Zdrada i co dalej....... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada i co dalej.......

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez Marion76 (2013-02-21 16:25:34)

Temat: Zdrada i co dalej.......

Przypuszczam, że to co napisze pojawiło się wiele razy na tym forum. 18 lat temu ożeniłem się z moją małżonką - już w ciąży. Młodzi a jednak szczęśliwi. Nie mający nic. 10 lat później było już mieszkanie (co prawda na kredy) i samochód (też na kredyt) i drugie dziecko w drodze. Czas miał, szukałem nowe wyzwania w pracy i ... zarabiam kilka średnich krajowych, mieszkanie dawno spłacone, drugie auto i dom w budowie - bez kredytu - a po co. Właśnie mija drugi rok budowy i wg planów pod koniec roku powinniśmy się wprowadzić - pytanie czy wszyscy.
Budowa - pochłania wiele czasu (i kasy też). Jest sobie listopad i moja po powrocie z Hiszpanii (wyjazd służbowy) przez przypadek odczytuję SMSy od jakiegoś gościa. O ile jego słowa mam w d.. to odpowiedzi mojej zony są okrutne: Gorące buziaki, kocham itd. Aby nie było przez 18lat małżeństwa nie zdradziłem żony - a przez ostatni rok nawet nie poświęciłem sobie chwili - praca + przypilnowanie budowy , szukanie wykończeń itd. A tu szok... Moja zona flirtuje na boku.
Ciężka rozmowa - żona jest przerażona - ale na kolanach i z płaczem przeprasza i przysięga zerwać wszelkie kontakty a SMSy to tylko takie przekomarzanie. Dwie noce płacze mi jeszcze w łóżku że wszystko rozumie i już jest po. Staram się poprawić i kokietuję mojej żonie przy każdej okazji, podrywam i ukradam całusy.
Mijają miesiące - w styczniu dostaję e-maila z informacją aby się zajął żoną itd. Później inne. Mój brat dostaje już pełen opis co robi moja żona.
Wracamy do rozmowy - ponownie przysięga że nic nie było ale po listopadzie tylko dwa razy go odwiedziła. Przysięga i płacz. Cóż - musiała oddać jakieś dokumenty. Wpadam na pomysł na test na prawdomówność - fajna sprawa 900zł. I wtedy moja żona już wpada - spala z tym samym goście. Załamka. Jedziemy na cmentarz jej matki - przysięga że to co wiem to już wszystko. Dzień później nowa prawda - masakra..... Mam 37 lat i ląduje na EKG (po dwóch - trzech dniach nie spania wysokie ciśnienie i ból w sercu fizyczne -  podejrzenie o zawał). Lekarz prowadzący mówi - mam pan dzieci ? To ma Pan dla kogo żyć - dla niej nie warto.
Minął już tydzień - udajemy w domu że jest ok. Ona coś tłumaczy że nie mogłem ją zadowolić cieleśnie - że spała z gościem trzy razy  (albo więcej) i zawsze bingo - wcześniej przez 18 lat mówiła że sex może dla niej nie istnieć.
Zaczynam się zastanawiać kim lub czym jest moja żona. Jeżeli było jej źle mogła powiedzieć. Również jak już narozrabiała mogła też powiedzieć - a tak wyszło do innych ludzi. Tłumacz mi że ten 10 lat starszy podwójny lub potrójny rozwodnik traktował ją wszędzie jak damę i czuła się przy nim jak kobieta. Nie wspomniała ze gość zarabia 1500 i jedyne na co go stać to zaprosić laskę do domu.
Najgorsze jest to że każdego dnia budzę się koło kobiety, która zaczyna dzień od słów przepraszam, wybacz mi i kocham, ale do cholery ja dalej nie wiem dlaczego. Nie wiem czy przebaczę. Myślałem ostatni że też muszę pójść na bok, ale chyba nie potrafię - przez 18lat żyłem w wierności (i co z tego mam?) i czuję że teraz to byłaby zemsta... Ciężki jest los zdradzonych - gdyby nie dzieci dawno był ją wykopał z domu....

Zobacz podobne tematy :
Odp: Zdrada i co dalej.......

Zacznę może od tego, że bardzo Ci współczuję. Współczuję Ci tego, że przez 18lat poświęcałeś się dla rodziny, byłeś jej wierny, a w ramach podziękowania otrzymałeś coś tak strasznego...
Pytasz, czemu ona to zrobiła? Widzisz, z kobietami jest ten problem, że jeśli mężczyzna poświęca się pracy i tyra dla rodziny non-stop, to często ona nie dość, że tego nie dostrzega, to dodatkowo czuje się zaniedbana, ponieważ poświęcasz jej wtedy mało czasu i zainteresowania. Inny ten czas znalazł, a ona poczuła, że dostała od niego to, czego od Ciebie nie otrzymała. Przeważył jej egoizm. Nie zobaczyła, że Ty w tym czasie tyrasz z myślą o niej i o dzieciach, żeby zagwarantować Wam lepszą przyszłość. Niesprawiedliwe i okrutne; tak, wiem. Ale niestety... tak bywa.

3 Ostatnio edytowany przez madoja (2013-02-21 20:39:01)

Odp: Zdrada i co dalej.......

Wow, to niesamowite że byłeś bogaty i wierny. Serio.Wszyscy faceci jakich znam, którzy dorobili się czegoś, stali się bogaci - zaczynali zdradzać żony, bo mieli nagle o wiele więcej okazji, a wiadomo że na kobiety pieniądze działają jak afrodyzjak.

A co do tematu: hmmm.... coś mi mówi, że ona jeszcze tego nie zakończyła. W końcu już nie raz Ci przysięgała i płakała, a dalej ciągnęła swój romans.

4 Ostatnio edytowany przez Lady_AL/F (2013-02-21 21:21:17)

Odp: Zdrada i co dalej.......
Marion76 napisał/a:

Przypuszczam, że to co napisze pojawiło się wiele razy na tym forum. 18 lat temu ożeniłem się z moją małżonką - już w ciąży. Młodzi a jednak szczęśliwi. Nie mający nic. 10 lat później było już mieszkanie (co prawda na kredy) i samochód (też na kredyt) i drugie dziecko w drodze. Czas miał, szukałem nowe wyzwania w pracy i ... zarabiam kilka średnich krajowych, mieszkanie dawno spłacone, drugie auto i dom w budowie - bez kredytu - a po co. Właśnie mija drugi rok budowy i wg planów pod koniec roku powinniśmy się wprowadzić - pytanie czy wszyscy.
Budowa - pochłania wiele czasu (i kasy też). Jest sobie listopad i moja po powrocie z Hiszpanii (wyjazd służbowy) przez przypadek odczytuję SMSy od jakiegoś gościa. O ile jego słowa mam w d.. to odpowiedzi mojej zony są okrutne: Gorące buziaki, kocham itd. Aby nie było przez 18lat małżeństwa nie zdradziłem żony - a przez ostatni rok nawet nie poświęciłem sobie chwili - praca + przypilnowanie budowy , szukanie wykończeń itd. A tu szok... Moja zona flirtuje na boku.
Ciężka rozmowa - żona jest przerażona - ale na kolanach i z płaczem przeprasza i przysięga zerwać wszelkie kontakty a SMSy to tylko takie przekomarzanie. Dwie noce płacze mi jeszcze w łóżku że wszystko rozumie i już jest po. Staram się poprawić i kokietuję mojej żonie przy każdej okazji, podrywam i ukradam całusy.
Mijają miesiące - w styczniu dostaję e-maila z informacją aby się zajął żoną itd. Później inne. Mój brat dostaje już pełen opis co robi moja żona.
Wracamy do rozmowy - ponownie przysięga że nic nie było ale po listopadzie tylko dwa razy go odwiedziła. Przysięga i płacz. Cóż - musiała oddać jakieś dokumenty. Wpadam na pomysł na test na prawdomówność - fajna sprawa 900zł. I wtedy moja żona już wpada - spala z tym samym goście. Załamka. Jedziemy na cmentarz jej matki - przysięga że to co wiem to już wszystko. Dzień później nowa prawda - masakra..... Mam 37 lat i ląduje na EKG (po dwóch - trzech dniach nie spania wysokie ciśnienie i ból w sercu fizyczne -  podejrzenie o zawał). Lekarz prowadzący mówi - mam pan dzieci ? To ma Pan dla kogo żyć - dla niej nie warto.
Minął już tydzień - udajemy w domu że jest ok. Ona coś tłumaczy że nie mogłem ją zadowolić cieleśnie - że spała z gościem trzy razy  (albo więcej) i zawsze bingo - wcześniej przez 18 lat mówiła że sex może dla niej nie istnieć.
Zaczynam się zastanawiać kim lub czym jest moja żona. Jeżeli było jej źle mogła powiedzieć. Również jak już narozrabiała mogła też powiedzieć - a tak wyszło do innych ludzi. Tłumacz mi że ten 10 lat starszy podwójny lub potrójny rozwodnik traktował ją wszędzie jak damę i czuła się przy nim jak kobieta. Nie wspomniała ze gość zarabia 1500 i jedyne na co go stać to zaprosić laskę do domu.
Najgorsze jest to że każdego dnia budzę się koło kobiety, która zaczyna dzień od słów przepraszam, wybacz mi i kocham, ale do cholery ja dalej nie wiem dlaczego. Nie wiem czy przebaczę. Myślałem ostatni że też muszę pójść na bok, ale chyba nie potrafię - przez 18lat żyłem w wierności (i co z tego mam?) i czuję że teraz to byłaby zemsta... Ciężki jest los zdradzonych - gdyby nie dzieci dawno był ją wykopał z domu....

Zastanawiasz się co dalej?
Cóż teraz właściwie to Ty sam musisz zdecydować co dalej. Każda twoja decyzja będzie dobra, bo to twoje życie.
Przed podjęciem decyzji zastanów się czy będziesz w stanie żyć dalej z kobietą, która Cię tak perfidnie oszukiwała i zdradzała.
Twoja żona jest egoistką i nie sądze aby się zmieniła... płakała, przepraszała i co... dalej to samo.
Dzieci? Kiedyś dorosną pójdą z domu a Ty zostaniesz z ...

Przykro mi, że Cię to również spotkało ale w naszym życiu nic nie dzieje się bez przyczyny...
Teraz zadbaj o swoje zdrowie, bo ono w tej chwili jest najważniejsze.

Pozdrawiam

Dałam czasowi czas i teraz zaczynam na nowo żyć, a za chwilę do tego będę szczęśliwa, bo taki mam plan smile smile smile

5

Odp: Zdrada i co dalej.......

Lekarz ma zupełną rację-odpuść sobie zabiegi o kobietę , która nie jest Ciebie warta.Nie dośc ,że ciężko pracujesz , zabiegasz o wszystko a ona idzie z innym przy pierwszej sposobności. Większość kobiet nie rozumie takiego poświęcenia i oddania są po prostu próżne. Nie wybaczyłabym partnerowi ewidentnej zdrady. Ona będzie żałować jak Cię utraci-bo napewno kochaś traktuje to jako przygodę.Zrozumiałym jest , że Ci się świat zawalił-musisz sam zdecydować co zrobisz , ale miej też swją godnośc. Powodzenia.

6

Odp: Zdrada i co dalej.......

Jejku ... bardzo Ci współczuję.

Naprawdę nie wiem, jak ludzie mogą zrobić coś takiego najbliższej osobie, z którą tak wiele ich łączy i przeżyli tyle lat. Dla mnie osobiście to jakiś kosmos.

Zawsze uważałam, że ludziom należy się druga szansa, że mamy prawo do błędów. Nie musiałeś tej drugiej szansy żonie dawać, nikt nie ma takiego obowiązku. Zrobiłeś to, wybaczyłeś, niewiele osób tak potrafi, naprawdę musisz być silnym psychicznie człowiekiem i dobrym, tak po prostu.

Niestety najczęściej tak jest, że ta druga strona tego nie docenia. Nie docenimy, póki nie stracimy, więc to, co chyba teraz powinieneś zrobić moim oczywiście zdaniem to spakować żonę i jej podziękować.

Nie odzywaj się później, chyba tak będzie lepiej. Zobaczysz, co się wydarzy, jak ona zareaguje ...

A potem... jakoś oboje będziecie musieli sobie z tym poradzić, cokolwiek zdecydujecie. Żadna z dróg nie zapowiada się łatwo.

7

Odp: Zdrada i co dalej.......

Niedługo mija miesiąc do faktu, kiedy dowiedziałem się że jestem rogaczem. Żona tak naprawdę chyba dopiero teraz rozumie, że kiedy jechała na spotkanie aby sobie dać w krok - w tylnym lusterku zostawiała cały świat jaki miała. Męża, dzieci i 18 lat małżeństwa. Jechała ponieważ ciągnęła ją chęć dania sobie porządnie w krok. Problem taki że ona była pewna że ma gdzie wrócić ? teraz to już nie jest takie oczywiste. Czasami wypomina mi, że nie zajmowałem się nią właściwie przez 18 lat i teraz już wie czego chce smile. Tylko że teraz już wie, że cena jaką się płaci za ta wiedzę to jest okrutna. Płacze i przeprasza, często powtarza, że wolałaby byś tą samą osobą przed tym wszystkim. Ja również się dołączam czasami do tego płaczu - wygląda to trochę naprzemiennie - kiedy ona to robi jak staram się być silny i na odwrót. Żal za to co zrobiła jest ogromny - czasami przesłania to że ją bardzo kocham. Ale wygląda na to że nadal jesteśmy razem. Jak często sypiamy ze sobą ? czasami trzy ? cztery razy dziennie. Jak zawsze łóżko zbliża. Zobaczymy czy trwale. Gdzie był wcześniej problem między nami? Brak naprawdę szczerych rozmów. Śmieszne ? i to wyszło po 18 latach razem? Jak wygram napisze wam jak się to robi?.

8 Ostatnio edytowany przez misiek666 (2013-03-04 17:13:39)

Odp: Zdrada i co dalej.......

Kurcze no nie zazdroszczę Ci. Mnie osobiście zastanawia co tacy ludzie mają w głowie, że tyle lat małżeństwa i całą rodzinę przekreślają w jakieś 30 minut tyle, ile sobie da w "krok". Eh jakoś tego nie rozumiem i nie zrozumie. Tak naprawdę przydała, by się tylko szczerość i rozmowa i po problemie. Kutwa no widać, że bardzo ją kochasz a ona takie świństwo robi. Pozamiatane całkowicie.
Nie żebym Cię smucił, ale jak wspomniano wcześniej żona jest egoistką zrobiła to raz, to jaka pewność, że nie zrobi tego drugi raz. Po drugie jak żyć z tą świadomością, że cię zdradziła. Kłamstwo i zdrada no najlepsze co może być ;/. Osobiście ja bym nie dał drugiej szansy. Ty tyle lat wierny a ona co. Jak byś był naprawdę wredny to byś z nią był potem sam zdradził i ją pożegnał kopem w dupę.

Jest to okrutne, ale czy warto ? Żal będziesz miał do końca życia, jeśli z nią zostaniesz, bo tego niestety nie da się wymazać z głowy. Masz identyczną sytuację jak mój kuzyn z tym, że kuzy ma większa rodzinę i żona też puszczała się po kontach. Na szczęście jego w końcu już nie są ze sobą tylko córki mają psychikę zrytą przez puszczalską jego byłą żonę. A jak to wygląda dziś. Dalej jeździ i się kur** po kontach z tym, że teraz już po za granicami naszego kraju. Zastanów się nie dwa nie 4 a więcej razy. Tak naprawdę, gdyby nie test to, co dalej, by cię okłamywała ? Nie dość, że okłamywał i zdradziła to jeszcze musiałeś, za to zapłacić 900 zł heh nie no dobra kończę, bo się zbulwersowałem. Życzę Ci wytrwałości w tym wszystkim.

THE PERFECT LI(F)E IS WAITING FOR YOU.

9

Odp: Zdrada i co dalej.......

Pewnie masz do siebie pretensje, że nie wyrzuciłeś jej z domu, że jesteś rogaczem, słabeuszem, a nie twardym gościem. Ja mam zupełnie inne zdanie -- dobrze, że jej nie wyrzuciłeś. Możesz teraz na spokojnie się zastanowić co dalej zrobić ze swoim życiem.

Ona zdradziła, ale być może Cię kocha. Brzmi niedorzecznie, ale taki układ może być w jej sercu -- poszła na przygodę, ale kocha Ciebie. Uprawiała seks z kimś innym, ale życie chce spędzać z Tobą.

Życze powodzenia. Nie martw się tak bardzo "zdradą" -- ważne jest co dzieje się między Tobą a nią. A co by było gdyby zaliczyła cały romans, zerwała i byście żyli dalej razem zgodnie?

10

Odp: Zdrada i co dalej.......

Witaj, ciężko jest wybaczyć i wręcz jest to nie możliwe. Też jestem blisko zdrady mojego męża ale u mnie różnica jest taka że on wcale się mną nie interesuję bo jest alkoholikiem, ale taki facet jak ty to wymarzony kandydant na męża, pracowity,rozsądny. Ale skoro macie zamiar być z razem to nie wracaj do tego tematu tabu, bo będzie wam obojgu ciężko. Bądź z nią i próbuj nie wracać to tego albo jak nie daję ci ta myśl normalnego życia to się rozstańcie bo to zawsze będzie między wami, ale warto próbować wybaczyć.

Kochamy to od czego się cierpi....

11

Odp: Zdrada i co dalej.......
Sisi1988 napisał/a:

Witaj, ciężko jest wybaczyć i wręcz jest to nie możliwe. Też jestem blisko zdrady mojego męża ale u mnie różnica jest taka że on wcale się mną nie interesuję bo jest alkoholikiem, ale taki facet jak ty to wymarzony kandydant na męża, pracowity,rozsądny. Ale skoro macie zamiar być z razem to nie wracaj do tego tematu tabu, bo będzie wam obojgu ciężko. Bądź z nią i próbuj nie wracać to tego albo jak nie daję ci ta myśl normalnego życia to się rozstańcie bo to zawsze będzie między wami, ale warto próbować wybaczyć.

Sissi. Nie ma żadnej różnicy miedzy tobą a Zona Mario. Nie ma usprawiedliwienia w rodzaju ja mogę zdradzać bo mój mąż pije. 
Przestanie pić jak go zdradzisz? Jego alkoholizm przestanie mieć znaczenie?
Przeczytaj uważnie co Mario pisze o swojej żonie. Gdy szła sobie zrobić w krok. Czy dać w krok.
To o tobie jest. To zamierzasz zrobić. NiewAzne w jakie zlotko to goooofno ubierzesz.

serca na zakręcie...rozpoznamy się;)

12

Odp: Zdrada i co dalej.......

Marion 76.Podziwiam Cie za opanowanie , elastycznosc w zwiazku,dojrzalosc,uczucie.Ja zbyt wyrywny jestem,reakcje inne.Mysl o Swoim zdrowiu,mialem po zblizonych przejsciach podobne problemy z sercem 2 razy,arytmia i skoki cisnienia mam po dzis a stres kompletnie wyniszczyl mi organizm.3 sie w zdrowiu,dbaj o nie.

13

Odp: Zdrada i co dalej.......
End_aluzja napisał/a:
Sisi1988 napisał/a:

Witaj, ciężko jest wybaczyć i wręcz jest to nie możliwe. Też jestem blisko zdrady mojego męża ale u mnie różnica jest taka że on wcale się mną nie interesuję bo jest alkoholikiem, ale taki facet jak ty to wymarzony kandydant na męża, pracowity,rozsądny. Ale skoro macie zamiar być z razem to nie wracaj do tego tematu tabu, bo będzie wam obojgu ciężko. Bądź z nią i próbuj nie wracać to tego albo jak nie daję ci ta myśl normalnego życia to się rozstańcie bo to zawsze będzie między wami, ale warto próbować wybaczyć.

Sissi. Nie ma żadnej różnicy miedzy tobą a Zona Mario. Nie ma usprawiedliwienia w rodzaju ja mogę zdradzać bo mój mąż pije. 
Przestanie pić jak go zdradzisz? Jego alkoholizm przestanie mieć znaczenie?
Przeczytaj uważnie co Mario pisze o swojej żonie. Gdy szła sobie zrobić w krok. Czy dać w krok.
To o tobie jest. To zamierzasz zrobić. NiewAzne w jakie zlotko to goooofno ubierzesz.

End_aluzja!

Ona i tak tego nie zrozumie.
Na to co chce zrobić nie ma usprawiedliwienia a ona próbuje już się tłumaczyć
Święte słowa- zdrada to straszne g....no!

14

Odp: Zdrada i co dalej.......

Witaj, przeczytałam Twoją historię i jestem pełna podziwu dla Ciebie, chyba niewielu takich mężczyzn zostało na ziemi. Osobiście nie jestem mężatką, ale żyję w związku z partnerem od ponad 4 lat. 2 ostatnie lata między nami było okropne w wyniku czego doszło do zdrady z mojej strony...była to zdrada po alkoholu, jednorazowa, nie żaden romans. Do czego dążę- chodzi mi o to, że różnie bywa w związkach, małżeństwach, bywają wzloty i upadki, popełniamy błędy. Nie przyznałam się partnerowi do tego, wiem natomiast co przeżywam, wiem jak wielki popełniłam błąd i chyba na zawsze pozostanie on w mojej pamięci. Jest to po prostu straszne i nie wyobrażam sobie, że miałbym popełnić ten sam błąd po raz drugi. Twoja żona bez skrupułów to powtarza...jesteś bardzo wyrozumiałym mężczyzną, dużym plusem jest to, że nie myślisz tylko o sobie ale o swoich dzieciach jak może to na nie wpłynąć. Chciałeś dobrze, starałeś się...a ona widząc, że nie ponosi żadnych konsekwencji brnie w to dalej. Przemyśl to, czytając Twoją historię mam wrażenie, ze jest z Tobą tylko dla pieniędzy. Nie broniąc siebie- można popełnić błąd, ale kiedy drugi raz robisz to samo to już świadomy czyn. Jesteś jeszcze młodym facetem i spokojnie możesz ułożyć sobie życie z kobietą która Cię doceni. Pozdrawiam i trzymam kciuki za Ciebie!

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdrada i co dalej.......

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018