Witam serdecznie:)
Nie mam się kogo poradzić, a bardzo mi zależy na opini kogoś życzliwego, bo sama już nie wiem.
Poznałam chłopaka na studiach już dwa lata temu, on trochę do mnie zagadywał, ale ja to ucinałam, bo byłam wtedy w związku, zresztą nas chyba widział.
Po dwóch latach zdałam sobie sprawę, że nie jest mi obojętny (mój związek poprzedni się rozpadł). Zauważam, że mnie często na wykładach obserwuje, choć rzadko się widujemy, ale nie zaczyna już ze mną kontaktu. Zastanawiam się czy po prostu mu niezależy czy jest nieśmiały, choć po jego zachowaniu nie wydaje mi się być nieśmiałym, a może pozory mylą?
Zastanawiam się czy coś mogę wogóle zrobić i co wogóle myśleć, nie znam się na mężczyznach. Ja osobiście należe do nieśmiałych osób i na pewno nie zagadam pierwsza...
Podobne tematy
Skoro już raz,że tak to ujmę "spławiłaś Go" to teraz chłopaczyna nie chce się może wychylać,boi się zostać odrzuconym po raz drugi.
Chyba do Ciebie należy teraz pierwszy krok:)
Tylko właśnie nie jestem pewna czy rzeczywiście coś do mnie czuje czy tylko tak do mnie zagadywał i dlatego wstydzę się podejść.
Dziękuję Ci bardzo za odpowiedź i poświęcony czas:)
Trudno a nawet bardzo trudno jest odpowiedzieć na pytanie co On myśli, co czuje. Możliwe, że Cię tylko lubi, możliwe że Mu się podobasz , ale np jest nieśmiały, ale niewykluczone też , że pozory mylą . Jednoznacznie ciężko stwierdzić. Oczywiście nic nie stracisz jak znajdziesz pretekst żeby pogadać, jak ma jakiś profil społecznościowy to zaproś go o ile Ty też jesteś zalogowana. Różnie to bywa, jedno jest pewne, dwie osoby muszą chcieć żeby coś z tego wyszło:) ja osobiście długo czekałam, łudziłam się, no ale nic na siłę, czasem mimo, że ktoś się podoba i my niby Jemu też to i tak nie wychodzi, czemu? głównie facet bywa niedojrzały, niegotowy do związku albo nieśmiały, opcji może być wiele. Tak to już jest, oczywiście jeszcze raz podkreślam - nic nie stoi na przeszkodzie jeśli zagadasz w jakiś sposób, nie będzie w tym nic złego.
zgadzam sie z opinia sandra9011
jestem prawie pewna ze to jest powod. a czy cos czuje? ciezko powiedziec. nikt nie siedzi w jego glowie:)
Trudna ta miłość:(
Dziękuję wam bardzo dziewczyny:)