na poziomie i pokażesz, że jest Ci dobrze i jesteś szczęśliwa.

Nie wnikam w to, dlaczego odszedł od Ciebie, bo nie to jest tematem wątku. Jednak tak jak wszyscy tutaj mówią, uroda nie jest najważniejsza. Możliwe, że ta dziewczyna wcale nie jest taka, za jaką ją uważasz.

50

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Może miał najzwyczajniej dosyć ciągłego bycia zazdrosnym o Ciebie. Miał powody? Poszedł po rozum do głowy i wziął dziewczynę mniej urodziwą ale widocznie lepszą dla niego. Jao będziesz wciąż na około pluć jadem to nikt Ciebie nie zechce i zostaniesz starą sfrustrowaną panną, której uroda już przeminęła. Na upór i głupotę rady nie ma.

51

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Ja tam uwarzam, że ta SZMATA jest wszystkiemu winna.
I zdania nie zmienię.
On zawsze był o mnie bardzo zazdrosny,
a o nią nie musi.
Bo ona ma 22 lata a on jest jej pierwszykm chłopakiem.
Dlaczego? Bo nikt jej nie chciał.
Z tego co wiem, nawet koledzy się z niego śmieją, że jest z takim ''szkaradłem''.

No kochana, to teraz pięknie pojechałaś i pokazałaś swój poziom. Trzeba być niezłą... szmatą? big_smile żeby nazwać kogoś innego szmatą. Najwyraźniej ta dziewczyna umysłem rekompensuje swoje braki w wyglądzie. Może właśnie tego mu u Ciebie brakowało...

52

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Może tamta to wcale nie taki potwór. Może wcale nie jest podłą szmatą.

53

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Ja tam uwarzam, że ta SZMATA jest wszystkiemu winna.
I zdania nie zmienię.
On zawsze był o mnie bardzo zazdrosny,
a o nią nie musi.
Bo ona ma 22 lata a on jest jej pierwszykm chłopakiem.
Dlaczego? Bo nikt jej nie chciał.
Z tego co wiem, nawet koledzy się z niego śmieją, że jest z takim ''szkaradłem''.

Uważam, jeśli już. Polecam słownik ortograficzny.
Przykro mi, Kochanie, ale jesteś pusta.
Wcale się nie dziwie, ze Twój ex wybrał inna.

Zapamiętaj sobie, ze ładne opakowanie nie wystarczy.
Dla mnie, to Ty jesteś szkaradna. Wewnętrznie.

54 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-05-12 20:23:44)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Zraniona3991 napisał/a:

Ja tam uwarzam, że ta SZMATA jest wszystkiemu winna.
I zdania nie zmienię.
On zawsze był o mnie bardzo zazdrosny,
a o nią nie musi.
Bo ona ma 22 lata a on jest jej pierwszykm chłopakiem.
Dlaczego? Bo nikt jej nie chciał.
Z tego co wiem, nawet koledzy się z niego śmieją, że jest z takim ''szkaradłem''.

No to nie zmieniaj zdania, tylko lepiej idź do psychologa, bo ta nienawiść rzuca Ci się na mózg.

Ale Ciebie musi boleć to, że facet zostawił Cie dla brzydkiej i niedoświadczonej dziewczyny. Sądzisz, że bolałoby mniej, gdyby zostawił dla modelki, która spała z połową miasta?


Na Twoim miejscu przestałabym budować poczucie własnej wartości na wyglądzie. Z takim charakterem w wieku 40 lat staniesz się zgorzkniałym potworkiem.


BTW: wina za zdradę rozkłada się fifty-fifty. Połowa winy spoczywa na Twoim facecie, połowa na niej.

55

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Taki pustak, nie?

56

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
Ojciecpiotr napisał/a:

Taki pustak, nie?

Niestety...
Myślałam, ze Autorkę boli fakt, ze facet od niej odszedł, a ona w nim taaaaaka zakochana...

A tu się okazuje, ze odszedł do innej, BRZYDSZEJ! Moj Boże.

57

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Karma się zwraca, zawsze.

A po co Ci zemsta? Chcesz się zniżyć do poziomu idiotki? Nie widzę sensu. Jesteś teraz w szoku, boli Cię rozstanie, ale zachowaj trochę rozsądku. Facet okazał się dupkiem, bo dał się uwieść. I ciesz się, że teraz, a nie po ślubie.

58

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Jak większość piszących tu osób, również uważam, że zemsta jest  kompletnie niepotrzebna. Pomyśl w ten sposób - facet się nie sprawdził, nie zdał egzaminu. Pojawiła się pokusa, w postaci tej dziewczyny (mogła być ta, mogła być inna) a on skorzystał. Jak dla mnie produkt wybrakowany, do kosza na śmieci. Wcale nie musi być on produktem wybrakowanym dla tej nowej. Może akurat się dobrali? A Twoja połówka gdzieś tam chodzi po świecie i Cię szuka. Ja osobiście już takiego bym nie chciała. Nie zniżyłabym się , aby jego błagać ( co to za satysfakcja gdyby dał sie ubłagać???), ani ją prosić by się odczepiła.

59 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-05-12 22:06:49)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
kaisa_malene napisał/a:

rockwoman7, SzaraMyszka20: ależ ja rozumiem, że baby to manipulantki, wcale nie twierdzę, że nie. Twierdzę jedynie, że facet nie jest głupi i ma swój rozum, więc to była jego decyzja, laska go siłą do siebie nie ciągnęła. Jeszcze by można uwierzyć w zmanipulowanie i chwilową słabość, gdyby chodziło np. o zdradę po pijaku, ale oni są obecnie razem w związku, więc chyba gość to przemyślał. I nie wygląda na to, żeby żałował, skoro się z autorką nie kontaktuje. Naprawdę nie rozumiem jak można przypisywać winę tej dziewczynie, facet to nie bezwolne dziecko, podjął decyzję, a problem autorki polega na tym, że nie może się pogodzić z faktem, że on wybrał inną. A że łatwiej sobie wcisnąć kit, że to wina tej drugiej to tak sobie autorka wciska. Oczywiście gdyby on nie poznał tej dziewczyny to najprawdopodobniej takiej sytuacji by nie było, ale możliwe, że pojawiłaby się inna. Wniosek jest jeden: facet uznał, że do siebie nie pasujecie i nie chce z Tobą spędzić reszty życia. Po prostu to zaakceptuj.

Powiem złośliwie: to prawda, facet ma własny mózg (choć wielu z nich zachowuje się, jakby nie przeczytało instrukcji obsługi, ale nieważne tongue), wolną wolę itp.
Ale prawdą jest również to, że nikt nie ma prawa ładować się w czyjś związek, podrywać kogoś zajętego. Ta dziewczyna działała z premedytacją, żeby go "odbić" (idiotyczny termin), i dam głowę, że to się na niej kiedyś zemści samo smile Nie ma co sobie głowy zawracać...

Edit: swoją drogą, dlaczego jak jest wątek typu "jestem z żonatym, cośtam cośtam" to na autorce sucha nitka nie zostanie ( w 90% słusznie), a teraz jak jest to przedstawione od strony zdradzonej, to wszyscy piszą o prawie wyboru, że "ta druga nic nie zrobiła", widocznie była lepsza etc.  Nic nie sugeruję, ale ciekawi mnie to smile

60

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
spider123 napisał/a:

Powiem złośliwie: to prawda, facet ma własny mózg (choć wielu z nich zachowuje się, jakby nie przeczytało instrukcji obsługi, ale nieważne tongue), wolną wolę itp.
Ale prawdą jest również to, że nikt nie ma prawa ładować się w czyjś związek, podrywać kogoś zajętego. Ta dziewczyna działała z premedytacją, żeby go "odbić" (idiotyczny termin), i dam głowę, że to się na niej kiedyś zemści samo smile Nie ma co sobie głowy zawracać...

Edit: swoją drogą, dlaczego jak jest wątek typu "jestem z żonatym, cośtam cośtam" to na autorce sucha nitka nie zostanie ( w 90% słusznie), a teraz jak jest to przedstawione od strony zdradzonej, to wszyscy piszą o prawie wyboru, że "ta druga nic nie zrobiła", widocznie była lepsza etc.  Nic nie sugeruję, ale ciekawi mnie to smile

Może myk jest w tym, w jaki związek ładuje się ta druga. Jeśli w małżeński, to nie zostawia się na niech suchej nitki, a jeśli w wolny, tzn. taki jak u autorki wątku - to juz może być łagodniejsza ocena. Wszystko też zależy,  do jakich "celów" używa delikwenta "ta druga" smile Czy tylko do zabawy i do poprawienia sobie samopoczucia , że jest lepsza, czy też to prawdziwa miłość. Ja osobiście  uważam, że dopóki i nie ma obrączki na palcu to wszystko się może zdarzyć, a może i nawet lepiej żeby sie zdarzyło, jeśli jest tak zapisane w gwiazdach. Lepiej przed ślubem, niż po, kiedy już są na dodatek dzieci.

61 Ostatnio edytowany przez batszeba (2013-05-12 22:31:25)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
spider123 napisał/a:

Powiem złośliwie: to prawda, facet ma własny mózg (choć wielu z nich zachowuje się, jakby nie przeczytało instrukcji obsługi, ale nieważne tongue), wolną wolę itp.
Ale prawdą jest również to, że nikt nie ma prawa ładować się w czyjś związek, podrywać kogoś zajętego. Ta dziewczyna działała z premedytacją, żeby go "odbić" (idiotyczny termin), i dam głowę, że to się na niej kiedyś zemści samo smile Nie ma co sobie głowy zawracać...

Edit: swoją drogą, dlaczego jak jest wątek typu "jestem z żonatym, cośtam cośtam" to na autorce sucha nitka nie zostanie ( w 90% słusznie), a teraz jak jest to przedstawione od strony zdradzonej, to wszyscy piszą o prawie wyboru, że "ta druga nic nie zrobiła", widocznie była lepsza etc.  Nic nie sugeruję, ale ciekawi mnie to smile

Oczywiście że sucha nitka nie zostanie, natomiast zapomniałaś chyba, jakie pytanie zadała autorka. "Jak się zemścić?" Zarówno jej, jak i zdradzonej żonie napiszę to samo: nie marnuj czasu na zemstę (zwłaszcza w przypadku, gdy facet odszedł od tej drugiej) bo w ten sposób będziesz ciągle skupiona na nich, zamiast na sobie. Tak naprawdę tylko zbliżysz ich do siebie a sama staniesz się wrakiem człowieka, bo żadnej ulgi to nie przyniesie. Jej facet już wybrał - jaką zemstę proponujesz? Rozwalenie mu samochodu kijem do baseballa? Podrzucenia truchła kury czy kota na balkon? Podanie numeru jego lub tej drugiej w internecie ? Jakie mniej lub bardziej wyrafinowane rozwiązania proponujesz?

Chciałabym też, abyś zwróciła uwagę, że związek małżeński to związek cięższego kalibru - zobowiązania majątkowe, prawne, często dzieci. Osób poszkodowanych jest często więcej niż jedna i siłą rzeczy osoby rozbijające coś takiego są oceniane na podstawie kalibru sprawy, w którą się pchają.

62 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-05-12 23:32:48)

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?
batszeba napisał/a:

Jej facet już wybrał - jaką zemstę proponujesz? Rozwalenie mu samochodu kijem do baseballa? Podrzucenia truchła kury czy kota na balkon? Podanie numeru jego lub tej drugiej w internecie ? Jakie mniej lub bardziej wyrafinowane rozwiązania proponujesz?

Chciałabym też, abyś zwróciła uwagę, że związek małżeński to związek cięższego kalibru - zobowiązania majątkowe, prawne, często dzieci. Osób poszkodowanych jest często więcej niż jedna i siłą rzeczy osoby rozbijające coś takiego są oceniane na podstawie kalibru sprawy, w którą się pchają.

Ja nie proponuję żadnego rozwiązania, wyrafinowanego czy nie, bo szkoda nerwów, czasu i energii, które można by zainwestować w coś ciekawszego. Łamaniem prawa również nie warto sobie brudzić rąk ("zabijesz śmiecia, siedzisz jak za człowieka"). A życie samo się zemści i to dużo bardziej.

Po prostu trochę zaskoczyła mnie ilość "najazdów" na autorkę wątku z jednoczesnym wybielaniem tamtej. Autorka dokonała przeniesienia złości, którą żywi do chłopaka na nią. Uważa, że tamta wyrządziła jej krzywdę, chęć zemsty jest naturalna. Nie twierdzę, żeby się jakoś strasznie rozczulać, ale pisanie "ona była lepsza, więc odpuść" raczej mało pomaga.

Hm, ponoć byli dwa lata, więc teoretycznie już mogliby być po ślubie. Po prostu dla mnie związek to związek... i tyle. Nie tykam facetów, którzy są z dziewczyną choćby od tygodnia. Uważam, że obrączka na palcu nie jest tak istotna... Choć w dwóch rzeczach zgadzam się bez dyskusji: gdy cierpią na tym dzieci, jest podwójnie źle i w każdym z tych przypadków facet jest niewartym żalu, miękkim f*tem, który poszedł sobie na łatwiznę. A ich kochanki nie lepsze. "Wielka miłość", phi. Na początku co najwyżej zauroczenie, któremu ulegać nie trzeba. Mało to wolnych...?

Edit: żeby nie było, nie twierdzę, że ludzie mają się męczyć w złych związkach nie wiadomo ile. Jak coś nie gra i naprawianie średnio wychodzi, lepiej się rozstać, logiczne. Ale nie rozumiem podejścia typu: coś nie gra -> znajduje się kogoś nowego -> wybiera jedną z dwóch... Co to ma być, jakiś casting?

63

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Ta chęć zemsty zniszczy Ciebie.

64

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

W ostatniej mojej wypowiedzi trochę za bardzo mnie poniosło.
Przyznaję.
Ale ja nie jestem pusta!
Mam uczucia. I wcalę nie myślę ładniejsza to lepsza we wszystkim.
Piszecie, że mam znaleść innego i być szczęśliwa. Myślicie, że nie próbowałam?!
Byłam na setkach randek. I co to dało? Nic.
Nikt nie ma w sobie tego ''czegoś''. Piszecie też, że na moim miejscu i tak byście już nie chcieli faceta, który mnie tak potraktował. Ale czy ja bym chciała? Nigdy w życiu! Kto ma winę ? On? Ona? Ja?
Na pewno każdy z nas po troszke. Ale gdyby ona się nie wepchneła się z buciorami w moje życie było by po staremu... .
Zaczynam rozumieć, że nie ma po co się mścić, ale nadal mam do niej ogromy żal, który pozostanie przez jeszcze długie lata.

65

Odp: Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Jakich najazdów na autorkę? Gdyby autorka odpisywała racjonalnie, to możnaby z nią normalnie rozmawiać, na chilę obecną się nie da.

Cały czas zapominasz, że autorka nie pyta jak zapomnieć, jak sobie poradzic, jak podownie zdobyć, ale z grubej rury domaga się recept na zemstę na brzydkiej szmacie (czyli tej drugiej). Więc raz jeszcze pytam: co mamy jej napisać? Doradzać zachowania rodem z "fatalnego zauroczenia" czy gierki z "niebezpiecznych związków"?

Co do kwestii małżeństwa: małżeństwo z definicji jest czymś na całe życie (choć z realizacją bywa róznie). Chodzenie ze sobą, nawet kilkuletnie niestety nie - może stanowić stęp do małżeństwa, ale też nie musi.

Obrączka jest jak najbardziej istotna, chociażby z uwagi na szereg zobowiązań prawnych oraz (teoretycznie) moralnych, które są z nią powiązane. Łatwiej rozejść się ludziom 22 letnim żyjącym w wolnym związku niż małżonkom.

Co do oceny autorki: oceniamy ją po sposobie pisania. Na chwilę obecną nie trafiają do niej żadne racjonalne argumenty; rozstanie nastąpiło ponad pół roku temu a ona pisze w tak rozemocjonowany sposób, jakby było to wczoraj.

Podobnie z tekstami o urodzie: zrozumiałabym, gdyby autorka płakała nad swoim złamanym sercem, ale rozkminianie tego, czy ta druga jest ładna czy brzydka i czy miała wcześniej facetów czy nie jest dla mnie zwyczajnie prymitywne i rzuca także światło na nią jako na osobę.

Posty [ 1 do 65 z 79 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Odebrała mi go... Jak się ''odwdzięczyć''?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026