Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

35l mężczyzna 10l po slubie. Żona po wizytach u psychologa zmieniła się i stała się bardziej otwarta do ludzi. Na początku związku ja byłem bardzo otwarty i nie miałem problemu z nawiązywaniem kontaktów damsko męskich.

Może nie wyglądam jak model ale na powodzenie nie narzekałem. Żona była bardzo zazdrosna i nie pozwalała mi na kontakty z koleżankami ani kolegami. Nie rozumiałem tego i dosyć mnie to denerwowała aż z czasem wlazłem pod pantofel i zrezygnowałem z hobby, kolegów, koleżanek... the end.

W tym roku żona poznała kilka koleżanek w pracy oraz poza nią. Odnowiła swoje zapomniane kontakty i jej grafik zapełniają kolejne spotkania z koleżankami, wypad do kina, wyjazd w góry a ostatnio wyjazd zagranicę. Coraz mniej widzę w jej planach NAS. Tak jak kiedyś cieszyły nas wspólne wyjazdy to teraz na najlepiej wszystkie brałaby jakąś koleżankę, tak jakbym się jej już znudził i szukała nowych osób.

Problemem jest moja głowa bo stałem się bardzo zazdrosny. Czytałem jej fb gdzie nie znalazłem nic dziwnego no może poza jej fascynacją i sposobem rozmawiania z tymi koleżankami. Ze mna tak nie rozmawia tak jakby tam miała inną maskę lub przy mnie inną. Nie było w tych rozmowach nic co bezpośrednio by uderzało w nas no może poza tym że często pokazywała mnie w złym świetle i moją rodzinę. Tak jakbym chciał jej wszystko ograniczać a ona chce wolności. Dla mnie jest to niezrozumiałe że ona woli spędzać czas z innymi na "kobiecych wyjazdach". Ciężko mi zaplanować jakiś wyjazd jak już połowa przyszłego roku jest dla tych koleżanek. Podczas rozmów nie widzi problemu tylko mówi że to jest w mojej głowie i to ja mam problem. Fakrycznie zaczełem brać jakieś leki.

Wracając do zazdrości to wszystkie myśli krążą wokół niej, czuję bardzo duży niepokój, bezsilność czasami zaniedbuje pracę. W przeszłości weekendami dosyć dużo piłem, może mam zespół otella? Obecnie rzadko kiedy piję alkohol. W poprzednim związku byłem zdradzony i zaczynam dostrzegać podobieństwa które były w tamtym związku przed tym jak sie to wydarzyło albo to tylko moja głowa chce widzieć takie znaki. Jak poradzić sobie z tymi myślami?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Żona przeżywa drugą młodość, pewnie nadrabia to co straciła za młodu. Nic na to nie poradzisz. Ona ma swój świat, w którym nie ma Ciebie. Popracuj nad sobą, wróć do swoich pasji, wyjeżdżać możesz też sam, albo z kolegami.

3

Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Być może ona poczuła taki powiew świeżości, chwilowego szaleństwa z koleżankami. Pewnie terapia sprawiła, że się poczuła pewniej sama ze soba, ośmieliła , pozbyła kompleksów - powinieneś się akurat z tego cieszyć. Może to chwilowe, na pewno powinieneś jej powiedzieć szczerze o swoich odczuciach. Będzie miała większą świadomość tego, że Ty czujesz się teraz odstawiony na boczny tor a wtedy ewentualnie ma szansę zbilansować życie towarzyskie z prywatnym.
Nie powinieneś był czytać jej fb - na własne ryzyko tam zajrzałeś. To co ona pisze to są jej prywatne sprawy, a zakładam że trochę ponarzekała na Ciebie zwyczajnie po babsku. Żona Cię kontrolowała wcześniej , bo nie czuła się pewna siebie i Ciebie. Teraz role się odmieniły - ona odżyła , a Ty jestes zdezorientowany i zazdrosny. Dawałeś jej wcześniej powody do zazdrości?

Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili.
Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Trochę przypomina mi to sytuację w moim b. małżeństwie. Ja zakochana bez pamięci, trochę zaborcza, zazdrosna, świata poza nim nie widziałam. Po latach sytuacja zaczęła się odwracać. To mi brakowało powietrza. Ciągłe kontrole, obsesja, zazdrość, zaborczość, wieczne pretensje. Żyłam w toksycznym małżeństwie. Odeszłam i zadbałam o swoje zdrowie psychiczne. Terapia pomogła mi odzyskać pewność siebie, przywróciła mi wiarę w siebie i poczułam się jak Twoja żona. Szczęśliwa. A Ty? Stoisz w miejscu i narzekasz. Zacząłeś ją szpiegować, czytać jej korespondencje. Wiesz, że Cię nie zdradza i co, lepiej Ci?
Może Ty powinieneś pomyśleć o terapii?

5

Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze
zielny napisał/a:

Coraz mniej widzę w jej planach NAS. Tak jak kiedyś cieszyły nas wspólne wyjazdy to teraz na najlepiej wszystkie brałaby jakąś koleżankę, tak jakbym się jej już znudził i szukała nowych osób.

Całkiem możliwe, że tak jest - Ty jej się znudziłeś i szuka teraz innego towarzystwa. Powody mogą być jednak inne.

Oczywiście, że związek tworzą dwie osoby, ale to Ty masz problem, dlatego Ciebie zapytam co zrobiłeś, żeby Z TOBĄ chciała spędzać czas? Jesteś pewny, że czuje się w Twoim towarzystwie komfortowo, emocjonalnie bezpiecznie, czuje się wysłuchana, ważna? Zazdrość i niepewność mogą generować mnóstwo zachowań, z których być może nawet nie do końca zdajesz sobie sprawę, a które skutecznie mogą żonę od Ciebie odpychać, popychając ją w innym kierunku.

P.S.
Dlaczego dajesz sobie prawo i posuwasz się do czytania żony prywatnej korespondencji? Dostałeś od niej wyraźną na to zgodę? Wiesz, że w ten sposób naruszasz również prywatność osób trzecich?

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią zawsze pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz."

6 Ostatnio edytowany przez balin (2019-11-09 09:21:02)

Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze
chomik9911 napisał/a:

Nie powinieneś był czytać jej fb - na własne ryzyko tam zajrzałeś. To co ona pisze to są jej prywatne sprawy, a zakładam że trochę ponarzekała na Ciebie zwyczajnie po babsku.

Obyś też potrafiła mówić, to tak zwyczajnie po męsku, bo wygląda to tak jakby kobietom można było pozwolić na więcej smile

7

Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Im bardziej będziesz naciskał na wspólne spędzanie czasu, wyjazdy, itd., tym bardziej żona będzie się od Ciebie oddalać. Twoja wartość w związku z takich czy innych względów została znacząco obniżona w jej oczach i choć to trudne - najlepsze co możesz zrobić to zająć się sobą, tak aby zobaczyła, że jesteś wartościowy w oczach innych, że ludzie lubią spędzać z Tobą czas (zarówno mężczyźni jak i kobiety), albo że masz swoje pasje, które coraz bardziej zaczynają Cię pochłaniać (w jej podświadomości - zabierać Cię jej).

Nie możesz zrobić nic lepszego w tej sytuacji niż zająć się SOBĄ, tak aby po pewnym czasie zaczęło jej brakować wspólnie spędzanego czasu. Żadne rozmowy, prośby i groźby nic tu nie zmienią. Masz 35 lat, jesteś młodym facetem, czas wyjść spod pantofla i małymi krokami zacząć odzyskiwać siebie. Nasze życie to nie tylko związek, więc wyjdź poza jego ramy! Postaraj się odnowić część kontaktów z przyjaciółmi, wyjdź czasem w weekend z kumplami na piwo lub koleżanką na kawę, znajdź sobie jakieś ciekawe zajęcie poza domem. Może siłownia albo sporty walki? (dzięki temu dbasz o siebie, poznajesz ludzi, zyskujesz na pewności siebie i stajesz się bardziej atrakcyjny). Jak z Twoim wyglądem? Może czas na nową fryzurę? Wybielenie zębów? Dobry zegarek? Nowe, modne ubrania? Jeśli masz na to budżet - rozważ wspólne zakupy ze stylistką. Może znajomi mają ciekawe pasje, pod które mógłbyś się "podczepić"? Zjazdy miłośników Volvo, degustacje w restauracjach, maratony filmowe, tańce latynoamerykańskie (na kursach często jest dużo atrakcyjnych kobiet i mało mężczyzn!). Cokolwiek, byle nie na siłę!

Gwałtowne decyzje nie będą tutaj dobre, ale dzień po dniu, miesiąc po miesiącu zdobywaj SIEBIE na nowo, tak aby Twoja partnerka sama zaczęła zauważać, że Cię traci, a Ty stajesz się interesującym, ciekawym, żyjącym z pasją mężczyzną, który ma co robić i nie musi być zdany na jej łaskę i towarzystwo. Pamiętaj tylko, że chęć zmiany musi szczerze wypływać z Ciebie, bo jeśli ona zauważy, że robisz to niejako "pod publikę" żeby zrobić na niej wrażenie, efekt może być odwrotny. Powodzenia!!!

8 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2019-11-09 13:23:01)

Odp: Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Wlazłeś pod pantofel żony. Sam. Dobrowolnie. Skoro więc teraz pozycja ta przestała być wygodną, to wyjdź spod niego. Im szybciej to zrobisz, tym lepiej niezależnie od dalszych losów waszego związku. Pantoflarz czasem jest potrzebny, ale lubić spędzać czas z kimś, kto zapomniał o swej godności... .

Problemem, jak stwierdziłeś, jest Twa głowa. Tylko Ty możesz dokonać w niej zmian. Żona ma za sobą spotkania z psychologiem, może skorzystasz z jej przykładu i zdecydujesz się na psychoterapię? [Nie każdy psycholog jest psychoterapeutą, nie każdy psychoterapeuta - psychologiem.]

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Koniec związku? Brak wspólnego czasu, egoizm, koleżanki są ważniejsze

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018