netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

kto ma racje?

13 odpowiedzi2 367 wyświetleńzałożony przez normal_guy, 05.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: kto ma racje?

witam

mam 21lat i jestem obecnie studentem(zaocznym) a takze pracuje. Z moja dziewczyna(4lata mlodsza) jestem juz 15miesiecy. Na poczatku bylo fajnie jak to zwykle bywa widywalismy sie codziennie i robilem praktycznie wszystko dla niej. Mialem wtedy luzna prace w domu i nie uczylem sie wiec mialem duzo czasu i caly ten czas poswiecalem jej. Od pol roku klocimy sie ciagle o to samo "brak czasu". Pracuje na 3/4 etatu w systemi 3zmianowym i dodatkowo weekendami studiuje wiec mam strasznie malo czasu nawet dla samego siebie ale moja dziewczyna tego nie rozumie... ciagle strzela mi fochy ze jak przyjade codziennie na te 2-3h to jest za malo a czasem jak nie wyrabiam i mam duzo lekcji i np. nie przyjade to juz w ogole jest wojna. Nie wiem co mam zrobic? dzisiaj znowu sie poklocilismy ze wczoraj do niej nie przyjechalem i jak na zlosc nie odpisuje i pisze mi ze chce o mnie zapomniec. HELP ME OUT HERE!

2

Odp: kto ma racje?

może zaproponuj jej, że w każdy weekend będziecie ustalać w jakie dni i o której się spotkacie w tygodniu. powiedz, żeby w pozostałe dni wyszła gdzieś z koleżankami, żeby się nie nudziła, żeby ten czas jakoś spożytkowała. powiedz, że jest dla Ciebie ważna i że nie chcesz jej stracić przez to że masz tak mało czasu, musisz jej to wbić do głowy. obiecaj, że to się zmieni, gdy skończysz szkołę.
zrób jej jakąś niespodziankę ;-) spotkajcie się i porozmawiajcie. np pojedź do niej z bukietem róż bez uprzedzenia.
pokaż na co Cię stać, ile jesteś w stanie dla niej zrobić! powodzenia smile

3

Odp: kto ma racje?

ja tez mysle o prostym grafiku.
ty napisz caly tydzien kiedy pracujesz i kiedy chodzisz na uczelnie a ona niech zajmie tobie tyle czasu ile chce w wolnych chwilach.
ja rozumiem wkurzenie jakbys nie dosc ze sie uczyl i pracowal to jeszcze z kolegami balowal a ona jest zla ze jestes odpowiedzialny i samodzielny??
z niektorych rzeczy sie z czasem wyrasta:)

4

Odp: kto ma racje?
sweetlady922 napisał/a:

może zaproponuj jej, że w każdy weekend będziecie ustalać w jakie dni i o której się spotkacie w tygodniu. powiedz, żeby w pozostałe dni wyszła gdzieś z koleżankami, żeby się nie nudziła, żeby ten czas jakoś spożytkowała. powiedz, że jest dla Ciebie ważna i że nie chcesz jej stracić przez to że masz tak mało czasu, musisz jej to wbić do głowy. obiecaj, że to się zmieni, gdy skończysz szkołę.
zrób jej jakąś niespodziankę ;-) spotkajcie się i porozmawiajcie. np pojedź do niej z bukietem róż bez uprzedzenia.
pokaż na co Cię stać, ile jesteś w stanie dla niej zrobić! powodzenia smile

Prosilem ja o to juz... miala zapisac sie na jakies tance chodzic na korki i... nic. Wroci ze szkoly do domu kolo 14 i za godzine po tym juz chce sie spotykac gdzie ja np wrocilem spocony z pracy i chce polezec czy zjesc. Meczy mnie juz to codzienne spotykanie sie bo to ja zawsze musze do niej jechac 3km w jedna strone i potem wracac pozno ale ona tego nie rozumie i uwaza ze jestem leniem bo chce czasem walnac sie na swoja sofe i nic nie robic do konca dnia.

5

Odp: kto ma racje?

to moze to po prostu nie ta jedyna lub spotkaliscie sie w nieodpowiednim czasie.
dziwne ze nie moze zrozumiec tego ze ty masz obowiazki.
moj maz pracuje 6dni w tygodniu po 15h, kurcze pewnie ze wolalabym go widywac a nie przed 8 wychodzi, wpada po 17na obiad i leci do drugiej roboty nie wiadomo do ktorej godziny nocnej ale rozumiem go, ma cel w ktorym zamiast plakac ze siedze sama w domu pomagam mu, pewnie ze czesto mi smutno ze nie ma czasu maz dla mnie ale przeciez takie zycie, nie da sie lerzec i patrzec sobie w oczy tylko

6

Odp: kto ma racje?
syla135 napisał/a:

to moze to po prostu nie ta jedyna lub spotkaliscie sie w nieodpowiednim czasie.
dziwne ze nie moze zrozumiec tego ze ty masz obowiazki.
moj maz pracuje 6dni w tygodniu po 15h, kurcze pewnie ze wolalabym go widywac a nie przed 8 wychodzi, wpada po 17na obiad i leci do drugiej roboty nie wiadomo do ktorej godziny nocnej ale rozumiem go, ma cel w ktorym zamiast plakac ze siedze sama w domu pomagam mu, pewnie ze czesto mi smutno ze nie ma czasu maz dla mnie ale przeciez takie zycie, nie da sie lerzec i patrzec sobie w oczy tylko

tak ale mi na niej bardzo zalezy i chce byc z nia ale ja nie daje rady pracowac przyjsc z roboty odpoczac 1-2h pouczyc sie i zaraz leciec do niej. Nie wiem jak jej to przetlumaczyc. Proponowalem juz grafiki i to zeby sie czyms zajela ale to bez sensu bo ona nie rozumie ze codzienne widywanie sie nie jest mi zawsze na reke.

7

Odp: kto ma racje?

Różnica wieku robi swoje.Ty prowadzisz już dorosłe życie, a Twoja dziewczyna jest na etapie beztroskiego życia kiedy nie myśli się o pracy i obowiązkach. Zapytaj Jej czy chciałaby nieodpowiedzialnego chłopaka, czy według niej masz zawalić studia i pracę?
Podejrzewam,że Twoja praca poniekąd służy Wam obojgu więc powinna Cię zrozumieć.

8

Odp: kto ma racje?

Gdyby nie praca to nie oplacilbym szkoly i nie kupilbym auta ktorym wiele razy jezdzimy tu i tam. Nie wiem co zrobic bo sytuacja wyglada tak ze ona mocno trzyma swoja strone i nie chce sie ze mna spotkac bo mowi ze wtedy bedzie jej latwiej o mnie zapomniec...

9

Odp: kto ma racje?

To rzuć pracę i jak będzie Twoja Pani chciała gdzieś jechać powiedz Jej,że nie masz na paliwo i niestety od tej pory będziecie chodzić na piechotkę smile.
Ja nie rozumiem takiego podejścia do sprawy, może dlatego że w porównaniu do Twojej dziewczyny jestem stara baba wink.
Tak czy owak życzę powodzenia.

10

Odp: kto ma racje?
Pumelka napisał/a:

To rzuć pracę i jak będzie Twoja Pani chciała gdzieś jechać powiedz Jej,że nie masz na paliwo i niestety od tej pory będziecie chodzić na piechotkę smile.
Ja nie rozumiem takiego podejścia do sprawy, może dlatego że w porównaniu do Twojej dziewczyny jestem stara baba wink.
Tak czy owak życzę powodzenia.

tak a szkola? rodzice mi juz nie zasponsoruja bo chcieli wczesniej ale akurat trafila mi sie dobra robota gdzie siedzialem na tylku w domu i zarabialem dobrze jak na moj wiek dlatego odmowilem. Podczas naszych klotni juz kilka razy wykrzyczala zebym rzucil prace ale to nie jest dobry pomysl. Rodzice juz mi kasy nie daja a auto za darmo nie pojedzie rzucajac prace klepalbym wieksza biede niz bezdomni bo oni czasem nawet na wino skoluja a ja totalne dno... chcialbym pogodzic szkole, prace i milosc ale to jest dla mnie trudne kiedy moja dziewczyna zamiast mnie wspierac i mi pomagac jeszcze ode mnie wymaga zebym codziennie przyjezdzal i ja zaspakajal. Potrzebuje tez czasem zamknac sie w domu i odizlolowac od wszystkich. Nadal szukam rozwiazania...

11 Ostatnio edytowany przez Pumelka (2013-02-06 21:18:12)

Odp: kto ma racje?

Ja absolutnie nie każe Ci rzucić pracy to byłaby zwyczajnie głupie.
Napisałam to raczej żeby coś uzmysłowić.
Widzisz sam sobie odpowiedziałeś na dręczące Cię problemy...wiesz że nie możesz rzucić pracy,że nauka jest ważna i że trudno Ci pogodzić to wszystko z oczekiwaniami dziewczyny.
Jeśli Ona tego nie rozumie to zostaje Ci....pewnie sam wiesz co mam na myśli.
Uważam,że jest tu możliwy kompromis ale czy Twoja dziewczyna na to przystanie?

12

Odp: kto ma racje?

ta Twoja dziewczyna to jeszcze dziecko smile
nie rozumie że jak nie będziesz pracował nie będziesz miał na szkołę czy na paliwo na normalne swoje/Wasze potrzeby.
nie rezygnuj z pracy, albo ona to w końcu zrozumie albo od Ciebie odejdzie, czego bankowo będzie później żałowała.
nic nie zrobisz.

13

Odp: kto ma racje?

Wykrzyczała żebyś rzucił pracę? Bez przesady. Wiedziała że jestes starszy, to logiczne, że nie będziesz miał tak beztroskiego życia jak ona, gdzie pewnie za wszystko płaca rodzice. A nie każdy ma tak różowo i Twoja dziewczyna powinna to zrozumieć. A to że mówi Ci o rzuceniu pracy to tylko świadczy o jej niedojrzałości, niestety... Hmm, 17 lat to już dorosła dziewczyna, ale jak widać nie wiek swiadczy o dojrzałości.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026