Powiedzcie mi co ja mam zrobic. Spotykalam sie z moim kolega ze szkoly, rok starczy ode mnie. widac bylo ze dojzaly, odpowiedzialny i bardzo delikatny.. Niestety, zawsze bal sie tego co powiedza inni.. Okej, rozumiem. Dlatego widywalam sie z nim wtedy kiedy nikogo nie bylo, wieczorami .. Ale Ja mieszkam w innym miescie a on na wiosce. Dlatego w szkole w internacie sie widywalismy. Ale po dluzszej nieobecnosci jemu przestawalo zalezec, nie raz przez to przechodzilismy i bylo w miare dobrze ale po ostatim.. nic nie odzywal sie, nie odpisuje albo odpisze zdawkowo ze nic sie nie stalo ale nie mamy o czym rozmawiac. Nie mam pojecia co sie dzieje.. Gdy sie z nim spotykalam jego usta byly tak slodkie, jakby czas stanal w miejscu. Takie magiczne. Nie chce mi powiedziec co sie dzieje, od paru dni. Nie mam juz sil na to. A naprawde zalezy mi na nim i go pokochalam.. Lecz on poprostu ma mnie w dupie. Pomozcie;(
Podobne tematy
dlaczego się wstydzi z Tobą normalnie spotykać?
Skoro liczy się z tym co ludzie powiedzą to lepiej sobie odpuść...
Może wstydzi się Ciebie?
Bo dla mnie to trochę nie logiczne...
Albo kogoś poznał ....
Albo nie jest pewien czy dobrze robi i stara się tego unikać, ale bardzo dziwne podejście..
Bez ustalenia faktów i szczerej rozmowy raczej nikt nie będzie w stanie Ci pomóc.
Zaproponuj rozmowę, ale nie proś i nie błagaj, bo widać jemu tak średnio zależy, jak będziesz prosić i błagać będzie robił na przekór..
Więcej odwagi... Trzymam kciuki : )