netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Walka o związek

13 odpowiedzi2 400 wyświetleńzałożony przez zakochany89, 03.04.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: Walka o związek

Witam wszystkich.
Piszę pierwszy raz na tym forum.
Mam pewien problem, dylemat i nie wiem za bardzo co robić z moją sytuacją, którą zaraz przedstawię.
Byłem z pewną dziewczyną ponad 3,5 roku. Jak to w związku często bywało różnie.
W bardzo wielu sprawach nie potrafiliśmy się dogadywać. Mi zawsze bardzo na niej zależało, zawsze się o nią troszczyłem i próbowałem zapewnić wszystko. Na początku ona była spokojna i zależało jej bardzo. Po około roku zaczęła robić się bardzo nerwowa i obojętna na mnie? Kilka razy zrywała ale zawsze jakoś wywalczyłem powrót ( rozstania bardzo krótkie ). Ja zawsze ją kochałem jak najmocniej, we wszystkim pomagałem itp. Czasami ją trochę też ograniczałem.  Spotykaliśmy się praktycznie codziennie.
Miesiąc temu zerwała ze mną i powiedziała że jej uczucia się wypaliły i to koniec definitywny.
Mieliśmy przystać na przyjaźni. Niecałe dwa tygodnie temu spytałem czy zaryzykujemy i zaczniemy wszystko od nowa. I tak zaczeliśmy ale od przyjaźni i od dogadywania się we wszystkim. Ona się stara dogadywać ja też i jak na razie jest fajnie spotykamy się jak przyjaciele, gadamy, wyjaśniamy wszystkie przeszłe sprawy. Prawie całe święta spędziłem z nią i jej rodzicami ponieważ chciała abym spędził z nimi te święta. Ostatnio gdy wyszedłem na małą popijawę i zostawiłem telefon w domu (nie odzywałem się do niej 7 godzin) to dosyć mocno się martwiła o mnie bo nie wiedziała co się ze mną dzieje.
Moja ex powiedziała że czas pokaże czy wróci do mnie a konkretnie czeka na powrót uczuć.
Dodam jeszcze że mówiła mi że ma czasami ochotę się przytulić ale gdy się przytuli to jakoś czuje się dziwnie i hamuje chęć przytulenia ponieważ chce poczuć te głębokie uczucia i dopiero wtedy powróci do mnie i będzie mogła się spokojnie przytulić. Ja już niczego nie rozumiem. Mam mętlik w głowie.
I teraz nie wiem co ja mam robić. Być jak zawsze ciepłym chłopaczkiem latającym za nią i pomagający czy raczej zachowywać się bardziej obojętnie i po prostu jakoś starać się odsunąć od tego wszystkiego. Następne spotkanie z nią mam w tą sobotę.

2

Odp: Walka o związek

Pytanie, czy Ci na niej zależy. Jeśli tak, to warto zawalczyć o to uczucie. O Wasz związek. Nie musisz za nią latać, jesteście na etapie przyjaźni. Powinieneś być, gdy Cię potrzebuje i tego samego oczekiwać od niej. Co ważne, dziewczyna w jakimś stopniu co prawda wiąże Cię przy sobie, ale to Ty zapytałeś o to, czy chce do Ciebie wrócić. Musisz nieco poczekać.

3

Odp: Walka o związek

Zależy i to bardzo. Staram się też bardzo ale jestem zaniepokojony co będzie jak nie wyjdzie a raczej czy jej uczucia powrócą. Miał ktoś może już taki przypadek?

4

Odp: Walka o związek

a może chodzi jej o to byś zawalczył o to uczucia jak na początku, rozpal w niej to co do Ciebie czula, praw jej komplementy itp. Wydaje mi się że o to jej chodzi, i nie wszystko stracone, więc trzymam za was kciuki. wink

5

Odp: Walka o związek

Z Twojego postu wyłania się obraz rozkapryszonej księżniczki i oddanego pazia. Nie ma czegoś takiego jak "czekanie na powrót uczuć". Zakochanie/zauroczenie zawsze mija. Można je przekształcić w dojrzałą formę uczucia (co Ty chyba zrobiłeś) lub pozwolić mu zniknąć bezpowrotnie (co zrobiła Twoja dziewczyna).
Nie odzyskasz jej uczuć zachowując się tak jak do tej pory. Ona szuka motylków i czeka aż ktoś je w niej wzbudzi. Tak jak jest teraz jej jest wygodnie. Może sobie spokojnie szukać owych motylków i zawsze w rezerwie ma Ciebie. Jeśli pojawi się ktoś nowy - nie masz z nim szans. Bo zawsze na początku znajomości emocje są większe niż po kilku latach.

Co możesz zrobić? Przestać być paziem. Pokaż, że jesteś facetem i umiesz żyć bez niej. Nie czekaj na łaskawe określenie się księżniczki, bo nawet jeśli teraz powie, że chce do Ciebie wrócić to za kilka tygodni lub miesięcy znowu uzna, że "czeka na powrót uczuć". To co przychodzi łatwo - nie jest zwykle doceniane. Więc się od niej emocjonalnie oddal. Możesz się z nią spotykać, bądź uprzejmy, miły - ale zachowaj pewien dystans. Tak, żeby straciła pewność, że Ty zawsze będziesz na nią wiernie czekał.

W ogóle to wszystko u was jest strasznie sztuczne. To określanie "są uczucia/nie ma uczuć", "jesteśmy związku/zrywamy", "jesteśmy w związku/jesteśmy przyjaciółmi". W dojrzałym związku nie potrzeba deklaracji i określania - obie osoby wiedzą, że są ze sobą lub nie są, przytulają się kiedy chcą się przytulić, nie czują się "dziwnie".

6

Odp: Walka o związek

Męcząca jest ta sytuacja i to bardzo dla niej i dla mnie. Ja chcę budować trwały stabilny związek. Moje uczucia się nie zmieniają. Niestety ona zawsze była taka niezdecydowana i chyba czas się odciąć emocjonalnie od niej tak jak napisał "vinnga". Dzisiaj z nią rozmawiałem to powiedziała że jest w 50% nastawiona optymistycznie co do nas. Tylko dlaczego to zawsze ja muszę czekać? Czas się chyba pokazać z drugiej strony.

zagubiona4994
Komplementy miała zawsze prawie na każdym kroku. Wsparcie i miłość również na każdym kroku pomoc również. Miała wszystko co kobieta potrzebuje. Nie to że się chwalę ale sporo jej koleżanek i kuzynek mówiło jej że zazdroszczą takiego faceta.
Teraz tak się zastanawiam po co tyle się starałem itp? Chyba nie po to żeby teraz dostać taką "nagrodę".

Raz się jej po rozstaniu postawiłem dosyć mocno i wtedy trochę oprzytomniała chyba.

7

Odp: Walka o związek

Twoja była dziewczyna zachowuje się tak jakby nie chciała żebyś był z kimś innym, żeby miała Cię dla siebie zarezerwowanego w razie gdy jej się coś odwidzi. Takie zachowanie jest męczące. Ty się będziesz męczył w tym wiedząc, że ją kochasz, a np., nie możesz jej przytulić, pocałować itd. Jeśli ona mówi, że uczucie się wypaliło to ja raczej nie liczyłabym, że ona na nowo się zakocha w Tobie. Dla mnie nie ma przyjaźni kiedy związek się skończy bo jeśli jedna z osób nadal kocha tą drugą to takie coś nie ma sensu bo to tylko niepotrzebne zadawanie sobie bólu. Takie jest przynajmniej moje zdanie.

8

Odp: Walka o związek

Na początku po zerwaniu w ogóle powrót nie wchodził w grę. Teraz już po prawie miesiącu szanse wg niej są na 50%. Dużo i z mojej i jej strony było obietnic o zmianie i może chce mnie "przetestować" czy na prawdę się zmieniłem.

9

Odp: Walka o związek

Moim zdaniem bedzie cię tak zwodzić dopóki sie nie wyszaleje i nie pozna smaku wolności. Ile ona ma lat a ile ty? Jeśli mogę spytać.

10

Odp: Walka o związek

ja 24 a ex 25

11

Odp: Walka o związek
zakochany89 napisał/a:

Na początku po zerwaniu w ogóle powrót nie wchodził w grę. Teraz już po prawie miesiącu szanse wg niej są na 50%. Dużo i z mojej i jej strony było obietnic o zmianie i może chce mnie "przetestować" czy na prawdę się zmieniłem.

Padłam. Mówimy o relacjach międzyludzkich czy o odmierzaniu proporcji leniwych pierogów?
Wiesz, strasznie żałosne robisz wrażenie, kiedy tak niecierpliwie czekasz czy jej te procenty urosną, czy nie. I nie pisze tego, żeby Cię pognębić, ale żeby uświadomić to co widzi Twoja dziewczyna.

A powiedz ty mi na czym miałaby polegać ta zmiana, której ona rzekomo wyczekuje?

12

Odp: Walka o związek

Oj o zmianie to głównie chodzi o jej swobodę (nie chodzi o wolny związek) , dużo by tu pisać. Ja z jednej strony czekam i staram się wszystko z nią odbudować (ona też chce i też się stara) a z drugiej strony jesteśmy zawieszeni między przyjaźnią a związkiem. Potrzeba czasu chyba aby odbudować bardziej te relacje niż uczucia. Ciągnąć tego w nieskończoność też nie mam zamiaru więc jeszcze trochę pobuduje i postawię sprawę jasno. Też zmieniłem w sobie że mam bardziej wy**** na nią. Szczerze to mam mętlik w głowie czy starać się czy porzucić to wszystko. Oczywiście nie ograniczam się i jestem otwarty na nowe znajomości smile

13

Odp: Walka o związek

Coś zawsze ma swój początek i koniec. Żeby dało sie coś odbudować potrzebne są starania z obydwu stron. A z waszego przypadku wywnioskować można ze tylko ty się starasz.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026