netkobietyWszystkie działy
Wieczór panieński, ślub, wesele

Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę

7 odpowiedzi5 566 wyświetleńzałożony przez Angel_81, 26.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę

Witam,
Planujemy ślub za półtora roku..  Tradycyjnie ślub powinien być w parafii panny młodej i błogosławieństwo w jej domu. \
Mieszkam w niewykonczonym domu( nie ma nawet normalnej łazienki ani kuchni) i wstyd mi byłoby zaprosić rodzinę mojego narzeczonego do takich warunków a jak na razie nie mam funduszy na wykończenie. Poza tym dzieli nas 35 km, więc wpadliśmy na pomysł żeby wziąść ślub w Jego parafii. Upatrzyliśmy salę weselną bliżej domu mojego narzeczonego.
Jednak co z błogosławieństwem? Czy byłaby w porządku opcja błogosławieństwa w Jego domu tzn. pojechałabym do Niego i tam się przebrała w suknie itd? Może ktoś ma jakiś inny pomysł?
Słyszałam o tym że zamiast błogosławieństwa ojciec może zaprowadzić PM do ołtarza jednak moi rodzice mają po 70 lat a ojciec ma problemy z chodzeniem- więc to odpada. Do tego ojciec ma taki charakter despoty i raptusa i poprostu obawiam się że na weselu zacznie wygłaszac swoje poglądy i się z kimś pokłóci tak jak z połową rodziny.

Proszę o radę bo nie wiem jak to zorganizować.

2

Odp: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę

teraz normalne jest branie slubu w innej parafii,niektórzy do kościoła jadą np. z hotelu i  tam odbywa się błogosławieństwo,
nie widze nic dziwnego abyś miała wyjść z domu swojego przyszłego meza i tam tez przyjeła błogosławieństwo
zreszta znam osoby które z błogosławieństwa zrezygnowały

3

Odp: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę
lena812 napisał/a:

teraz normalne jest branie slubu w innej parafii,niektórzy do kościoła jadą np. z hotelu i  tam odbywa się błogosławieństwo,
nie widze nic dziwnego abyś miała wyjść z domu swojego przyszłego meza i tam tez przyjeła błogosławieństwo
zreszta znam osoby które z błogosławieństwa zrezygnowały

Np. my smile. Po prostu moi rodzice są nie za bardzo wierzący, a właściwie tata jest ateistą, więc błogosławieństwo (które jest religijnym rytuałem) byłoby po prostu sztuczne. Ja sama głupio bym się czuła, jakbym uczestniczyła w tym zwyczaju. Dla mnie jest on trochę archaiczny, bo obecnie młodzi sami sobie wybierają partnera i nie oglądają się zwykle na zgodę rodziców. Oczywiście, jeśli moja córka lub syn poprosi mnie o błogosławieństwo, to zrobię to dla nich, chociaż pewnie będę się czuła dziwnie. To klękanie przed rodzicami, ręce nad głową, nie lubię tego zwyczaju, jest zbyt "teatralny", taki sztuczny. Wolałabym po prostu powiedzieć córce (i zięciowi), że cieszy mnie ich decyzja i życzę im szczęścia w małżeństwie, niż odgrywać jakąś "szopkę". Podobnie odprowadzanie panny młodej przez ojca, jest już w tej chwili pustym zwyczajem. Symbolika tego zwyczaju mówi o tym, że ojciec oddaje swoją córkę innemu mężczyźnie, przekazuje mu ją pod opiekę. Jak to się ma do tego, że teraz młode niezależne kobiety same sobie wybierają mężów i bynajmniej nie są pod ich "opieką",  tylko wspólnie jako równoprawni partnerzy budują rodzinę? No chyba, że ktoś kultywuje bardzo tradycyjny model rodziny, gdzie to mężczyzna jest "głową" opiekującą się rodziną, a żona siedzi w domu i zajmuje się podtrzymywaniem domowego ogniska.

4

Odp: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę

Kizia no ja będąc 13 lat z moim i mamy 2 dzieci ,to też wydaje mi sie że  gdybyśmy chcieli wziąść ślub,to w naszym przypadku błogosławieństwo było by po prostu smieszne smile

5 Ostatnio edytowany przez dorota.f (2013-02-27 14:01:44)

Odp: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę
Angel_81 napisał/a:

Tradycyjnie ślub powinien być w parafii panny młodej i błogosławieństwo w jej domu.

Tradycje ślubne są w dzisiejszych czasach propozycjami standardowych okołoślubnych i ślubnych zachowań. Powinny być przez przyszłych Młodych traktowane jako coś, co może wystąpić w ich scenariuszu ślubnym, ale nie musi. WSZYSTKO powinno być wolą i życzeniem Państwa Młodych.

Nie można ślepo się do nich stosować, gdy warunki na to nie pozwalają lub ktoś nie ma na to chęci.

Angel_81 napisał/a:

Może ktoś ma jakiś inny pomysł?

Jeśli obydwoje zgadzacie się na błogosławieństwo, to może ono odbyć się tak na prawdę w dowolnym miejscu.
Pary, które biorą ślub poza miejscem zamieszkania, organizują je, tak jak wspomniała lena np. w apartamencie hotelu, gdzie przebywają przed i po ślubie.
Jeśli będziecie mieszkać w domu narzeczonego, to miejsce to jest naturalnie do tego najlepsze.

Angel_81 napisał/a:

Słyszałam o tym że zamiast błogosławieństwa ojciec może zaprowadzić PM do ołtarza

Jeśli wybierzesz taką opcję, sprawdź to w wybrane parafii, bo nie każdy ksiądz zgadza się na takie rozwiązanie.

Kizia75 napisał/a:

Po prostu moi rodzice są nie za bardzo wierzący, a właściwie tata jest ateistą, więc błogosławieństwo (które jest religijnym rytuałem) byłoby po prostu sztuczne.

U nas zamiast religijnego błogosławieństwa, była forma zbiorowego ściskania się i życzeń od rodziców i teściów. Taka spontaniczna i naturalna forma rodzinnego przytulańca ; )
Też było uroczyście, a przy tym bardzo radośnie i sympatycznie.

Kizia75 napisał/a:

Symbolika tego zwyczaju mówi o tym, że ojciec oddaje swoją córkę innemu mężczyźnie, przekazuje mu ją pod opiekę. Jak to się ma do tego, że teraz młode niezależne kobiety same sobie wybierają mężów i bynajmniej nie są pod ich "opieką",  tylko wspólnie jako równoprawni partnerzy budują rodzinę? No chyba, że ktoś kultywuje bardzo tradycyjny model rodziny, gdzie to mężczyzna jest "głową" opiekującą się rodziną, a żona siedzi w domu i zajmuje się podtrzymywaniem domowego ogniska.

A ja tam bardzo chciałam, żeby mój tata prowadził mnie do ślubu. Nie miało być to jednak wyrazem tradycyjnego podporządkowania kobiety mężczyźnie. Ja po prostu chciałam zrobić mojemu tacie frajdę. Fajnie było iść obok niego i patrzyć jak dumnie prowadzi córkę do ślubu. Symbolika była taka jedynie: że o to z bliskim memu sercu ojcem, podążam w ramiona drugiego kochanego faceta wink

6

Odp: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę
dorota.f napisał/a:

A ja tam bardzo chciałam, żeby mój tata prowadził mnie do ślubu. Nie miało być to jednak wyrazem tradycyjnego podporządkowania kobiety mężczyźnie. Ja po prostu chciałam zrobić mojemu tacie frajdę. Fajnie było iść obok niego i patrzyć jak dumnie prowadzi córkę do ślubu. Symbolika była taka jedynie: że o to z bliskim memu sercu ojcem, podążam w ramiona drugiego kochanego faceta wink

No chyba, że tak rozumieć tę symbolikę smile, no ale to trochę krzywdzące wobec kochającej mamy w takim razie.

7

Odp: Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę
Kizia75 napisał/a:
dorota.f napisał/a:

A ja tam bardzo chciałam, żeby mój tata prowadził mnie do ślubu. Nie miało być to jednak wyrazem tradycyjnego podporządkowania kobiety mężczyźnie. Ja po prostu chciałam zrobić mojemu tacie frajdę. Fajnie było iść obok niego i patrzyć jak dumnie prowadzi córkę do ślubu. Symbolika była taka jedynie: że o to z bliskim memu sercu ojcem, podążam w ramiona drugiego kochanego faceta wink

No chyba, że tak rozumieć tę symbolikę smile, no ale to trochę krzywdzące wobec kochającej mamy w takim razie.

Niestety kościółek nie był bardzo duży, więc nie dało się kroczyć w kilkuosobowym rzędzie wink
Moja kochana mama dumnie kroczyła za nami w drugim rzędzie z moją świadkową. Można powiedzieć, że również odprowadziła córkę do ślubu.

Mam witała mnie i męża chlebem i solą przed weselem, więc można powiedzieć, że również została wyróżniona wink

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » WIECZÓR PANIEŃSKI, ŚLUB, WESELE » Ślub, błogosławienstwo i dylemat. Proszę o radę

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026