Czym jest toksyczny związek?
Podobne tematy
Chcesz ogolnej definicji czy zdefiniowania tego, czy Twoj zwiazek takowy przypadkiem nie jest?
Chcę potwierdzenia, czy mój związek był toksyczny.
Zachowania:
- zabranie pieniędzy z portfela za bilet, bo długo na mnie czekał na dworze (mógł wejść do akademika) i słuchanie jego pretensji, że nie obejrzał filmu, a potem prośba, bym zeszła z krzesła (nie chciałam, bo jadłam), próby zrzucenia mnie z niego, uderzyłam go w twarz
- zrywa i mówi, że to w złości
- mówi, że go nie obchodzę, potem że kocha, następnie że zrywa, potem że mówił to w złości, za kilka dni złość mu mija
- przewrócił mnie na podłogę
- kłóciliśmy się o to, że chciałam wziąć swoje rzeczy, a mu się to nie podobało, to że nocowałam również, bo następnego dnia zerwał, potem mówił że to w złości
- szarpanie za rękę - gdy nie zgadzały się wersje: dlaczego się wyprowadziłam z akademika
- niedocenianie mnie, mówienie: wypierdalaj, wyjdź na 100 (autobus nocny) w środku nocy, groźby: wywalę cię na korytarz
- brak wsparcia- często czuję się niekochana, niepotrzebna
- nie akceptuje mojego charakteru - chce by psycholog mnie zmienił
- uważa mnie za gorszą niż on - bo on pracuje, miał kolegów - do mnie nikt nie przychodził, spotykał się z jakimiś dziewczynami wcześniej
- reaguje nerwowo na wszelkie próby zwrócenia uwagi, że nie jestem szczęśliwa, nudzę się w związku
- grozi, że powie znajomym, jaka jestem i prawdopodobnie mógłby szerzyć plotki.
I ty z nim jeszcze jestes? Gratuluje. No chyba, ze chcesz byc traktowana jak ostatni smiec to prosze bardzo.
Uciekaj gdzie pieprz rosnie od tego idioty. Szkoda zycia na tego pajaca.
przemoc,przemoc ,przemoc.zeby uwolnic sie od oprawcy trzeba od niego odejsc ,inaczej nie da sie teo przerwac.
Powiedziałam, że go nie chcę widzieć, ale studiujemy w tym samym mieście i on wie, gdzie mieszkam - akademik. Co jeśli zacznie mnie nachodzić?
Jesli Twoje prosby, nawet zadania nie poskutkuja, powiadom policje. To przeciez nekanie.
Czy będę w stanie uwierzyć w miłość po tym, jak się tak bardzo rozczarowałam? Czy będę szczęśliwa? Obecnie czuję tylko smutek, złość i winna.
To jest calkowicie normalne.
To czy uwierzysz w milosc, bedzie zalezec tylko i wylacznie od Ciebie. Jesli zamkniesz sie na mezczyzn, bedziesz doszukiwac sie tylko negatywnych cech, moze Ci byc trudno.
Daj sobie czas. Odetchnij.