Potrzebuje rady...
Jestem z K. od roku na odległość, spotykamy się raz w tygodniu, oczywiście kontakt mamy codziennie i na spotkaniach jest wspaniale. Myślałam że traktuje mnie poważnie ponieważ obydwoje znamy swoje rodziny. W tym roku miała być pierwsza nasza majówka. Byłam pewna że spędzimy ją razem ponieważ to byłaby świetna okazja żeby dłużej pobyć we dwoje -mamy wolne. Okazało się jednak że on wyjeżdża z kolegami nad morze. Najpierw powiedział że to będzie męski wyjazd a potem jak dopytywałam bardziej powiedział że zajęci koledzy zabierają dziewczyny i "jak chcesz to możesz jechac ze mna". Dla mnie to było z łaski i na odczepne, zresztą powiedział to prawie na ostatnią chwile. Dodam że nie zapytał wcześniej o weekend majowy, postawił mnie przed faktem dokonanym. Dzisiaj miał do mnie przyjechać ale rozchorował sie i musi leżeć -a jutro wyjazd na który napewno pojedzie!!!!!!!!!!!!!!! Proszę o rade, dać sobie spokój z takim związkiem? Jak miałam pretensje że mu nie zależy albo powiedział to z łaski to oczywiście się wypierał... Wiem że na forum są kobiety które "znają się na życiu" bardziej niż ja dlatego licze na szczerą odpowiedź.
Olga
1 2013-04-30 14:37:39 Ostatnio edytowany przez olga226 (2013-04-30 14:38:48)
Podobne tematy
Wygląda na to, że Cię olał.
Zrób to samo. Zajmuj się sobą i tyle. Wyjdź gdzieś... Masz koleżanki, znajomych? Może spędzisz fajną majówkę z kimś innym?
czyli w skrócie tak
ty oczekiwałaś, że spędzicie razem czas
ale nic nie powiedziałaś i nie sprecyzowałaś swoich oczekiwań, bo uważałaś, że inicjatywa powinna wyjśc od niego, albo było to dla ciebie oczywiste
kiedy powiedział ci, że jedzie nad morze- nie powiedziałaś, och, myslałam, że spędzimy ten czas razem i nie zrobiłam żadnych planów, szkoda, bo to byłaby okazja spędzić trochę czasu razem, przyznaję, że czuję się zawiedziona..
jesli on zaproponował ci wyjazd, to nie zapytałaś- mam wrażenie, że proponujesz mi ten wyjazd na odczepnego. jeśli nie masz ochoty jechac ze mną albo nie przewidywałes mnie w tych planach, to nie ma sprawy, powiedz to otwarcie - przecież zaplanuję coś sobie, grupa znajomych się gdzioes wybiera, coprawda jedzie z nimi chłopak, który kiedyś był mną zafascynowany i prawie zostaliśmy para, ale teraz mam ciebie i to oczywiste, że nie pozwolę mu na żadne flirty...
o własnie;)
poradnictwo jak z książki - dlaczego mężczyżni kochają zołzy.. co nie??
kontunuując - nie rób mu pretencji, daj mu do zrozumienia, powiedz otwarcie, jestem zawiedziona takim obrotem sprawy, ale cóż, przecież zaplanuję dla siebie fajnie ten czas.
do zobaczenia po powrocie
pokaż mu, że wcale nie jest tak, że ty teraz biedna sierotka bez jego troskliwej obecności nie masz co ze sobą zrobić
pokaż mu, że jest 'wariantem w twoim życiu i jak nie będzie o ciebie zabiegał, to niech spada na drzewo
nie mów tego, pokaż
baw się dobrze
a po jego powrocie z majówki powiedz, ach, to była naj;lepsza majówka ostatnich lat! bawiłąm się świetnie, szkoda, że ciebie ze mną nie było
założę się, że następnym razem zastanowi się trzy albo cztery razy, zanim 'zapomni o tobie"...
czyli w skrócie tak
ty oczekiwałaś, że spędzicie razem czas
ale nic nie powiedziałaś i nie sprecyzowałaś swoich oczekiwań, bo uważałaś, że inicjatywa powinna wyjśc od niego, albo było to dla ciebie oczywiste
kiedy powiedział ci, że jedzie nad morze- nie powiedziałaś, och, myslałam, że spędzimy ten czas razem i nie zrobiłam żadnych planów, szkoda, bo to byłaby okazja spędzić trochę czasu razem, przyznaję, że czuję się zawiedziona..
jesli on zaproponował ci wyjazd, to nie zapytałaś- mam wrażenie, że proponujesz mi ten wyjazd na odczepnego. jeśli nie masz ochoty jechac ze mną albo nie przewidywałes mnie w tych planach, to nie ma sprawy, powiedz to otwarcie - przecież zaplanuję coś sobie, grupa znajomych się gdzioes wybiera, coprawda jedzie z nimi chłopak, który kiedyś był mną zafascynowany i prawie zostaliśmy para, ale teraz mam ciebie i to oczywiste, że nie pozwolę mu na żadne flirty...o własnie;)
poradnictwo jak z książki - dlaczego mężczyżni kochają zołzy.. co nie??
Racja z tym że nic mu nie powiedziałam tylko byłam pewna że spędzimy ten weekend razem... Jak dowiedziałam się że wyjeżdża robiłam mu wyrzuty w stylu że zachował się chamsko bo jego koledzy biorą swoje dziewczyny a on z wielką łaską to zaproponował jak drążyłam temat. Zorganizowałam sobie wyjazd nad jezioro ze znajomymi. Czy jeśli wyłącze telefon na kilka dni da mu troche do myślenia że źle zrobił? ja sobie nie pozwole! Dodam że my nigdy nigdzie nie wyjechaliśmy bo ZAWSZE coś mu wypadło, plany mieliśmy kilka razy już nawet od początku znajomości. A z kolegami mimo "niby" choroby odrazu pojedzie!
Olga, "myślenie, że", "liczenie, ze sie domyśli" to żadna forma komunikacji!
Olga, "myślenie, że", "liczenie, ze sie domyśli" to żadna forma komunikacji!
Ehh tak samo było z walentynkami i wielkanocą;/ na dzień kobiet życzeń sie nie doczekałam... Wiesz, nawet jeśli bym wcześniej powiedziała że chciałabym wyjechać to zgodziłby się ale i tak wybrałby kolegów... teraz sobie tak pomyslałam. Zawsze jestem na ostatnim miejscu, widocznie nie kocha...
A czy choc raz jasno zakomunikowalas czego oczekujesz? Co jest dla Ciebie ważne, a co sprawia Ci przykrość?
A czy choc raz jasno zakomunikowalas czego oczekujesz? Co jest dla Ciebie ważne, a co sprawia Ci przykrość?
Szczerze to tylko raz, teraz przez ten jego wyjazd. A wcześniej tylko obrażałam się i miałam nadzieje że on się domyśli o co mi chodzi. Wiem to dziecinne... Ale cholernie boli mnie jak moje koleżanki spędzają więcej czasu ze swoimi facetami i jeszcze mnie buntują że skoro wyjezdza z kolegami to mu nie zalezy i mam go zostawic
A wcześniej tylko obrażałam się i miałam nadzieje że on się domyśli o co mi chodzi. Wiem to dziecinne...
Tak, dziecinne. Ale przede wszystkim nieefektywne. A niby dlaczego mialby się domyslać? Co mu zalezy? Twoj foch, Twoj problem. Dorośli ludzie komunikują się, a nie tupią nózka i liczą, że ktoś im czyta w myślach.
11 2013-04-30 22:11:39 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2013-04-30 22:18:39)
Wiecie co sorki ale jak dla mnie to jest oczywiste że wolne dni się powinno spędzać razem. To powinno byc tak naturalne i powinno samoistnie się dziac że jakie kolweik pytania nie są tu na miejscu.
Ja też bym sie czuła urażona takim zachowaniem i moim zdaniem powinnaś z nim zerwać. Co to za chłopak? bezsensu.
Przepraszam za dosadne określenie ale ciśnienie mi skoczyło- niech jedzie sobie na tą majówke i niech wulgaryzm od ciebie!!!!
Wypad z baru!
Przepraszam wszystkich za wulgaryzmy.
Wiecie co sorki ale jak dla mnie to jest oczywiste że wolne dni się powinno spędzać razem. To powinno byc tak naturalne i powinno samoistnie się dziac że jakie kolweik pytania nie są tu na miejscu.
Ja też bym sie czuła urażona takim zachowaniem i moim zdaniem powinnaś z nim zerwać. Co to za chłopak? bezsensu.
Mam takie samo zdanie ale chciałam usłyszeć opinie innych kobiet, żeby potem nie myśleć "a może przesadzam? może w innych związkach też są takie akcje". Sam fakt że dzisiaj nie przyjechał bo niby wielce chory po czym wieczorem napisał że lepiej się czuje a jutro jedzie na 2 koniec Polski... Do mnie przyjechać nie mógł a tam mu się jechać chce;] Jest mi bardzo ciężko bo strasznie go kocham, super się razem dogadujemy i milion wspomnień... Nie raz coś obiecał i słowa nie dotrzymał. Powiedz mi czy "zemsta" żeby wyłączyć telefon na cały długi weekend jest dobra? naprawde jestem do niego cholernie wrogo nastawiona!! Chce żeby poczuł się tak podle jak ja!!!!
Wyłączanie telefonu chyba cie tylko wykonczy bo bedziesz myslała cały czas , czy zadzwonił czy nie.
Zbierz sie w sobie i poprostu jak zadzwoni powiedz mu jak sie poczułaś i ,, żegnaj gienia swiat sie zmienia,,.
Zrobisz jak zechcesz ale jestem po twojej stronie i twoje odczucia są jak najbardziej UZASADNIONE!
Wyłączanie telefonu chyba cie tylko wykonczy bo bedziesz myslała cały czas , czy zadzwonił czy nie.
Zbierz sie w sobie i poprostu jak zadzwoni powiedz mu jak sie poczułaś i ,, żegnaj gienia swiat sie zmienia,,.
Zrobisz jak zechcesz ale jestem po twojej stronie i twoje odczucia są jak najbardziej UZASADNIONE!
Dzięki, takie coś mnie motywuje żeby z nim zerwać... Szkoda mi lat;/ jeśli pierwszej majówki nie spędzi ze swoją dziewczyną to co będzie za 5,10 lat? będę siedziała w domu w garach z 2 dzieci a on będzie sobie jeździł..Dzisiaj już mu powiedziałam przez telefon co o tym myśle ale on nie widzi w tym nic złego i kolejny raz powiedział że jak chce moge pojechać i upiera się że to nie z łaski... Napisał mi potem "nie gniewaj się:*" taa jakie to k**** słodkie ach;/ Bardzo chce go ukarać ale masz racje z tym telefonem -nie chce już w ogóle zwariować;/ On w niedziele ma urodziny -po prostu napisze mu ładne zyczenia w których będzie zdanie "szczęścia u boku kobiety na której naprawdę będzie ci zależeć" to chyba będzie jasne i dobitne.
Droga Olgo,
Przyczyny takiego zachowania są dwie, albo faktycznie mu nie zależy , albo jest cholernie niedojrzałym emocjonalnie facetem który nie przykłada wagi do takich rzeczy jak spędzanie czasu razem kiedy tylko jest taka możliwość.
To smutne ale mój mąż jest dokładnie taki sam. Jak nie rykne mu prosto w twarz czego chce to on sam z inicjatywą nie wyjdzie. To jest bardzo męczące , całe życie musze go ciągnąć za reke.
I wcale mi to nie sprawia frajdy jak on coś robi po mojej ingerencji.
Ty masz podobnie , tez chciałąbyś aby twój chłopak sam wyszedł z taką inicjaatywą. Czułabyś sie ważna i że wiedziałabyś ze myśli o tobie.
Być może on sie już nie zmieni , dlatego całe życie bedziesz musiała mu mówić wszystko i to bedzie upokarzające. Ja musze mówić nawet o kwiatach na urodziny czy inne okazje. Wiesz mi że jak już je dostaje to nie sprawia mi to ządnej frajdy.