oliwka - swego czasu często robiłam parówki w sosie, tylko z małą modyfikacją - zamiast pomidorowego sosu dawałam sos meksykański, smakowało świetnie 
A czy któraś z Was robiła kiedyś lasagne? Ja uwielbiam kuchnię włoską i lasagne to moja specjalność, jest naprawdę bardzo łatwa do przygotowania.
Potrzebujemy:
- makaron lasagne (takie szerokie wstęgi)
- 0,5 mięsa mielonego
- sos do spaghetti (ja używam takiego gotowego ze słoika, rzadziej z proszku, ale można też przygotować samodzielnie sos ze świeżych pomidorów, jeśli komuś się chce)
- sok pomidorowy (ok. 0,5 l, ale powinna wystarczyć nawet jedna mała butelka - 0,33 l)
- 2 opakowania sera ricotta (czasem trudno go dostać w przeciętnym sklepie, więc może to być również serek wiejski lub jakikolwiek ser twarogowy - również 2 opakowania)
- ser żółty (do posypania)
- opcjonalnie szpinak lub jakieś warzywa (cebula, papryka, pieczarki, generalnie co kto lubi)
- zioła i przyprawy według gustu (ja używam oregano, bazylii, sproszkowanego czosnku, ostrej papryki)
Mięso mielone podsmażyć na patelni i dodać sos do spaghetti oraz przyprawić wedle uznania.
W brytfance nasmarowanej tłuszczem układać kolejno: warstwę suchego makaronu (podkreślam: suchego! Nie gotować), mięsa z sosem, ricotty (tudzież innego serka). Jeśli ktoś lubi szpinak, może on stanowić kolejną warstwę. Potem znów makaron i tak na przemian, dopóki nie skończą wam się składniki
U mnie zazwyczaj wygląda to tak: makaron, mięso, ricotta, makaron, szpinak, makaron, mięso, ricotta, makaron.
Na samej górze powinien być makaron. Zalewamy całość sokiem pomidorowym (warto zwrócić uwagę, żeby dotarł on w rogi brytfanki i we wszystkie "zakamarki" - to właśnie sok, podczas pieczenia, wsiąknie w makaron i sprawi, że będzie on miękki, więc to ważne).
Posypać po wierzchu startym żółtym serem, przykryć brytfankę folią aluminiową i piec ok. godziny w nagrzanym piekarniku.