netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

49 odpowiedzi7 732 wyświetleniazałożony przez aga90, 05.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Witam,

Mam od pewnego czasu problem, którym zdecydowałam się podzielić z Wami, ponieważ nie mam z kim o tym porozmawiać (najzwyczajniej w świecie się tego wstydzę), a czuję, że bardzo potrzebuję to z siebie wyrzucić.

Jestem studentką, lat 23. Od października tamtego roku, wiadomo, zaczęły się nowe zajęcia. No właśnie z tym Panem... Właściwie przez prawie całe te pół roku nic nie czułam, wręcz nie podobał mi się On. Potem coraz bardziej zaczął mi imponować, inteligencją, wiedzą, nie wiem... Nic między mną a Nim nie było, nawet nie udzielałam się specjalnie na tych zajęciach. Po prostu od pewnego czasu zaczęłam fantazjować o Nim i... nie mogę przestać. To jest jak jakaś chora obsesja. Nie potrafię się na niczym skupić. Szukam ciągle czegoś w internecie o tym człowieku, fantazjuję dalej. To jakiś obłęd. Mimo że wiem, że moje fantazje nigdy się nie spełnią to i tak ciągle o Nim myślę: jak by to było się poznać, jak super byłoby gdyby zwrócił na mnie uwagę. A On pewnie nawet nie wie, jak mam na imię! A zajęcia już się skończyły. I czuję, że to chore, bo przez to ostatnio straciły dla mnie sens czynności, które zawsze sprawiały mi radość, moje hobby poszło w kąt, siedziałabym tylko i fantazjowała o tym człowieku. Na litość boską, On jest 17 lat starszy ode mnie!

Jak sobie z tym poradzić? Czy ja potrzebuję pomocy psychologa? Jestem dorosłą babą a czuję się jak nastolatka z tym wszystkim. Dodam, że od bardzo dawna nie miałam takiego uczucia. Faceci byli dla mnie jak powietrze od dobrych kilku lat. Skupiałam się tylko na sobie, realizowałam swoje cele... A teraz to.

2

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ale cóż w tym dziwnego? Podoba Ci się i tyle. A gdyby jutro zaproponował Ci spotkanie?

3

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

To dziwne dlatego, że to nie jest zwykłe podobanie się. Ja to odczuwam jako jakąś obsesję, z wielką trudnością skupiam się na innych rzeczach, nie mogę spać ostatnio. Poza tym nic o Nim nie wiem, nie znam Go prywatnie. I nie jest jakimś typowym przystojniakiem, wręcz przeciwnie kiedyś stwierdziłabym, że kompletnie nie w moim typie.
Właśnie, gdyby jutro zaproponował mi spotkanie to bym się zgodziła. Szaleństwo. Ale nigdy nie zaproponuje więc nie ma nad czym się zastanawiać.

4

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

No właśnie; zaintrygował Cię, bo go nie znasz smile Tylko czemu to sobie wyrzucasz?

5 Ostatnio edytowany przez aga90 (2013-02-06 00:14:14)

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Tak, ale dlaczego właśnie On? Znam wielu innych mężczyzn (o których też wiem równie mało, co o Nim), przystojnych, z wieloma miałam przecież do czynienia.
Wyrzucam to sobie, bo nie pozwala mi to skupiać się na codziennych ważnych czynnościach i obowiązkach, bujam dosłownie w obłokach. Chcę to przerwać.
Poza tym jestem chyba za stara na takie bezsensowne zauroczenia. Także boli mnie po części to, że nie mogę Go poznać, a bardzo bym chciała.

6

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Za stara? wink Pozostawię to bez komentarza smile
Trudno wyjaśnić dlaczego właśnie ON; może to zapach, może gesty, może spojrzenie albo sposób poruszania się. Tu nie ma wyjaśnialnych reguł- sprawa jest całkowicie indywidualna.
Całkiem możliwe jest, że gdybyś go poznała osobiście, następnym postem było by "Co ja w nim widziałam??".
ps. A nie ma możliwości, byś poznała go osobiście, sam na sam?

7

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Napisałam "za stara", bo takie zauroczenia kojarzyły mi się raczej z wiekiem nastoletnim wink
Nie ma możliwości poznania Go bliższego. Po pierwsze jest 17 lat starszy, po drugie jestem jedną z wielu studentek, zajęcia się już skończyły i nie ma nawet pretekstu żeby jakoś Go poznać.

8

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Jedna z moich koleżanek była w całkiem podobnej sytuacji jak Ty. Efekt jest taki, że została żoną swego wykładowcy smile
A nie widnieje gdzieś w sieci? Może z racji specjalizacji bierze udział w jakimś forum, do którego mogłabyś dołączyć? Czego w ogóle uczy ten pan?

9

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Uczył mnie tylko jednego przedmiotu, jest typowym ścisłowcem. Ale on do wszystkich studentów podchodzi tak samo, nawet nie stara się zapamiętywać imion, widać, że raczej nie chce wchodzić w jakieś głębsze relacje ze studentami. Poza tym nie wyobrażam sobie nawet jak mogłabym zapoczątkować tą znajomość. Mogę się tylko ośmieszyć, nawet nie wiem czy On jest wolny.

10

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

A nie wyguglowałaś go jeszcze?

11

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ma tylko konto na nk, prawdopodobnie nieużytkowane od lat. Na facebooku nic. Nic takiego nie znalazłam. Ale guglowałam :-)

12

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

czytając ten watek pomyślałam, ze masz duuuuzo więcej lat.

jesteś taka młoda, takie zauroczenia mogą zdarzyć się w każdym wieku smile (przynajmniej ja trochę w to wierzę)

13

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Zakochać się/ zauroczyć w wykładowcy big_smile . Lubię takie historie. Byłem studentem i przez myśl mi nie przeszło takie coś, aby z wykładowczynią co nieco fantazjować. No ale różni są ludzie i różnie podchodzą do nauki...

14 Ostatnio edytowany przez aga90 (2013-02-06 00:46:39)

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

OK. Chciałabym żeby te zauroczenie już przeszło...
Mnie także nie przechodziło to przez myśl! To stało się samo z siebie. Przyznam, że próbowałam się z początku temu opierać, jakoś szło, ale potem już całkiem puściły mi wodze fantazji.

15

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

"Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety."

Dla mnie "dorosla kobieta" ma przynajmniej 30 lat. A tu mlodziutka studentka zakochana w wykladowcy. No prosze Cie.

16

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Macie racje, jestem młodziutka to fakt, ale nie jestem już nastolatką ,a te zauroczenie jest naprawdę infantylne. "Zakochana" to chyba za dużo powiedziane, bo ja tego człowieka praktycznie nie znam.
Gdybym była jeszcze młodsza niż jestem to być może zadziałałabym pod wpływem nagłego impulsu i np. wysłała do Niego jakąś wiadomość e-mail. A potem najprawdopodobniej bardzo bym tego żałowała. Wiem, że zdarzają się takie rzeczy, że jakaś dziewczyna mogła być w podobnej sytuacji do mnie i teraz jest w związku ze swoim wykładowcą, ale to naprawdę bardzo rzadko się zdarza. I muszę chcieć tego dwie strony. To że ja się w nim zauroczyłam nie znaczy, że on we mnie też. Żeby można było coś takiego jakoś dalej pociągnąć musiałoby ewidentnie zaiskrzyć między mną a Nim. A tu iskrzy tylko z jednej strony.

Powiem Wam jeszcze, że na początku to uczucie było nawet fajne, szczególnie jak wiedziałam, że Go jeszcze zobaczę. A teraz to się zrobiło już męczące i nie mam pojęcia jak się od tego uwolnić sad

17

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Może po prostu poczekaj trochę, może poznasz innego chłopaka, który jeszcze bardziej Cie zainteresuje sobą smile

18

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

spokojnie minie Ci i zapomnisz. ale potrzeba na to trochę czasu, myślę że z kilka miesięcy.
mnie też się to przytrafiło, co prawda nie na aż taka skalę ale jednak fantazje były i brak skupienia na danych zajęciach.
w tamtym czasie nie byłam w lepszym nastroju jak nie wtedy kiedy szłam odpowiadać do jego pokoju smile
haha dziś się z tego śmieję ale miło wspominam. ja nie zrobiłam żadnego kroku ponieważ widziałam obrączkę na palcu.
czas robi swoje, zapomnisz smile

19

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.
loveaellie napisał/a:

"Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety."

Dla mnie "dorosla kobieta" ma przynajmniej 30 lat. A tu mlodziutka studentka zakochana w wykladowcy. No prosze Cie.

Dokładnie, już nie przesadzaj z tą ''dorosłością'', masz dopiero 23 lata!

20

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Przejdzie jak tylko poznasz jakiegoś innego faceta smile

21

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ogień - kilka miesięcy to wydaje się strasznie długo. Mam nadzieję, że przejdzie mi dużo szybciej, skoro Go nie będę widywać. Może jakbym widziała obrączkę na jego palcu to bym się nie zauroczyła, bo na mnie obrączka działa jak odpychacz. A tak szukałam obrączki, nie znalazłam u Niego i ogień jeszcze się podsycił :-)
Miewam głupie myśli, żeby do Niego np. napisać. Ale to tylko myśli ;-)

22

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Kilka miesięcy.... na pewno nie smile Góra kilka tygodni, ale to max.!
Mnie też się kiedyś podobał wykładowca, byłam w dodatku w związku, ale podczas nudnych wykładów, które wyjątkowo długo trwały nie traciłam czasu i fantazjowałam na jego temat big_smile

23

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

w Twoim zauroczeniu nie ma nic infantylnego smile
przestań się mocować z tym uczuciem, pozwól mu być w Tobie, to zupełnie normalne!!! kiedy puścisz odejdzie napięcie smile
mnie kiedyś też podobał się jeden doktor z którym miałam ćwiczenia na studiach, nic z tego nie wyszło ale uczucie było przyjemne i Tobie też radzę spojrzeć na to co się w Tobie dzieje z innej perspektywy- bardziej pobłażliwej  smile Jak zobaczyłam tytuł Twojego posta to od razu wyobraziłam sobie romans między kobietą 40 plus a nastolatkiem, wtedy może coś by było nie tak chociaż dla mnie akurat każde uczucia w człowieku zasługują na szacunek.Powodzenia !

24

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.
Catwoman napisał/a:

byłam w dodatku w związku, .... nie traciłam czasu i fantazjowałam na jego temat big_smile

Kurde! Zdradziłaś emocjonalnie... a ja miałem o Tobie, Catwoman, takie dobre zdanie. sad((((((( Hihihi... to taki żart, wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać.


Do autorki wątku -- on pewnie jest żonaty. Odpuszczasz, albo idziesz dalej. Jak idziesz dalej, to nie wierzę, że gość nie ma maila na uczelni, gdzie wykłada.

25

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

ban ale czy Ty zdajesz sobie sprawę jak trudne było TYLKO fantazjować? big_smile

26

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ja przezylam podobne zauroczenie. Niedawno znalazlam goscia na FB i do dzis nie moge zrozumiec, czemu on... Bo zupelnie nie moj typ. Ale to chyba jego madrosc tak mna zawladnela. Ja chcialam mu obiady gotowac i nie przeszkadzac w pracy tworczej. Wydaje mi sie, ze wykladowce, szczegolnie jak ma poczucie humoru, otacza taki nimb tajemniczosci i laski na to leca. smile
Po sesji zaprosilam go na kawe, a on milo odpisal, i po kawie zmysly prysly. Totalnie mi przeszlo. Moze warto to rozwazyc, o ile nie bedziesz miala z nim pozniej stycznosci -np, podczas obrony pracy magisterskiej.
Ja cala przygode wspominam bardzo milo, nie ma sie czego wstydzic.

27

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

ban, mam Jego adres mailowy uczelniany, ale ja za bardzo obawiam się odrzucenia żeby napisać do Niego. Wydaje mi się, że nie jest żonaty, nie nosi obrączki i z tego co znalazłam w necie też tak wnioskuję. Oczywiście mogę się mylić. Może też żyć z kimś bez ślubu, ma już 40 lat więc zapewne nie jest wolny. Poza tym mój rozum mówi stanowcze NIE dla napisania do Niego.

Kawencja, podziwiam Cię za odwagę ;-) czy w trakcie zajęć miałaś z Nim jakiś bliższy kontakt, że zapamiętał Cię i dał się zaprosić na kawę?

Catwoman mam nadzieję, że przejdzie mi szybciej niż nawet te kilka tygodni...

Cytrusowa próbuję puścić, ale jakoś te napięcie nie chce zniknąć.

28

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Szczerze? To ja osobiście myślę, że przejdzie Ci za kilka dni najwyżej, ale kilka tygodni to jest max. smile

29 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-06 18:00:12)

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.
Catwoman napisał/a:

ban ale czy Ty zdajesz sobie sprawę jak trudne było TYLKO fantazjować? big_smile

(Na marginesie -- jako nastolatek miałem seksi nauczycielkę, w wieku około 30, co chodziła w ciasnym sweterku zakrywającym pupę, więc jak pisała temat na tablicy, a chłopcy siedzieli w pierwszej ławce to było ciekawie; więc też fantazjowałem i bóg wie ile razy zrobiłem sobie dobrze myśląc o niej. Teraz czasem ją widuję na ulicy i wciąż wygląda nieźle, chociaż pewnie do pięćdziesiątki się zbliża. Zatem wiem jak to jest fantazjować o nauczycielu/nauczycielce. U mnie takie zauroczenie mogło trwać bardzo długo...)

Byłaś w związku i pozwoliłaś sobie na fantazjowanie, a nie powinnaś była tego robić tylko myśli przegonić, bo oznaczało to zdradę emocjonalną. Dlaczego nie przegoniłaś myśli? Hmmmm? Moim zdaniem dlatego, że czułaś się bezpiecznie, bo nikt myśli z głowy Ci nie czytał. Zatem gdybyś w realu poczuła się tak samo bezpiecznie to kto wie co by się wydarzyło... Pewnie powiesz droga koleżanko, że byś się wycofała, hę? Co innego w realu a co innego w fantazjach... ech...


aga90: Kawencja ma 100 %racji -- możesz do niego uderzyć, ale najlepiej w takim momencie, że jak będziesz odrzucona, to abyś potem nie miała z nim do czynienia; innymi słowy musisz się zabezpieczyć na tę okoliczność; możesz też napisać mu anonima na początek "jestem twoją studentką i gdybyś się zgodził, to poszlibyśmy na kawę" -- jeśli on nie chodzi na kawy to odpisze, że nie chce, a jeśli chodzi to masz drogę otwartą -- najwyżej wszystko szlag trafi po pierwszych paru zdaniach


W wieku dwudziestu kilku lat uczyłem studentki, ale nigdy poza sprawy merytoryczne (i pretensje żony) to nie wychodziło. Jak przychodziły w miniówach po indeks to tylko zakłócały atmosferę i mnie denerwowały. Jakby któraś wypaliła o kawie to na 100% potraktowałbym ją "z buta", bo to skandal na wszystkich liniach -- prywatnej i zawodowej. To taka inna strona medalu.

30

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

ban ja miałam wtedy 10 lat mniej niż teraz i nie poszłam w t5ango z wykładowcą, ale poszłam w tango z innym big_smile

31

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

ban, brakuje mi odwagi żeby wysłać do Niego maila... tzn. obawiam się po prostu odrzucenia. Poza tym jakoś ciężko mi to sobie wyobrazić nawet jakbym się z Nim już umówiła na tą kawę. On nie wiedziałby nawet która to studentka Go zaprosiła, to byłoby takie anonimowe, dziwne. Może ja nie jestem nawet kompletnie w Jego typie.

32 Ostatnio edytowany przez ban (2013-02-06 18:12:29)

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Catwoman -- no dobra, chciałem Cię tylko podrażnić smile; uszczypać twoją strukturę moralną smile

aga90 -- anonimowo możesz mu napisać że Ci się podoba, że jego wykłady są super, że to dla Ciebie przygoda, że gdyby było to możliwe, to poznałabyś go bliżej, ale to raczej niemożliwe, bo jesteś nieśmiała i boisz się w realu wychylić; a potem zobaczysz... nie musisz od razu iść na kawę gdzie nie będzie o czym mówić... możesz nawet z nim dwa zdania zamienić na korytarzu...; ale to będzie przygoda, a Ty być może powinnaś sobie szukać chłopaka do seksu i miłości?; napisanie takiego maila jest też dobre, bo jak gość ma smutne życie, to podniesiesz jego poziom szczęścia, czyli zrobisz dobrą rzecz, dobry uczynek

33

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

ban ja nie byłam święta i nie pragnę się wybielać. No i też.... przeszłość to przeszłość; nie mam na nią wpływu, ale nie mam też żalu  smile

34

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

ban, po części masz rację, ale co jeśli On mnie namierzy? On interesuje się komputerami, no ogólnie jest ścisłowcem, może to dla niego nie problem namierzyć kogoś przez mail ;-) Obawiam się też, że tylko niepotrzebnie się zaplączę w coś głupiego przez jednego maila. Jeszcze co innego by było gdyby był młodszy.

35

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

No tu musisz być zdecydowana, czego chcesz- w razie czego smile

36

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Zdecydowanie najlepiej będzie jak pozostanie to tylko niespełnioną fantazją ;-) Życie, jakie jest wie każdy. Pewnie 99% facetów na Jego miejscu nie byłoby zainteresowanych spotkaniem ze swoją studentką, bo wiadomo rozsądek, a on się w życiu liczy. Tym bardziej u 40-letniego mężczyzny, który dużo już doświadczył i pewnie zaśmiał by się tylko pod nosem czytając maila od naiwnej młodziutkiej studentki.

37

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ale 40-latek przechodzi antdropauzę big_smile Jeśli jest czas gdy facet nagle znika na nowo zakupionym Harleyu z młódką na tylnym siedzeniu i zostawia żonę, dzieci i psa, to właśnie wtedy! big_smile

38

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Oj, ale nie zdarza się to aż tak często :-)
Lepiej mi jak sobie uświadamiam, że mail do Niego i rozwinięcie tej znajomości jest niedorzeczne (bo takie w sumie rzeczywiście jest).

39

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

aga90, nic tylko przekierować swoją uwagę na inny obiekt smile

40

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Nie namierzy twojego maila, ale koniecznie załóż nowe konto (nie korzystaj z konta, które już masz w tej chwili).

Mail do niego może podbuduje jego ego, czyli zrobisz dobrą rzecz. Może sama też na tym skorzystasz -- nawet przez maila możecie porozmawiać, a jak powiesz, że jesteś nieśmiała i nie wystąpisz w realu, co zresztą jest zgodne z prawdą, to nie ukarze Cię -- w końcu on jest osobą publiczną na swoim stanowisku.

Z tym, że Ty jesteś młoda a on stary to nie przesadzaj... są młodzi ludzie głupi i mądrzy. Ze starymi tak samo -- są mądrzy i głupi. Nigdy nie wiadomo na kogo się trafi.

Ale jak wybierzesz "niespełnioną fantazję" to też dobre rozwiązanie... będziesz miała co wspominać za 10 lat (!!! hihihi).

41

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ty, Aga, a nie możesz iść do niego JAKO SPECJALISTY na konsultacje???!

42

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.
Catwoman napisał/a:

Ty, Aga, a nie możesz iść do niego JAKO SPECJALISTY na konsultacje???!

No właśnie... idź i powiedz tak:   "Chodziłam na wykłady i spodobał mi się wykładowca. Ale jestem nieśmiała i chciałam napisać do niego maila. Nawet założyłam anonimowe konto. Ale on jest ścisłowcem i boję się, że mnie namierzy. Czy mógłby mi Pan te wątpliwości rozwiać?" hihihhiii

43

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Albo inaczej: "Pod wpływem pana wykładów zafascynowałam się rachunkiem różniczkowym do tego stopnia, że najpierw magistra a potem doktorat chcę z tego zrobić. " big_smile

44

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ha ha pomysłowi jesteście ;-)
Nie sądzę, żeby Jego ego potrzebowało podbudowania, on jest raczej śmiały i bezpośredni, pewny siebie.
A tak na poważnie to pozostawię to wszystko w sferze fantazji, za wiele obaw mam żeby zrobić jakikolwiek krok :-) I tak szczerze, wolałabym to ja być zdobywana przez mężczyznę.

45

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.
aga90 napisał/a:

ban, mam Jego adres mailowy uczelniany, ale ja za bardzo obawiam się odrzucenia żeby napisać do Niego. Wydaje mi się, że nie jest żonaty, nie nosi obrączki i z tego co znalazłam w necie też tak wnioskuję. Oczywiście mogę się mylić. Może też żyć z kimś bez ślubu, ma już 40 lat więc zapewne nie jest wolny. Poza tym mój rozum mówi stanowcze NIE dla napisania do Niego.

Kawencja, podziwiam Cię za odwagę ;-) czy w trakcie zajęć miałaś z Nim jakiś bliższy kontakt, że zapamiętał Cię i dał się zaprosić na kawę?

Catwoman mam nadzieję, że przejdzie mi szybciej niż nawet te kilka tygodni...

Cytrusowa próbuję puścić, ale jakoś te napięcie nie chce zniknąć.

Mialam z nim laboratorium. I na tym laboratorium strasznie trzesly mi sie rece smile
Jestem narwana i juz mialam dosc wzdychania do ksiezyca. Sama nie wiem, co mi odbilo, ale nie zaluje. Marek mu bylo na imie smile

46

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

A moje zauroczenie trwa i trwa sobie w najlepsze... Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że właśnie akurat w tym momencie poznałam faceta, który chciałby się do mnie zbliżyć, jest dużo atrakcyjniejszy od mojego 40-letniego obiektu westchnień i dużo młodszy, a mimo tego wcale mnie do Niego nie ciągnie. Podejrzewam, że jest tak dlatego, iż mężczyzna ten jest poza moim zasięgiem, intryguje mnie, bo prawie nic o Nim nie wiem.

47

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.
aga90 napisał/a:

Podejrzewam, że jest tak dlatego, iż mężczyzna ten jest poza moim zasięgiem, intryguje mnie, bo prawie nic o Nim nie wiem.

To Ci powiedziałam na samym początku smile Jak poznaje się bliżej "obiekt" to najczęściej cała kurtyna niedomówień spada i okazuje się naga prawda, która już intrygująca nie jest smile

48

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Catowoman, ale przyznasz, że są też ludzie, którzy intrygują nas cały czas i ciągle dowiadujemy się o nic czegoś nowego :-)

49

Odp: Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Ależ oczywiście, ze przyznam! smile Mój mąż mnie regularnie zaskakuje czymś nowym- jakąś prawdą o sobie smile
Tylko różnica jest taka, że Ty się troszkę z tym męczysz wink

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Infantylne zauroczenie u dorosłej kobiety.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026