Witam ... Kazdy z nas ma jakies uczucia ma jakies cele w zyciu jakies pragnienia cos co chce osiagnac ... niektorzy chca miec duzo pieniedzy inni zas zdrowie a jeszcze inni milosc ta prawdziwa milosc ktora przetrwa wszystko ktora bedzie ta jedna jedyna na cale zycie ... ...zaczelo sie wszystko jak to sie mowi od niewinnego poczatku ktory byl cudowny ... bo milosc jest zawsze cudowna "na samym poczatku" gdy poznawalam mojego bylego chlopaka wydawal sie niepowtarzalny jeden na calym swiecie byl romantyczny czuly poprostu kochany ... nie potrafie wymazac tych wszystkich chwil spedzonych razem .... jak mozna kogos tak bardzo kochac a zarazem ranic sie nawzajem czyms co tak naprawde nie jest istotne przeciez kazdy ma jakies odczucia ...on takze ... czemu ludzie tak rania zmieniaja sie nie do poznania z dnia nadzien cos sie wali czemu tak jest ? przeciez nikt na to nie zasluguje ...czemu gdy kogos tak bardzo pokochamy nie myslimy logicznie zyjemy tak naprawde tymi chwilami ktore sa juz za nami ktore byly cudowne . znamy odpowiedz na to pytanie bo kochamy ... i chcemy byc kochane ... chyba cos od zycia nam sie nalezy poza cierpieniem ... przyzwyczajamy sie do bliskiej nam osoby a ona z dnia na dzien odchodz zostawia nas i rani slowami ...slowami ktore tak okropnie bola ... czy da sie tak naprawde zapomniec o kims kogo sie kocha ? ... zranil mnie . a ja nadal chce mu wybaczyc chce zapomniec bo tak naprawde wiem ze tylko z nim moge byc szczesliwa ...
Podobne tematy
Czytając to czuję się jakbym sama to napisała, bo czuję to samo... Bardzo ciężko jest pozbierać się po rozstaniu z bliską osobą, zwłaszcza wtedy, gdy nadal się ją kocha. Czas leczy rany. Dajcie go sobie, a może jeszcze wszystko się ułoży. Powodzenia.
watpie zeby juz co kolwiek sie ulozylo ale dziekuje
co tak naprawdę stało się między wami? Dlaczego się rozstaliścię? Mówisz że oboje się raniliścię, ale jednak on zostawil, a jest jeszcze szansa na powrót z jego strony?
5 2013-04-03 23:30:52 Ostatnio edytowany przez niezapominajka<3:( (2013-04-03 23:37:36)
witaj .. wiesz rozstalismy sie przez to ze on nie szanuje tego co ja robie dla niego . on ma problem z alkoholem nie mocny oczywiscie ale ma.. chce mu pomoc a on odrzuca to mowi ze nie moge jemu rozkazywac co ma robic a ja tylko chce mu pomoc ... wlasnie przed chwila napisal ze cytuje "widze ze masz mnie w ..." nawet nie mam jak mu odpisac gdyz jestem za granica a pustki na karcie a moze i dobrze . moze üpoczekac moze napisze cos jeszcze a moze juz nie sama nie wiem co mam robic ale jestem za nim to wiem nie chce zeb sie to zakonczylo ...
Witam ... ... zranil mnie . a ja nadal chce mu wybaczyc chce zapomniec bo tak naprawde wiem ze tylko z nim moge byc szczesliwa ...
Ja jestem na 100% pewna, że potrafisz być szczęśliwa sama lub z kimś innym.
Napisałaś, że ma lekki problem alkoholowy. Taki człowiek najppierw musi uporać się ze swoimi problemami, zwalczyć je, chcieć się zmienić, żeby potrafił naprawdę pokochać. Wiem, że łatwo jest komuś radzić, ale mój chłopak wypalał dwa jointy dziennie co bardzo zmieniało jego zachowanie. Teraz już myślę, że byłam współuzależniona mimo tego, że nie paliłam. Bałam się jego palenia i też miałam zmienione zachowanie gdy palił. Teraz już wiem, że osoba uzależniona nie jest w stanie dać nikomu prawdziwego szczęścia, bo takie życie bez poczucia bezpieczeństwa jest smutne.
wiem o tym tylko jest jeden problem ja go kocham ... i chce mu pomoc tylko nie wiem jak do niego dotrzec ... zeby jednoczesnie go nie zranic . a wiem o tym ze on potrzebuje tej pomocy ....
powiedzcie mi po co on wczoraj dalej o sobie dal znac dalej napisal jak gdyby nigdy nic no po co !!!tak bardzo sprawia mu to przyjemnosc ze mnie tym rani ... boze czemu tak jest ? po co pisze do mnie jak bawi sie swietnie z innymi laskami a ja tylko cierpie bo mam tysiac mysli na minute aj ...
A skąd wiesz, że bawi się z innymi dziewczynami? Napisał Ci czy tylko się domyślasz?
domyslam sie tego ... dzisiaj zadzwonil i mowi czy bedzie mogl przyjechac i porozmawiamy ze soba szczerze od trzech dni sie nie odzywal bo twierdzil ze musial to wszstko przemyslec i doszedl do wniosku ze to nie ma sensu bo kazda nasza wieczorna rozmowa konczy sie klutnia a on tak nie chce ale przeciez wina lezy po obu stronach .powiedzialm mu ze poznalam kogos a ten nagle zmienil glos i mowi ze no to ciesz sie itp boze ale to byl tylko pretekst...zeby przemyslal swoje zachowanie a on chyba juz naprawde to wszstko przemyslal aj cholera co ja zrobilam ...i teraz go naprawde stracilam
A jak w ogóle wyglądał Wasz związek? Pisałaś, że jesteś za granicą, nadal tam jesteś? Często wyjeżdżałaś? Mieszkaliście razem czy był to bardziej związek na odległość? Po tym co mu powiedziałaś może rzeczywiście poczuć się dotknięty i zrobić jakąś głupotę, a może nie, Ty znasz go lepiej. Jesli cokolwiek jeszcze mu zależy to z całą pewnością, bez względu na wszystko dałaś mu do myślenia i może się jeszcze odezwać. Jeśli jednak nie, to gdy wrócisz może sama zaproponuj spotkanie i rozmowę?
spotykalismy sie w weekendy bo on tez pracuje za granica. nie nie mieszkalismy razem . nasz zwiazek wygladal na poczatku ok ale co wieczor konczyl sie klutnia o byle co...wiesz o glupote sie nie boje bo jak on twierdzi nie byl zakochany we mnie tylko mnie lubi i chcilby sie zakochac i mnie nie skryzwdzic... wiesz bylo cudownie jak przyjezdzal spedzalismy swietne chwile razem ale no skonczylo sie to ... tak bardzo tego zaluje .... on jest w polsce teraz nie wiem dokladnie do kiedy ...nie wiem czy jest sens sie spotkac jak wroci bo to bedzie napewno bolalo .... ale przeciez nic na sile do milosci nie da sie nikogo zmuszac ...mowi ze mu zalezy ale ja tak naprawde widze ze nie , chyba dal juz sobie spokoj ze mna ... aj tak bardzo tesknie .... powiedz co mam robic czy czekac na niego ... i porozmawiawiamy jak ludzie czy calkiem juz sobie go odpuscic ....?on sam chyba nie wie czego chce . twierdzi ze jestem mloda i inaczej postryzegam wszysko jest o 10 lat starszy odemnie ....wiesz czasem mysle ze on mnie poprostu nie chce zranic i dlatego jeszcze czasem cos napisze ale ja wolalabym zeby nic nie pisal niz ma mnie krzywdzic dajac mi znac ze jednak troszke mu zalezy...aj