netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

30 odpowiedzi11 739 wyświetleńzałożony przez nienahalny1234, 14.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 31 ]

1

Temat: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Witajcie.
Jeśli ten wątek umieściłem w tym dziale, to proszę o przeniesienie. smile
Zdecydowałem się założyć wątek, gdyż od pewnego czasu nurtuje mnie jedna sprawa. Przyznam szczerze, że praktycznie nie chadzam w takie miejsca jak dyskoteki (nie chcę tutaj za bardzo opisywać dlaczego tak jest), jednak jakiś czas temu zdecydowałem się na taką jedną dyskotekę pójść. Lubię tańczyć, często tańczę w domu, i choć nigdy nie chodziłem na kurs tańca, to wychodzi mi on nie najgorzej:) Obserwuję to forum i wiem, że są tutaj ludzie z różnego przedziału wiekowego, dlatego proszę Was o szczerze opinie, bez owijania w bawełnę.

Ja na dyskotece tańczę całym sobą, jakkolwiek dziwnie miałoby to zabrzmieć. Zastanawiam się mocno nad tym, czy istnieje coś takiego jak podział na tańce męski i kobiece, jakie ruchy wypada wykonywać danej płci. No i wydarzyła się trochę przykra sytuacja, po której nie mogę jakoś dojść do siebie.

Nie chcąc stać podparty pod murem, wyszedłem tańczyć. Różnie mi wychodziło. Chyba nie potrafię opisać słowami moich myśli. Niezależnie od tego, w którym miejscu nie pojawiłbym się na sali, wszyscy się na mnie dziwnie gapili, pokazywali palcem,  A szczególnie faceci. Czy uważacie, że jeżeli 'pokręciłem na dyskotece tyłkiem'(wybaczcie tutaj moją prostotę:), to jestem byłem uznawany za geja? Oczywiście nie wykonywałem żadnych szejków w tańcu, czy czegoś takiego. Nie jestem nim, a miałem wrażenie, że tak zostałem odbierany, wedle stereotypu, że dziewczyna może na dyskotece kręcić tyłkiem, wyginać śmiało swoje ciało, a chłopak... jedynie kołysać się.

Zabolało mnie to. Nie mam nic do gejów, ale razi mnie, że jeśli w tańcu robię coś więcej, coś inaczej aniżeli 'kołyszę się' od prawej do lewej, to jestem już wyśmiewany. Co o tym mam sądzić? Zacząć się kołysać, czy tańczyć dalej swoje?

2 Ostatnio edytowany przez BabaOsiadła (2013-04-14 21:34:44)

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?
nienahalny1234 napisał/a:

Czy uważacie, że jeżeli 'pokręciłem na dyskotece tyłkiem'(wybaczcie tutaj moją prostotę:), to jestem byłem uznawany za geja? (...) Nie jestem nim, a miałem wrażenie, że tak zostałem odbierany, wedle stereotypu, że dziewczyna może na dyskotece kręcić tyłkiem, wyginać śmiało swoje ciało, a chłopak... jedynie kołysać się.

Sam sobie odpowiedziałeś. Jest taki stereotyp, a sterotypy siedzą w nas głębiej, niż myślimy. Dlatego lepiej zapisać się na jakieś zajęcia taneczne, gdzie wszyscy kochają to, co robią i nikt nikogo nie wytyka palcami, niż chadzać na dyskoteki, bo tam prędzej czy później oberwiesz.

Tak, chłopcy uznali Cię za geja, a dziewczęta - nie wiem, czy skojarzyłeś im się z homoseksualistą, ale na pewno przestałeś być dla nich mężczyzną.

3

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Przepraszam, że jestem nieempatyczny, ale strasznie rozbawił mnie twój wpis (mam banana na ryju). Nie wiem czy oglądasz serial Dwóch i pół, ale wyobraziłem sobie, że takich słów, dokładnie takich słów, użyłby Alan, jeden z bohaterów tego serialu, dzieląc się z postronnymi osobami swoim problemem z tańcem. smile

Ad meritum - nie mam pojęcia jak tańczysz ale wiem, że problem jest przede wszystkim z nimi, a nie z tobą. Każdy bawi się jak potrafi i nie wyobrażam sobie sytuacji, żeby kogokolwiek wytykać palcem. Może tak tylko ci się wydawało? W każdym razie, jak doradziła ci babaosiadła - warto zapisać się na kurs tańca. Na pewno nic nie stracisz, a możesz tylko zyskać. Pozdrawiam, i nie przejmuj się wieśniakami.

4

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

ja widzac faceta, ktory tanczy inaczej niz przeskakuje z lewej nogi na prawa, poprostu sie do niego usmiecham. bo fajnie jest czasami zobaczyc kogos kto naprawde potrafi sie bawic. a zwlaszcza jak mu to fajnie wychodzi. watpie, zeby ludzie odebrali Cie jako geja:) ja bym sie tym nie przejela wogole i starala sie nie krepowac idac nastepnym razem na dyskoteke:)

swoja droga, mnie bardzo kreci jak facet tez troche pokreci tylkiem na dyskotece:D

5 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-04-15 12:20:51)

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

A kręć sobie tyłkiem, kręć. Nie przejmuj się. Chyba, że macie po 15 lat i wszsycy się wszystkiego wstydzą... wtedy "chłopcy z dziewczętami" jak są razem to chłopcy udają "maczo" i nie wolno nic gejowskiego zrobić, w szczególności ruszać ciałem, a w dobrym tonie pewnie jest pośmiać się z kogo innego i nazwać go "gejem". Tak samo jak w dobrym tonie jest przechwalać się złymi ocenami z matematyki.

6

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

a może gapili się bo pojawił się ktoś(odważny) kto umie tańczyć...dobrze się czuje ze swoim ciałem i w tańcu...
wchodząc na dyskotekę widzi się często chmarę facetów stojących pod ścianka , którzy nie potrafią się bawić.

dlatego zrobiłeś taką furorę...

baw się dalej ...nie patrz na ludzi.

7

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

BabaOsiadła. Jesteś najbliższa zrozumieniu ich reakcji, tak mi się wydaje. Tylko wiesz co? Tak naprawdę to wcale nie zależało mi na tym, żeby być na tej dyskotece nie wiadomo jak męskim. Bawiłem się dla siebie, nie dla innych:)) A nad kursem tańca, a przynajmniej kilkoma godzinami się zastanawiam:)


wont. Cieszę się, że Cię rozbawiłem, nie ma powodu do przeprosin:) Wiesz nigdy nie oglądałem tego serialu, ale zaraz sprawdzę w wyszukiwarce:) I masz rację, nie trzeba przejmować się wieśniakami...również pozdrawiam.


mery90 Wiesz co, zastanawiam się nad tym, czy w ogóle jeszcze kiedyś pójdę na disco. smile Ja tam się w miarę dobrze bawiłem. Dziewczyny? Owszem patrzyły na mnie, dość często, dość dziwnie jak na moje oko. Albo zacznę być głównym podpieraczem ścianek:) heh dziękuję za dobre słowo;)

kenobi. Nie mam 15 lat, a chciałbym mieć. mam 20 przeszło:)  żałuję, że istnieją takie idiotyczne podziały, tacy głupi ludzie, co to wytykają każdą inność. Co ja mam zrobić? Nie mogę tego zmienić. Dodałeś mi otuchy.

tosia22. Być może masz rację:) Ale raczej sobie nie wkręcam tego.Było mi przykro i w trakcie i po zabawie. Potem spałem z tego przejęcia tylko dwie godziny. Muszę sobie wbić do głowy, żeby nie przejmować się opinią innych. smile

Dziękuję wszystkim i każdemu z osobna za odzew. Za dobre słowo. wink) Za potraktowanie serio mojego problemu.

8

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Mi się wydaje normalne, że nieśmiali chłopcy tańczą sztywno jak maczo-men, a trafi się jakiś "cwaniak", co niczym się nie przejmuje i wigina "śmiało ciało". Inni się śmieją "hahahaha! ale gej", dziewczyny tez się śmieją "hjahahaha!", a potem jakby doszło do rozmowy między taką dziewczyną a tym "gejem" to mogłoby się okazać, że ona "na niego poleci".

Zresztą -- czytałeś książkę "Game" Straussa? Tam czasem aby poderwać kobietę udawali gejów "Hehhehe! Gdybym nie był gejem, to nie przeszedłbym obok Ciebie obojętnie.... smile". No i dziewczyna spędzała czas z gejem, bo fajnie się z nim rozmawiało. Tylko, że w końcu okazywało się, że on gejem wcale nie jest.

9

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

No z reguły faceci nie kręcą biodrami - raczej nadrabiają nogami i rękami. Ciężko mi sobie wyobrazić z tego co napisałeś czy fajnie tańczysz czy  już ociera się o ośmieszenie. Jeśli laski od Ciebie nie uciekają i nie wstydzą się z Tobą tańczyć to jest ok. Może zapytaj się koleżanki? Nagraj się i popatrz co tam takiego dziwnego możesz robić. Tańcz przed lustrem wink
Jak kiedyś się spotkałam z kuzynem na jednej takiej imprezie to aż mnie zszokował swoim tańcem - "dziwaczny", ciężko się podłączyć... ale laski leciały jak much bo jest taki przystojny tongue tak więc wszystko jest zależne tongue

10

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

wiesz, moj sasiad np swietnie kreci tyleczkiem jak tancuje;) bardzo lubie jak go widze na dyskotekach i lubie sobie na niego popatrzec wink tak jak sam pisales, nie powinienes sie przejmowac ludzka opinia:) idziesz tam dla siebie;)

ja jeszcze 2-3lata temu sluchalam ciezkiej muzyki, do tej pory slucham, jednak zaczelam chodzic na dyskoteki, poszlam w inne klimaty muzyczne, na poczatku tez sie przejmowalam ludzmi, tym, ze patrza, tym, ze sie pewnie nasmiewaja. jednak od dyskoteki do dyskoteki moj taniec stal sie pewniejszy i "dokladniejszy". tancze sama, zawsze z usmiechem na twarzy, bo sprawia mi to mega radosc. czasami zdarza sie, ze widze, ze ktos mnie obserwuje, ale mam to w d*pie, i bawie sie dalej;)

ja bym sie na Twoim miejscu nie przejmowala i nie rezygnowala z tego co lubisz robic:) bo czasami fajnie jest sie wyszalec na dyskotece

11

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Tak faceci tańczą inaczej od dziewczyn i na pewno kręcić tyłkiem tak samo jak dziewczyny nie powinni, bo to dziwne. Może jednak trochę wyolbrzymiasz i tylko ci się zdaje, że tak jest? Chyba, że tańczysz tak: 2:50 http://www.youtube.com/watch?v=iYoFhTMVnI0 http://patrz.pl/filmy/you-can-dance-slawek-wloszczuk-hahahaha-zniszczyl http://www.youtube.com/watch?v=OaMZsAmhudY to wtedy rzeczywiście możesz być dziwnie odbierany.

12

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

A ja uważam, że każdy powinien mieć w sobie trochę samokrytyki. Bo może faktycznie Twój taniec wyglądał dziwnie - zależy w jaki sposób kręciłeś tyłeczkiem smile według mnie są określone typy ruchów zarezerwowane dla konkretnej płci - takie zasady obowiązują chyba w każdym tańcu. Dla przykładu: kiedyś chodziłam na kurs reggaetonu (czyli duuużo trzęsienia tyłkiem) i pani instruktorka pokazywała nam różnice jak powinni tańczyć faceci i dziewczyny do jednego układu - kroki itp były takie same, ale pojawiały się różnice na przykład w sposobie ruchu bioder, ramion i rąk. Zwracała nam wtedy uwagę, że facet nie powinien tańczyć w damskim stylu, bo wygląda to conajmniej groteskowo smile
Dlatego masz wybór - albo na dyskotekach będziesz tańczył tak jak Ci się podoba, ale uodpornisz się na reakcje ludzi pokazujących palcami, albo swoje kocie ruchy będziesz praktykował w domu smile
Pomysł z zapisem na kurs też jest bardzo dobrą opcją wink

13

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Witajcie Kochani:)

Przyznam, że sekretnie podglądałem Wasze posty.
Ktoś tutaj powyżej przedstawił linki do filmików, za które dziekuję smile No ale nie tańczę tak jak osoby na tych filmikach. smile
Wczoraj znów byłem na dyskotece, wiem, miałem  tam nie jeździć, albo podpierać ściany jak już...
Powiem szczerze, że trochę zminimalizowałem kręcenie tyłkiem, a tak poza tym, to tańczyłem po swojemu. I wiecie co? Na jednej dyskotece podeszły do mnie aż trzy dziewczyny, które chciały ze mną tańczyć. Przeto, że nigdy nie tańczyłem z dziewczyną, to byłem tak osłupiony, że nie zrobiłem nic, aż w końcu każda kolejna oddaliła się w swoim kierunku. Czwarta dziewczyna też do mnie chciała podejść, ale widząc to odwróciłem się 'na pięcie' i odszedłem. Nie powiem, było to miłe, że okazały mi swoje zainteresowanie (niestety żadna z nich mi się nie podobała)... Czy zachowałem się po chamsku? Chyba nie.


Oczywiście nie był bym sobą, gdybym nie wspomniał, że znalazły się też trzy osoby wskazujące palcem" o patrz te, patrz na tego" - olałem ich. wink

Także panowie, pomimo mojego niskiego wzrostu( mam tylko 174) nie czujcie się gorsi od tych wysokich:)

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za zainteresowanie:)

14

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Chyba zachowałeś się po chamsku! Ale może to takie środowisko, że się zlewa ludzi brutalnie. Byleś potem nie jęczał, że jesteś samotny.

15

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?
kenobi napisał/a:

Chyba zachowałeś się po chamsku! Ale może to takie środowisko, że się zlewa ludzi brutalnie. Byleś potem nie jęczał, że jesteś samotny.

nie przesadzalabym;)
no wiadomo mile to to nie jest, ale chlopak sam napisal, ze nigdy nie tanczyl z dziewczyna, wiec lepiej wg mnie zrobil nie robiac nic, ze same odeszly niz mialby robic z siebie niezdare;)
Ja robie tak co dyskoteke, odwracam sie na piecie, bo jakos nie chce mi sie byc macana po tylku przez jakichs facetow, ktorzy tak naprawde tanczyc nie potrafia, a podchodza tylko po to, zeby sobie pomaccac moj tylek. no prosze Cie Kenobi, co jest bardziej chamskie??

do autora, widzisz, bo kobiety ogolnie bardzo lubia tanczyc z facetami, ktorym tanczenie przynosi radosc a nie gibaja sie po parkiecie jakby za kare;)

16

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Cześć kenobi, cześć mery 90:)
Miło Was słyszeć.:)
Po pierwsze primo - na pięcie odwróciłem się tylko jeden jedyny raz, choć być może nie powinienem. Wiadomo, nikt nie lubi być olewany, a z drugiej strony co to za olewanie w tym przypadku? Po prostu nieraz tak bywa, że nie masz ochoty ani tego robić, ani przymuszać się do tego czegoś.  Hmm jeśli chodzi o poprzednie trzy dziewczyny - gdy do mnie podchodziły, to przez chwilę tańczyliśmy obok siebie, ale nie razem.

Widząc brak mojej reakcji po prostu rezygnowały, wycofując się. Nie było tak, że odwracałem się od razu i nawet nie spojrzałem żadnej w oczy. To tak w ramach małego wytłumaczenia:) Może ja czegoś nie rozumiem, nie wiem, naprawdę nie chciałem, żeby komukolwiek zrobiło się przykro.

Odnosząc się do Twojego ostatniego zdania:
"Byleś potem nie jęczał, że jesteś samotny"

Nie mam nikogo i prawdopodobnie nie będę nigdy mieć. Ale to raczej nie jest ten temat.
Obyś się nie mylił:)
Dzięki:)


Mery90 - Dziękuję za ciepłe słowa zrozumienia, doceniam to. Tak jak Ty, tak i ja nie musimy się do niczego zmuszać. Nie mówię, że jestem za tym, że mamy olewać uczucia innych ludzi. Mam na myśli to, żeby nie robić czegoś bardzo wbrew sobie. Tak mi się zdaje.Heh lepiej uniknąć kompromitacji zależnie od sytuacji:)))) mówię to pół żartem, pół serio:)pozdrawiam:)

17

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?
nienahalny1234 napisał/a:

Może ja czegoś nie rozumiem, nie wiem, naprawdę nie chciałem, żeby komukolwiek zrobiło się przykro.

Chyba rzeczywiście nie rozumiesz. Nie musisz tańczyć z każdą dziewczyną i nie każda musi Ci się podobać. Ale można zachować się grzecznie, a można... tak jak Ty yikes

Może dziewczyna, na której widok odwróciłeś się na pięcie, jest nieśmiała i wrażliwa? Może godzinę zbierała się na odwagę, by do Ciebie podejść i teraz płacze po nocach (podkreślę: nie dlatego, że z nią nie zatańczyłeś, tylko dlatego, że po chamsku odwróciłeś się i zwiałeś, jakby była straszydłem)?

Jeśli nadal nie rozumiesz, to przeczytaj sobie swój pierwszy post. Skoro Ty potrafisz 15 dni przeżywać to, pod jakim kątem wygiąłeś pupę na jakiejś durnej dyskotece i jak na to reagowali obcy ludzie, to jak sądzisz, jakie jest teraz samopoczucie tej dziewczyny? Pisałeś: "zabolało mnie to, było mi przykro, nie mogłem spać" - powodem było tylko wytykanie Cię palcami przez kogoś tam. Spróbuj wczuć się teraz w emocje tej dziewczyny, której najwidoczniej się spodobałeś...

18

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Kochana BaboOsiadła, dziękuję Ci za konstruktywną krytykę.
Jak teraz tak nad tym się zastanawiam i wczuwam w jej skórę, to.... to przyznaję Ci rację poniekąd. Robi mi się cholernie przykro, ot. Mój błąd. Jeśli nadarzy się jeszcze taka okazja, to nie postąpię w ten sposób. Ja przeżywałem, a teraz pewnie ona przeżywa. Biję się w piersi. Niby obcy człowiek, a jak ktoś jest wrażliwy, to potrafi ukłuć.

19

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Szacun za sposób, w jaki przyjmujesz krytykę smile Pozdrawiam Cię serdecznie i życzę mnóstwa miłych zabaw tanecznych smile

20

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

BabaOsiadla, ja bym raczej az tak czarnych scenariuszy nie pisala;) zreszta ja np jestem osoba niesmiala, wrazliwa, moze tez przez to nauczylam sie tanczyc sama. jedynie co to tancze z moim kolega. z nikim innym.

wg mnie skoro Nienahalny nie zaczynal tancow z zadna z dziewczyn, bo poprostu nie przypadly mu do gustu zrobil lepsza rzecz, niz mialby z nimi tanczyc, a bierzmy pod uwage to, ze wlasnie dziewczyne duzo to kosztowalo, w koncu zechcialaby jakichs calusow czy czegos wiecej(bo na dyskotekach i po % naprawde rozne rzeczy sie dzieja) i dopiero po takim tancowaniu by ja to odrzucenie kosztowalo;)

ja calkiem niedawno mialam taki przypadek, akurat swietowalam w dany wieczor swoje urodziny, wiec wiadomo, %we krwi byly, bawiac sie, podszedl do mnie facet, i teraz np zaluje, ze go nie odrzucilam, ze sie nie odwrocilam. wcisnal mi swoj nr, a ja durna wracajac do domu sama zadzwonilam do niego, bo sie balam sama wracac. nalegal na spotkanie i tu mi akurat juz bylo na drugi dzien glupio odmowic, bo wracajac do domu sie na to zgodzilam(a dotrzymuje slowa). spotkalismy sie raz i drugi, i nagle co? facet, ktory mnie wogole nie zna wyznaje mi milosc... ktora oczywiscie odrzucilam, bo dla mnie niezrozumialym jest, zeby facet 30sto letni po 2spotkaniach wyznal mi milosc... no litosci, nie mamy15lat... i sadze, ze ta sytuacja bardziej go urazila niz uraziloby go moje odwrocenie sie na piecie;)

21

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Babo również pozdrawiam:) Hmm, każdy patrzy na to z własnego punktu widzenia:) tak jak już wcześniej wspominaliśmy.

Czasem ciężko, naprawdę Ciężko zachować ten dystans do siebie, do rzeczywistości. Robimy coś nawet nie do końca świadomie, a dopiero po przemyśleniach dochodzimy do różnych wniosków. I tak jak tutaj mery90 nam pisze - różnie mogło się zdarzyć, coś więcej mogło wyniknąć, a ja jako osoba, która nie miała bliższych kontaktów z dziewczyną - mógłbym czuć się skrępowany, co oczywiście nie usprawiedliwia tego, w jaki sposób potraktowałem ostatnią  z wymienionych dziewczyn. Kochana mery90 widzę, że Ty też masz różne przygody związane z dyskotekami;) będzie co wspominać... w późniejszych latach z uśmiechem na ustach:)

Może faktycznie ten facet bardzo się znużył? kto wie, może bardzo mu się spodobałaś. I wiesz co, przyznam Ci rację, że jeśli coś nam nam b. nie pasuje, to lepiej zakończyć na początku, tak mi się wydaje, pozostaje tylko kwestia tego, w jaki sposób to uczynimy, aby nie urazić innych, a czasem niestety tak się nie da, bo po prostu tak wyjdzie.

22

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Wiesz Nienahalny, tu sie akurat zgodze;) troche sie juz przezylo, zwlaszcza, ze troche dyskotekuje jak jestem w PL;) wiec juz rozne przypadki mnie spotkaly. I fakt, bardziej bym sie przejela kims, kto mnie wytknie palcem, wysmieje moj sposob tanczenia, niz tym, ze jakis koles sie ode mnie odwroci plecami. Przeciez na dyskoteki sie nie chodzi szukac milosci... zwlaszcza w dzisiejszych czasach...
Jak juz wspominalam ja tez bardzo duzo "krece tylkiem" tanczac i kiedys zdarzylo mi sie(kilka razy pod rzad) jak chlopak normalnie z parkietu pokazywal mnie palcem swoim kolega i wybuchali smiechem. Nie jedna impreze mi facet zepsul. W koncu sobie powiedzialam, ze mam dosc, podeszlam do niego i pytam"stary co Ty do mnie masz? cos Ci sie nie podoba??" tak sie zmieszal, przeprosil i od tamtej pory mowi mi czesc na dworze.  takze widzisz, takie rzeczy wszedzie sie zdarzaja, na dyskotekach wogole idzie przezyc historie zycia;) wiec ja na Twoim miejscu bym poprostu chodzila, bawila sie,poki jestes mlody i bezdzietny, i nie zwracaj uwagi na takie rzeczy:) a jesli po raz kolejny zdarzy Ci sie taka sytuacja a np dziewczyna Ci sie nie spodoba usmiechnij sie i powiedz"sory, mam dziewczyne:)" albo "sorki, wiesz, ja tancze sam" i po sprawie:) i wyrzutow nie ma i wyjdziesz z tego calo:)

23

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

smile Tak też zrobię, pozdro:)

24

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?
mery90 napisał/a:

a np dziewczyna Ci sie nie spodoba usmiechnij sie i powiedz"sory, mam dziewczyne:)" albo "sorki, wiesz, ja tancze sam" i po sprawie:) i wyrzutow nie ma i wyjdziesz z tego calo:)

nienahalny1234 napisał/a:

smile Tak też zrobię, pozdro:)

Kochani, pliiiz, nie róbmy wsi. Dziewczyna chce zatańczyć a nienahalny ma odpowiadać "sorry, mam dziewczynę"??? WTF??!! Przecież naturalną reakcją każdej wyzwolonej kobiety będzie w takiej sytuacji "zamknij się i całuj brutalu, wcale nie chcę być twoją dziewczyną" wink

Ludzie, dlaczego w naszym kochanym kraju traktujemy taniec jako substytut seksu??? smile

25

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Hah witam Cię wont:)
W ogóle gdzieś czytałem,że taniec kiedyś miał prowadzić do seksu...:P
Jestem z kosmosu. Dla mnie to wydaje się takie dziwne, nie zależy mi na kimś, a miałbym się z tym kimś całować? Nie no...
A więc śmierdzi tutaj wsią? smile)

26

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?
nienahalny1234 napisał/a:

Jestem z kosmosu. Dla mnie to wydaje się takie dziwne, nie zależy mi na kimś, a miałbym się z tym kimś całować? Nie no...

Dobra, tak na wszelki wypadek, bo nie do końca kumam a pijany już jestem - to był oczywiście żart. Jak dziewczyna cię prosi do tańca albo jak ty prosisz dziewczynę do tańca to nie oznacza to, że macie się całować. To może, ale oczywiście nie musi, być wstęp do tego rodzaju działań...

27

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Ok, masz fajne poczucie humoru:) Dziękuję za poprawę  nastroju:) Ciesze się, że są tutaj takie osoby jak Ty;)

28

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?
wont napisał/a:
nienahalny1234 napisał/a:

Jestem z kosmosu. Dla mnie to wydaje się takie dziwne, nie zależy mi na kimś, a miałbym się z tym kimś całować? Nie no...

Dobra, tak na wszelki wypadek, bo nie do końca kumam a pijany już jestem - to był oczywiście żart. Jak dziewczyna cię prosi do tańca albo jak ty prosisz dziewczynę do tańca to nie oznacza to, że macie się całować. To może, ale oczywiście nie musi, być wstęp do tego rodzaju działań...

Aha, i dla rozwiania wszelkich wątpliwości... wiem i wiedziałem, że zaproszenie do tańca nie musi oznaczać całowania;)

29

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

nienahalny1234! Podeszły do Ciebie dziewczyny, trochę przy Tobie potańczyły. One zrobiły pierwszy krok. Trzeba się było do nich przybliżyć. Tak się poznaje ludzi.

mery90! Łapanie za tyłek nie jest fair, jeśli dziewczyna tego nie chce, więc jak najbardziej trzeba się wtedy ostro zachować. Masz rację. Ale z drugiej strony jak dziewczyna lubi chłopaka a chłopak dziewczynę, to obmacyanie się w tańcu jest super.

30

Odp: 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Kenobi, no ja akurat takiego macania w miejscu publicznym(a dyskoteka do takich miejsc sie dla mnie zalicza) nie uznaje. I wiecznego calowania sie podczas tanca tez. od tego sa inne miejsca;)

Wont, ja nie widze nic zlego, i zadnej wsi w tym, ze Nienahalny nie chcac tanczyc z dana dziewczyna powie jej, ze jest zajety;)lepiej powiedziec tak niz :spi*rdalaj, nie podobasz mi sie, nie bede z Toba tanczyl: wink

Posty [ 31 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » 'Facet kręcący tyłkiem' na dyskotece, co o tym myślicie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026