Witam wszystkie netkobietki i prosze o rade bo sie juz pogubilam troche i nie wiem co powinnam zrobic.Otoz jetem w 4 letnim zwiazku z facetem ktury ma 5 letnia curke z inna kobieta zreszta ja tez mam 2 dzieci (12 letnia corke i 10 letniego syna z poprzedniego zwiazku) i 2 letniego juz wspulnego syna. Zgodzilam sie na taki zwiazek bo bardzo go pokochalam tym bardziej ze tez mezczyzna po przejsciach i napewno mnie zrozumie bedzie bardziej odpowiedzialny i ze stworzymy wspulny piekny dom.Ale teraz juz sama nie wiem od okolo 2 lat staram sie dowiedziec co dalej bedzie z nami chcialabym to zlegalizowac ale on wciaz wymysla ze ja jestem za bardzo zazdrosna a potem ze nie mamy kasy i tak bez przerwy cos ale czy wy niebylybyscie zdenerwowane gdybyscie musieli patrzec jak jego ex bezprzerwy pisze esemesy do niego i niby dla "dobra" dziecka powinni bardziej ze soba zyc w przyjazni a ja tego nie rozumiem dlaczego ona za wszelka cene chce tego zawsze on przychodzil zabieral wymieniali ze soba krutkie zdania i tak samo jak odprowadzal a ona teraz chce aby ze soba zyli jak przyjaciele (ona nadal jest samotna),do dlatego sie wsciekam on zawsze wynajduje cos aby wszystko zrobic dla "dobra jego corki a co z dobrem naszego syna?On idzie na przedstawiwnie do szkoly i ona nie ma ubrania na przebiorke to tatus polecial do sklepu i nakupowal jej ubranek(dlaczego matka nie dala w torbe i by ja przebral ?)tylko on jej kupil a jak ja go prosze zeby dla naszego synakupil cokolwiek to albo zapomnial albo juz nie ma pieniedzy i musze znowu zaczekac ale jak ona wysle mu esemesa ze tej malej brakuje do szkoly bluzka i to odrazu musza byc dwa komplety to odrazu wszystko organizuje.A ostatnio juz przebrala sie miarka i poklucilismy sie bardzo powaznie,otoz wyplanowalam urlop dla nas to znaczy dla mnie moich dzieci i jego i powiedzialam mu o tym myslalam ze bedzie zadowolony ale pomylilam sie odrazu zapytal sie czy jego corka tez jedzie to ja mu powiedzialam ze nie sadze aby byl to dobry moment aby ona z nami jechala bo gdy u nas jest tylko na weekend to ona teskni za matka a na urlop jedziemy do drugiego miasta i to na tydzien i nie chce aby ona plakala to wtedy on zaczal mnie wyzywac klucic sie ze jestem egoistka i wogule a ja tylko chcialam raz z nim i moimi dziecmi je spedzic przeciez mamy 2 letniego syna i dla niego aby poswiecil czas a on na to ze jak jego mala nie pojedzie ro i on nigdzie nie jedzie i wtedy serce mi malo nie peklo bo wtedy pomyslalam ze on nawet nie wie czy jej matka sie zgodzi na to po drugie nie dochodzily zadne argumenty a po trzecie i najwarzniejsze odrzucil spedzenia urlopu ze swoim synem i z moimi dziecmi bo jego corka nie jedzie.I co ja mam myslec przy tym mi powiedzial ze woli rozstac sie ze mna a nie bedzie wybieral mnie(ja nie chce aby on wybieral)ale my mamy syna i ja tylko chcialam aby on zajal sie nim tez bo jak ta mala przychodzi to z jego kolan nawet nie schodzi i wtedy wszystko na mojej glowie moja cala 3 dzieci,pranie sprzatanie i wogule jak to w weekend.obowiazki domowe.Ostatnio tez zauwarzylam ze jego matka do nas przychodzi tylko jak ta mala przychodzi ostatnio jego ex zabronila mu wizyt z corka i miesiac nie widzial i wtedy przez miesiac jego matka do nas nie przychodzila a jak poruszylam z nim ten temat to raz mnie jak zwykle wyzwal potem za jakis czas powiedzial ze to jej ulubiona wnuczka a jak ja sie spytalam co z naszym synem to tez jej wnuk to kazal ze ja mam tam do niej chodzic.Prosze o rady co o tym wszystkim myslicie.
1 2013-03-30 01:07:21 Ostatnio edytowany przez lezka24 (2013-03-30 01:29:07)
Podobne tematy
Drogie netkobiety czy cos jest z moim postem ze nikt mi nie odpisuje?
Łezko, co myślimy? Ja mogę powiedzieć co ja myślę. Mianowicie, myślę ze wybrałaś kiepskiego kandydata na tatusia dla swojego dziecka. Ja rozumiem chęć nawet przyjaźni z ex, dla dobra dziecka. Ok. Można to przeżyć. Ale nie rozumiem faworyzowania dzieci. Jak się ma dwoje, to kocha się dwoje, tak samo. Spróbuj z nim porozmawiać na spokojnie i wytłumaczyć mu, że małe dziecko przezywa bardzo odrzucenie ze strony rodzica. Że pomimo iz synek jest mały, to wszystko widzi i czuje.
Jeśli rozmowy nic nie dadzą... to cóż... chyba nie ma co nalegać dalej na ślub, wręcz przeciwnie. Ja pomyślałabym o odejściu i alimentach.
Dziekuje ci Margolinka i wiem w glebi duszy ze masz racje ale boje sie juz tego wszystkiego rozstan boje sie zostac sama jestem w obcym kraju nie mam rodziny a do naszego kraju tez nie mam po co wracac,starsze dzieci przyzwyczaily do zycia tutaj.Probowalam z nim rozmawuac ale konczy sie to klutnia bo zaraz mowi ze przyczepiam sie jego corki a ja tylko chce obronic naszego synka.A teraz ta jego ex napisala esemesa ze ona chce na tydzien jemu dac ta corke bo ona chce odpoczac a ja?co ze mna ja mam 3 dzieci xodziennie jestem wykonczona psychicznie ja tez pragne odpoczynku ale oni tego nie widza a jak ja jemu to powiedzialam i on o dziwo jej to napisal ze my mamy codziennie 3 dzieci to wtedy ona odpisala mu "Nie obchodza mnie tamte dzieci"I wtedy co zabolalo mnie jeszcze mocniej on przytwierdzil jej slowa powiedzial ze ona ma racje ze to nasza sprawa a ze on jest ojcem tamtego dziecka musi wziasc je na tydzien a co ze mna?Ona nie pracuje dookola siebie ma pelno rodziny to moze do matki swojej oddac.Poprostu nie wiem c mam zrobic te dziecko jak tu przyjdzie bije i popycha mego 2 letniego i mojego starszego syna a on ciagle tlumaczy albo klapsy daje dla malego bo ta mala przyjdzie i gada do niego ze to moj malutki ja zaczepia i ostatnio tez doszlo do klutni bo ja sama widzialam i krzyknelam do niej i zaraz potem poleciala do tatusia i tatus jej uwierzyl.
Drogie netkobiety czy cos jest z moim postem ze nikt mi nie odpisuje?
Twój post jest naszpikowany błędami ortograficznymi (w języku polskim istnieje także "ó") i nie ma w nim przecinków - taki teksty czyta się bardzo ciężko, nie wiadomo o co chodzi i gdzie się kończy jedno zdanie, a zaczyna drugie. Proszę, poświęć więcej czasu na poprawne napisanie posta. Na forum staramy się dbać o pisanie poprawną polszczyzną, a jest mnóstwo słowników internetowych, a także wbudowanych w przeglądarkę, które podkreślają słowa napisane z błędem.
lezka24 napisał/a:Drogie netkobiety czy cos jest z moim postem ze nikt mi nie odpisuje?
Twój post jest naszpikowany błędami ortograficznymi (w języku polskim istnieje także "ó") i nie ma w nim przecinków - taki teksty czyta się bardzo ciężko, nie wiadomo o co chodzi i gdzie się kończy jedno zdanie, a zaczyna drugie. Proszę, poświęć więcej czasu na poprawne napisanie posta. Na forum staramy się dbać o pisanie poprawną polszczyzną, a jest mnóstwo słowników internetowych, a także wbudowanych w przeglądarkę, które podkreślają słowa napisane z błędem.
Chcialabym zatem przeprosic za ta moja pisownie,ale niestety nie mam dostepu do internetu,korzystam tylko z telefonu.A po drugie widzialam wiecej takich postow i bylo wiecej bledow jak u mnie i takiego posta zes nie wyslala tam.Kobiety pisza i licza na odpowiedz a nie na krytyke za to ze ktos nie postawi"przecinka".
7 2013-04-01 14:11:41 Ostatnio edytowany przez lezka24 (2013-04-01 14:15:33)
I jeszcze chciałam dodać że włączyłam edytor tekstów więc postaram się pisać bez błędów i jeszcze raz przepraszam.Czy teraz zasluguje na czyjąś uwagę i doradzanie wszystkie netkobiety o szczere odpowiedzi?