Cześć . Jestem samotna , nie mam miliona przyjaciół , wspaniałej pracy i cudownego mieszkania . A , i faceta tez nie mam . Dlaczego? Był jeden. Ideał . Był ponad 2 lata . Było cudownie , kochał mnie , ja jego. Rozumieliśmy się bez słów . Pózniej powstał problem "bolącego brzucha" , nie zrozumialam tego . Ale psycholog kazał mu zmienić otoczenie. I co zrobił ? Zmienił. Rozstaliśmy sie . Nie ! On mnie zostawił . Dobre pół roku mineło zanim sie pozbieralam , chociaż dalej cos we mnie siedzi. Wyemigrowałam . Poznalam faceta , bylo pieknie slicznie. Przyjechal do Polski . Ja dwa tygodnie po nim . Okazało sie ,ze spotyka sie ze swoja byla , a ja bylam dla zabicia czasu. I tak sobie żyje w moim nudnym , szarym życiu z nadzieją na ... ? Na lepsze jutro ? Możliwe.
Podobne tematy
Wcale nie jest trudne tylko ludzie nie znają znaczenia tego słowa....
Piszesz, jakbyś 2 lata do emerytury miała, no chyba że tak jest... ale jeśli nie, to może zmień tą cierpiętniczą minę/ton i się ogarnij... marzenia się spełniają wtedy, kiedy po nie sięgamy... nawet totka trzeba wysłać...
Cześć . Jestem samotna , nie mam miliona przyjaciół , wspaniałej pracy i cudownego mieszkania . A , i faceta tez nie mam . Dlaczego? Był jeden. Ideał . Był ponad 2 lata . Było cudownie , kochał mnie , ja jego. Rozumieliśmy się bez słów . Pózniej powstał problem "bolącego brzucha" , nie zrozumialam tego . Ale psycholog kazał mu zmienić otoczenie. I co zrobił ? Zmienił. Rozstaliśmy sie . Nie ! On mnie zostawił . Dobre pół roku mineło zanim sie pozbieralam , chociaż dalej cos we mnie siedzi. Wyemigrowałam . Poznalam faceta , bylo pieknie slicznie. Przyjechal do Polski . Ja dwa tygodnie po nim . Okazało sie ,ze spotyka sie ze swoja byla , a ja bylam dla zabicia czasu. I tak sobie żyje w moim nudnym , szarym życiu z nadzieją na ... ? Na lepsze jutro ? Możliwe.
Mozliwe , jak najbardziej tylko musisz teraz madrze wybierac i na pewno nie takich pateflonow jak do tej pory glowa do gory dasz rade
Piszesz, jakbyś 2 lata do emerytury miała, no chyba że tak jest... ale jeśli nie, to może zmień tą cierpiętniczą minę/ton i się ogarnij... marzenia się spełniają wtedy, kiedy po nie sięgamy... nawet totka trzeba wysłać...
Nie , nie jest tak . I nie jestem zadnym męczennikiem , zle mnie zrozumiales .
Piszesz, jakbyś 2 lata do emerytury miała, no chyba że tak jest... ale jeśli nie, to może zmień tą cierpiętniczą minę/ton i się ogarnij... marzenia się spełniają wtedy, kiedy po nie sięgamy... nawet totka trzeba wysłać...
Tak samo uważam.
Pewnie droga Autorko boli Cię złamane serce, ale życie nie jest znowu takie szare -- weź się do pracy, wychodź z domu.