Cześć.
Piszę na tym forum, ponieważ wydaje mi się, że właśnie tutaj uzyskam odpowiedzi na bardzo ważne dla mnie pytania. Mój przypadek jest trochę odmienny, a potrzebuję rady, bo nie znalazłem nic satysfakcjonującego w internecie. Z góry dziękuję za wszystkie wypowiedzi:)
Zaczynając od początku. Mam już dobrze ponad 21 lat (pod koniec tego roku skończę 22) i nadal jestem prawiczkiem. W zasadzie nigdy nie miałem dziewczyny. Ani nawet nigdy się nie całowałem z dziewczyną w usta. Oczywiście spotykam się z dziewczynami, umawiam na randki i tak dalej, ale mam jakiś problem z przenoszeniem takiej relacji na bardziej intymny poziom. I każda moja znajomość zazwyczaj kończy się po 3-4 randkach. Do tego mam wrażenie, że nigdy też tak na prawdę nie chciałem pocałować żadnej z tych dziewczyn, z którymi się spotykałem. Po prostu żadna nie podobała mi się chyba aż tak bardzo. Ostatnio dość intensywnie staram się pracować nad sobą i wiem już też, że jestem trochę nieśmiały, często małomówny i trochę mało pewny siebie, ale zmieniam to i robię postępy. Po prostu mam bardzo spokojny charakter, ale gdy ktoś mnie bliżej pozna to potrafię się otworzyć dla tej osoby (niestety z żadną kobietą nie byłem na tyle blisko). Poza tym jestem w pełni normalnym facetem, studiuję, chodzę na imprezy, normalnie rozmawiam z innymi ludźmi. Uważam też, że jestem raczej przystojny, miły, szczery i nie mam zbyt wielu uprzedzeń, ani kompleksów. Zawsze myślałem, że w końcu poznam dziewczynę, w której się rzeczywiście zakocham i z nią to zrobię. Uważam, że mimo wszystko jestem raczej dojrzały emocjonalnie i jestem zdania, że seks powinien być wynikiem jakiegoś uczucia do kogoś, do kogo ma się zaufanie i zna się tą osobę, więc nigdy nawet nie myślałem o zrobieniu tego z koleżanką na imprezie. Niestety nigdy nie poznałem takiej dziewczyny i zaczynam się zastanawiać czy kiedykolwiek poznam. Uprzedzając chamskie wypowiedzi co poniektórych nie mam spaczonego poglądu i jakiegoś wyimaginowanego ideału, któremu żadna nie sprosta. Chcę po prostu normalnej, miłej, skromnej, szczerej, ładnej dziewczyny, która ma w miarę trzeźwy pogląd na świat i nie ma jakichś wielkich kompleksów, nałogów, czy odchyłów typu pracoholizm, czy przeciwnie ponadprzeciętna chęć do imprezowania. To chyba nie jest jakiś niedościgniony ideał?
Trochę się rozpisałem o sobie, ale wolę najpierw przedstawić swój charakter żeby dostać sensowne odpowiedzi.
Wracając do tematu, zarejestrowałem się kiedyś na pewnym portalu randkowo-erotycznym, bo zaczyna mi na prawdę doskwierać ten brak bliskości z kobietą. I tak kompletnie nie wierzyłem, że coś na tym portalu znajdę. Jednak po kilku dniach poznałem tam 18-nastoletnią dziewczynę, która po chwili rozmowy, zaproponowała mi, że to ze mną zrobi jeśli chcę. W ogóle dziwiła się, na tyle na ile mnie poznała, że nikogo nie miałem, ani nie mam. Sama straciła dziewictwo pół roku temu z facetem, który ją chwilowo zauroczył i tego nie żałowała. Później miała jeszcze przez kilka miesięcy chłopaka, z którym miesiąc temu zerwała. Stwierdziła, że proponuje mi to bo fajnie się nam gada, a ona zawsze też chciała spróbować z prawiczkiem, żeby wiedzieć jak to jest kogoś tego uczyć. Rozmawiamy ze sobą od ponad tygodnia i zdążyłem zauważyć że dość miła z niej dziewczyna i też w fajny sposób do tego wszystkiego podchodzi. Z wyglądu też mi się podoba, a ja jej. Oczywiście nie umówię się z nią na randkę, bo kawałek od siebie mieszkamy, a ona raczej nie chce, żeby wynikło z tego coś większego.
I tutaj mam do was pytania drogie forumowiczki i forumowicze:
1. Czy powinienem z nią to zrobić, czy dalej czekać na dziewczynę, z którą zrobię to z miłości, a którą nie wiadomo kiedy spotkam?
2. Czy wy, dziewczyny rzeczywiście na to zwracacie uwagę i wolicie facetów którzy mają to już za sobą? Szczególnie w tym wieku?
3. Czy jeśli kiedyś przyszła dziewczyna spyta mnie o pierwszy raz, nie weźmie mnie za kogoś dziwnego, że zrobiłem to z taką dziewczyną? Czy w ogóle będę musiał jej o tym jakoś dokładnie mówić?
4. Czy nie będę żałował że nie poczekałem, jeśli na przykład za miesiąc poznam dziewczynę z którą później będę?
5. Czy to w ogóle ma znaczenie z kim to się zrobi pierwszy raz?
6. Czy możliwe że moje zachowanie wobec kobiet ulegnie dzięki temu poprawie? Zmaleje nieśmiałość i będzie mi łatwiej np. z takim pocałunkiem, czy dotykiem?
7. Trochę inne pytanie, ale też mnie to nurtuje: Czy jest dużo kobiet w okolicy mojego wieku, które też jeszcze tego nie robiły? A facetów?
Jeszcze raz dziękuję za wszystkie rzetelne wypowiedzi i pozdrawiam wszystkich.