Byłam dziś u znajomych którzy mają córkę w klasie maturalnej, jakież było moje zdziwienie gdy dowiedziałam się ,że nie była na studniówce.Powodem najważniejszym była cena 500 zł od pary(plus ubranie dziewczyny to już znaczny koszt).
Pani Dyrektor zaprosiła wiele osób nie związanych ze szkołą zaproszono też nauczycieli którzy nigdy tych uczniów nie uczyli a wszystkich oczywiście z osobami towarzyszącymi co bardzo istotnie podrożyło imprezę.Nie wspomnę o kwiatach dla wszystkich nauczycieli i o menu które nie było pod gusta smakowe młodzieży a bardziej dla nauczycieli i innych gości zaproszonych.Z tego co mówiła dziewczyna to bardzo dużo osób nie poszło na studniówkę z tego samego powodu.
Zastanawiam się czy tak teraz są organizowane studniówki? czy w tym wszystkim zapomina się o uczniach których być może nie stać a też chcieli by raz w życiu przeżyć swoją studniówkę? a może jestem w błędzie i najważniejsze by zadowolić DYREKCJE szkoły.
A co Wy o tym myślicie?
Podobne tematy
2 2013-02-17 21:26:10 Ostatnio edytowany przez nokiaaa (2013-02-17 21:26:28)
witaj wyrodna!
pamiętam twój temat, powiedz jak zakończyła się twoja historia, jak zdrowie mamy.
pozdrawiam
Ja miałam teraz studniówkę. Płaciłam 280 zł. Zabawa była super, ale więcej zapłaciłam za sukienkę, buty i fryzjera
Mamy siedem klas więc może dlatego.
witaj wyrodna!
pamiętam twój temat, powiedz jak zakończyła się twoja historia, jak zdrowie mamy.
pozdrawiam
Witaj! Miło mi !
Skupiłam się teraz bardziej na sobie, odwiedzam znajomych, sprawiam sobie małe przyjemności i staram się nie wracać do tego co było.Nie utrzymuję z moim "przyjacielem " żadnych kontaktów choć czasami jeszcze próbuje się dodzwonić do mnie.Tak bardzo chciał dziecka, a teraz wolałby ,żeby to nie był jego syn.Nie garnie się by w jakikolwiek sposób uczestniczyć w życiu tego dziecka.Stwierdził ,że mama tego dziecka chce kasy a On nie będzie utrzymywał całej rodziny.Wyjątkowy Buc!
Z mamą( po wielu wymianach zdań) relacje znacznie się poprawiły.
Zdrówka życzę
Moja studniówka była 2 lata temu, wyniosła mnie 500 zł za samą organizację (w koszt wchodziło: ja+osoba towarzysząca; kamerzysta 1 na 4 klasy, czego skutkiem było praktycznie brak mojej osoby na filmie; DJ; prezent dla wychowawcy; opłata za nauczycieli i ich osoby towarzyszące). Fotograf był amatorem, kolegą z rok starszej klasy, który robił nam zdjęcia za zapłacony 'talerzyk' + wódkę w prezencie.
Moglibyśmy zrobić studniówkę na sali szkolnej, pewnie organizacja wyniosłaby nas o połowę mniej, ale jakimś 'fartem' akurat w wakacje przed klasą maturalną zmieniono podłogę na hali i 'no jak - dziewczyny w butach na obcasie'. Ehh. Też dużo osób zrezygnowało z powodu kosztów. Bo u dziewczyn to i sukienka dochodzi, fryzura, buty, co bardziej 'nowoczesne' to i kosmetyczka, manicure, solarium itp. więc pewnie z 1000zł by poszło.
6 2013-02-18 10:59:43 Ostatnio edytowany przez calineczka_m (2013-02-18 11:01:25)
u mnie studniowka kosztowała 450zl. W cenę wchodziło wyżywienie, kamerzysta, DJ, osoba towarzysząca i ... opłata za nauczycieli i ich osoby towarzyszące, na dodatek w najdroższym hotelu w mieście. W efekcie czego na studniowke nie poszłam. Cena problemem nie była, ale dlaczego mam płacić za nauczycieli- osoby, które zarabiają i są w stanie same sobie opłacić taką imprezę. Mimo ceny bardzo dużo osób poszło, bo to jedyna taka impreza w życiu. Ja jednak nie chciałam rodziców naciagac na tak wysokie jednorazowe wydatki.
Czyli z mamą wporzadku. cieszę się.
Też nie byłam na swojej studniówce, bo miała być zorganizowana w szkole, a przenieśli ją do domu weselnego, gdzie było mało miejsca i strasznie drogo. Wiele osób także zrezygnowało, za duże koszty zniszczyły klimat imprezy
9 2013-02-19 20:43:28 Ostatnio edytowany przez chaber05 (2013-02-19 20:45:51)
Trochę się udzielałam w radzie rodziców. Ze studniówkami to złożona sprawa. Dużo zależy od postawy dyrekcji i samych nauczycieli. Otóż delikatnie daliśmy do zrozumienia, że będzie nam rodzicom bardzo miło zasponsorowac udział w studniówce, ale samym nauczycielom. Osoby towarzyszące będą proszone o wpłacenie odpowiedniej sumy. Zresztą sama kadra podeszła do tematu ze zrozumieniem i nie nadwyrężyli naszych funduszy.
Następna sprawa, to możliwosc sfinansowania studniówki tym w trudnej sytuacji materialnej, ze składki na radę rodziców. Myśmy sali szukali dwa lata przed studniówką i zaklepywali wstępne warunki. Szkoła syna zaliczana jest do dużych, więc musieliśmy ruszyc na podbój odpowiednio wcześnie. Oczywiście negocjacje były burzliwe. Nas koszt studniówki przed dwoma laty wyniósł 280 zł ( wliczone wszystkie koszty, w tym cateringu na maturze i kwiatów). Bardzo tanio, bo znaleźliśmy obiekt za miastem, do tego to był ich pierwszy raz, dla takiej ilości ludzi. Osoba towarzysząca dopłacała 120 zł. Dziewczyny były zadowolone, bo wynegocjowaliśmy opcję możliwości doboru zdjęc i ujęc przez delegatów klas. Długo czekali na album, ale warto było.
Jeśli w skład gremium organizującego tego typu imprezy wejdą prężni ludzie, nie ma opcji żeby nie zrobili wszystkiego, by jak najwięcej maturzystów mogło się bawic. Od dyrekcji też wiele zależy. Są tacy, którzy widzą tylko czubek własnego nosa, interes koleżanek i kolegów, ale nie ucznia. U nas frekwencja wyniosła 96%.
Dodam jeszcze, że były klasy, gdzie dziewczyny wytargowały całkiem znośną cenę za grupowy makijaż i fryzurę.