czy ktoś z was zna przypadek, aby facet po przejsciach(z dzieckiem) mieszkający u rodzicow ułożyl sobie życie z nową kobietą?
czy babcia/dziadek nie poczuwali sie do większej roli w wychowaniu niż powinni i z racji nowej kobiety czy nie buntowali malucha?
1 2013-04-22 07:56:44 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-04-22 07:59:55)
Podobne tematy
Wszystko moim zdaniem zależy od tego, jakimi osobami są rodzice owego faceta.
No i oczywiście jaki on jest.
Relacje między tym mężczyzna i jego rodzicami mogą być poprawne, a rodzice mogą być mądrymi i nie nadopiekuńczymi ludźmi, wtedy i dziecko będzie miało dobre warunki.
Jeśli natomiast facet jest podatny na wpływ nadopiekuńczych rodziców, a dziecko jest w środku tego wszystkiego, to przejmie zachowania jakich się nauczy.
hej!
nie znam takiej sytuacji, ale zgadzam się z przedmówczynią - wszystko zależy od relacji, jakie panują w tej rodzinie i od tego, z jakiego powodu odeszła ta kobieta chyba też; generalnie jeśli mimo wszystko jest to normalna rodzina, w której o wszystkim bez oporów się rozmawia, to wydaje mi się, że nawet w tak trudnej sytuacji da się poukładać sobie życie na nowo ![]()
Sytuacja sama w sobie nie jest jakaś dziwna, jeżeli WSZYSTKIE osoby podejdą do sytuacji rozsądnie i otwarcie, ja nie widzę problemu. Ale jeżeli chociaż jedna z tych osób jest toksyczna, reszta nic nie zdziała, żeby było dobrze.