Witam. Szukam pomocy i racjonalnego wytłumaczenia na zachowanie mojego...byłego faceta.
Krótko. On zakochał sie we mnie od pierwszego wejrzenia, ja potrzebowałam troche czasu.Gdy Go straciłam poczułam Jego brak,poczułam tęsknote i wiarę w to że będziemy razem.Powodem odejscia były moje słowa(czasami w nich nie przebieram).
Powiedziałam,że nie jest mężczyzną w moim typie!!!!!!(chodzi o wygląd ) ale kocham Go za serce i miłość do mnie.Wystarczyło to jednak do tego że zerwał ze mną. Podczas rozmowy telefonicznej powiedział,że skoro nie jest w moim typie to powinnam sobie znależć takiego ,który będzie w moim typie.Dzwonie ,pisze do Niego ale bez skutku. On nie chce ze mną rozmawiać...co mam zrobić????
Dzwonić,pisać czy dać spokój i nie narzucać się Mu??? Nie potrafie bez Niego zyć. Proszę o pomoc.
Podobne tematy
Pewnie sie obraził.
Daj mu czas.
Moze napisz ,ze jak bedzie chcial napiac to czekasz na jego wiadomosc.
Raczej odpuscic z telefonami i pisaniem do niego.
Nie pisz, nie dzwoń - Twój chłopak poczuł się urażony i potrzebuje czasu żeby to "przetrawić".
Jednak mimo że fizycznie nie jest w Twoim typie to powinien wiedzieć, że nie to w nim cenisz i nie szukasz swego ideału będąc z nim...
(...) Powiedziałam,że nie jest mężczyzną w moim typie!!!!!!(chodzi o wygląd ) ale kocham Go za serce i miłość do mnie. (...)
Kiedyś usłyszałem coś podobnego od kobiety, którą bardzo kochałem i raczej mnie to nie uradowało (powiem to tak bardzo delikatnie).
Czy dla Kobiet facet jest zawsze gruboskórnym człekokształtnym zwierzęciem, które myśli tylko o trzech rzeczach w życiu? No może
o czterech
Skoro zapewne oczekujesz od mężczyzny delikatności w rozmowie z Tobą, to może warto, żeby to zadziałało w drugą
stronę? A co do tej konkretnej sytuacji mailna.m ma rację. Napisz mu, że zrozumiałaś, że sprawiłaś mu przykrość, ale wierzysz, że
jego miłość do Ciebie przez to nie osłabła i czekasz na wiadomość od niego. I tyle. Resztę zrobi czas.
Gdyby facet mi cos takiego powiedzial... hmm...
Uwazam, ze "kazda potwora znajdzie swegp amatora" i idac tropem tej mysli zwialabym od takiego faceta, chocbym go nie wiem jak kochala.
Na marginesie: po kiego grzyba mowilas mu o tym, ze dla Ciebie nie jest atrakcyjny? Przeciez go kochalas, nie musial wiedziec dlaczego.
Jak sobie wyobrazasz teraz wasz zwiazek, seks, jakies wspolne wyjscia? Przeciez facet stale bedzie mial w glowie Twoje slowa... Takie slowa odbieraja poczucie wlasnej wartosci...