jak to możliwe że mimo to iż podjełam decyzję o rozwodzie ciagle się lituje nad mężem nie radzę sobie sama ze sobą
Podobne tematy
Odpowiem "banałami":przyzwyczajenie-drugą naturą czlowieka
-lęk przed samotnością
-co z finansami
Najlepiej-stara,dobra kartka:po jednej stronie +zwiazku,po drugiej-
Ciekawe jak Ci wyjdzie.
Życzę Ci jak najlepszej decyzji i jak najmniej bólu.Powodzenia.
jak to możliwe że mimo to iż podjełam decyzję o rozwodzie ciagle się lituje nad mężem nie radzę sobie sama ze sobą
A zanim podjęłaś decyzję, to co się działo ?
pytasz co się działo alkohol ,brak zainteresowania wszystkim co sie dzieje wokół ,ciągłe pretensje o wszystko i wiele mozna byloby pisac
Odpowiem "banałami":przyzwyczajenie-drugą naturą czlowieka
-lęk przed samotnością
-co z finansami
Najlepiej-stara,dobra kartka:po jednej stronie +zwiazku,po drugiej-
Ciekawe jak Ci wyjdzie.
Życzę Ci jak najlepszej decyzji i jak najmniej bólu.Powodzenia.
i to jest najbardziej dziwne mamy troje dzieci mój mąż bardzo dużo zarabia a ja nie chcę od niego ani złotówki wiec nie o kase chodzi samotności sie nie boję bo mam dzieci on udaje męczennika i zamęcza mnie tym gadaniem swoim
Mam ten sam problem.mimo podjętej decyzji nie potrafię odejść i też nie wiem dlaczego.nie jest moim mężem,nie mamy wspólnych dzieci,stosuje wobec mnie agresję słowną..ale ciągle ulegam obietnicom,że wszystko się zmieni.a nie zmienia się nic.brak siły?nie rozumiem.wstyd przed ludźmi?chyba tak.