Pisze tez w tym dziale, zalezy mi na odpowiedzi i doradztwie osob
Witam jestem facetem, trafiłem na to forum przypadkiem i chciałem uzyskać od was porady.
Jestem z dziewczyna od 4 miesięcy, przez 4 miesiące, zostałem zraniony kilka razy, mniejszymi rzeczami jak i trochę większymi, żadnej zdrady itp, po kazdej takiej sytuacji, zawsze było ciężko dojść do siebie, przed ostatnim razem, czułem przez 1 dzien taka pustke, na drugi dzien, nie myslałem o tym, i wszystko wrociło do normy. Natomiast teraz te wszystkie rany sprawione przez moja kobietę z kumulowały sie, i jestem 3 dzien z takim uczuciem pustki, moje uczucie znacznie osłabło, o ile nie znikło wgl. Jestesmy nadal razem, jest piekna kobieta, przeżyłem z nią piekne chwilę i zalezy mi na niej i jej szczęściu. Ona mnie bardzo kocha i załuje wszystkiego co głupiego zrobiła, lecz mnie nadal meczy uczucie pustki, i nie potrafie nawet powiedziec ze ją kocham, chciałbym znią być bo zalezy mi bardzo na niej, lecz nie czuje tej magi miłosci, co jeszcze pare dni temu, moglby ktos wytłumaczyc doradzic, co do tej sytuacji ?
Chciałbym poczuć chociaż w małym stopniu, to co czułem wczesniej, spotykać sie normalnie i czekać az znów zaiskrzy czy zrobić sobie odpoczynek, którego bardzo nie chce?. Co radzicie, bardzo chciałbym by znów wszystko było dobrze