Witam serdecznie,
Od razu przyznam się, że nie znam się na prawie w związku, z czym proszę o poradę.
Mam następującą sytuacje jestem z żoną 6 lat po ślubie ja mam 33 lata ona 28 lat. Mamy prawie 3 letnią córkę (w tym roku skończy 3 latka).
Od pewnego czasu dochodziły mnie wieści że moja żona mnie zdradza, w związku z czym przedsięwiziołem środku aby zweryfikować te informacje. Jak się okazało pogłoski okazały się w pełni uzasadnione. Nie chce tutaj chodzić w szczegóły ale mam niezbite, namacalne dowody na to że moja żona mnie zdradzała wielokrotnie przez dłuższy okres czasu z innym (szczególnie wtedy gdy w związku z pracą byłem poza domem). Dodatkowo zrobiłem testy DNA które wykazały że nasz córka jest moim dzieckiem. Moja żona nigdy nie pracowała(po zakończeniu studiów zajmowała się domem). Dostarczaniem środków do życia zajmowałem się ja. Ponadto odkryłem że żona posiada konto w banku o którym mi nie powiedziała na którym gromadzi środki wyprowadzone z domowego budżetu, które rzekomo wydała na jakieś cele.
W związku z powyższą sytuacją zamierzam się rozwieść z żoną, jak wiadomo jest to decyzja trudna ale ostateczna (na chwile obecna ona nie ma pojęcia o moich zamiarach, ani o tym że wiem to co opisałem).
Dlatego na dzień dzisiejszy pytam się w jaki sposób mogę osiągnąć kluczowy dla mnie cel którym jest pełne prawo do opieki nad córką? Z tego co się orientowałem to na chwile obecną bardzo ciężko będzie mi pozbawić żonę praw rodzicielskich (nie jest alkoholiczką, nie zneca się nad córką, etc) Natomiast chodzi mi o to jak uzyskać prawo do opieki tak aby żona płaciła mi alimenty na córkę?
Jeśli chodzi o majątek małżeński i kwestie orzeczenia winy rozpadu małżeństwa to sprawa jest zamknięta. Tutaj nie będzie problemu. Natomiast chodzi mi o to czy nie powinienem podjąć jeszcze jakichś kroków które zapobiegną takiej sytuacji że po rozprawie będzie wynik taki że: wina rozpadu małżeństwa jest po stronie żony, majątek zostaje mój lecz prawo do opieki nad córką zostanie przyznane żonie, w związku z czym będę musiał płacić alimenty na dziecko żonie (z góry mówię że nie chodzi mi o pieniądze bo dla córki wydam tyle ile mam lecz o to ze to żona je wyda na niewiadomo co)
Ponadto dochodzi jeszcze kwestia konta żony do którego nie mam uprawnień w jaki sposób mogę zrobić żeby sąd zabezpieczył środki tam zgromadzone w momencie złożenia pozów na przyszłość ewentualnych roszczeń.
Z góry dziękuje za porady
Czarek