netkobietyWszystkie działy
Seks, seksualność, psychologia

21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

56 odpowiedzi17 643 wyświetleniazałożony przez prawiczek91, 05.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 57 ]

1 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-05 17:40:43)

Temat: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Cześć.
Piszę na tym forum, ponieważ wydaje mi się, że właśnie tutaj uzyskam odpowiedzi na bardzo ważne dla mnie pytania. Mój przypadek jest trochę odmienny, a potrzebuję rady, bo nie znalazłem nic satysfakcjonującego w internecie. Z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi:)
Zaczynając od początku. Mam już dobrze ponad 21 lat (pod koniec tego roku skończę 22) i nadal jestem prawiczkiem. W zasadzie nigdy nie miałem dziewczyny. Ani nawet nigdy się nie całowałem z dziewczyną w usta. Oczywiście spotykam się z dziewczynami, umawiam na randki i tak dalej, ale mam jakiś problem z przenoszeniem takiej relacji na bardziej intymny poziom. I każda moja znajomość zazwyczaj kończy się po 3-4 randkach. Do tego mam wrażenie, że nigdy też tak na prawdę nie chciałem pocałować żadnej z tych dziewczyn, z którymi się spotykałem. Po prostu żadna nie podobała mi się chyba aż tak bardzo. Ostatnio dość intensywnie staram się pracować nad sobą i wiem już też, że jestem trochę nieśmiały, często małomówny i trochę mało pewny siebie, ale zmieniam to i robię postępy. Po prostu mam bardzo spokojny charakter, ale gdy ktoś mnie bliżej pozna to potrafię się otworzyć dla tej osoby (niestety z żadną kobietą nie byłem na tyle blisko). Poza tym jestem w pełni normalnym facetem, studiuję, chodzę na imprezy, normalnie rozmawiam z innymi ludźmi. Uważam też, że jestem raczej przystojny, miły, szczery i nie mam zbyt wielu uprzedzeń, ani kompleksów. Zawsze myślałem, że w końcu poznam dziewczynę, w której się rzeczywiście zakocham i z nią to zrobię. Uważam, że mimo wszystko jestem raczej dojrzały emocjonalnie i jestem zdania, że seks powinien być wynikiem jakiegoś uczucia do kogoś, do kogo ma się zaufanie i zna się tą osobę, więc nigdy nawet nie myślałem o zrobieniu tego z koleżanką na imprezie. Niestety nigdy nie poznałem takiej dziewczyny i zaczynam się zastanawiać czy kiedykolwiek poznam. Uprzedzając chamskie wypowiedzi co poniektórych nie mam spaczonego poglądu i jakiegoś wyimaginowanego ideału, któremu żadna nie sprosta. Chcę po prostu normalnej, miłej, skromnej, szczerej, ładnej dziewczyny, która ma w miarę trzeźwy pogląd na świat i nie ma jakichś wielkich kompleksów, nałogów, czy odchyłów typu pracoholizm, czy przeciwnie ponadprzeciętna chęć do imprezowania. To chyba nie jest jakiś niedościgniony ideał?
Trochę się rozpisałem o sobie, ale wolę najpierw przedstawić swój charakter żeby dostać sensowne odpowiedzi.

Wracając do tematu, zarejestrowałem się kiedyś na pewnym portalu randkowo-erotycznym, bo zaczyna mi na prawdę doskwierać ten brak bliskości z kobietą. I tak kompletnie nie wierzyłem, że coś na tym portalu znajdę. Jednak po kilku dniach poznałem tam 18-nastoletnią dziewczynę, która po chwili rozmowy, zaproponowała mi, że to ze mną zrobi jeśli chcę. W ogóle dziwiła się, na tyle na ile mnie poznała, że nikogo nie miałem, ani nie mam. Sama straciła dziewictwo pół roku temu z facetem, który ją chwilowo zauroczył i tego nie żałowała. Później miała jeszcze przez kilka miesięcy chłopaka, z którym miesiąc temu zerwała. Stwierdziła, że proponuje mi to bo fajnie się nam gada, a ona zawsze też chciała spróbować z prawiczkiem, żeby wiedzieć jak to jest kogoś tego uczyć. Rozmawiamy ze sobą od ponad tygodnia i zdążyłem zauważyć że dość miła z niej dziewczyna i też w fajny sposób do tego wszystkiego podchodzi. Z wyglądu też mi się podoba, a ja jej. Oczywiście nie umówię się z nią na randkę, bo kawałek od siebie mieszkamy, a ona raczej nie chce, żeby wynikło z tego coś większego.
I tutaj mam do was pytania drogie forumowiczki i forumowicze:
1. Czy powinienem z nią to zrobić, czy dalej czekać na dziewczynę, z którą zrobię to z miłości, a którą nie wiadomo kiedy spotkam?
2. Czy wy, dziewczyny rzeczywiście na to zwracacie uwagę i wolicie facetów którzy mają to już za sobą? Szczególnie w tym wieku?
3. Czy jeśli kiedyś przyszła dziewczyna spyta mnie o pierwszy raz, nie weźmie mnie za kogoś dziwnego, że zrobiłem to z taką dziewczyną? Czy w ogóle będę musiał jej o tym jakoś dokładnie mówić?
4. Czy nie będę żałował że nie poczekałem, jeśli na przykład za miesiąc poznam dziewczynę z którą później będę?
5. Czy to w ogóle ma znaczenie z kim to się zrobi pierwszy raz?
6. Czy możliwe że moje zachowanie wobec kobiet ulegnie dzięki temu poprawie? Zmaleje nieśmiałość i będzie mi łatwiej np. z takim pocałunkiem, czy dotykiem?
7. Trochę inne pytanie, ale też mnie to nurtuje: Czy jest dużo kobiet w okolicy mojego wieku, które też jeszcze tego nie robiły? A facetów?

Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rzetelne wypowiedzi i pozdrawiam wszystkich.

2

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Jesteś prawiczkiem, masz dziewczynę, z którą fajnie Ci się rozmawia. Na co czekasz? Jeśli czegoś masz żałować, to tego, że unikałeś pięknych chwil młodości. Uważam, że powinieneś ją "lepiej" poznać, czyli seks.

Czy jeśli kiedyś przyszła dziewczyna spyta mnie o pierwszy raz, nie weźmie mnie za kogoś dziwnego, że zrobiłem to z taką dziewczyną?

Zależy jaką spotkasz. Ale jak masz teraz nie uprawiać seksu, bo w przyszłości Królowa Śniegu Cię za to skarci, to zmień filozofię.


4. Czy nie będę żałował że nie poczekałem, jeśli na przykład za miesiąc poznam dziewczynę z którą później będę?

Będziesz żałował, jak nie zmienisz filozofii.


5. Czy to w ogóle ma znaczenie z kim to się zrobi pierwszy raz?

Jak pierwszy raz był udany, miło wspominasz, nie złapałeś choroby ani nie zrobiłeś dziecka -- wtedy nie ma znaczenia.

3

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

1. Nie da się jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. To Twoja decyzja. Seks bez uczucia może być dla Ciebie satysfakcjonujący, a może być też wielką klapą. Ja nie wyobrażam sobie np zrobić tego bez uczucia, nie kręci mnie myśl o tym, by robić to z kimś kogo nie kocham, po prostu nie sprawiłoby mi to przyjemności, więc nigdy nie widziałam sensu, by nawet rozważać seks z kimś kogo nie kocham. Jeżeli jednak Ty czujesz, że Tobie to da frajdę i nie będziesz żałował, to czemu nie? Każdy jest inny.

2. Dla mnie to nie miało wielkiego znaczenia. Jak poznałam mojego chłopaka to miał 22-23 lata i seks za sobą, ale to dawno, można powiedzieć też z koleżanką. Na początku trochę mi było ciężko z tym, że wolał seks z koleżanką niż z kimś kogo by pokochał, ale jak widać nie miało to większego znaczenia, bo już ok 4 lat jesteśmy razem smile Najważniejsze było to jakim jest człowiekiem, a jest wspaniały i ta jego przygoda tego nie zmienia. Dlatego dałam nam szansę i nie żałuję. Jak nam na kimś zależy to ta przeszłość może mieć pewne znaczenie, nie przeczę, ale nie jest najważniejsza. Póki facet nie zmieniał ciągle tych dziewczyn, to dla mnie jest ok.

3. Nie musi wziąć Cię za kogoś dziwnego. Może na początku to będzie dla niej szok, bo dla wielu kobiet seks wiąże się z miłością (jak np dla mnie), ale i tak pewnie to zaakceptuje jak jesteś fajnym facetem i będzie jej zależało. Większość kobiet mimo wszystko rozumie, że my kobiety i mężczyźni różnimy się, a przecież nie najważniejsza jest przeszłość, ale teraźniejszość. To czy powiesz jej o tym to zależy od Ciebie. Ja jestem z tym, aby mówić, choć jak mówię, nie jest to najważniejsze, ale fajnie wiedzieć, że jesteśmy wobec siebie szczerzy i że nie krępujemy się siebie, wiemy o sobie wiele i akceptujemy to.

4.Na to pytanie nie da się odpowiedzieć. Może będziesz żałował, a może nie. Nie ma sensu jednak się samobiczować, jeśli już podejmiesz taką decyzję.

5. Dla jednych ma znaczenie, dla innych nie. Dla mnie miało i nie wyobrażam sobie zrobić tego z byle kim, dla kogoś może być mniej ważne. Tzn dla mnie byle kto to np byłby ktoś do kogo nic nie czuje, dla kogoś to byłby już "ktoś". Także każdy ma inne postrzeganie, ważne, byś Ty czuł się z tym dobrze, bo nikt za Ciebie życia nie przeżyje.

6. Tak, może tak być, że pokonasz nieśmiałość przy tej dziewczynie. Wszystko jednak zależy od Was obojga, od tego też jak ona zachowa się wobec Ciebie. Jeżeli miałoby coś między Wami być, to i tak proponuje trochę ją poznać, choćby po to, by np nie wyszło w trakcie, że to jakaś bezczelna dziewucha, która tylko dogryźć umie. Musi po prostu umieć się dogadać.

7. Nie znam statystyk, ale myślę, że dużo. Przecież jesteś bardzo młody. Na pewno jest wiele kobiet i mężczyzn w Twoim wieku, którzy tego nie robili. Nie ma powodów do wstydu.

4 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-05 18:16:38)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
truskaweczka19 napisał/a:

2. Dla mnie to nie miało wielkiego znaczenia. Jak poznałam mojego chłopaka to miał 22-23 lata i seks za sobą, ale to dawno, można powiedzieć też z koleżanką. Na początku trochę mi było ciężko z tym, że wolał seks z koleżanką niż z kimś kogo by pokochał, ale jak widać nie miało to większego znaczenia, bo już ok 4 lat jesteśmy razem smile Najważniejsze było to jakim jest człowiekiem, a jest wspaniały i ta jego przygoda tego nie zmienia. Dlatego dałam nam szansę i nie żałuję. Jak nam na kimś zależy to ta przeszłość może mieć pewne znaczenie, nie przeczę, ale nie jest najważniejsza. Póki facet nie zmieniał ciągle tych dziewczyn, to dla mnie jest ok.

Truskaweczka dzięki za odpowiedź, ale co do tego drugiego pytania, to jakbyś mogła jeszcze powiedzieć, jak zareagowała byś na to że facet, z którym jesteś, jest w tym wieku jeszcze prawiczkiem?

kenobi napisał/a:

Będziesz żałował, jak nie zmienisz filozofii.

Czyli uważasz, że to, że chciałbym to zrobić z dziewczyną, do której czułbym coś więcej niż pożądanie i sympatię to zła filozofia??

5 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2013-04-05 18:18:08)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
prawiczek91 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

2. Dla mnie to nie miało wielkiego znaczenia. Jak poznałam mojego chłopaka to miał 22-23 lata i seks za sobą, ale to dawno, można powiedzieć też z koleżanką. Na początku trochę mi było ciężko z tym, że wolał seks z koleżanką niż z kimś kogo by pokochał, ale jak widać nie miało to większego znaczenia, bo już ok 4 lat jesteśmy razem smile Najważniejsze było to jakim jest człowiekiem, a jest wspaniały i ta jego przygoda tego nie zmienia. Dlatego dałam nam szansę i nie żałuję. Jak nam na kimś zależy to ta przeszłość może mieć pewne znaczenie, nie przeczę, ale nie jest najważniejsza. Póki facet nie zmieniał ciągle tych dziewczyn, to dla mnie jest ok.

Truskaweczka dzięki za odpowiedź, ale co do tego drugiego pytania, to jakbyś mogła jeszcze powiedzieć, jak zareagowała byś na to że facet, z którym jesteś, jest w tym wieku jeszcze prawiczkiem?

Nie zmieniłoby to nic. To naprawdę młody wiek i jak to fajny facet, to naprawdę, nie miałabym nic przeciwko (o ile jak mówię byłby normalny, fajny i nie miałby pretensji, bo ja dziewicą już nie jestem, więc wiadomo, musiałby to zaakceptować, by związek był udany). A ja zaakceptowałam tę przygodę mojego chłopaka, bo jak pisałam najważniejsze jest to jaki jest, a nie to z kim i kiedy spał. W końcu jak poznajemy kogoś, to to jednak jest kluczowe czy nam się podoba i czy jest dobrym, normalnym człowiekiem.

6 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-05 19:00:50)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
truskaweczka19 napisał/a:
prawiczek91 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

2. Dla mnie to nie miało wielkiego znaczenia. Jak poznałam mojego chłopaka to miał 22-23 lata i seks za sobą, ale to dawno, można powiedzieć też z koleżanką. Na początku trochę mi było ciężko z tym, że wolał seks z koleżanką niż z kimś kogo by pokochał, ale jak widać nie miało to większego znaczenia, bo już ok 4 lat jesteśmy razem smile Najważniejsze było to jakim jest człowiekiem, a jest wspaniały i ta jego przygoda tego nie zmienia. Dlatego dałam nam szansę i nie żałuję. Jak nam na kimś zależy to ta przeszłość może mieć pewne znaczenie, nie przeczę, ale nie jest najważniejsza. Póki facet nie zmieniał ciągle tych dziewczyn, to dla mnie jest ok.

Truskaweczka dzięki za odpowiedź, ale co do tego drugiego pytania, to jakbyś mogła jeszcze powiedzieć, jak zareagowała byś na to że facet, z którym jesteś, jest w tym wieku jeszcze prawiczkiem?

Nie zmieniłoby to nic. To naprawdę młody wiek i jak to fajny facet, to naprawdę, nie miałabym nic przeciwko (o ile jak mówię byłby normalny, fajny i nie miałby pretensji, bo ja dziewicą już nie jestem, więc wiadomo, musiałby to zaakceptować, by związek był udany). A ja zaakceptowałam tę przygodę mojego chłopaka, bo jak pisałam najważniejsze jest to jaki jest, a nie to z kim i kiedy spał. W końcu jak poznajemy kogoś, to to jednak jest kluczowe czy nam się podoba i czy jest dobrym, normalnym człowiekiem.

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym, żeby moja przyszła dziewczyna też była jeszcze dziewicą, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej. Ale jeśli miałaby kogoś przede mną, a byłaby taka, jakiej rzeczywiście szukam, to na początku pewnie byłoby mi żal, ale też nie miałbym z tym jakiegoś problemu. Bo przecież nie rzuciłbym jej przez to, że miała kogoś zanim się poznaliśmy.

truskaweczka19 napisał/a:

7. Nie znam statystyk, ale myślę, że dużo. Przecież jesteś bardzo młody. Na pewno jest wiele kobiet i mężczyzn w Twoim wieku, którzy tego nie robili. Nie ma powodów do wstydu.

I właśnie tu mam największy problem. Bo jeśli to teraz zrobię, to nie będę miał w przyszłości problemu z tym, czy moja przyszła dziewczyna już kogoś miała czy nie, ale jeśli spotkam dziewicę, to będę żałował, że nie zaczniemy tego etapu życia wspólnie. Z drugiej strony, jeśli tego teraz nie zrobię, to jeśli moja przyszła dziewczyna już nie będzie dziewicą, to będzie mi trochę żal, tak jak napisałem wyżej, ale jeśli okaże się dziewicą to będę znowu cieszył się, że możemy to zrobić razem. I takie błędne koło wychodzi:/ 2 na 4 przypadki są fajne a 2 nie do końca:/

7 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-04-05 18:57:56)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym, żeby moja przyszła dziewczyna też była jeszcze dziewicą, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej.

Kolego! Jeśli chcesz mieć dziewicę, więc sam bądź prawiczkiem i szukaj ukochanej wymarzonej. Jeśli nie masz takiego wymagania, aby ona była dziewicą, to możesz sprówać seksu już teraz. Ale nie możesz stosować niesymetrycznej moralności -- "moja żona ma być dziewicą, a ja nie muszę być prawiczkiem". Najlepiej chyba jak w związek wchodzą nie-dziewica i nie-prawiczek. Wtedy rozumieją, że uprawianie seksu z kimś to nie zbrodnia i nie robią z tego problemu.

Zatem symetrycznie powinieneś sobie sam odpowiedzieć na pytanie z poczatku wątku tak:

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym być jeszcze prawiczkiem, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej.

8 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-05 19:08:11)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
kenobi napisał/a:

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym, żeby moja przyszła dziewczyna też była jeszcze dziewicą, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej.

Kolego! Jeśli chcesz mieć dziewicę, więc sam bądź prawiczkiem i szukaj ukochanej wymarzonej. Jeśli nie masz takiego wymagania, aby ona była dziewicą, to możesz sprówać seksu już teraz. Ale nie możesz stosować niesymetrycznej moralności -- "moja żona ma być dziewicą, a ja nie muszę być prawiczkiem". Najlepiej chyba jak w związek wchodzą nie-dziewica i nie-prawiczek. Wtedy rozumieją, że uprawianie seksu z kimś to nie zbrodnia i nie robią z tego problemu.

Zatem symetrycznie powinieneś sobie sam odpowiedzieć na pytanie z poczatku wątku tak:

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym być jeszcze prawiczkiem, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej.

Właśnie przed chwilą dopisałem to do tamtego posta. Najbardziej wolałbym, że jeśli zostanę dalej prawiczkiem, to żebym trafił na dziewicę, ale jeśli to zrobię, to jest mi to już raczej obojętne, czy dziewczyna będzie też miała to za sobą. Wtedy nawet chyba bym wolał, żeby też miała jakieś doświadczenie. Tylko nie przesadnie duże;)
Więc tak jak mówisz, najlepsze są związki symetryczne. Tylko jak mieć pewność że w takim będę?;)

kenobi napisał/a:

"moja żona ma być dziewicą, a ja nie muszę być prawiczkiem"

Nigdy tak nie twierdziłem.

9

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Jeżeli bardzo chcesz to zrobić to nie ma przeszkód. Zadałeś dużo pytań. Może nie po kolei, ja straciłam dziewictwo w wieku 23 lat , więc stosunkowo późno. Mój obecny chłopak w wieku 22 lat (z prostytutką), nie przeszkadza mi to, jeżeli spotkasz w przyszłości normalną dziewczynę, która Cie pokocha, to na pewno zrozumie Twoją sytuację i dlaczego ewentualnie zdecydowaleś się zrobić to z kimś kogo nie kochasz. Z drugiej strony ja osobiście wolę facetów z małym przebiegiem, najlepiej zerowym, ale takiego faceta nie miałam nigdy;)

Najważniejsze, żebyś zastanowił się czy na prawdę chcesz to zrobić, teraz, z kimś kogo tylko lubisz i prawie nie znasz. Jeżeli potem nie będziesz żałował, to, to zrób. Mój chłopak nie żałuje, powiedział, że postąpiłby inaczej tylko wtedy, gdyby stracił "lilijkę" (hasło mojej mamy) z dziewczyną, która też nie miała żadnych doświadczeń tego typu.

10

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
kenobi napisał/a:

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym, żeby moja przyszła dziewczyna też była jeszcze dziewicą, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej.

Kolego! Jeśli chcesz mieć dziewicę, więc sam bądź prawiczkiem i szukaj ukochanej wymarzonej. Jeśli nie masz takiego wymagania, aby ona była dziewicą, to możesz sprówać seksu już teraz. Ale nie możesz stosować niesymetrycznej moralności -- "moja żona ma być dziewicą, a ja nie muszę być prawiczkiem". Najlepiej chyba jak w związek wchodzą nie-dziewica i nie-prawiczek. Wtedy rozumieją, że uprawianie seksu z kimś to nie zbrodnia i nie robią z tego problemu.

Zatem symetrycznie powinieneś sobie sam odpowiedzieć na pytanie z poczatku wątku tak:

No właśnie, tak jak na teraz, to chciałbym być jeszcze prawiczkiem, bo moglibyśmy w pewien sposób razem, przez to przejść i poznawać seks coraz bardziej.

Dobrze napisane. Myślę autorze, że jeszcze musisz się nad tym zastanowić, poznaj lepiej dziewczynę, pomyśl, potem zobaczysz. Na razie jeszcze nie jesteś pewny.

11 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-05 22:53:26)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Chyba macie rację. Na razie kompletnie nie wiem co zrobić. Poczekam jeszcze z tą decyzją, spróbuję bardziej poznać tą dziewczynę i zobaczę za jakiś czas. Jeśli ona dalej będzie zainteresowana i ja też tego będę chciał, to może to z nią zrobię. A może akurat kogoś poznam w międzyczasie...

PS
Teraz jak to napisałem to poczułem, że tak na prawdę mam gdzieś w głębi siebie olbrzymią nadzieję, że kogoś w tym międzyczasie poznam:)

12

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Piszesz - poznałem jakąs tam, w sumie nie znasz, podzieliłeś się obawami i spotkałeś kogo?
1. Matka Teresa, która bezinteresownie chce się dać przelecieć.
2. Wyrachowana, co chce naciągnąć na dzieciaka
3. Nimfomanka
4. Ciekawe ilu przed tobą, to proponowała, może desperatka...
5. Nic dobrego z niej.

13

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Remi napisał/a:

Piszesz - poznałem jakąs tam, w sumie nie znasz, podzieliłeś się obawami i spotkałeś kogo?
1. Matka Teresa, która bezinteresownie chce się dać przelecieć.
2. Wyrachowana, co chce naciągnąć na dzieciaka
3. Nimfomanka
4. Ciekawe ilu przed tobą, to proponowała, może desperatka...
5. Nic dobrego z niej.

Czyli uważasz, że powinienem jej kompletnie nie ufać? Mam z nią kontakt praktycznie codziennie od ponad tygodnia i jeszcze nic podejrzanego nie zauważyłem.

14

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Hmm, a myślisz, że dziewczyna chce Ci naprawdę pomóc, oferując, że zrobi to z Tobą?

15

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Remi napisał/a:

Hmm, a myślisz, że dziewczyna chce Ci naprawdę pomóc, oferując, że zrobi to z Tobą?

Może też masz trochę racji. Ale tak jak napisałem wcześniej dam sobie czas do końca miesiąca na przemyślenie tego i zobaczę co wyniknie. Jeśli ona jest taka jak mówisz, to do końca miesiąca mnie pewnie oleje i problem się częściowo sam rozwiąże.

16

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Remi napisał/a:

Hmm, a myślisz, że dziewczyna chce Ci naprawdę pomóc, oferując, że zrobi to z Tobą?

A co jeśli się jej naprawdę spodobał?
Trochę to dziwne zachowanie, faktycznie, ale myślę, że warto z nią spróbować, skoro - jak pisze autor - oboje się sobie podobają.
Możesz się z nią spotkać, przecież nie musicie od razu przechodzić do rzeczy. Możesz ją zaprosić do jakiejś ładnej restauracji, porozmawiać, a jeśli stwierdzisz, że może będzie z tego coś więcej, to zaproś ją do siebie i zróbcie to.

17

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Myślę, że dziewczynie spodobał się seks i akurat ma fantazję na prawiczka. Ot i wszystko. Nie doszukiwałabym się ukrytego dna w jej propozycji.

Do autora:
zdecydowana większość moich znajomych w wieku 21 lat była prawiczkami/dziewicami (ja też). To nie jest nic niezwykłego ani dziwnego. Za bardzo się na tym skupiasz. Nie masz pojęcia co przyniesie Ci życie, więc analiza "jak poznam dziewicę/nie-dziewicę" nie ma najmniejszego sensu. Mogę powiedzieć tylko tyle, że przeceniasz znaczenie tego pierwszego razu. Nawet jeśli się z tą dziewczyną spotkasz a potem poznasz tę swoją dziewicę to i tak nadal będziesz w temacie seksu zielony i będziecie mogli się razem wszystkiego uczyć. Pomijając fakt, że z każdym partnerem seks wygląda inaczej i trzeba się nauczyć obsługi danej osoby choćby się miało wcześniej bardzo bogate życie erotyczne.
Natomiast z drugiej strony - co Ci da ten "pierwszy raz" z nieznajomą? Moim zdaniem - nic. Nie zaspokoi Twojej potrzeby bliskości, nie nabędziesz przez to doświadczenia, nie staniesz się bardziej śmiały. Możesz natomiast nabawić się wyrzutów sumienia, bo przecież tak naprawdę Ty szukasz związku, nie przygodnego seksu.

18

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
micro1234 napisał/a:

Możesz się z nią spotkać, przecież nie musicie od razu przechodzić do rzeczy. Możesz ją zaprosić do jakiejś ładnej restauracji, porozmawiać, a jeśli stwierdzisz, że może będzie z tego coś więcej, to zaproś ją do siebie i zróbcie to.

Problem w tym, że mieszkamy ponad 100 km od siebie i może być ciężko tak na chwilę się spotkać. Ale zobaczę czy się uda.

vinnga napisał/a:

Myślę, że dziewczynie spodobał się seks i akurat ma fantazję na prawiczka. Ot i wszystko. Nie doszukiwałabym się ukrytego dna w jej propozycji.

Też trochę mi się wydaje, że spodobał jej się po prostu seks. Sama mi nawet napisała, jak ją o to zapytałem, że zaproponowała mi to właśnie dlatego, że jestem prawiczkiem. Ale ta propozycja wyszła dosłownie w pierwszych zdaniach naszej rozmowy, kiedy mnie jeszcze kompletnie nie znała i ja jej też. Dopiero po dłuższej wymianie wiadomości zaczęliśmy zauważać, że mamy dość dużo wspólnego i dobrze się gada, a to tylko podkręciło atmosferę. Z drugiej strony, ja z chęcią zaproponowałbym jej teraz randkę, ale wiem, że jej chodzi tylko o seks (jedno, ewentualnie 2-3 spotkania) i co najwyżej przyjacielską relację. Oczywiście bez problemu zgodziła się, na to, żeby, jeśli się spotkamy, nie przechodzić od razu do seksu tylko najpierw się trochę poznać. Wiem że chodzi jej o seks, bo stwierdziła, że koleś, z którym się spotykała wcześniej i rozstała, próbuje do niej wrócić i raczej mu na to pozwoli, ale dopiero za jakiś czas. Mówiąc szczerze trochę głupio się wtedy poczułem i zdziwiła mnie kompletnie, że chce to ze mną zrobić, nawet kilka razy, a później wrócić do faceta, z którym była wcześniej. No ale nie wnikałem w to dalej.


vinnga napisał/a:

Do autora:
zdecydowana większość moich znajomych w wieku 21 lat była prawiczkami/dziewicami (ja też). To nie jest nic niezwykłego ani dziwnego.

Cieszę się, że to napisałeś/aś. Trochę podniosło mnie to na duchu. Ale dzieli nas 10 lat (oczywiście nie chcę Cię urazić i nawet nie wiem czy te 10 lat ma znaczenie, jak możesz to napisz,czy jak byłeś/aś w moim wieku, też można było odczuć zewsząd taki nacisk na seks), a ja mam wrażenie, że większość osób w moim wieku ma już przynajmniej dziewczynę/chłopaka lub właśnie przelotny seks za sobą:(
Skoro w moim wieku też tego jeszcze nie robiłeś/aś, pewnie doskonale wiesz co czuję, tym bardziej, że z nikim jeszcze nie byłem w związku. Dlatego propozycja tej dziewczyny wydaje mi się, przynajmniej chwilowo, tak atrakcyjna, bo po prostu, czasami, nie mogę już znieść tej samotności:/

vinnga napisał/a:

Za bardzo się na tym skupiasz. Nie masz pojęcia co przyniesie Ci życie, więc analiza "jak poznam dziewicę/nie-dziewicę" nie ma najmniejszego sensu. Mogę powiedzieć tylko tyle, że przeceniasz znaczenie tego pierwszego razu. Nawet jeśli się z tą dziewczyną spotkasz a potem poznasz tę swoją dziewicę to i tak nadal będziesz w temacie seksu zielony i będziecie mogli się razem wszystkiego uczyć. Pomijając fakt, że z każdym partnerem seks wygląda inaczej i trzeba się nauczyć obsługi danej osoby choćby się miało wcześniej bardzo bogate życie erotyczne.
Natomiast z drugiej strony - co Ci da ten "pierwszy raz" z nieznajomą? Moim zdaniem - nic. Nie zaspokoi Twojej potrzeby bliskości, nie nabędziesz przez to doświadczenia, nie staniesz się bardziej śmiały. Możesz natomiast nabawić się wyrzutów sumienia, bo przecież tak naprawdę Ty szukasz związku, nie przygodnego seksu.

Tu mi raczej nie pomagasz;) Na początku mnie namawiasz, ale później stwierdzasz (chyba w 100% trafnie), że po co mi to, skoro tak na prawdę szukam związku, a nie seksu.
I jesteś pewien/pewna, że nie będę bardziej śmiały po zrobieniu tego? To był jeden z moich głównych argumentów za. Właśnie wydawało mi się, że to może mi pomóc bardziej się ośmielić, bo przestanę się obawiać bliższego kontaktu z dziewczyną i że coś np. źle zrobię. Bo to mi na prawdę doskwiera, szczególnie, że na razie spotykałem dziewczyny, z którymi nie byłem pewien czy chcę być i nie potrafiłem się do nich bardziej zbliżyć:/

19

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Teraz to ja już naprawdę wiem, ze chcę Cię zniechęcić smile Przynajmniej do tej dziewczyny. W ogóle się z nią nie spotykaj! Nie jesteś z stanie przewidzieć swoich reakcji. A co będzie jeśli się w niej zauroczysz? I będziesz potem pisał nam tu rozpaczliwe posty jak to zakochałeś się w dziewczynie, która Cię nie chce i wróciła do byłego? Albo, jeszcze gorsze, "czy mogę ufać mojej dziewczynie, która po minucie rozmowy umówiła się ze mną na seks?"...

Odpowiadając na Twoje pytania: tak, jestem 10 lat starsza. Ale dorastałam już we współczesnych czasach, nie w przedwojennej Polsce, więc myślę, że podejście było podobne. W każdym razie w "Bravo Girl" także wtedy były pytania 14-latek jak się zabezpieczyć podczas pierwszego razu... Ale zupełnie nie czułam żadnej presji na utratę dziewictwa. Może to kwestia środowiska, a może ja jakaś odporna byłam? Dlatego stale mnie bardzo dziwią te dylematy 20-letnich osób, które ubolewają, że "w ich wieku" są dziewicami/prawiczkami, albo, że w żadnym związku nie byli.

Myślę, że bardzo dużo jest prawiczków i dziewic w Twoim wieku, ale...wstydzą się przyznać. Tak jak Ty - między wierszami siedzi obawa, że to chyba nie jest już normalne w TWOIM WIEKU ( tongue ). A to jest jak najbardziej normalne... Właśnie jak miałam te 21 lat to wydawało mi się, że jestem ostatnia dziewicą na ziemi. No, jedną z dwóch ostatnich, bo moja przyjaciółka też była dziewicą, ale ona o 14 dni młodszą.
Potem się okazało, że bardzo dużo moich znajomych zaczynało uprawiać seks tak właśnie w wieku 21-24 lat. Ja właściwie nie znam nikogo, kto by to zrobił przed 18-tką!

20 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-06 22:10:24)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

OK. Dzięki vinnga i dzięki wszystkim za odpowiedzi. Teraz już na 99,9% wiem, że tego nie zrobię z tą dziewczyną. Dzięki jeszcze raz, że mnie przekonaliście, bo 2 dni temu byłem prawie pewien, że to zrobię. A teraz wiem, że żałowałbym tego przez długi czas.

Jeśli spotkam w swoim życiu dziewczynę, która też ma to jeszcze przed sobą ucieszę się. A jeśli taką, która to już robiła, to mam nadzieję, że ona zrozumie dlaczego czekałem, a ja jeśli rzeczywiście będę ją kochał, po prostu się z tym pogodzę. Ale nie mam już zamiaru sam odbierać sobie możliwości zrobienia tego z kimś, kogo pokocham. Jeśli kiedyś w ogóle kogoś takiego spotkam...

Tak poza tematem, to jeśli macie dla mnie jakieś rady na przyszłość, jeśli chodzi o kontakty z dziewczynami, to piszcie wszystko co uważacie, że może mi się przydać. Jeśli zauważyliście coś, co powinienem w sobie zmienić, albo nad czym pracować i wiecie jak mogę to zrobić to też napiszcie.
Jeszcze raz dzięki za pomoc i z góry dzięki za wszystkie porady.

21

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
prawiczek91 napisał/a:

OK. Dzięki vinnga i dzięki wszystkim za odpowiedzi. Teraz już na 99,9% wiem, że tego nie zrobię z tą dziewczyną. Dzięki jeszcze raz, że mnie przekonaliście, bo 2 dni temu byłem prawie pewien, że to zrobię. A teraz wiem, że żałowałbym tego przez długi czas.

Jeśli spotkam w swoim życiu dziewczynę, która też ma to jeszcze przed sobą ucieszę się. A jeśli taką, która to już robiła, to mam nadzieję, że ona zrozumie dlaczego czekałem, a ja jeśli rzeczywiście będę ją kochał, po prostu się z tym pogodzę. Ale nie mam już zamiaru sam odbierać sobie możliwości zrobienia tego z kimś, kogo pokocham. Jeśli kiedyś w ogóle kogoś takiego spotkam...

Tak poza tematem, to jeśli macie dla mnie jakieś rady na przyszłość, jeśli chodzi o kontakty z dziewczynami, to piszcie wszystko co uważacie, że może mi się przydać. Jeśli zauważyliście coś, co powinienem w sobie zmienić, albo nad czym pracować i wiecie jak mogę to zrobić to też napiszcie.
Jeszcze raz dzięki za pomoc i z góry dzięki za wszystkie porady.

A ja uważam, że powinieneś spróbować. Jesteś z tego co piszesz idealistą i romantykiem, a życie - no cóż - nie ma z tym zbyt wiele wspólnego. I raczej - w przyszłości - żałuj, że coś zrobiłeś (jeśli już), niż żałuj że z czegoś co miałeś w zasięgu ręki zrezygnowałeś.

22

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
tomaszek napisał/a:
prawiczek91 napisał/a:

OK. Dzięki vinnga i dzięki wszystkim za odpowiedzi. Teraz już na 99,9% wiem, że tego nie zrobię z tą dziewczyną. Dzięki jeszcze raz, że mnie przekonaliście, bo 2 dni temu byłem prawie pewien, że to zrobię. A teraz wiem, że żałowałbym tego przez długi czas.

Jeśli spotkam w swoim życiu dziewczynę, która też ma to jeszcze przed sobą ucieszę się. A jeśli taką, która to już robiła, to mam nadzieję, że ona zrozumie dlaczego czekałem, a ja jeśli rzeczywiście będę ją kochał, po prostu się z tym pogodzę. Ale nie mam już zamiaru sam odbierać sobie możliwości zrobienia tego z kimś, kogo pokocham. Jeśli kiedyś w ogóle kogoś takiego spotkam...

Tak poza tematem, to jeśli macie dla mnie jakieś rady na przyszłość, jeśli chodzi o kontakty z dziewczynami, to piszcie wszystko co uważacie, że może mi się przydać. Jeśli zauważyliście coś, co powinienem w sobie zmienić, albo nad czym pracować i wiecie jak mogę to zrobić to też napiszcie.
Jeszcze raz dzięki za pomoc i z góry dzięki za wszystkie porady.

A ja uważam, że powinieneś spróbować. Jesteś z tego co piszesz idealistą i romantykiem, a życie - no cóż - nie ma z tym zbyt wiele wspólnego. I raczej - w przyszłości - żałuj, że coś zrobiłeś (jeśli już), niż żałuj że z czegoś co miałeś w zasięgu ręki zrezygnowałeś.

No wiesz tomaszek, zazwyczaj staram się wyznawać tą zasadę, bo już raz się w życiu naciąłem, że nie zrobiłem czegoś ważnego i teraz żałuję. Ale, skoro jestem tym idealistą i romantykiem to nie powinienem się w tym trzymać skoro mam taki charakter?

Tak na marginesie właśnie piszę z tą dziewczyną na gg, więc jak macie pomysły o co ważnego mogę ją zapytać to piszcie;)

23

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
prawiczek91 napisał/a:
tomaszek napisał/a:
prawiczek91 napisał/a:

OK. Dzięki vinnga i dzięki wszystkim za odpowiedzi. Teraz już na 99,9% wiem, że tego nie zrobię z tą dziewczyną. Dzięki jeszcze raz, że mnie przekonaliście, bo 2 dni temu byłem prawie pewien, że to zrobię. A teraz wiem, że żałowałbym tego przez długi czas.

Jeśli spotkam w swoim życiu dziewczynę, która też ma to jeszcze przed sobą ucieszę się. A jeśli taką, która to już robiła, to mam nadzieję, że ona zrozumie dlaczego czekałem, a ja jeśli rzeczywiście będę ją kochał, po prostu się z tym pogodzę. Ale nie mam już zamiaru sam odbierać sobie możliwości zrobienia tego z kimś, kogo pokocham. Jeśli kiedyś w ogóle kogoś takiego spotkam...

Tak poza tematem, to jeśli macie dla mnie jakieś rady na przyszłość, jeśli chodzi o kontakty z dziewczynami, to piszcie wszystko co uważacie, że może mi się przydać. Jeśli zauważyliście coś, co powinienem w sobie zmienić, albo nad czym pracować i wiecie jak mogę to zrobić to też napiszcie.
Jeszcze raz dzięki za pomoc i z góry dzięki za wszystkie porady.

A ja uważam, że powinieneś spróbować. Jesteś z tego co piszesz idealistą i romantykiem, a życie - no cóż - nie ma z tym zbyt wiele wspólnego. I raczej - w przyszłości - żałuj, że coś zrobiłeś (jeśli już), niż żałuj że z czegoś co miałeś w zasięgu ręki zrezygnowałeś.

No wiesz tomaszek, zazwyczaj staram się wyznawać tą zasadę, bo już raz się w życiu naciąłem, że nie zrobiłem czegoś ważnego i teraz żałuję. Ale, skoro jestem tym idealistą i romantykiem to nie powinienem się w tym trzymać skoro mam taki charakter?

Tak na marginesie właśnie piszę z tą dziewczyną na gg, więc jak macie pomysły o co ważnego mogę ją zapytać to piszcie;)

Skoro wiesz o czym mówię - idź w tą stronę. Życie jest zbyt krótkie, by robić sobie zbyt długie przystanki wink Jeśli jest w miarę jasno wyrażona propozycja - wejdź w to i weź z tego, to co chcesz, bez zbędnego dopytywania się i roztrząsania. Uwierz mi - to życie uczy znaczenia 'carpe diem', bo po jakimś czasie możesz zdać sobie sprawę z tego, że jest już za późno smile

24

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

tomaszek teraz to mi już całkiem namieszałeś od nowa w głowie. Jak już byłem praktycznie pewien, że z nią tego nie zrobię i chciałem jej o tym napisać, to przeczytałem te Twoje posty i znowu zaczynam się zastanawiać.

Jeśli to zrobię, to w weekend majowy, więc jak ktoś ma jeszcze jakieś argumenty za lub przeciw to piszcie wszystko;)

25

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

"Carpe diem" w praktyce oznacza, że należy robić to, co się w danym momencie uważa za słuszne. Jeśli się za słuszną uznaje romantyczną miłość to się w wieku 21 lat nie stara na gwałt poznać prawictwa, żeby nie żałować, że się czegoś nie zrobiło... Równie dobrze można odkręcić kota ogonem i stwierdzić, że można żałować, że się nie zachowało cnoty tongue

O ile facet jest w miarę sensowny to będzie miał jeszcze milion okazji do skorzystania z przygodnego seksu. A jeśli od razu pozna tę jedyną to prawdopodobnie będzie mu z tym dobrze i ze swoim idealistycznym podejściem...

Prawiczek, ja się obawiam, że ze swoim romantycznym podejściem to Ty się w tej dziewczynie zabujasz a ona wróci do byłego...

26 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-08 11:56:55)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
vinnga napisał/a:

Prawiczek, ja się obawiam, że ze swoim romantycznym podejściem to Ty się w tej dziewczynie zabujasz a ona wróci do byłego...

Ja mam właśnie teraz wrażenie, że albo będzie tak jak piszesz, albo jak nic specjalnego do niej nie poczuję, to nawet nie będę w stanie pójść z nią do łóżka hmm

A czy to moje całe romantyczne podejście ma w ogóle sens w życiu? Bo jak na razie nic mi ono nie dało przez te 21 lat:(

27

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Nie użalaj się nad sobą a zacznij po prostu działać- takie moje spostrzeżenia.

28 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-08 16:17:54)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
majszter napisał/a:

Nie użalaj się nad sobą a zacznij po prostu działać- takie moje spostrzeżenia.

Nie użalam się nad sobą...chyba
Możesz to rozwinąć? Działać z tą dziewczyną, czy działać szukając innej?

29

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Jak dla mnie w Twoim konkretnym przypadku taki pojedynczy wyskok z jakąś na dobrą sprawę przypadkową panną niewiele Ci da o ile cokolwiek w ogóle. Według mnie jest większa szansa że wyjdzie kwas niż coś fajnego.

30

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Ciemnooki napisał/a:

Jak dla mnie w Twoim konkretnym przypadku taki pojedynczy wyskok z jakąś na dobrą sprawę przypadkową panną niewiele Ci da o ile cokolwiek w ogóle. Według mnie jest większa szansa że wyjdzie kwas niż coś fajnego.

A możesz to rozwinąć dlaczego?

31

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Po pierwsze ( nie wiem jak jest ale sprawiasz takie wrażenie ) boli Cię to, że jesteś prawiczkiem a masz 'już' 21 lat. Jeśli jest tak jak podejrzewam to jest pierwszy 'problem' bo domyślam się, że otoczenie, środowisko i tym podobne na Ciebie chcąc nie chcąc wpływa i czujesz się przez to gorszy bo nie jesteś taki jak oni. I to jest błędne myślenie. To że sobie za przeproszeniem raz czy dwa zamoczysz od święta zupełnie nie rozwiąże Twojego problemu. Tym bardziej jak jesteś romantykiem i idealistą. Krótko mówiąc dla Ciebie problemem jest to, że jesteś prawiczkiem a nie to, że jesteś singlem a to jest zasadnicza różnica. I przypadkowy seks na jeden raz niezbyt Ci tu pomoże bo i niby jak?

Poza tym piszesz, że masz problem, by przenieść te relacje na poważniejszy poziom, że zawsze jest tak samo. Jak dla mnie to gdzieś tu jest źródło całego problemu a nie w tym, że nie poszedłeś jeszcze do łóżka ...

Kontynuując dalsza część historii też jest lekko naciągana. 18 latka chce Cię 'uczyć' jak sama z tego co pisze ma średnie doświadczenie? Jak dla mnie to albo jest to jakaś podpucha ( chce za seksu czegoś etc etc ) albo jest zwyczajnie niezaspokojona ( tudzież jest jakąś galerianką albo inną która nad wyraz luźno podchodzi do tego z kim sypia - ja nie mam nic do tego kto z kim to robi ale takie teksty jak jej w takim wieku jaki ma i z jej doświadczeniem brzmią cokolwiek podejrzanie imo ). A możliwe też ( co jest dosyć prawdopodobne ), że jest to dziewczę które szuka chwilowego ukojenia i seksu po rozstaniu z eksem / eksami. I postąpi z Tobą zapewne podobnie jak z nimi. A Ty ze swoim romantycznym podejściem zostaniesz z ręką w nocniku. Krótko mówiąc - ja Ciebie w tej sytuacji nie widzę.

Sam fakt, że jakaś przypadkowa dziewczyna dałaby się bzyknąć obcemu facetowi tak dla frajdy jest mocno podejrzany. A co jeśli np: olewa szkołę i szuka kogoś coby się załapać na alimenty? Albo ma jakieś weneryczne choróbsko? Etc etc etc. I proszę - nie wmawiaj mi, że jak piszecie ze sobą tydzień czy nawet dwa to się dobrze znacie tudzież nie zauważyłeś niczego podejrzanego ... Łudzisz się i jesteś chwilowo zaślepiony rzekomo łatwym i przyjemnym sposobem na rozprawiczenie, taka prawda. wink

Poza tym sam sobie wiążesz pętlę na szyi. Liczysz na szybki i łatwy seks bo jesteś samotny, bo Cię to boli, bo inni to robili ble ble ble a jednocześnie piszesz o romantyczności i idealistycznym podejściu. Zakładając nawet, że to zrobisz jest większa szansa że jeszcze bardziej będzie Ci doskwierała samotności i dół niż to, że się ośmielisz i nagle zostaniesz podrywaczem ... Bo co? Za przeproszeniem zamoczysz raz, dwa, coś tam się z nią zabawisz a potem co? Znów samotność. Potrzebne Ci to? Jak dla mnie nie ale Twój wybór.

No i na koniec - za bardzo dramatyzujesz z tym prawictwem. Na forum są głównie dwie grupy samotnych facetów - albo Ci co są w porządku ale nieśmiali, małomówni, nie przebojowi ale niespecjalnie / wcale nie robiący problemu ze swojego przebiegu i Ci którzy piszą tu straszne smuty w stylu 'nie bzykałem a mam lat xx, pomóóóóóżcie!!!'.

Chcesz być w tej drugiej grupie? Bo jest Ci momentami do niej coraz bliżej.

32 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-08 18:07:26)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Ciemnooki napisał/a:

Krótko mówiąc dla Ciebie problemem jest to, że jesteś prawiczkiem a nie to, że jesteś singlem a to jest zasadnicza różnica.

Zgadzam się z większością tego co napisałeś, ale tutaj akurat się mylisz. Jeśli miałbym kogoś, to nie miałbym żadnego problemu z tym, że jeszcze się nie kochaliśmy, bo np. ona chciałaby zaczekać, czy coś. Akurat ta rozmowa jest trochę bardziej nastawiona na to moje bycie prawiczkiem, ale nie jest to dla mnie jakiś cel w życiu, że muszę się tego jak najszybciej pozbyć. Dlatego chcę znać opinię kilku osób, czy jest sens żebym to teraz zrobił.

Co do niej, to alimentów na pewno nie szuka, bo ma na prawdę sporo kasy. Dlatego pewnie ten seks to jej kolejna zachcianka trochę rozpieszczonego dzieciaka;)

Ciemnooki napisał/a:

Chcesz być w tej drugiej grupie? Bo jest Ci momentami do niej coraz bliżej.

Nie, nie chcę być w tej grupie. Założyłem ten temat tylko z powodu tego, że dostałem tą propozycję i chciałem znać czyjąś opinię i może otrzymać jakąś pomoc w podjęciu decyzji. Poza tym wiem, że w wieku 21 lat bycie prawiczkiem nie jest jeszcze tragedią, ale czasami mnie to wkurza (ostatnio coraz bardziej, bo posypała mi się kolejna znajomość:/ ). I nie zależy mi na tym żeby zrobić to z byle kim, tylko z kimś, kogo przynajmniej w tym momencie będę uważał, że kocham.

PS
No chyba właśnie sam sobie odpowiedziałem na własne pytania w tym ostatnim zdaniu:)

33

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Ok ale sam zauważ, że jest tu pewien dysonans. Z jednej strony mamy rzekomego romantyka - idealistę a z drugiej strony ( wg mnie 'trochę' przez otoczenie ) kogoś dla kogo w tym momencie najważniejsze jest wykorzystanie okazji na szybki seks. I ja to rozumiem - pytanie tylko czy warto. Bo jak dla mnie nie. Nie Ty z nią. wink Niezbyt widzę taką relację, nawet krótką nastawioną na seks. Ty niewiele raczej zyskasz, niczego byś się na dobrą sprawę nie nauczył i to by Cię nie ośmieliło. Jak niby skoro sam jesteś zielony. A uczyć miałaby Cię osiemnastolatka która jak do tej pory z żadnym facetem nie umie być nieco dłużej? Oh come on. wink Więc mówię Ci, że sensu jak dla mnie nie ma. Tak samo nie ma sensu tak bardzo rozdmuchiwać tego całego, absolutnie całego wykładu o dziewictwie, prawictwie, przeszłości, przyszłości, co by było gdyby, jakby one/a myślały ble ble ble. To zwyczajnie nie ma większego sensu zwłaszcza jak się bawimy w teoretyzowanie a nie konkretne przypadki.

Poczytaj sobie to jeszcze raz, przemyśl. Zobacz jakie są rzekome plusy i minusy takiej akcji. Ja już swoje zdanie powiedziałem. Każdy ma prawo rozwalić sobie życie tak jak chce. tongue

A co do tej znajomości - typowe. Nie Ty pierwszy, nie ostatni i nie jedyny. Nie dramatyzuj, będą następne.

34

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
prawiczek91 napisał/a:

No chyba właśnie sam sobie odpowiedziałem na własne pytania w tym ostatnim zdaniu:)

No właśnie chciałam to zauważyć smile

Nie korzystaj z tej propozycji. Ty wcale tego nie chcesz. Możesz tylko sobie pogmatwać żywot jeśli się zauroczysz w tym dziewczęciu o luźnym podejściu do świata. Nie przesadzałabym z tym łapaniem na ciążę, wydaje mi się, że dziewczę chce się po prostu wyszaleć przed powrotem do byłego.

Możesz też, zupełnie niepotrzebnie, pogmatwać sobie żywot jeśli wkrótce poznasz jakąś grzeczną dziewczynkę o równie romantycznym podejściu do Twojego i dla niej problemem będzie to, że "mogłeś tak bez uczucia umówić się na seks z nieznajomą". Wiesz, niewiele jest dziewczyn, które nie są w stanie zaakceptować faktu, że ich facet jest prawiczkiem (o ile w ogóle takie są). Natomiast całkiem sporo (w Twoim wieku zwłaszcza) znajdzie się takich, dla których myśl o tym, ze ich chłopak przespał się z nieznajomą może być nie do zniesienia.

Podkreślę jeszcze raz to, o czym nieudolnie wspomniałam wcześniej, a co dokładniej wytłumaczył Ciemnooki - po jednorazowym seksie niewiele się zmieni. Nie nabędziesz doświadczenia, nie nabędziesz pewności siebie. Zupełnie więc nie widzę sensu decydowania się na ten krok. Gdybyś miał inne podejście - owszem, ale jeśli dla Ciebie wartość ma seks z uczuciem - to byłaby totalna pomyłka.

35 Ostatnio edytowany przez prawiczek91 (2013-04-08 19:42:03)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

No to chyba temat można zamknąć. Już jestem pewien, że się z nią nie prześpię i nie przeszkadza mi to, nawet mam chyba lepszy humor:)

Poza tym kilka dni temu poznałem się z inną dziewczyną i nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to jakoś coraz bardziej wolę zainwestować w znajomość z nią niż z tą chcącą seksu nieznajomą.

36

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
prawiczek91 napisał/a:

Poza tym kilka dni temu poznałem się z inną dziewczyną i nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to jakoś coraz bardziej wolę zainwestować w znajomość z nią niż z tą chcącą seksu nieznajomą.

A co ja Ci pisałem wcześniej? Że będą inne. wink

37

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Ciemnooki napisał/a:
prawiczek91 napisał/a:

Poza tym kilka dni temu poznałem się z inną dziewczyną i nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to jakoś coraz bardziej wolę zainwestować w znajomość z nią niż z tą chcącą seksu nieznajomą.

A co ja Ci pisałem wcześniej? Że będą inne. wink

smile

38

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Trzeba mieć dziewczynę -- w końcu się z którąś "prześpisz". Najgorzej jak nie ma dziewczyny...

39

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Nie słuchaj tych 30-40letnich facetów bo tutaj duża część z tych co się udzielają jest ukierunkowana na jedyną i słuszną prawdę + klapki na oczy. Dla nich chyba za trudne do zrozumienia jest to, że nie każdemu pomoże wizyta u prostytutki czy niezobowiązujący seks. wink Lepiej jest walnąć pusty frazes nie biorąc okoliczności pod uwagę.

40

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

nie każdemu pomoże wizyta u prostytutki czy niezobowiązujący seks

Dziewczyna to nie zamiennik prostytutki lub niezobowiązującego seksu. Warto mieć kogoś kogo się kocha i kto kocha nas. Chyba nie wiesz o czym piszę.

41

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Tyle tylko że końcówka poprzedniego posta była nacechowana i nakierunkowana na to by tę 18latkę zaliczyć bo jest okazja. A lepiej skorzystać niż nie skorzystać ... taa jasne.

42 Ostatnio edytowany przez kenobi (2013-04-09 17:06:05)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Tyle tylko że końcówka poprzedniego posta była nacechowana i nakierunkowana na to by tę 18latkę zaliczyć bo jest okazja. A lepiej skorzystać niż nie skorzystać ... taa jasne.

Jeśli dwoje ma ochotę na seks, to niech się popieszczą. Nie użwam słowa "zaliczyć" ani "skorzystać". Dwoje ludzi chce być blisko ze sobą i to robią. Dziewczyna, kobieta, miłość, bycie razem, razem spędzanie czasu to trochę inna sfera życia. Najlepiej pewnie połączyć jedno z drugim.

Czyli uważasz, że to, że chciałbym to zrobić z dziewczyną, do której czułbym coś więcej niż pożądanie i sympatię to zła filozofia??

Jeśli dwoje ludzi chce być blisko ze sobą a nie są, bo trzymają się jakiś zasad, które nie mają mocnych podstaw, to za wiele lat mogą żałować straconego czasu.

43

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
prawiczek91 napisał/a:
Ciemnooki napisał/a:
prawiczek91 napisał/a:

Poza tym kilka dni temu poznałem się z inną dziewczyną i nawet jeśli nic z tego nie wyjdzie, to jakoś coraz bardziej wolę zainwestować w znajomość z nią niż z tą chcącą seksu nieznajomą.

A co ja Ci pisałem wcześniej? Że będą inne. wink

smile

Tak jest bracie, czekaj, nie rób nic pochopnie, ani na siłe! Spokojnie czekaj, jeszcze będzie nie jedna okazja. W końcu masz dopiero 21 lat!

Mój kolega też woli czekać.
W tym miesiącu kończy 36.

Słuchaj się Ciemnookiego...

44

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

To skoroś taki mądry to wymień przynajmniej jeden pozytywny skutek tego, że autor tematu przespałbym się z tą wspomnianą. Tym bardziej że jak sam niejednokrotnie wspominał nie ma stosunku do życia 'z kwiatka na kwiatek'. Więc co tu niby miałoby wyniknąć pozytywnego?

45

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
Ciemnooki napisał/a:

To skoroś taki mądry to wymień przynajmniej jeden pozytywny skutek tego, że autor tematu przespałbym się z tą wspomnianą. Tym bardziej że jak sam niejednokrotnie wspominał nie ma stosunku do życia 'z kwiatka na kwiatek'. Więc co tu niby miałoby wyniknąć pozytywnego?

Ja nie muszę. On sam Tobie (nam wszystkim) odpowie na to pytanie.
Tak mniej więcej za 10-15 lat, kiedy założy tu wątek pod tytułem "35 letni prawiczek - NADAL - co mam zrobić?" i będzie się żalił, że chociaż całe życie szanował siebie, kobiety i ustalony ze wszech miar za potywyny stosunek do życia polegający na nie skakaniu "z kwiatka na kwiatek", to w sumie teraz jest mu jeszcze gorzej, jest sam, sfrustrowany, zły i wściekly na niesprawiedliwość losu, bo tam na dole ciśnie go niemiłosiernie, ale żadna już teraz go nie chce i... moze tak iśc do prostytutki?

A może zamiast tego pójść na całość, w imię zasady, że przeciez i tak raz się żyje, raz się jest młodym i często raz ma się szansę na to, czy tamto i może lepiej nie udawać przed światem - przed samym sobą! - że jest się kimś lepszym, bo się nie poszło do łóżka z pierwszą lepszą, tylko czekało na miłość życia, tylko po prostu zacząć żyć.
Niekoniecznie z tą jedną akurat, co się przytrafiła na czacie, czy gdzie tam autor ją poznał - ale jeśli przy każej następnej będzie tak mówił, to skończy tutaj za naście lat z kolejny wątkiem o podobnym tytule jak podałem powyżej.

A tak poza tym to niedługo już weekend i trzeba się szeroko uśmiechnąć i od razu będzie lepiej smile.

46

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
kathon napisał/a:

A może zamiast tego pójść na całość, w imię zasady, że przeciez i tak raz się żyje, raz się jest młodym i często raz ma się szansę na to, czy tamto i może lepiej nie udawać przed światem - przed samym sobą! - że jest się kimś lepszym, bo się nie poszło do łóżka z pierwszą lepszą, tylko czekało na miłość życia, tylko po prostu zacząć żyć.

Nie chcę się czepiać, ale jeśli według Ciebie "zacząć żyć" oznacza wykorzystywanie każdej możliwej okazji, żeby sobie pobzykać i olewanie swoich wartości, to chyba ty masz większy problem, niż autor tematu.

47

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Gdyby jego wartości były prawdziwe, nie zadawałby tu nam tych pytań licząc na wiwisekcję jego duszy przez anonimowe forumowe społeczeństwo.
Jeśli teraz ma wątpliwości, to za paręnaście lat ich już nie będzie miał - będzie tylko żałował.

48

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Czytając post autora doszłem do pewnego wniosku.

Traktuje sex jako miłość i szuka uczucia wyższego dlatego jest prawiczkiem. Ma duze wymagania

okey to wspaniale, ma duze wymagania nie podobały mu się kobiety wiec nie uprawiał sexu

ale czytam dalej, poznał dziewczynę przez internet na portalu i ta odrazu proponuje sex... A on się cieszy jak glupi i chce próbować. To dla mnie jest desperacja i wogole nie trzymanie się tego co wczesniej bylo napisane.

Ogólnie nie rozumiem czemu wszyscy mężczyźni na pstrykniecie palcem bylejakiej kobiety chcą to robić wink no jak to innaczej nazwać jak nie obłuda. Pierwsza lepsza z portalu randkowego, nie wiadomo jak z wyglądem i charakterem. Z tego co ja czytam to coś ściemniasz.

49

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

To skoroś taki mądry to wymień przynajmniej jeden pozytywny skutek tego, że autor tematu przespałbym się z tą wspomnianą.

Satysfakcja z seksu jest bezcenna i nieporównywalna. Wystarczy ten jeden pozytywny skutek...

50 Ostatnio edytowany przez konrad1986 (2013-04-12 19:25:08)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki
vinnga napisał/a:

Podkreślę jeszcze raz to, o czym nieudolnie wspomniałam wcześniej, a co dokładniej wytłumaczył Ciemnooki - po jednorazowym seksie niewiele się zmieni

Kopletna bzdura. A powiedzmy naprzykład, że autor złapał by AIDS bo niedostatecznie się zabezpieczył, to nie jest poważna zmiana?

I tutaj zgadzam się z kenobim, autor będzie miał satysfakcje z seksu, a jeżeli nawet nie to przynajmniej z tego, że nie był tchórzem i zaryzykował!

kathon napisał/a:

Tak jest bracie, czekaj, nie rób nic pochopnie, ani na siłe! Spokojnie czekaj, jeszcze będzie nie jedna okazja. W końcu masz dopiero 21 lat!

Mój kolega też woli czekać.
W tym miesiącu kończy 36.

Zgadzam się z poglądem, że lepiej zrobić coś i (jeżeli nawet) to żałować, że się to zrobiło niż nie zrobić i żałować, że się nie zrobiło. A najlepiej to wszystko dobrze przemyśleć, szczególnie jak pozostało jeszcze na decyzję dużo czasu i co najważniejsze byś tą decyzję podjął w zgodzie z samym sobą. W twoim przypadku najgorszą rzeczą jako prawiczka (osoby niedoświadczonej) jest czekanie na kobietę, która Cię kiedyś tam rozprawiczy i z nią będziesz, a nie każdemu pisany jest związek. Moim zdaniem powinieneś skorzystać z okazji i to zrobić, tylko być przygotowanym na to, że ta dziewczyna może wrócić później do byłego. To może być takie chwilowe spełnenie fantazji lub jakiś jej INTERES i tutaj Vinnga może mieć  akurat rację.

Ale , jak to mawiał George Bernard Shaw i ten cytat idealnie pasuje do twojej sytuacji:
"Czymże jest życie, jeśli nie szeregiem natchnionych szaleństw? ? Trzeba tylko umieć je popełniać! A pierwszy warunek: nie pomijać żadnej sposobności, bo nie zdarzają się co dzień."

Chyba nie muszę mówić o tym jaki to był mądry i doświadczony życiowo człowiek ...

Pozdro

51

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Kenobi, satysfakcja z seksu faktycznie jest czymś fajnym, ale jaka jest satysfakcja po jednorazowym seksie ze świadomością, że nie wiadomo kiedy będzie następna okazja? Chyba wtedy satysfakcja zmienia się w jeszcze większą frustrację...

Konrad, mówiłam o pozytywnych aspektach skorzystania z propozycji tej dziewczyny. Za bardzo nie widzę żadnych. AIDS nie jest pozytywnym aspektem.

Co wy z tym "nie każdemu pisany jest związek"? Zdecydowana większość ludzi jednak w te związki wchodzi. Nie widzę powodu, żeby chłopaka w wieku 21 lat klasyfikować do kategorii tych, którym związek nie jest pisany. 21 lat to też trochę za wcześnie, żeby mieć przymus pozbycia się cnoty, bo mu niby życie ucieka. Zostawcie mu jego ideały. Jak ideały przez najbliższe 2-3 lata nic nie dadzą to na dziwki zawsze zdąży pójść. W drugą stronę się nie da.

52

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Kenobi, satysfakcja z seksu faktycznie jest czymś fajnym, ale jaka jest satysfakcja po jednorazowym seksie ze świadomością, że nie wiadomo kiedy będzie następna okazja? Chyba wtedy satysfakcja zmienia się w jeszcze większą frustrację...

Hmmm... myślałem, że wiele razy się spotkają. Dobrze im się ze sobą rozmawiało, doszli do punktu gdzie są na siebie otwarci, więc mogliby razem przejść przez miłą przygodę życia, co nie znaczy, że już na zawsze ze sobą będą. Ale faktycznie jak to pierwszy raz i zaliczyć frustrację to byłoby przykre -- racja. Ale chyba lepszy pierwszy raz spontaniczny i do bani, niż zaplanowany ze świecami i do bani.

53 Ostatnio edytowany przez X77 (2013-04-17 14:39:19)

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Dziwne, że autor jeszcze się zastanawia...
Ja to bym chyba nawet nie wiem ile bym dał, żeby mieć taki "problem"!

Oczywiście że powinien pójść na tą propozycję! Lecz wpierw jeszcze od razu wyzbyć się ideałów które potem mogą się na nim zemścić! Zauważcie, że on gdzieś napisał że też chciałby trafić na dziewicę. I tego pragnienia się powinien jak najszybciej pozbyć
razem ze swoim prawictwem! Inaczej potem, gdy zwiąże się na poważnie, dołączy do grona facetów którzy zakładają wątek o tym, że przeszkadza mu przeszłość seksualna partnerki i wszystkie kobiety będą po nim jechały wyzywając go od różnych oraz kwitując jego wątek i wypowiedzi jako "antyreklamę dla prawiczków".
Jak teraz z pomocą koleżanki pozbędzie się tego jarzma to bardzo możliwe że przeszłość seksualna kobiety którą pokocha nie będzie mu przeszkadzać i dręczyć.

HIVem oraz innymi chorobami to można się zarazić też w poważnym związku - wystarczy że jedna z osób miała choćby jednego partnera seksualnego który był nosicielem i nawet o tym nie wiedząc. Jedynie dobre zabezpieczenie i/lub przebadanie się, zmniejsza ryzyko zakażenia.

Tak więc ja bym na miejscu autora jedyną rzeczą nad którą jeszcze bym się zastanawiał, to zabezpieczenie. W ogóle to jest nawet o wiele lepsza opcja niż pójście do agencji!

54

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Od paru dni dosyć intensywnie czytam różne wątki na tym forum, i większość z nich powoduje, że przypominają się mi jakieś sytuacje z życia mojego, znajomych czy z różnych opowieści.

Miałem około 18 lat, i byłem bardzo zaangażowany w pewną znajomość (mniej więcej w połowie jej trwania, a trwała prawie trzy lata), dziewczyna z klasy z liceum, nikt inny mnie wtedy nie interesował (myślałem, że interakcje z innymi kobietami byłyby zdradą - chociaż nie było żadnej relacji, dla której można by mówić o zdradzie - młody człowiek jest głupi smile ). Patrząc na to z perspektywy czasu, powinienem z tej relacji wycofać się po paru tygodniach, bo po prostu systematycznie wkurzałem dziewczynę której w ogóle nie interesowałem.
Ale do rzeczy.
Mniej więcej w tym czasie zaczęła za mną łazić, próbować przypodobać się, podrywać, około 15-letnia córka jednego z sąsiadów (znałem ją tylko z widzenia, tak naprawdę nie rozmawialiśmy nigdy - nadal!). Osoba ze środowiska mało ciekawego, sama też nie była dla mnie interesująca, chociaż bardzo atrakcyjna fizycznie (i jest nadal, widziałem ją niedawno). Potrafiła czasem uparcie przez pół godziny iść kilkanaście metrów za mną (udawałem, że nie zauważyłem).
Nie chciałem (słusznie?) relacji czy związku z osobą, która mi nie odpowiada, więc wszelkie próby kontaktu ignorowałem (co najwyżej odpowiedziałem na "cześć"). I zastanawiam się teraz, czy nie było to błędem. Myślę, że taka znajomość, z powodów, jakie opisałem wcześniej, nie byłaby zbyt długotrwała, ale jednak pewnie dałaby okazję do nauczenia się czegoś, poznania nowych rzeczy, zdobycia jakichś doświadczeń, do seksu (i tutaj jest nawiązanie do tematu, w którym właśnie odpowiadam). Żałuję swojego podejścia w tamtym czasie, ale wiadomo - przeszłości się nie zmieni smile

55

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Nie rozumiem problemu. Nie dość, że rozdmuchany, to jeszcze wygrzebany.

Chłopak poznał na portalu dziewczynę. Portal towarzysko-erotyczny, ale portal, jak portal. Oboje są wobec siebie szczerzy - dążą do sexu. Ale nie spotkali się po wymianie 2-3 wiadomości, tylko ze sobą piszą, poznają. Czy naprawdę przypomina Wam to relację klient-prostytutka? Sex bez zobowiązań nie jest tym samym, co jednorazowa przygoda. Przygoda - poznajesz dziewczynę na dyskotece i bierzesz ją na tylną kanapę samochodu. Sex bez zobowiązań - relacja, w której się znają, ale jedyne co chcą przez sex osiągnąć - to zaspokojenie zwykłej ludzkiej potrzeby.

Nie jestem 30-40 letnim panem, raczej niewiele starszym rówieśnikiem autora. Nigdy nie korzystałem z usług prostytutki ani też nie szukałem czy to związku, czy partnerki na forach internetowych. Ja widzę jednak istotne różnice między tymi dwoma zachowaniami. Bo prostytutka to po prostu usługodawca, pobierający opłatę. Jak hotel. A tutaj 2 osoby się poznają, interesują sobą.

Co nie znaczy, że poszedłbym z każdą dziewczyną do łóżka. Żeby pochodziła z meliny, to żadna siła mnie nie wciśnie między jej nogi. Chodziłoby o moją godność, a przede wszystkim - zdrowie (nawet żeby była najbardziej atrakcyjną kobietą świata; wiem, że i ludzie z zamożnych domów chorują, ale tak już działa ludzka psychika...). Jeśli wiedziałbym o jakieś jej chorobie - tym bardziej bym nie chciał. Zwróciłbym też uwagę na dni płodne kandydatki, żeby nie było sytuacji w której miła, ale gościnna między nogami dziewczyna zostaje po jednorazowym numerku, moim pierwszym - matką mojego syna smile

Do Autora - jeśli dziewczyna jest OK: ładna, zadbana, prawdopodobnie zdrowa - nie masz się nad czym zastanawiać. A jak poznasz kiedyś kobietę i cię zapyta o 1. raz? Powiesz jej prawdę - poznałeś na portalu społecznościowym kobietę, pisaliście długo, poznaliście się i poszliście do łóżka.

Ile jest dziewic i prawiczków w Twoim wieku? Zdziwiłbyś się...
Kumple dużo gadali o dziewczynach "tą to przeleciało pół osiedla; ta robi dobrze każdemu na imprezie" itp. itd. Jako prawiczek do 20. roku życia - wstydziłem się, że oni mają już taką "wiedzę i doświadczenie", a ja jestem zielony. Okazało się, że oni powtarzali durne plotki, a ja jako pierwszy z nich poszedłem do łóżka (przy czym każdy z nas nie jest może boskim Adonisem, ale jesteśmy wysportowanymi, normalnymi chłopakami).

56

Odp: 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

A ja sam sie dziwie ile mialem okazji i nie korzystalem w imie zasad. I zaluje, bo dzis bardziej doswiadczone dziewczyny na start by nie rezygnowały widząc, że sie cofają ze mną w tych "etapach".

Posty [ 57 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SEKS, SEKSUALNOŚĆ, PSYCHOLOGIA » 21 letni prawiczek i propozycja od nieznajomej dziewczyny, koleżanki

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026