netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

problem z przyjaciolka

9 odpowiedzi2 622 wyświetleniazałożony przez korbowod, 25.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » problem z przyjaciolka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: problem z przyjaciolka

Z gory przepraszam, ze naruszam oaze kobiet smile

Szukalem odpowiedniego miejsca do przedstawienia problemu z moja przyjaciolka, te wydaje sie odpowiednie, bo same wiecie co mozecie czuc i jak najlepiej mozna Wam pomoc.

Otoz, mam przyjaciolke. Poznalismy sie trzy lata temu, poprzez mojego przyjaciela.

Pozwolcie panie, ze po prostu wkleje to co napisalem na pewnym forum psychologicznym:


"Czesto sie slyszy o "malzenstwach", gdzie maz bije zone, krzyczy na nia, popada w alkoholizm i tworzy pieklo w domu. Mimo, to ich partnerki do nich wracaja. Nie wiem co kieruje taka osoba, moze milosc? Glupota? Przyzwyczajenie do danej osoby? Strach przed byciem samym?

Podobno jest z moja przyajciolka, dzisiaj mi powiedziala, ze niezaleznie co by zrobil jej chlopak, ona i tak do niego wroci i boi sie (a raczej jest tego siwadoma), ze skonczy tak jak w w/w przykladach. Jest w nim bardzo zakochana, a ja nie wiem co robic.

Z miesiac temu ja zdradzil, a ona po tygodniu do niego wrocila. Wczesniej tez mial pare odskokow, glownie calowal sie z innymi dziewczynami, pare razy ona go na tym przylapa. Wczesniej, przy takich sytuacjach ona plakala, a teraz? Totalna empatia, nauczyla sie moze juz, ze on taki jest i to mnie niepokoi. Nie zachowuje sie juz w tak okropnych sytuacjach tak jak kiedys. Niezaleznie od tego, co on by zrobil - ona do niego wroci. I ona to wie, on takze.

Sprawa z "nim" wyglada nastepujaco: to moj przyjaciel, poznalismy sie w liceum i od tej pory trzymamy ze soba. Wiele razy go upominalem, ze w taki sposob, nie zachowuje sie facet, tylko skur******n. On twierdzi, ze ja kocha. Tylko jak on to okreslil "czasem cos mu sie do niej wlacza", co jest dla mnie KOMPLETNYM idotyzmem, albo sie kogos kocha zawsze, albo w ogole. Tylko on tego nie rozumie, kieruje sie nie ta glowa co trzeba..

Dla mnie to jest naprawde straszne utrapienie, kiedy patrze na cos takiego. wiele razy rozmawialem z przyjaciolka o jej sytuacji, jednak nawet kiedy udalo mi sie na niej wyperswadowac rzucenie niego, to po dniu ona juz o tym zapomniala. Podobnie zachowywaly sie przyjaciolki z jej otoczenia, kazda ja upominala o tym, zeby z nim skonczyla. Teraz juz przestaly, bo wiedza ze to nie ma sensu. Sytuacja ciagnie sie od TRZECH lat, a wiem, ze jezeli ja nic nie zrobie, to ona po prostu bedzie na straconej pozycji. Przyjacilka, jadla kiedys tabletki antykoncepcyjne, jednak w jakis sposob wplynelo to jej na psychike i chodzila do psychologa, ale to bylo dawno. Nie wiem czy to ma jakis wplyw na jej aktualne zachowanie i nie wiem co dokladnie sie z nia dzialo, ciezko mnie jest o nia o to wypytywac, bo w pewnych kwestiach jest ona naprwade zamknieta w sobie. Jezeli potraficie mi w jakis sposob doradzic, to prosze dajcie znac. Dla mnie liczy sie kazda rada, bo nie wiem co z tym mam juz zrobic...
Dodam jeszcze jedno. Ona pare razy powiedziala, ze "wie" ze nie bedzie z nim do konca, ale jak mam jej w to wierzyc? Ona prawdopobonie sama w to nie wierzy i tylko mi tak mowi, zebym nie drazyl tematu."

Jest jeszcze jedna kwestia, w ktorej chcialbym sie Was poradzic, ale ta jest dla mnie priorytetowa. Wiec z czasem...

2

Odp: problem z przyjaciolka

Nie zrobisz nic. Ona widocznie wybrała takie życie, jest dorosłym człowiekiem, on też. Skoro ona tego chce - niech to dostanie.
Inna sprawa gdyby ona prosiła Cie o pomoc, a Ty z nim wtedy rozmawiałbyś. Ale ona nie chce Twojej pomocy, a Ty na siłę się wtrącasz. Cokolwiek dzieje się między nimi i oboje się na to zgadzają  - jest TYLKO ICH SPRAWĄ.
Oni nie chcą Twojej pomocy ani Twojego wtrącania się. A dobrymi chęciami piekło jest brukowane.

Jeśli godzi to w Twoje zasady moralne - urwij z nimi kontakt.

Chyba że tak namiętnie wtrącasz się w ich życie bo... podkochujesz się w niej?

3

Odp: problem z przyjaciolka

Twoja przyjaciółka ma zaniżone poczucie własnej wartości- pozwala się traktować jak szmata i będzie tak zawsze; jeśli tylko nie oprzytomnieje i nie wybierze się na psychoterapię. Teraz to jeszcze pikuś: ma chłopaka, który ją zdradza,to naprawdę nic w porównaniu z tym, co będzie w przyszłości: chłopak zamieni się w męża, który nie tylko będzie ją zdradzał, ale też tłukł ją i wspólne dzieci "bo zupa była za słona" , bo jest człowiekiem tak samo nieporadnym emocjonalnie i niedokochanym w dzieciństwie, że tę agresję musi gdzieś wyładować - i zrobi to na najbliższym otoczeniu.
Ludzie tacy jak Twoja przyjaciółka i przyjaciel to ludzie nieszczęśliwi. Pomimo, że to ona "odbiera ciosy" a on je "zadaje" oboje są tak samo spaczeni - najprawodpodobniej zabrakło im bezwarunkowej miłości w dzieciństwie.

Można swoje życie odmienić, ale trzeba się za to wziąć już teraz.

4

Odp: problem z przyjaciolka

Madoja, wiem, ze jest doroslym czlowiekiem, ale kazdy niezaleznie od wielu i dojrzalosci popelnia bledy. Ona ten blad widzi, jest swiadoma tego, ze z nim nie bedzie, ale dla mnie to jest rzucanie slow na wiatr, bo mowi co innego i robi cos zupelnie innego. Nie widze swojego postepowania jako "wtracanie sie" bo wiele razy prosila mnie o rady wzgledem tego co ona ma robic dalej oraz jak ona to powiedziala "potrzebuje kogos, kto mi przypieprzy w twarz na opamietanie"

Catwoman, wiem ze ona jest nieszczesliwa. Moj przyjaciel najprawdopodobnie tez, ale szczerze to mam w dupie jak on sie czuje, sam sobie te sytuacje stworzyl, wiec jezeli ma troche oleju w glowie, to niech nie tworzy piekla innej osobie, ktora w przenosni za przeproszeniem pociska w dupe. Masz racje, ze moja przyjaciolka ma obnizone poczucie wartosci, oraz z tym, ze w mlodych latach miala male poczucie kochania. Nie wiem czy jestem w stanie powiedziec jej, zeby poszla na psychoterapie. Ona pewne etapy ze swojego zycia kryje gleboko w sobie i o pewnych kwestiach nie chce dyskutowac.

Chcialbym poznac mechanizmy jej dzialania, zeby ja lepiej zrozumiec, bo wiem, ze sama rozmowa z nia to zdecydowanie za malo, a moje "chcenie" dla niej po prostu nie istnieje.

5

Odp: problem z przyjaciolka

Zatem po prostu zostaw ją samą z jej życiem. Widocznie potrzebuje na włąsnej skórze pewnych doświadczeń.

6

Odp: problem z przyjaciolka

Myslisz, ze nie probowalem? Mimo, ze to jest w stosunku do niej i do mnie bardzo chamskie, ale probowalem z nia zerwac kontakt. Nie moge po prostu przejsc obojetnie obok tej sprawy, jej zachowanie to wyrazne wolanie o pomoc, pare razy sama mi powiedziala, ze nie jest z nim szczesliwa i ze nie wie co ma zrobic. Kiedy z nia zerwalem kontakt, po prostu powiedziala ze "nie chce nie miec ze mna kontaktu". Gdybym teraz to olal, to ona nie bedzie miala z kim pogadac, bo jej przyjaciolki maja ja gleboko w powazaniu juz. Gdybym mial inny charakter to juz dawno bym to zostawil, ale coz, jestem jaki jestem

7

Odp: problem z przyjaciolka

No ale tak się będziecie męczyć pół życia. Wiem, bo mój mąż miał taką koleżankę-przyjaciółkę. Myślisz, że jej pomożesz? Nigdy. Jesteś tylko rękawem do wypłakiwania.

8

Odp: problem z przyjaciolka

Nie opłaca Ci się nawet w to mieszać bo nic nie zrobisz dopóki twoja przyjaciółka nie uświadomi sobie że ma problem. Nigdy nie paliłem, ale słyszałem opowieści że z papierosami jest podobnie, niby szkodzą na zdrowie, portfel itd a ciągle po nie sięgasz mimo że wiesz czym to grozi, a próba rzucenia jest wręcz drogą przez mękę i dopóki sam się za siebie nie weźmiesz i nie powiesz ,,dość", nic z tym nie zrobisz nawet jeżeli byś bardzo chciał. Najlepiej przeczekać tą sytuacje do czasu aż twoja przyjaciółka sobie to uświadomi.

9

Odp: problem z przyjaciolka

Ok, dzieki. Tak podejrzewalem, ze nic nie moge zrobic.

A co do fajek to masz racje, palilem dwa lata i rzucalem wiele razy, tydzien bez fajki max. Potem nagle przestaly mi smakowac i przed 5 miesiecy nie palilem do momentu, nawet mnie nie ciagnely. No, ale przez te wszystkie problemy i stress znowu zaczalem big_smile

Pozdrawiam!

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » problem z przyjaciolka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026