Zastanawiam się czy ktoś z Was miał podobnie. Otóż łapię się na obawie co w danej chwili może robić mój były (bardzo przeżyłam rozstanie i za nim tęsknię, niestety). W piątek wieczorem zastanawiam się na przykład, czy nie jest w tej chwili w klubie i nie podrywa jakiejś dziewczyny na szybki numerek (z tego co wiem zdarzało mu się to robić w przeszłości). Albo jeszcze gorzej, może kogoś ma i razem mieszkają?
Za każdym razem kiedy odwiedzałam jego konto na portalu społecznościowym żołądek podchodził mi do gardła. Teraz już usunęłam go ze znajomych i staram się nie wchodzić na jego profil (nie byłam już ok 2 tygodnie, to chyba dobrze).
Ale strach jest. Strach, zazdrość, tęsknota... zupełnie bez sensu
Chciałabym żeby to minęło, ale póki co się na to nie zanosi