netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

14 odpowiedzi2 319 wyświetleńzałożony przez SzaraMyszka20, 22.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Dla niektórych mój problem, może wydać się błahostką, ale dla mnie w tym momencie narasta do rozmiarów giganta. Proszę was o obiektywną ocenę sytuacji.

Całe życie mam wrażenie, że moja mama mimo iż naprawdę mnie wspiera, to pod tym wspieraniem kryje sie kierowanie moim zyciem tak, aby było tak jak ona chce. Mam pracę, może nie jakos świetnie płatną, na umowę zlecenie, szefostwo często wkurza, ale mimo to dziewczyny mam w pracy świetne. Pracuję tam już dlugo, bo dwa lata i nigdy nie bylo tak super jak teraz. Miałam juz staż w swojej pracy, wynagrodzenie zawsze na czas, zero problemow z wolnym, tym bardziej ze dwa weekendy w miesiacu mam zjazdy.
Jakiś czas temu mama,zaproponowała mi staz u siebie w pracy. Powiedziałam że go nie chce. I zaczely sie awantury. Próby przekonania mnie na siłę. Staż miałtrwać trzy miesiące. Pewnego dnia mama weszla usmiechnieta do mnie do pokoju   i podetknela mi pod nos papiery stazowe do podpisania. Znów zaczela swoje spiewki, awantura z udzialem taty tym razem bo zla i niedobra nie chce stazu. Podpisałąm dla swietego spokoju w nadzieji ze mnie nie wezma.  Potem po rozmowie z mama i awanturze z mojej strony przeprosila i obiecała, że nie da tych papierów do kadr. Ostatecznie dzis zadzwoniła, ze dostałam staż! Że jakastam pani zaniosla te papier i mnie wybrali. Poczułam się jakbym dostała w twarz. Napisałam mamie co o tym mysle, że się na niej zawiodłam. Zaczela mnie przepraszać i pisac jak jej to teraz źle. Zawsze tak robi, wpędza mnie w poczucie winy i z tego powodu jej ustępuje. Powiedzcie mi, czy przesadzam? Powinnam po raz kolejny jej ustapić? Placa za staz bedzie nieznacznie wyzsza niz wyplata w pracy. Gdzie w pracy mam sporo wolnego i musze liczyc sie z tym, że jak odejde nagle to raczej pozostawie po sobie spory niesmak,  będą musieli przeprowadzić szybkie szklenie nowego pracownika, a co za tym idzie, mogą mnie nie przyjac do pracy na nowo.
Mieszkam na wschodzie kraju gdzie wskaznik bezrobocia jest ogromny. Przepraszam za błędy, ale aż sie poryczałam z tej bezsilności.

2

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Po pierwsze - wyprowadzka. Chyba, ze dalej chcesz się męczyć z mama-wymuszaczem.
Po drugie - Twoja wina, bo dla tzw. świętego spokoju podpisałaś te papiery; tego nie należy robić NIGDY.

Zadzwoń do tej firmy i powiedz, ze niestety, ale ze względów takich a takich musisz zrezygnować ze stażu.
Jeśli się nie da, to będziesz musiała to odbębnić, trudno.

A napisze tak całkiem od siebie, ze gdyby mnie się to przytrafiło, to bym brała ten staż i jeszcze bym dziękowała matce, bo, no cóż, czasy ciężkie, możliwości mało i trzeba naprawdę się wysilić, żeby coś znaleźć; no ale to moje obiektywne zdanie.

3

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Cynicznahipo, dziękuję za opinię, z tym,że ja mam prace która daje mi stały dochód. Wyprowadzkę rozważam na poważnie. Wieczorem jadę na zjazd do stolicy i sie zastanawiam, czy w ogóle wracać do domu.  Czy dla jakis 200 zł zarobionych w 3 miesiące więcej niz zwykle, warto rzucac stały dochód?

4

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Według mnie oczywiście, że lepiej mieć stałą pracę niż staż (tzn. zależy jeszcze jaka praca i jaki staż, ale napisałaś, że pracę sobie chwalisz, dla mnie to wystarczy). Więc w ogóle mnie nie dziwi, że nie chcesz od mamy pomocy, bo jej nie potrzebujesz.
Ja też mam uczulenie na osoby, które chcą mnie kontrolować lub uszczęśliwiać na siłę.
Twoja mama to chyba klasyczny typ szantażystki emocjonalnej.
Ja bym zrobiła tak jak ktoś wyżej radził - zadzwoniła, nie do mamy, tylko bezpośrednio do firmy i powiedziała, że rezygnujesz ze stażu. Myślę, że na pewno jest to możliwe, jeszcze się ucieszy ktoś, kto dzięki temu wskoczy na Twoje miejsce.

Na przyszłość - nie ustępuj mamie dla świętego spokoju, bo takim zachowaniem tylko wzmacniasz jej złe nawyki.

5

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Właśnie zdobywasz doświadczenie w pracy. Już trochę pracujesz, już się trochę sprawdziłaś i tak jak napisałaś, jak odejdziesz nagle zostanie niesmak, co innego gdybyś powiedziała, za 2 miesiące kończę studia i będę musiała zrezygnować z pracy - wówczas rozstajesz się w zgodzie z pracodawcą, on też ma czas, by poszukać i wyszkolić kogoś na zastępstwo. Wbrew pozorom to ważne! Świat jest mały i w wielu przypadkach takie wieści rozchodzą się (ten człowiek jest rzetelny, a ten nieodpowiedzialny).

Co do rodziców - to jest próba zagłaskania kotka na śmierć. Co innego byłoby gdybyś nie miała pracy i mama próbowała ci pomóc. Jesteś dorosła, a matka stosuje wobec ciebie zgrania jak z małym dzieckiem. Powinnaś dążyć do usamodzielnienia się, a rodzicom chyba musisz przypomnieć w delikatny sposób, że ich rola opiekunów powoli się kończy.

6

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Macie zupełna rację. Napisała mi smsa, że odkrecą to, a teraz wróciła z pracy i zaczyna sie na nowo. Już mi mówi, że do poniedziałku mam czas, bo nic nie załatwia juz dzis w UP. Mówi mi, że takiego doświadczenia jak u niej to nigdzie nie zdobędę (staż w kadrach), tylko po co mi ono jak studiuje Geodezję i Kartografię? A wracając do domu powiedziała, że koniec tematu z jej strony.

7

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Witaj szara myszko. Ogromnie ci współczuję mamy, wiem co niesie twoja odmowa! Nie powinna cię zmuszać, ale jak sie ma 20lat i sie mieszka u rodziców.
To traktują jak małe dziecko.

8

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

SzaraMyszko, przede wszystkim sama musisz zrozumieć, że masz rację. To Twoje życie i tylko Ty masz prawo podejmować decyzje. I ponosić ich konsekwencje jeśli będą błędne. Jeśli sama będziesz na 100% pewna, że Ty rządzisz swoim życiem - łatwiej Ci będzie przekonać o tym otoczenie. Nawet jeśli jeszcze mieszkasz z rodzicami - to nie będzie trwało wiecznie. Oni mogą decydować kogo przyprowadzasz do domu, mogą nawet decydować o której Ty masz do tego domu wrócić - ale nie mogą podejmować za Ciebie decyzji na temat całego Twojego przyszłego życia. Twoja mama stosuje nieczyste zagrywki. Musisz się na nie uodpornić i nie dać sobą manipulować.

W tym momencie weź sprawy w swoje ręce - jak już Ci poradzono - sama zadzwoń do firmy, w której dostałaś staż i go odwołaj. Nie powinno być żadnych problemów - nie możesz i już. A mamie zdecydowanie zakomunikuj, że na staż nie pójdziesz i wybierasz swoją dotychczasową pracę. I nigdy, przenigdy nie podpisuj nic "dla świętego spokoju", bo takie posunięcie nigdy świętego spokoju nie zapewnia.

9

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Mieszkam u rodziców dlatego, że to bardziej opłacalne. Skoro i tak pracuje w swoim miescie to nie miałoby to sensu wiekszego. Czyzbys nokiaaa znała to z autopsji? Dziękuje wam za wypowiedzi. Przynajmniej wiem, że ze mną wszystko w porządku.

10

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Ale nie mają cię prawa do niczego zmuszać. Już moi raz kazali mi z chłopakiem zerwać, bo po zawodówce. Innym razem że mam iść na studia, chociaż wówczas miałam szansę isć do pracy i na zaoczne.

11

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

I pozwalałaś im soba sterować? Czy stawiłaś opór?

12

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

W niektóre racje uwierzyłam, a o inne walczyłam.

13

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Np studia dzienne-mozliwosc swietnej zabawy, o chlopaka przestałam, bo nie było z nim o czym gadac.

14

Odp: Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

A gdyby tak zapytać tych "sterujących" rodziców o to, czy są gotowi na pełną odpowiedzialność za ich decyzje? Co powiedzą kiedy córka będzie nieszczęśliwa w pracy, którą jej wybiorą? Co powiedzą kiedy ją zwolnią, bo się np. do tej pracy nie nadaje? Jeśli człowiek wybiera źle to ma świadomość, ze to był jego wybór i wszelkie konsekwencje wyboru sam ponosi. Ale jeśli ktoś inny wybiera koleje naszego życia? Osobiście nie chciałabym, żeby spoczywała na mnie taka odpowiedzialność.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » Czy wyolbrzymiam? Czy to już przesada?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026