netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotność samotnej mamy

49 odpowiedzi8 066 wyświetleńzałożony przez kiniula_, 14.03.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność samotnej mamy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Samotność samotnej mamy

Ostatnio odnoszę wrazenie ze samotność samotnej, tudziez samodzielnej mamy jest chyba bardziej odczuwalna. Mamy mniejszą mozliwość poznania nowych osób. Pozostaje sieć, czaty, forum a tam niestety dużo fałszu ...

Poza tym samotnych rozsądnych facetów w przedziale wiekowym 35-45 jest zdecydowany niedostatek sad

2

Odp: Samotność samotnej mamy

No tak juz bywa,plusem forum i czatu jest to ze czlowiek jest bardziej pewny siebie na innych

3

Odp: Samotność samotnej mamy

samotne mamy łatwo nie maja to fakt, nie zaleznie od wieku. ja mam swoje 27 lat a czuje sie jak by sie wszystko skończyło nim sie dobrze zaczęło.Nie mam czasu na nic, praca dom dom praca i moje jedyne szczęście dziecko. czasami jednak brakuje kogoś obok...

4

Odp: Samotność samotnej mamy

Cześć Kobietki. Też założyłam wątek o samotności. Prawie 9 lat wychowuję sama córeczkę. Jednakże (bynajmniej dla mnie) sytuacja jest jeszcze o tyle trudniejsza, że moje dziecko od samego początku końca- ma kontakt ze swoim tatą. Zrobił nam coś okrutnego parę lat temu, ale pomimo mojego bólu wiedziałam, że dziecko ma prawo mieć ojca obojętne w jakim wydaniu..Dzięki człowiekowi, który przez 20 lat był jak moja druga skóra już 9 lat nie wiem często w jakim świecie żyję.. Jak dotąd nie miałam okazji na ułożenie sobie życia..Bardzo trudno jest spotkać mężczyznę na poziomie, kiedy ma się te 40 czy 40 parę lat i dziecko, któremu czce się jak najwięcej zaoszczędzić..Już czytam te wszystkie wypowiedzi-,,a czego ty chcesz dziecku zaoszczędzić? pomyśl o sobie!''...No właśnie..Mój były mąż i jego kochanka umieli i umieją myśleć o sobie...Ja należę do innego worka..ale...to nie znaczy, że nie chciałabym z kimś być i być szczęśliwa...Jednakże głowy do góry samotne matki, bo jedynie my wiemy jaką siłę trzeba posiadać ,żeby wszystkiemu sprostać i jak to jest, że czasami chce się po prostu wyć z bezsilności..Ze mną jest tak, że mnie trudno jest i spotkać kogoś(bo właściwie nie mam z kim wychodzić w miejsca, gdzie można kogoś spotkać)i zobaczyć kogoś na miejscu mojego byłego męża..I tak jestem już prawie 9 lat samotną mamą..

5

Odp: Samotność samotnej mamy

Wiem coś na temat samotnego macieżyństwa. W moim wypadku dodatkowy dyskomfort tworzy fakt iż jestem w obcym kraju, sama z córeczką i szkołą na głowie. Nie mam czasu na więcej niż 5 godzin snu w ciągu doby, nie wspominając juz o poznawaniu nowych ludzi. Ha... Chroniczny brak czasu - choroba na którą cierpię od 5 miesięcy .

6

Odp: Samotność samotnej mamy

Witam:)

Nie wykruszajcie się samotne mamy. W kupie raźniej big_smile

Wiem, że są też samotni tatusiowie (tak, tak, zdarzają się), niemniej jednak marna to pociecha.

Ja ogólnie na co dzień daję radę, ale jak sobie pomyśle, że zanim dzieci podrosną na tyle, że będę mogła się bez nich ruszyć, będę już po "najlepszych" latach, to trochę mnie smutek ogarnia.

Samotna matka, z dwójką, praktycznie nie ma szans na znalezienie kogokolwiek. Wiem o tym. Godzę się z tym. Mimo to boli...

7 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-03 21:59:14)

Odp: Samotność samotnej mamy

Mam jeszcze trudniej - moje dziecko jest niepełnosprawne więc nigdy nie będę sobie mogła pozwolić na układanie życia bez dziecka.I o ile, ktoś może by zaakceptował zdrowe i małe dziecko - chorego 12 lataka już nie koniecznie.

8

Odp: Samotność samotnej mamy
Asterka10 napisał/a:

Mam jeszcze trudniej - moje dziecko jest niepełnosprawne więc nigdy nie będę sobie mogła pozwolić na układanie życia bez dziecka.I o ile, ktoś może by zaakceptował zdrowe i małe dziecko - chorego 12 lataka już nie koniecznie.

Bardzo Ci współczuję. Nie wiem, czy dałabym radę w takiej sytuacji...Silna kobieta z Ciebie.

9

Odp: Samotność samotnej mamy

Dałabyś.Matka to niesamowita osoba smile

10

Odp: Samotność samotnej mamy

Też jestem samotną mamą - ale to cała historia. Mając 35 lat (dojrzała prawda?) urodziłam synka - tata się nie sprawdził w roli ojca mimo, że był jeszcze starszy..  było tylko: syn - dom - praca i tak w kółko! Dałam radę bo jak tu wcześniej wyczytałam z Waszych postów "matka ma nieziemską siłę"! Dziś syn skończył licencjat - uczy się lepiej niż dobrze - zna kilka języków - znalazł pracę i dalej studia będzie kontynuował zaocznie (mądry prawda?) a ja.. ja jakieś półtora roku temu poznałam fajnego gościa i...   i nie żałuję absolutnie mojego trudu! I chociaż teraz doszły jeszcze inne obowiązki (opieka nad schorowaną matką) czuję się potrzebna. Chciałam powiedzieć, że nie ważne czy się ma naście.. dzieści czy dziesiąt lat  -  zawsze mogą zajść korzystne zmiany..  bo życie to same niespodzianki. Pozdrawiam wszystkie mamy.

11

Odp: Samotność samotnej mamy
rooma napisał/a:

Też jestem samotną mamą - ale to cała historia. Mając 35 lat (dojrzała prawda?) urodziłam synka - tata się nie sprawdził w roli ojca mimo, że był jeszcze starszy..  było tylko: syn - dom - praca i tak w kółko! Dałam radę bo jak tu wcześniej wyczytałam z Waszych postów "matka ma nieziemską siłę"! Dziś syn skończył licencjat - uczy się lepiej niż dobrze - zna kilka języków - znalazł pracę i dalej studia będzie kontynuował zaocznie (mądry prawda?) a ja.. ja jakieś półtora roku temu poznałam fajnego gościa i...   i nie żałuję absolutnie mojego trudu! I chociaż teraz doszły jeszcze inne obowiązki (opieka nad schorowaną matką) czuję się potrzebna. Chciałam powiedzieć, że nie ważne czy się ma naście.. dzieści czy dziesiąt lat  -  zawsze mogą zajść korzystne zmiany..  bo życie to same niespodzianki. Pozdrawiam wszystkie mamy.

rooma dzięki Ci za te słowa otuchy. Marzę o tym, aby zobaczyć moje dzieci dorosłe, wykształcone, szczęśliwe....
Tylko, że to za ładnych paręnaście lat, a ciężko jest już tu i teraz sad
Choć też zatarło się w mej pamięci wspomnienie, jak prawie już 4 lata temu, jedno niemowlę, drugie ledwo 2 latka, jedno płakało, a drugie... darło się w niebogłosy smile

Czasem czuję się gorsza, bo jestem "obciążona" dziećmi (nie dlatego, że ja tak myślę, ale czasem jest mi to dawane do zrozumienia hmm ).
Czy naprawdę fakt, że jestem mamą, skreśla mnie jako kobietę?

12

Odp: Samotność samotnej mamy

dziewczyny powiem jedno. Nie użalajcie się nad sobą, nad swoją samotnością!! bo być samotnym to całkiem fajny stan, w którym jeżeli oczywiście ktoś chce to może żyć ciekawe oraz się rozwijać. Ja jestem samotną matką od 13 lat samotną. to znaczy ... maż pracuje za granicą. ale to ja sama cały czas wychowuję córkę.
mam rodzinę i niewielu przyjaciół, akurat tylko tylu ile potrzebuję. Samotność mi nie doskwiera. Mam czas poczytać, porozmawiać z dzieckiem, wyjechać gdzieś, pobyć z ludźmi. Samotna nie znaczy bez męża .W małżeństwie czasem bywa samotniej !!
Trzeba nauczyć się żyć i kochać siebie ,dzieci i innych  ludzi... nie zamartwiać się. A wtedy zwykle wiele spraw układa się samo.
Samotność znika, wiem to na pewno.

13

Odp: Samotność samotnej mamy

PenneLopo - masz problemy finansowe?Czy choć raz zastanawiałąś się czy kupić buty dziecku czy sobie?Znalazłaś się w takiej sytuacji, ze nie miałaś z kim zostawić dziecka, a pieniędzy na płatną opiekę też nie miałaś?
Pleciesz bzdury, bo męzatka nie ma tego piętna samotnej kobiety wypalonego.Ma jakiegoś tam faceta, który choć dzwoni do niej co jakiś czas i wesprze dobrym słowem.O kasie nie mówię.Jesteś zapraszana, mozesz sobie pozwolić na wiele i finansowo i towarzysko.Może jesteś samotna, ale do samotnej matki porównywać się nie powinnaś....

14

Odp: Samotność samotnej mamy

wiesz , brakowało mi na buty. Ale to nie problem ponieważ pochodzę z domu w którym brakowało nawet na jedzenie więc
chyba dlatego nie tnę się tylko dlatego, że jestem mamą samotnie wychowującą ( mój tato zawsze powtarzał  "jak sobie pościelesz tak się wyśpisz" dlatego staram się żyć tak by zawsze mieć na "buty" bo nie sztuką jest płakać, że się na nie nie ma ale robić tak by na nie mieć     ... Panie kochane jak same o siebie nie zadbamy to nikt o nas nie zadba... kocham Was Kobiety więcej wiary w swoje siły a świat będzie o wiele piękniejszy. pozdrawiam. całą płeć piękną smile

15 Ostatnio edytowany przez Iceni (2013-08-10 21:59:32)

Odp: Samotność samotnej mamy

Tak sobie myślę.... że wolę być "samotną matką" niżbym miała być jedynie "samotną" wink


PenneLopa napisał/a:

dziewczyny powiem jedno. Nie użalajcie się nad sobą, nad swoją samotnością!! bo być samotnym to całkiem fajny stan

Fajny stan, kiedy zastanawiasz się  kto się zajmie twoim dzieckiem jeżeli zachorujesz? Czujesz się samotna, bo twój mąż mieszka za granica? A zastanawiałaś się co by było kiedy by pewnego dnia stamtąd nie wrócił?

16

Odp: Samotność samotnej mamy

Nie chciałabyś - można być samotnym, niekochanym w związku, ale rzadko jest tak źle , że partnera nie obchodzą dzieci, dom i finanse.Mój syn jest skazany tylko na mnie, jeśli mnie zabraknie trafi do DPSu.
A jeśli o bycie samotną, bezdzietną singielką -owszem lepiej być samotną matką.Choć to trochę egoistyczne...

17

Odp: Samotność samotnej mamy

Iceni ! masz rację. Samotność jest ok ! musimy wspierać babeczki " samotne " bo samotność to nie choroba jakaś. Z tym można żyć i to może pomagać, przecież

18

Odp: Samotność samotnej mamy

kurcze po pierwsze
samotna matko to wg Was kto ?
ktoś kogo nikt nie kocha ???? fuck myślałam, że trafiłam na forum matek samotnie wychowujących dzieci a nie osób, ktore mają takie problemy !!! nie ma kto  zająć się twoim dzieckiem ?
jak to ?? nie ma siostry, brata mamy ojca, przyjaciela ?
nikogo nie masz czy nie chcesz mieć ! czy wolisz plakać nad swoją niedolą ?

19

Odp: Samotność samotnej mamy

odnoszę wrażene ze to forum nie dla samotnych samodzielnych mam , ale niestety dla samotnych z wyboru ... sado maso... Przepraszam ale nie kuamam jak można cierpieć w swoim stanie i tak tkwić bez końca tylko po to by mieć powód do narzekania...

20

Odp: Samotność samotnej mamy

Witajcie smile
I ja w tym gronie smile

Uśmiech z mojej strony nie oznacza ani ignorancji ani braku świadomości. Jestem samotną "mamują" trójki przekochanych dziewczynek - 12 latki i 4-letnich bliźniaczek. I choć kupno butów dla dzieci jest moim  priorytetem obok zapłacenia za wynajmowane mieszkanie, czynszu, rachunku za prąd, TV, codziennych zakupów - to pomimo całej mojej sytuacji - naprawdę jestem osobą pogodną smile I nigdy nie bezmyślną.

Co mi daje ową pogodę?
Ja sama smile
I świadomość, że wszystko co w zyciu mnie spotkało, było moim udziałem i moją mniej lub bardziej świadomą decyzją.

Uśmiech moich dzieciaków to nagroda za każdy stres
- czy nie zwolnią mnie z pracy, czy będę miała na bułkę jutro, czy dzieci mają w co się ubrać (nie, nie stać mnie na kupno innych rzeczy, niż w ciuchlandach, ale buty, środki higieny osobistej - to podstawa, no kurtki, czapki też kupuję w sklepach).

Moja pogoda ducha, wyrozumiałość, niezmierzone pokłady empatii, prostolinijność i bezpretensjonalnośc daje mi w życiu ogromny plus, najogromniejszy smile Czuję się czlowiekiem przez ogromnie duże C smile Bo taka jestem smile Choć często mnie kręgosłup boli, albo nie do końca mam na coś chęć.

I już nie chodzi o bycie samotną mamą - ale pewnie niektórym o bycie samotną, rozumiem.
Ale nie zawsze jest tak, że łatwo można znaleźć mądrego partnera. Ale nigdy nic nie jest warte, by obwiniać siebie samego za to, że czasami spotyka się całe mnóstwo niewłaściwych ludzi na swojej drodze.  Najwiekszy skarb - to przyjaciele smile I dobrze, jeśli wśród przyjaciół jest rodzina smile

Tylko że rozgoryczenie naprawdę w niczym nie pomaga... A iluzoryczne nadzieje - tym bardziej.

Wszystkim  samotnym - jednak odrobinkę otuchy szczerze życzę smile

21 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-10 22:53:15)

Odp: Samotność samotnej mamy

Ano ojciec, mama , brat nie żyją, a siostra i przyjaciele mają swoje życie.Albo rodzina jest daleko, a wybacz mało jest przyjaciół, którzy się będą opiekować Twoim dzieckiem.Od czasu do czasu mogą.A jeśli mówisz o przyjacielu-facecie to jak ognia unikają matek samotnie wychowujących.
No oprócz takich rodem z pewnej reklamy seks randek "Po co masz płacić samotne matki czakają na twego f...."
Nikt nie cierpi i nie tkwi w tym stanie by się umartwiać i narzekać.Ale różowo i radośnie nie jest.
Mam piać pieśni pochwalne, że jest mi cudownie i wspaniale kiedy nie jest?
Jestem teraz z synkiem nad morzem i jest nam cudownie.Ale lada moment trzeba będzie wrócić i zaczną się schody.

22

Odp: Samotność samotnej mamy

Asterka, do jasnej ciasnej!
Jesteś w tak pięknym miejscu, że wyłącz ten komp i skoncentruj się na tym gdzie jesteś!
Ja nic do Ciebie nie mam, boś inteligentna baba, tylko bądź jeszcze mądra!

Bądź tam, gdzie jesteś i gdzie jest naprawdę inaczej niż na codzień! Ale już mi z tego netu!
Do ludzi! Nie do świata wirtualnego!

Doceń okropny pieronie, gdzie jesteś i nie właź tam, gdzie musisz używać techniki - choć przez ten czas, kiedy nie musisz być w domu, w którym jesteś 51 tygodni w roku!

Bo tracisz!

Ano (....) też, a jakoś różowego słonia w sobie mam smile

tongue

23

Odp: Samotność samotnej mamy

Żabka nie psuj mi samopoczucia proszę,Jest 23 gdzie ja mam teraz iść?Bawić się na dyskotece?Nie przyjechałam tu dla towarzystwa - większość jest przynajmniej 15 lat młodsza, z małymi dziećmi i w parach.Mogę sobie niezobowiązująco w saunie, czy na basenie pogadać i tyle moje.
Dobrze mi tu nie przeczę, ale nie wmawiaj mi , że będę tu brylować towarzysko i się bawić na imprezach.
Technikę mam w pokoju , więc z niej korzystam...

24

Odp: Samotność samotnej mamy

Rany boskie, co ja Ci wmawiam???? Ileż Ty masz uprzedzeń? Ja bym wolała w oknie posiedzieć smile Z takim widokiem???????
Ja Ci psuję? Czy Ty sama sobie?
To ja bym wolała niezobowiązująco pójść pogadać - ale no wiem, ja jestem ten męski różowy słoń i gadam bzdury od zarania dziejów smile
A dobra i niech tak Ci będzie i kolejna osoba jest przeciwko Tobie. Jak tak chcesz, to nie mój biznes. Bo ja przecież w ogóle nie wiem o czym Ty mówisz i jestem nastawiona negatywnie.
W całokształcie wink

25

Odp: Samotność samotnej mamy

Zabka, ty naprawdę jakieś słonie różowe widzisz... północ za pasem a ty się dziwisz, ze Asterka w pokoju na necie siedzi a powinna widoki podziwiać ... no ja cie proszę, odrobina realizmu - ma dziecko samo w pokoju zostawić i iść w tango do rana, bo na wczasach jest? big_smile

I jeszcze twierdzisz, ze to ona ma uprzedzenia? big_smile

Faktycznie, bzdury gadasz...

Wake up!

26 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-11 10:55:24)

Odp: Samotność samotnej mamy

Dzięki Iceni zaglądam w przerwie między śniadaniem a plażą.
Żabka chodzisz z dzieciakami na imprezy?Czy zostawiasz swoje 4 latki same na noc?
Wracając ze spaceru o 22 zasiadłam sobie z piwem.Posiedziałam niecałą godzinkę sama i poszłam do pokoju.Cały hotel ludzi w parach, z małymi dziećmi.Jak Ty sobie wyobrażasz pogadanie z kimś kto siedzi parami lub w większym gronie znajomych?Mam się przysiąść i powiedzieć cześć, mam na imię i się nudzę?To są  Żabka sparowane, 30 latki w związkach, a ja jestem singiel i to z przyczeką.
Budzisz we mnie poczucie winy i niezaradności życiowej.NIE WYOBRAŻAM SOBIE BY ZOSTAWIĆ DZIECKO LUB Z DZIECKIEM SZWĘDAĆ SIĘ NOCĄ PO IMPREZACH.Mozesz mi powiedzieć po co mam to robić?Jak zaczepić ludzi , którzy doskonale się bawią we własnym towarzystwiei nie mają ochoty na twoje?
To nie jest hotel dla singli facetów, tylko dla rodzin.Moloch w którym jest kilkaset osób.
Odrobina realizmu , a nie hurra optymizmu.Daj mi być szczęśliwą na mój włąsny sposób, bo jedyne co zrobiłaś to popsułaś mi cały dobry nastrój.

27

Odp: Samotność samotnej mamy

Iceni, poczytaj wątki Aterki, w każdym z nich głosi wszem i wobec swoje niepowtarzalne prawdy, a tych, którzy mają inne zdanie podsumowuje "chrzanisz, co Ty tam wiesz..." Nie zauważyłam, że ktoś sugerował Tobie balowanie na dyskotekach...
Ręce opadają.

28

Odp: Samotność samotnej mamy

Nie mnie, tylko Asterce.

To bez znaczenia  dla tej kwestii co Asterka pisze w innych wątkach - jak można naskakiwać na kogoś tuż przed północą że siedzi na kompie a przecież jest na wczasach?

Gdyby nie internet to pewnie by już dawno w jakąś depresje popadła a tak to ma chociaż jakąś odskocznię. To jest w pewien sposób  okrutne wytykać komuś spędzanie czasu w sieci kiedy nie ma możliwości wyjść z pokoju.

29 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-11 11:25:48)

Odp: Samotność samotnej mamy

Zostawmy moje nastawienie w innych wątkach do któego tak namiętnie wracacie.Postarjmy się popatrzeć obiektywnie - co taka matka jak ja ma zrobić z dzieckiem jak się chce bawić?
Nigdy nie byłam typem rozrywkowym, a teraz tego typu wyjścia nie wchodzą w rachubę.Nie będę wydawać pieniędzy na opiekunkę by sobie iść poszaleć - zresztą nie wiem ile zaśpiewałby sobie ktoś za sobotni wieczór i noc.Na wczasach opiekunek tym bardziej nie ma.
To jedno - drugie jak iść i po co na jaką kolwiek imprezę gdzie wszyscy są po pierwsze dużo młodsi, to jeszcze w parach?
Co by się upić?A może zaniżyć samopoczucie.

30

Odp: Samotność samotnej mamy

Tekst o balowaniu był skierowany do Aster.

31

Odp: Samotność samotnej mamy

Wiesz Kaja co kolwiek by to było czy balowanie czy pogaduchy było to niemożliwe do zrealaizowania.I o to w tym wszystkim chodzi.Zresztą, czego ja jak głupia tłumaczę się komuś, kto chyba ma satysfakcję z udowadniania jaka jestem beeeeee.

32

Odp: Samotność samotnej mamy

Przepraszam, ze wsadze swoje cztery grosze, bo dzieci nie mam, ale jak zwykle Asterka chce wmowic kazdemu, ze nic nie jest mozliwe. Ciekawe wiec jak radzi sobie calkiem duza reszta spoleczenstwa? Wlaczajac piszace tu Kobiety...

33

Odp: Samotność samotnej mamy

dziewczyny, gdyby każda samotna matka udręczała się i użalała nad sobą. Gdyby każda mężatka z dziećmi zamartwiała się nad tym, że mąż nie kocha dzieci są niegrzeczne, praca zła ... gdybyśmy kochane moje dziewczyny każdy tak funkcjonował. Na tym padole nie żył by nikt kot jest szczęśliwy. A wiec pamiętajmy każdy jest kowalem swojego losu. Źle Ci zmień się, zmień swoje życie!! nie użalaj się nad sobą bo to do niczego nie prowadzi. Gadaniem czy pisaniem nic nie zdziałasz. Zacznij żyć i ciesz się życiem ... pozdrawiam.

34 Ostatnio edytowany przez Asterka10 (2013-08-11 13:49:57)

Odp: Samotność samotnej mamy

Adler sama się o to prosisz łażąć za mną wszędzie - co Ty wiesz o dzieciach?Dwoje usunełąś by nie robiły Ci problemu.Więc DLACZEGO NA BOGA ODZYWASZ SIĘ W TAKIM WĄTKU.cO TAKA OSOBA JAK TY AMORALNA, WYGODNA I NA WSKROŚ PRZEŻARTA EGOTYZMEM MOZE WIEDZIEĆ O ŻYCIU SAMOTNEJ MATKI?
Panie Moderatorki BŁAGAM O ZAREAGOWANIE WRESZCIE  I NA UŚWIADOMIENIE PEWNEJ PANI , ŻE JEJ POSTĘPOWANIE JEST NĘKANIEM  I ciągłym robieniem off topu.
To wycieczki osobiste.Adler uspokój się wreszcie - NIE JESTEM BRZYDULLĄ I NIE DAM SIĘ ZASZCZUĆ.
nie obchodzi mnie Twoja opinia na mój temat, ani sama Ty.Nie masz nic do powiedzenia i do doradzenia.Zejdz ze mnie.

PenneLopa - a po co Ty tu nawracasz innych i piszesz?Jesteś samotną matką?Czy kolejnym mesjańskim tworem, który uczy innych jak żyć.MYŚLĘ, ŻE KAŻDA Z NAS POTRAFI.Chcesz pomóc - pomóż jakiejś samotnej matce opiekując się jej dzieckiem...Aącaj w czyjeś życie, kiedy nie masz o nim pojęcia.

35

Odp: Samotność samotnej mamy
adlernewman napisał/a:

Przepraszam, ze wsadze swoje cztery grosze, bo dzieci nie mam, ale jak zwykle Asterka chce wmowic kazdemu, ze nic nie jest mozliwe. Ciekawe wiec jak radzi sobie calkiem duza reszta spoleczenstwa? Wlaczajac piszace tu Kobiety...

Adler, dowartościowujesz się kosztem Asterki?  Przykleiłaś się jak rzep.... Bawi Cię to?
Lubisz dokopywac, na chama. Ileż można, nie masz honoru? Jak ktoś mówi -nie, tzn, że nie.
O rany....

36 Ostatnio edytowany przez adlernewman (2013-08-11 14:28:36)

Odp: Samotność samotnej mamy

Jezu Chryste! Nikt sie nie dowartosciowuje niczyim nieszczesciem. Pisze co mysle, bo to w koncu demokratyczne, publiczne forum, a nie krag wzajemnej adoracji. Prosze zwrocic uwage, ze ja wyrazam opinie, a Asterka obraza.

Niedlugo dojdzie do tego, ze ktokolwiek niezgadzajacy sie z Kolezanka bedzie kosza pomyj na leb dostawal, no bo przecie PRAWDA jest ino jedna i niepodwazalna. Wlasciwie to juz sie dzieje... Ja nie mam Jej za zle, ze sie doluje (Jej sprawa), ale po co dolowac wszystkich w okolo, a co nawet bardziej przykre- obrazac?

37

Odp: Samotność samotnej mamy

Adler, ale ja Cię wcale nie obrażam - 2 ciążę usunełaś, Twoje życie seksualne cóż szokuje, wypowiedzi w innych wątkach wskazują krańcowy egotyzm.Dla kogoś takiego jak ja jesteś więc i amoralna i egoistyczna.
Do tego bez honoru, ambicji i pomyślunku głebszego.
Nie dołuję wszystkich dookoła WYPOWIADAM SIĘ W WĄTKACH O KTÓRYCH JA A NIE TY MAM POJĘCIE.Nie jesteś ani wieloletnią singielką, ani samotną matką.Więc skąd możesz wiedzieć jak nią być?I kto tu robi off top.
Jak kolwiek po mnie pojedziesz nie zrobi to na mnie wrażenia JUŻ.Wiem jakim jesteś człowiekiem.A opiniami takich ludzi się nie przejmuję.
Nie zbawiaj całego świata na plucie na mój malkontentyzm.Są ludzie , którzy zrozumieją dlaczego tak.

38

Odp: Samotność samotnej mamy
Asterka10 napisał/a:

Adler, ale ja Cię wcale nie obrażam - 2 ciążę usunełaś, Twoje życie seksualne cóż szokuje, wypowiedzi w innych wątkach wskazują krańcowy egotyzm.Dla kogoś takiego jak ja jesteś więc i amoralna i egoistyczna.
Do tego bez honoru, ambicji i pomyślunku głebszego.
(...).Wiem jakim jesteś człowiekiem.A opiniami takich ludzi się nie przejmuję.

Taak...to wcale nie jest obrazanie. To jest racjonalna opinia zrownowazonej osoby tongue. Trzymajcie mnie, bo mnie poniesie.

Asterka, ja sie powstrzymuje nieziemsko od wyrazania opinii na temat Ciebie, choc Bozia mi swiadkiem, to trudne. Masz swoje zycie- zyj je jak Ci sie podoba, wyrazaj poglady jakie uwazasz za stosowne, ale pogodz sie z tym, ze nie kazdy musi sie z Toba zgadzac, bo to nie dyktatura, ale otwarte forum.

39

Odp: Samotność samotnej mamy

ja per...e byłam przekonana, że jestem na jakimś normalnym forum. GDZIE można porozmawiać.
tu jest jednak kilka totalnych  qwaaaaa wariatek, dzizass!!!!!! np.  asteria 10  nadaje siĘ tylko do leczenia!!!! i to farmalogicznego - baba ma ponad 40 lat i nic nie jaży ( ALE ŻALLLLL ) czy nikt tego nie widzi ? HITLER TEZ BYŁ PSYCHOLEM I NIKT GO NIE ZATRZYMAŁ W BIEGU . DO CZEGO DOSZŁO!!!!!!

40

Odp: Samotność samotnej mamy

chodziło co o słowo "jarzyć" ?

41

Odp: Samotność samotnej mamy

Proszę o merytoryczną dyskusję i zaprzestanie osobistych przytyków - w przeciwnym razie będę zmuszona zamknąć ten wątek, bo kolejne posty mają coraz mniej wspólnego z tematem.

42

Odp: Samotność samotnej mamy

Przepraszam,bo mnie ponioslo.

43

Odp: Samotność samotnej mamy

Przepraszam , że tam gdzie ja , tam mój wierny cień, który zakłóci każdą rozmowę.
Tak najogólniej bycie samotną matką, też nie jest takie same.Są samotne matki posiadające wsparcie wszystkich i ojca dziecka i rodziny i znajomych.Są takie , co muszą same ciągnąć ten wózek.
Bywam zmęczona, bywam rozżlaona i nieszczęśliwa, ale przez moment nie żałowałam, że mam dziecko.Nie wyobrażam sobie życia bez syna.Jest całą radością mego życia i jego najważniejszym celem.

44

Odp: Samotność samotnej mamy

Asterko, nie dramatyzuj. Można spotkać mężczyznę który zaakceptuje Twoje dziecko i Ciebie, trzeba tylko chcieć...

45

Odp: Samotność samotnej mamy

Roksi daruj sobie komunały i pseudooptymizm.Znam 6 matek niepełnosprawnych dzieci i parę zdrowych.Miewały lub miewają romanse, parę krótkie związki, ale faceta na stałe , takiego , który che wychowywać ich dzieci jakoś nie ma żadna.
Masz niepełnosprawne dziecko?Domyslam się, że nie .Takie dzieciaki zostawiają nawet właśni ojcowie, a co dopiero obcy męzczyźni.Wiesz jak wygląda życie takiej matki?

46

Odp: Samotność samotnej mamy

Mam cztery córki, są zdrowe, ale zostawił nas ojciec i mąż. Mój obecny partner przyjął mnie jednak z dobrodziejstwem inwentarza, więc nie mów, że nie można, trzeba się postarać.

47

Odp: Samotność samotnej mamy

To się staraj, zabiegaj i dziękuj Bozi na kolankach.Cztery córki mówisz - ciekawe czy byłby tak chętny, gdyby to byli czterej synowie...
Nie porónuj nawet 4 dzieci do jednego chorego.Twoje dzieci kiedyś odejdą, moje nie.Moje zawsze będzie przy mnie, zawsze będzie wymagało troski i uwagi.Ciesz się swoim szczęściem i nie oceniaj braku szczęścia innych....

48

Odp: Samotność samotnej mamy

Proszę o pomoc

witam was wszystkie chciała bym prosić was o pomoc w napisaniu pracy magisterskiej na temat
"Samotne  macierzyństwo  matek  małych dzieci  ? problemy wychowawcze" ponieważ będę robiła ankietę i potrzebuję ok 100 osób aby zaliczyć pracę. jeśli ktoś się zgodzi proszę o kontakt na

49

Odp: Samotność samotnej mamy
roksi.1968 napisał/a:

Mam cztery córki, są zdrowe, ale zostawił nas ojciec i mąż. Mój obecny partner przyjął mnie jednak z dobrodziejstwem inwentarza, więc nie mów, że nie można, trzeba się postarać.

W moim bliskim otoczeniu kobieta mająca 3 dzieci (wdowa wówczas), spotkała kogoś, kto chciał ją z ta całą trójką. Dziś mają już czworo smile
Też jestem sama, z dwójką, ale jakoś nie widzę szans na to, by miało sie coś zmienić.
Może też dlatego, że na razie nie chcę.
Jak napisała roksi.1968 trzeba się postarać, a mi się chyba nie chce big_smile Za mało czasu na wszystko, gdzie tu jeszcze randkowanie zmieścić??

Asterka10 napisał/a:

Bywam zmęczona, bywam rozżlaona i nieszczęśliwa, ale przez moment nie żałowałam, że mam dziecko.Nie wyobrażam sobie życia bez syna.

Ja też, ja też, ja też.
I masz rację pisząc, że są różne "samotności" samotnej matki.
Łączy nas tylko jedno - dzieci,które kochamy i chcemy jak najlepiej dla nich.
Środki do osiągnięcia tego - różne.
Dla jednej liczy się spokój finansowy, dla innej większe mieszkanie,jeszcze inna chce partnera, a jeszcze inna nie chce już nic, bo uważa, że już wszystko ma, czego potrzebuje smile

Tylko proszę was - nie udowadniajcie wszystkim naokoło, a przede wszystkim sobie - że to tylko "ja mam najgorzej, a wy to mało wiecie, bo..."
Każda z nas ma złe, dobre, lepsze, gorsze, beznadziejne, cudowne chwile.
Pozdrawiam i uśmiech zostawiam smile,  choć od rana mam tragiczny humorek ( nie dały pospać, jak zwykle w weekend pobudka po siódmej hmm ), za oknem plucha, w domu trochę zimno, bo nie grzeją sad,

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność samotnej mamy

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026