Witam wszystkich
mam pewien problem otóż kiedy poznałam mojego aktualnego faceta a już wręcz narzeczonego powiedziałam mu,że mam prawo jazdy... Wkurzył mnie tym jak przechwalał się samochodem i wpadł tam, jakiś tekst w stylu" moja była super jeździ samochodem a Ty masz prawko"? Odpowiedziałam :tak. Bezmyślnie- wiem ![]()
Teraz postanowiłam dokończyć sprawę i zdać egzamin- bo już wtedy byłam i tak po kursie więc pomyślałam sobie- dobra zdam i po ptakach
. Ale los pokrzyżował mi plany, teraz chcę doprowadzić to do końca i za kilka dni mam egzamin. trochę się stresuje i mój narzeczony to widzi ale jak pyta czy coś się stało to nie umiem powiedzieć prawdy...
Zastanawiam się poważnie czy powiedzieć mu teraz czy jak podejdę i ew zdam egzamin? Wiem,że to co zrobiłam jest nieco wstrętne i wstyd mi niesamowicie...
Mam taka sytuację,że i tak nie mam auta a on samochodu w życiu nie da mi poprowadzić ale męczy mnie to bardzo...