jestem mezatka od 5lat i czuje się w nim nie potrzebna.mój maż zostawił mnie na ponad rok dla młodszej był z nią układal sobie z nią życie a ja przezywalam koszmar.mimo tego nadal z nim sypiałam i staralam się go odzyskać.popadlam w depresje.,,w grudniu tamtym roku wrucil do mnie ale nie długo było dobrze.maż wogule nie okazuje mi miłości zachowuje się jak by był ze mną na sile.prubowalam z nim o tym rozmawiać tłumaczyłam co czuje ale on nie widzi problemu.mówi ze traktuje mnie normalnie.ale on traktuje mnie jak bym wogule nie była ważna dla niego.kocham go i nie potrafie go zostawić ale też nie potrafie już tak żyć.
Podobne tematy
Chcesz sie wyzalic? Szukasz pocieszenia? Wspolczucia? Chcesz o cos zapytac? - bo szczerze przyznam nie rozumiem celu tego postu...
jestem mezatka od 5lat i czuje się w nim nie potrzebna.mój maż zostawił mnie na ponad rok dla młodszej był z nią układal sobie z nią życie a ja przezywalam koszmar.mimo tego nadal z nim sypiałam i staralam się go odzyskać.popadlam w depresje.,,w grudniu tamtym roku wrucil do mnie ale nie długo było dobrze.maż wogule nie okazuje mi miłości zachowuje się jak by był ze mną na sile.prubowalam z nim o tym rozmawiać tłumaczyłam co czuje ale on nie widzi problemu.mówi ze traktuje mnie normalnie.ale on traktuje mnie jak bym wogule nie była ważna dla niego.kocham go i nie potrafie go zostawić ale też nie potrafie już tak żyć.
Albo się wypalił, albo stracił do Ciebie szacunek bo nie dałaś mu ponieść konsekwencji jego zachowań , albo jego wyrzuty sumienia tak go zżerają że sobie nie radzi , albo ma w sercu tamtą.
Powodów może być wiele , ale najważniejsze co Ty z tym zrobisz.
Chyba jedyne co Ci zostaje , to wywalić mu manatki za drzwi. Jak się obudzi i będzie naprawdę walczył to kocha i mu zależy. Jak nie - to trudno. Przecież nie chcesz być do końca życia z facetem, który ma cię za nic , prawda?
4 2013-02-18 23:48:01 Ostatnio edytowany przez Andy1234 (2013-02-18 23:54:18)
Kuba30, widać brakuje Ci trochę więcej niż 3 lat do wieku Chrystusowego
.
Sylwia, dajesz sobą pomiatać.
Nigdy nie będziesz czuła się z tym dobrze, nie tylko dlatego że mąż Tobą pomiata lae również dlatego że Ty mu na to pozwalasz.
Postaw swoje granice.
Granice tego co akceptujesz, z czym czyjesz się dobrze, określ je najpierw sama dla siebie.
Zdaj sobie sprawę że w takich ramach chciałabyś funkcjonować a następnie powiedz to mężowi.
Bądź konsekwentna, nie łam tych granic w zamian za ochłapy które Ci rzuca.
przykład :
- porzucił Ciebie - ale Ty nadal z nim sypiałaś
- teraz wrócił ( kochanka go zostawiła ?) - ale Ciebie nie dostrzega, traktuje tak jakbyś w ogóle nie była dla niego ważna.
Bęzie tak Ciebie traktował, dopóki sama nie będziesz dla siebie ważna, znała swój "obszar" okreslony granicami, czuła się w nim dobrze. Slowem dopóki nie poczujesz swojej wartości.
Spróbuj się nieco odsunąć, nie prosić, tłumaczyć, nalegać - to powoduje wręcz przeciwny skutek.
Zrób coś dla siebie, wygląd, zainteresowania. Zainwestuj w siebie, swój rozwój.
Poza tym..zdrada.
Po zdradzie zwiazek przestaje istnieć.
Znikają podstawowe filary każdego związku, bez których nie może funkcjonować żaden związek :
1. szczerość
2. zaufanie
3. szacunek
Po zdradzie związek trzeba budować od nowa, stary przestał istnieć.
Zasadnicze do tego żeby budowa związku po zdradzie się powiodła jest pozstawa zdradzacza.
To zdradzacz powinien przejąc na siebie ciężar budowy związku, starać się odbudować te 3 posdstwaoe filary które zdrada zmiotła z powierzchni.
Zdradzony powinien nie przeszkadzać. Ale zdradzacz musi zdać sobie sprawę że zdradzony będzie przyzywał traumę zdrady przez wiele miesięcy, może lat. Musi to zaakceptować starać się wspierać w tych chwilach zdradzonego.
Bęzie tak Ciebie traktował, dopóki sama nie będziesz dla siebie ważna, znała swój "obszar" okreslony granicami, czuła się w nim dobrze. Slowem dopóki nie poczujesz swojej wartości.
Spróbuj się nieco odsunąć, nie prosić, tłumaczyć, nalegać - to powoduje wręcz przeciwny skutek.
Zrób coś dla siebie, wygląd, zainteresowania. Zainwestuj w siebie, swój rozwój.
O, faktycznie - to łagodniejszy sposób niż wywalenie manatek. Może zaskutkować, a ja tak z grubej rury od razu ...
Autorko - Andy ma rację - spróbuj metody 180 stopni , znajdziesz na forum .