Cześć. No więc tak byłam dwa lata w związku z X ale rozstaliśmy się bo nie mogliśmy się dogadać w kwestii zaufania. On mi nie pozwalał nigdzie na imprezy chodzić bo od razu było że zdrada będzie albo co innego, tzw chora zazdrość. Ale kocham go nadal i on mnie też wiem o tym.. dzwoni do mnie od czasu do czasu i gadamy jak kumple.. aż do dziś..
Dzwonił i pytał czy z kimś jestem, ja powiedziałam że tak to on od razu poważny ton i płacz.. Później napisał sms że przyjedzie jutro odda mi cd i się widywać nie będziemy.. ale zaczęły się smsy typu że tęsknie i nie mogę zasnąć teraz to odpisałam mu że to on zrezygnował, bo tak było.
Ja teraz jestem z kimś innym krótko bo 10 dni, ale zależy mi na tym obecnym chłopaku [Y], tylko że tęsknie za tamtym i jego rodziną bo już się zżyłam z nimi i bardzo się lubiliśmy.. a z obecnym jest mi dobrze stara się.. ale wiadomo to początek dopiero.. X robi podchody do powrotu.. i nie wiem tak naprawdę co zrobić?
Przepraszam że chaotycznie napisane.