netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

6 odpowiedzi4 609 wyświetleńzałożony przez pat, 23.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

Zacznę od zwrotu do moderatorów - większość tematów o problemach z sobą dot. wyglądu, a nie psychiki, dlatego, tworzę coś nowego.

Dla niektórych to może być głupio. Ale przez ten problem zaczynam nienawidzić siebie i swojego charakteru. Jest mi po prostu ciężko żyć bez ludzi.


Od dziecka w sumie mam problemy z relacjami międzyludzkimi, nigdy nie otaczałam się wianuszkiem koleżanek, raczej zawsze miałam ich mało lub wcale. Pogodziłam się z tym jakiś czas temu. Poszłam do liceum - nowa szkoła, nowe miasto - czysta karta. Chciałam tworzyć nową siebie i wydawało mi się z początku, że udaje mi się to. Z początku zawsze ludzie kojarzyli mnie z wiecznym uśmiechem i optymizmem. Z zasady jestem optymistką, więc pasowało mi, że będąc sobą, robię dobre wrażenie. To jednak jakiś mocnych, trwałych znajomości mi nie przysporzyło.
W trakcie liceum miałam w swoim rodzinnym mieście taką grupkę kumpelską. Jakoś tak się zgadaliśmy i spotykaliśmy się, niektórych poznałam dopiero na tych spotkankach. Było naprawdę fajnie. Myślałam, że wreszcie coś się układa.
Zaczęłam chodzić z chłopakiem, którego tam poznałam. Kiedy po bardzo długim związku zerwałam z nim, myślałam, że znajomości tamte są mocne. Niestety.
Jestem typem człowieka, który lepiej dogaduje się z facetami. Jako, że mam starszego brata zawsze w domu było pełno chłopców. Więc zawsze trzymam się raczej z chłopakami, niż dziewczynami.
Łatwo się więc domyślić, że moja paczka, złożona była w większość z facetów. Wiadomo również, że bardziej poszli za moim byłym - no w końcu to on był zraniony, nie ja - ja się temu nie dziwię, ale wcześniej mówili, że tak będzie może miesiąc, dwa, żeby się lepiej poczuł, a potem zapewniali, że będzie normalnie. Miałam nadzieję, że to jest możliwe.
Miałam tam również przyjaciela - w sumie zawsze wiedziałam, ze na tej relacji bardziej zależy mi niż jemu, ale jakoś to się trzymało kupy wszystko. Teraz ma dziewczynę, więc już w ogóle - tylko sucho-koleżeńska znajomość została.

Teraz, gdy nie mam takiej "paczki" moje problemy z relacjami międzyludzkimi są o wiele bardziej odczuwalne. Patrzę na ludzi których mijam na mieście - zazwyczaj idą grupką znajomych. Większość z nich znam tylko z widzenia (mieszkam w małej miejscowości), a większość się świetnie zna. Nawet ludzie, których znajomości bym się nie spodziewała. Patrząc nawet na głupiego fejsa bierze mnie zazdrość. Staram się poznawać nowych ludzi. Gadać z tymi, których znam, ale nie umiem tak ich sobą zainteresować, by chcieli ze mną wyskoczyć na głupie piwo czy rower.

Wiem, że większości wyda się to głupie, ale dla mnie to bardzo męczące. Staram się pokonywać siebie, a nie wychodzi. Naprawdę nie łatwo jest żyć kiedy nienawidzisz swojego charakteru, wyobcowania, tego że mimo chęci nie umiem na luzie podejść do obcego człowieka i nawiązać znajomości, tego, że często nie wiem o czym gadać ze znajomymi. Totalna pustka w głowie. A uwielbiam przebywać pomiędzy ludźmi.

Kiedyś kolega się mnie zapytał, czemu gdy dzieli mnie z kimś bariera internetu, potrafię gadać non stop, zabawnie w na luzie, a na żywo nie mogę z nim nawiązać rozmowy - tego też nie potrafię w sobie zrozumieć.


Przełamała w sobie któraś w Was to?

2

Odp: Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

A tylko swojej nieśmiałości w sobie nie lubisz? Resztę cech charakteru już tak, czy tak ogólnie WSZYSTKICH nie lubisz? Fizycznie się sobie podobasz? Podoba Ci się styl, w jakim się ubierasz, swoje hobby, to czym się zajmujesz?

3

Odp: Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

Tak, ogólnie lubię to jak wyglądam, lubię mój styl, to co robię. Z tym problemu nie mam smile

Tylko to, że zawsze jestem z boku, nie potrafię być bardziej otwarta, przebojowa, nie umiem nawiązywać koleżeńskich kontaktów. Przez internet nie ma problemów, a na żywo już są. Staram się, niby zagaduję, niby coś staram się robić, żeby to zmienić w sobie. Jednak zawsze wychodzi i tak, że na koleżeński poziom znajomości ciężko wejść - lub jeżeli już ten poziom jest osiągnięty, to niedługo się rozpada - jak w przypadku opisanym wyżej.

Nie bardzo się orientuję, czy to tylko kwestia problemów z nieśmiałością (choć wydaje mi się, że staram się to pokonywać, gdy tylko mogę) czy może jest coś w człowieku, co mimo tego, że jest sympatyczny dla innych i stara się pomóc gdy tylko trzeba, co automatycznie odtrąca innych od niego?

4

Odp: Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

Chyba podświadomie się czegoś boisz, nie wiem czego, skoro nie wyglądu, a to on często nas paraliżuje przy spotkaniach na zywo. Musisz jakoś oswoić ludzi, może na początek poszukaj jakiiś poradników?

5 Ostatnio edytowany przez Trixi89 (2013-04-27 21:49:11)

Odp: Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)
pat napisał/a:

Naprawdę nie łatwo jest żyć kiedy nienawidzisz swojego charakteru, wyobcowania?

Żeby ludzie zaczęli Cię lubić, musisz najpierw polubić samą siebie.
Zdać sobie sprawę z własnych niedoskonałości, zaakceptować je i pogodzić się z tym. Potem pokochać siebie i to jaka jesteś. Nawet Twój charakter. Jeśli siebie nie akceptujesz, myślisz o tym cały czas, jak poznajesz nowe osoby i to Cię blokuje.

A potem zacząć nad sobą pracować.
Jaka jesteś? Może masz jakieś zainteresowania i chcesz poznawać nowe osoby z tą samą pasją? Ludzi zwykle łączą wspólne rzeczy, to co robią razem. Trudno jest wyjść przed dom i nagabywać: "hej, może się poznamy?".

Co do tego, że nie umiesz z ludźmi rozmawiać... sobą zainteresować... Zaskakujące jest to, że ludzie myślą o nas, że jesteśmy interesujący, jeśli zadajemy im pytania dotyczące ich samych, a nie opowiadamy cały czas o sobie. Jak wykażesz zainteresowanie daną osoba, będziesz ją pytać co robi, o ważne dla niej rzeczy (ale nie nachalnie), to ona pomyśli, że Ty jesteś całkiem ciekawa smile Bo wszyscy lubią, jak karmi się ich własne ego.

A co do tematów rozmowy, to najłatwiej jest zacząć od prozaicznych rzeczy. Kwiecista mowa to coś, co niektórym przychodzi łatwo, a inni z kolei muszą się tego wyuczyć. Wszyscy ludzie na ogół rozmawiają o banałach. Ciekawe, porywające rozmowy też zaczynają się z reguły od jakiejś pierdoły. Nie trzeba być Einsteinem, żeby zagadać drugą osobę. Można zacząć od czegokolwiek, ale zawsze mieć pozytywne nastawienie - Ty nie powinnaś mieć z tym problemu, skoro mówisz, że jesteś optymistką.

Mam nadzieję, że chociaż troszkę moje rady Ci pomogą smile

6

Odp: Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

Mam nadzieję, że pomogą. Dziękuję Wam bardzo dziewczyny smile

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Problem z własną psychiką (relacje międzyludzkie)

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026