Witajcie drogie forumowiczki,
od dawna wpadam na netkobiety szukając pomocy w internecie. Tym razem jednak postanowiłam napisać. Chodzi mi o mojego chłopaka. Jesteśmy razem prawie 7 miesięcy, znamy się trochę dłużej. Przede mną miał tylko jedną dziewczynę, poznał ją jakoś rok temu i byli ze sobą krótko, wiem, że do niczego szczególnego między nimi nie doszło, nie wiem czy się w sobie w ogóle zauroczyli. Przez długi czas "chorowałam" na zazdrość wsteczną, bałam się, że chłopak nadal o niej myśli, tęskni za nią itp. W końcu mi przeszło, ale doszła kolejna kwestia. Otóż mój chłopak swoją ex poznał na jednym z portali randkowych. Jak szukał dziewczyny, to pozakładał wszelkie możliwe konta, a jak z żadną nie wychodziło, to przestał na nie wchodzić. Minęło kilka miesięcy i wtedy w realu poznał mnie. Jednak kont nie usunął. Mówi, że nie pamięta już haseł, że woli nie wchodzić na to i nie patrzeć na swoje stare wiadomości, opis siebie, zdjęcia itp. Jednak ja nie wiem co o tym myśleć i chciałam się Was spytać: czy jest się czym przejmować? Drążyć temat czy dać spokój? Już sama nie wiem czy nie przesadzam.
Podobne tematy
Tori, a powiedz czy masz jakieś powody, aby twierdzić że chłopak kłamie?
Zmieniło się coś w Waszych relacjach?
Ma mniej czasu dla Ciebie?
Czy po prostu gnębi Cię ten temat?
Tori, a powiedz czy masz jakieś powody, aby twierdzić że chłopak kłamie?
Zmieniło się coś w Waszych relacjach?
Ma mniej czasu dla Ciebie?
Czy po prostu gnębi Cię ten temat?
Nie mam żadnych, myślę, że nawet wręcz przeciwnie. Niedawno wyznał mi, że jestem jedyną dziewczyną, jaką kiedykolwiek naprawdę kochał. A jednak mnie to gryzie... Chyba za bardzo boję się odrzucenia. ![]()
Tori, jeśli między Wami jest dobrze, to nie powinnaś niepotrzebnie się zadręczać.
Jednak rozmowa nie zaszkodzi. Powiedz może jemu, że skoro i tak nie korzysta z tych kont, to dobrze by było je usunąć. Że go kochasz, ufasz mu, ale jednak nie daje Ci spokoju, że jego ogłoszenia "wiszą gdzieś w sieci".
Ja i mój EX poznaliśmy się właśnie na takim portalu. Gdy poznałam mojego [już byłego] chłopaka i wiedziałam, że z nim będę to usunęłam konto z portalu randkowego, on również. Uznaliśmy, że skoro znaleźliśmy siebie to konto nam niepotrzebne.
Jeśli Tobie przeszkadza to, że on nadal ma tam konto to po prostu spytaj czy je usunie, bo TY się z tym niepewnie czujesz.
Jak wasz związek ma być silny, to konta na portalach mu nie przeszkodzą. Jak związek jest słąby, to nawet gdybyś wszystkie konta usunęła, śledziła maile, gadugadu, telefon, kontrolowała godziny wyjścia/przyjścia, zabroniła kolegów, koleżanek, wyłączała reklamy z gołymi babami, nie pozwalała na filmy ze scenami -- to nic nie da -- jak będzie chciał to i tak zdradzi. Jak usunie konta teraz, to może za 10 lat je założy. Jak teraz nie ogląda porno, to za 10 lat może będzie oglądał. Zatem nie eksponuj swojej zazdrości. Nie patrz na te konta. Jak chcesz to powiedz, że Cię drażnią i nie chcesz tego widzieć.
Zatem co jest najważniejsze? NAJważniejsze jest to co jest między tobą a nim. Miłośc i szacunek. Chęć spędzania ze sobą czasu.
Jak wasz związek ma być silny, to konta na portalach mu nie przeszkodzą. Jak związek jest słąby, to nawet gdybyś wszystkie konta usunęła, śledziła maile, gadugadu, telefon, kontrolowała godziny wyjścia/przyjścia, zabroniła kolegów, koleżanek, wyłączała reklamy z gołymi babami, nie pozwalała na filmy ze scenami -- to nic nie da -- jak będzie chciał to i tak zdradzi. Jak usunie konta teraz, to może za 10 lat je założy. Jak teraz nie ogląda porno, to za 10 lat może będzie oglądał. Zatem nie eksponuj swojej zazdrości. Nie patrz na te konta. Jak chcesz to powiedz, że Cię drażnią i nie chcesz tego widzieć.
Zatem co jest najważniejsze? NAJważniejsze jest to co jest między tobą a nim. Miłośc i szacunek. Chęć spędzania ze sobą czasu.
Wydaje mi się, że związek jest silny. Staram się jak mogę, bo naprawdę go kocham. Jestem czuła, wysłuchuję go, wspieram w trudnych chwilach, dążę do zgody, przytulam, pieszczę, a najczęściej po prostu przy nim jestem. Zawsze chcę omawiać wszystkie nasze problemy, szukać dla nich rozwiązań. Ale wiem,że nie jestem przecież idealna. Bardzo boję się porzucenia i wiem, że to ten lęk właśnie nie daje mi spokoju... ![]()
Twoja logika jest taka: "zamknę ptaszka w klatce i na pewno będzie mój". A potem drżysz, że jak drzwiczki się uchylą, to odfrunie.
A nie lepiej otworzyć drzwiczki i cieszyć się, że on nie odlatuje? Wg mnie możesz nie ufać, możesz mieć wątpliwości czy nie zdradzi, ale wolności jego bym nie ograniczał. Nie chcesz patrzeć na jego konta randkowe? To nie patrz... ale od razu kazać mu likwidować?
Nikt nie jest idealny. Każdy może być porzucony. Dwie osoby idą przez życie razem, a nie jedno na plecach drugiego. Dlatego musisz mieć swoje życie, niezależne od chłopaka.
To, ze ma to jedno, ale czy korzysta - oto jest pytanie... a jesli to warto porozmawiać, dlaczego... Ale bez awantur.
Nie wierzę, że to piszę, ale napiszę. Radzę sprawdzić, czy się loguje. Nie wiem, co za diabeł mnie kiedyś podkusił, by to zrobić. Byłam straszną idealistką, wierzącą w zaufanie itd.... A jakież było moje zdziwienie...!! Gorąco mi się zrobiło bardzo...i szybko mi się oczy otworzyły. Kontrola podstawą zaufania!
.............co to sie ze mną porobiło na stare lata... ![]()
Nie wierzę, że to piszę, ale napiszę. Radzę sprawdzić, czy się loguje. Nie wiem, co za diabeł mnie kiedyś podkusił, by to zrobić. Byłam straszną idealistką, wierzącą w zaufanie itd.... A jakież było moje zdziwienie...!! Gorąco mi się zrobiło bardzo...i szybko mi się oczy otworzyły. Kontrola podstawą zaufania!
.............co to sie ze mną porobiło na stare lata...
Taaaaaaak, tez tak miałam . Wierzyłam, że skoro mnie poznał na portalu to już z niego nie korzysta bo nie jest mu to potrzebne. A jakież było moje zdziwienie, że wciąż był tam aktywny i status związku nadal miał wolny heh.
P.s pominełam to, że też ponoć zapomniał hasła i wcale tam nie wchodził ![]()
12 2013-05-08 15:34:40 Ostatnio edytowany przez Katharsis69 (2013-05-08 15:36:40)
Mówi, że nie pamięta już haseł, że woli nie wchodzić na to i nie patrzeć na swoje stare wiadomości, opis siebie, zdjęcia itp.
Ta wymowka jest tak slaba, ze az zal
Przeciez nie musi czytac starych wiadomosci, opisow i ogladac zdjec.
Ja po takim tekscie panu bym sie przyjrzala, bo mozliwe ze on tam sobie zaglada, albo nawet nawiazuje nowe kontakty.
Daty logowania jak najbardziej bym sprawdzila.
Ja w jego zapewnienie nie wierze, ale moze jest niewinny ![]()