netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Zycie jest piękne! Nie dla mnie

7 odpowiedzi1 800 wyświetleńzałożony przez snieznysniezek, 16.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Siedząc w tą sobotnią noc sama, stwierdzam, ze może podzielę się  tym na forum co czuję.
Po co? Nie wiem. Lecz chce się 'wygadać'.
Moja historia zaczeła się w 2010 roku. Wiadomo, bycie nastolatką= dążenie do bycia szczupłą.
Jadłam mniej, mniej. Dużo ćwiczyłam. Tak wpadłam w anokresje. 159 cm, 39 kg wagi. Moi rodzice nie mogli sobie ze mną poradzić, skończyłam w szpitalu psychiatrycznym. Nietrwało długo, moje leczenie trwało tylko miesiąc, dzięki temu, ze jestem tzw 'kochaną córeczką rodziców'.

I tak mijał rok, 2 lata. W tym czasie poznałam cudownego chłopaka. Doszłam do wagi 48 kg. Nic więcej mi nie brakowało. Jednak zerwanie+ znowu kłopoty z sobą, sprawiły, że coś pękło we mnie. ( powiedziałam chlopakowi o tej chorobie, jednakze potwierdzilam ze to było, mineło.. a on stwierdzil ze nie potrafił by się mną zaoopiekować. Moze to spowodowało zerwanie- nie wiem.. )
Zaczełam jeść, nie umiem tego opanowac. Potrafie ubrać się i jechać do sklepu 30 minut by kupić 'coś' słodkiego. Nie potrafie się zatrzymać podczas  transu jedzeniowego i powiedziec: PO CO TO ROBISZ DO CHOLERY.

i tak zniszczyłam swoje zycie waże 65 kg. jem jem jem jem... całe zycie wokol jedzenia...
Za pare miesiecy 20 lat. Mowią, że jestem śliczna, mam znajomych. Jednak np dzisiaj wole siedzieć sama w domu ze swoimi problemami niż jechac na umowiona nocke z przyjaciolka a wszystko przez - jedzenie. Przez ogromne wyrzuty sumienia, gdzie znowu sobie pojadłam.. Nie umiałabym się dobrze bawić wiedząc co znowu zrobiłam, dlaczego ?

Nie potrafie o tym rozmawiać, może dla tego pisze o tym na forum. Mam papier, ze szpitala, że niby wyleczona. Jednak fizycznie owszem. Psychicznie nie. Z rodzinka także o tym nie porozmawiam, nie umiem....Jak powiedzieć kochającej matce o tym. Chociaż nasze relacje takze się popsuły, nie mam juz takiego dobrego kontaktu jak kiedys,- to przez kompleks mojej wagi.

Pewnie tu też mnie nikt nie zrozumie, ale jest mi lepiej, ze to pisze.
Nie wiecie jak to jest siedzieć sama patrzec jak zycie przelatuje Ci przez palce, a Ty nie umeisz nic zrobic z tym. Nie umiesz powiedzieć sobie ZYJ, nie pozwol by coś ZYŁO za Ciebie.. Nie wiecie jak to jest  widzieć usmiechniete koleżanki mowiace, że jakis chłopak siedo nich usmiechnał. A Ty maszw głowie jedno ( swoj ogromny kompleks, i myśl może lepiej by było umrzeć.)

Pozdrawiam

2

Odp: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Masz emocjonalny stosunek do jedzenia. To chyba jest twój problem. Może powinnaś znowu spróbować terapii? 159 cm i 65 kg to nie tak źle. Nie jesteś gruba. Wiem, że mi się łatwo mówi, bo ja nie muszę jeść, by czuć się lepsza, ale jestem w stanie zrozumieć przyczynę uzależnienia: niskie poczucie własnej wartości. Nie zniszczyłaś sobie życia. Gdybyś np. wpadła w prostytucję, narobiła sobie koszmarnych długów, ale to tylko waga. Spróbuj znaleźć inny sposób na dowartościowanie się, poszukaj swoich pozytywnych cech. Zacznij stosować afirmacje. Zacznij odżywiać się zdrowo, żyć aktywnie, ruszać się. Kup rower, orbitrek, łyżwy, cokolwiek. Zmień swoje myślenie o sobie - bo zmiana złych schematów myślowych to podstawa w walce z kompulsywnym jedzeniem.

3 Ostatnio edytowany przez Suzan_444 (2013-02-16 19:25:04)

Odp: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Jedzenie stawiasz na pierwszym miejscu , gdyż to ono przynosi Ci ulgę.
Świetnie Cię rozumiem , gdyż sama cierpię na zaburzenia odżywiania. Jedzenie pojmujesz jako pocieszyciela ,zapełnienie czasu. Staje ono między Tobą a życiem.
Proponuję byś zapisywała to co czujesz w zeszycie , zrób z niego notatnik. Przenoś swoje myśli i uczucia na kartkę papieru - choć trochę przyniesie Ci to ulgę.
Następną rzeczą , na którą powinnaś zwrócić uwagę to aktywność. Uwierz mi , że po godzinnym bieganiu czy innych ćwiczeniach , człowiek czuję się lepiej zarówno psychicznie jak i fizycznie. Pamiętaj jednak , by robić to mądrze.
Uwierz w siebie i zmień swoje nastawienie wink

4

Odp: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Czytałaś coś może o jedzeniu kompulsywnym, przynosi ulgę takie najedzenie się ale wywołuje poczucie winy i dół po...

Wszystkie stresujące sytuacje zajadasz do bólu, a to ucieczka przed rozwiązaniem problemów.

Moja droga z życiowymi kłopotami trzeba sie mierzyć, nie zginać głowy i dawać się lać po niej.

W każdej sytuacji znajduj dobre strony, rzucił cie facet? Widocznie nie był ci pisany i nie dorósł by być twoim partnerem.
Tylko dlatego że jakiś figo fago se poszedł to ma ci to życie łamać? Nie daj się absolutnie takim myślom, zerwanie cóż trudne ale to nie koniec świata.
Przed tobą nowe randki, nowe znajomości.

Moim zdaniem warto było by u ciebie wrócić do indywidualnej terapii z psychologiem. Musisz być świadoma że zaburzenia odżywiania nawet zaleczone potrafią nawracać.

5

Odp: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Tak codziennie czytam artykuły i zastanawiam się... ale to strasznie ciężkie.  Dziekuje za te komenatrze ! smile Czytajac je znowu nabrałam motywacji, no tak nie można się poddać. kupie karnet na siłownie, by nie myślec tak o tym problemie do tego w pon wracam na uczelnie. Dzisiaj, teraz, jestem znowu gotowa do walki ! nie można się poddawać. jestem silna.

mam 20 lat, i nie chce takiego zycia... ale boje się, ze jutro znowu będę się czuła tak samo jak dzisiaj, ze znowu przegrałam z samą sobą, znowu się oszukałam

6

Odp: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Fakt, że dostrzegasz problem, chcesz zmiany i normalności to już jest duuuuży krok. Ten karnet na siłownię to już coś. Pamiętaj o tym, że motywacja powstaje podczas działania, działanie napędza motywację smile. Zaczniesz chodzić na siłkę i potem będzie ci łatwiej smile

7

Odp: Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Śnieżku masz super fajny nick, ale wracając do tematu kochana zdecydowanie zrób liste tego w czym jesteś świetna.
Cokolwiek nawet najśmieszniejsze zalety i powieś na widocznym miejscu i zawsze rano czytaj sobie na głos.
Poczucie wartości to twoje rusztowanie wewnętrzne, coś co ma być niezmienne. Jesteś fantastyczna, kobieca, mądra, wrażliwa w pustym świecie to ogromna zaleta !

Masz jak każda fajna babeczka wiele w sobie i doceniaj siebie za drobiazgi smile

Przed toba na drodze wielu frajerów, wielu tez fajnych facetów, kariera może rodzina własna i nie możesz ustawać by w tym wszystkim czuć się sobą.
Nawet po ślubie mąż nie jest wyznacznikiem tego jak się czujesz, owszem dobrze jak docenia ale ty sama musisz mieć własny świat, szacunek do siebie.

Wtedy żaden złamas cię nie złamie, żadne najedzenie się raz więcej nie zdołuje. Tylko musisz się czuć kobietą w całym tego słowa znaczeniu.
Wiesz jak ja myślę? Mówię sobie że w środku nosze taka mała kobietkę wrażliwa piękną i jeśli ktoś tej małej istocie robi krzywdę to nie pozwolę na to.
Bo jest wartościowa i cudowna i nikt nie będzie jej robił nic złego. Ta mała istota to moja dusza.

Kto obroni siebie lepiej niż ja sama?

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Zycie jest piękne! Nie dla mnie

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026