netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

przestał mnie szanować?? to moja wina??

17 odpowiedzi5 703 wyświetleniazałożony przez sweetlady922, 04.02.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » przestał mnie szanować?? to moja wina??

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez sweetlady922 (2013-02-04 13:23:39)

Temat: przestał mnie szanować?? to moja wina??

mamy po 20-parę lat. poznaliśmy się 3 lata temu, od razu coś zaiskrzyło. spotykaliśmy się, było miło, pierwsze zbliżenia, pocałunki.. zakochaliśmy się w sobie. pomóżcie, bo kompletnie nie wiem, co robić! było dobrze, wiadomo, że nie zawsze kolorowo i cukierkowo, ale prócz małych sprzeczek, po których zwykle od razu się godziliśmy, dogadywaliśmy się bezproblemowo. były jakieś większe kłótnie raz na jakiś czas, ale wychodziliśmy z tego cało. zaczęłam się jednak zastanawiać, dlaczego ja latam za nim, jak wariatka? czemu przy każdej sprzeczce ja wyciągam rękę, przepraszam? mimo, iż nie zawsze było źle z mojej winy! jakoś nam tak przeleciały 2 lata. było nam ze sobą dobrze, ale kłotnie nie ustawały i przy każdej kolejnej było tylko gorzej. zaczęły się krzyki, wrzaski, płacz, trzaskanie drzwiami.. co kłotnia, to gorzej. nie wiem co mam zrobić, od prawie roku zmienił się bardzo. rzucił palenie, prawie nie wychodzi nigdzie z kolegami, zaczął ciężej trenować na siłowni, poświęca więcej czasu mi, wychodzimy gdzieś razem, pomagamy sobie wzajemnie, zabrał mnie na snowboard, zafundował instruktora, zaczęliśmy co weekend oblegać kuchnię raz u mnie, raz u niego i pichcimy sobie kolacje - no po prostu marzenie. tyle, że sprzeczki nie ustały. jest ich faktycznie mniej, bo zdecydowanie bardziej zaczęliśmy się rozumieć, poznaliśmy się lepiej przez ten czas, robimy wiele dla siebie nawzajem i raczej staramy się załatwiać sprawy polubownie, otwarcie mówimy co jest grane.
problem zaczyna się w tym momencie.. dobra! można powiedzieć że tych sprzeczek nie ma, ALE! jak jemu coś nie pasuje, to zostaję wyzwana od "gówniary", "wariatki", "nienormalnej", "poschizowanej".. coś tu chyba nie gra? nie mogę okazać ani odrobinki zazdrości (NAWET W ŻARTACH) , bo zaraz słyszę "idź się lecz, wariatko!". na pewno nie ma nikogo na boku,  na pewno nie chce tego skończyć, bo już dawno by to zrobił. raz mu powiedziałam "żegnaj", rozstaliśmy się, ale po paru dniach przyszedł, przeprosił (!), porozmawialiśmy, było ok. innym razem oboje stwierdziliśmy, że damy sobie spokój, bo chyba nic nam z tego dobrego nie wyjdzie. jednak po paru dniach spotkaliśmy się i uznaliśmy, że spróbujemy jeszcze raz. i boję się, że to był błąd.. pokazałam mu chyba przez to wszystko, że może sobie robić ze mną co chce, bo ja i tak wyciągnę rękę, bo ja i tak wrócę. co mam zrobić z facetem, który hm.. chyba mnie nie szanuje, skoro czasem odnosi się do mnie właśnie w ten sposób? ciężko mi z nim rozmawiać, kiedy się denerwuję, od razu zaciska mi się gardło i nie potrafię słowa wykrztusić,  a łzy same cisną się do oczu. w życiu nie powiedziałam na niego złego słowa, nigdy go nie wyzwałam, szanuję go. proszę o radę. POMOCYY!!!!!!

2

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

Czy kiedykolwiek powiedziałaś mu jasno i wyraźnie, że nie życzysz sobie, by tak się do Ciebie odzywał? Myślę, że jasny i stanowczy przekaz jest w tym przypadku podstawą. Sama widzisz, że kiedy się postawisz, to Twój chłopak potrafi przeprosić - widocznie odzywa się tak do Ciebie, bo milczysz i tym samym mu na to pozwalasz.

3

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

powiedziałam, i to nie raz. obiecał wtedy, że już tak nie zrobi. on twierdzi, że to we mnie tkwi problem, że zadaję głupie pytania. powiedziałam mu, że pytam i chcę żeby mi odpowedział, bo nie jestem jasnowidzem i nie wiem wszystkiego. mam wrażenie, że nie pasuje mu, że jestem ponad 2 lata młodsza od niego.. no bo nie wiem jakie jest inne wytłumaczenie:(

4

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

W sumie to nie rozumiem, czemu to, że jesteś młodsza miałoby stanowić problem - w tym wieku takie różnice się już zacierają, a poza tym mężczyźni i tak zwykle dojrzewają później niż ich rówieśnice. Na Twoim miejscu w każdej sytuacji, w której on zaczyna używać takiego języka, ucinałabym rozmowę czymś w stylu: "nie będę z tobą w ten sposób rozmawiać, możemy porozmawiać kiedy się uspokoisz i zastanowisz, co chcesz powiedzieć".

5

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

dzięki, spróbuję smile

6

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

Mam wrazenie ,ze chodzi o zazdrosc z Twojej strony autorko?

7

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

faktycznie, kiedyś byłam bardzo zazdrosna,  teraz jest okej, nie mam już powodów do zazdrości

8

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??
sweetlady922 napisał/a:

faktycznie, kiedyś byłam bardzo zazdrosna,  teraz jest okej, nie mam już powodów do zazdrości

A dawał Ci powody do zazdrosci ,zdradził ,zawiódł?

9

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

parę miesięcy temu odnowił kontakt ze swoją szkolną miłością, bardzo mnie to zaniepokoiło, ale szybko dałam mu do zrozumienia i tej dziewczynie też, że mi to nie odpowiada i przestali się kontaktować. wiem na pewno, że darzy mnie uczuciem i wiem, że mu się podobam pod każdym względem. chce na pewno ze mną być, ale nie potrafi się opanować, jak się zdenerwuje...

10

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??
sweetlady922 napisał/a:

nie potrafi się opanować, jak się zdenerwuje...

To znaczy?

11

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

Poczytaj o borderline.

12

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??
malina.m napisał/a:
sweetlady922 napisał/a:

nie potrafi się opanować, jak się zdenerwuje...

To znaczy?

gdy się o coś pokłócimy, nawet o "pierdoły", to przy kłótni puszczają mu nerwy i zwykle kończy się to tym, że mnie zwyzywa.
jest z natury nerwowym człowiekiem, ale boli mnie to, że zawsze mi się obrywa i zamiast dojść do porozumienia-powie mi jaka to ja jestem, mi zaciśnie się gardło, od razu mam łzy w oczach i odwozi mnie do domu. Nie wiem, gdzie robię błąd..

13

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??
sweetlady922 napisał/a:

gdy się o coś pokłócimy, nawet o "pierdoły", to przy kłótni puszczają mu nerwy i zwykle kończy się to tym, że mnie zwyzywa.
jest z natury nerwowym człowiekiem, ale boli mnie to, że zawsze mi się obrywa i zamiast dojść do porozumienia-powie mi jaka to ja jestem, mi zaciśnie się gardło, od razu mam łzy w oczach i odwozi mnie do domu. Nie wiem, gdzie robię błąd..

To,ze jest nerwowy to nie znaczy,ze ma prawo jechac po Tobie.
Ja bym go nie chciała
Postaw granice,powiedz,ze nie zyczysz sobie takie traktowania,narkotyków i potrali randkowych.Wybor bedzie nalezal do niego.Wtedy sie okaze na czym mu zalezy.
Mysle,ze za bardzo dajesz facetom wchodzic sobie na głowe ,wystarczy ustalenie jakichs granic,bez tego nie bedziesz miala szacunku od nikogo.
Trzmaj sie smile

14

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

dzięki smile

15

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

Moj byly maz zachowywal sie podobnie. Zaczelo sie od wyzywania, potem od popychania mnie na meble itp. 
Jesli chodzi o powody do zazdrosci, bardzo czesto cos tam wspominal o bylych, abym czula sie niepewnie. Lubil otwarcie poflirtowac w towarzystwie, ignorujac mnie. Jesli zrobilam to samo, to mialam totalnie przechlapane, ciche dni i dzika awnatura.
Czesto mnie wyzywal, jak sie wkurzyl na kogos innego. Wracal do domu i prowokowal awanture, ktora przeciagala sie na pare dni i to ja musialam go przeprosic.
Moj placz dzialal na niego jak plachta na byka (poplakalam sie, jak mnie pierwszy raz powyzywal od "kurew").
On w ogole lubil jak sie porzadnie splakalam, a on wtedy przychodzil i mnie przytulal po paru dniach, ale bez slowa przepraszam. Generalnie wina zawsze byla moja - zadalam zle pytanie, zle cos zrobilam, zupa byla za slona. Kiedys mi powiedzial, ze nie wie, ile jeszcze bedziemy razem, skoro jestem taka glupia.
Uwaznie go obserwuj, ktos napisal o borderline - moj eks to mial.
Musisz byc konsekwentna i egzekwowac to, czego od niego wymagasz. Jesli pomimo to bedzie Cie traktowal bez szacunku, to uciekaj. Jesli moje podejrzenia sa sluszne, to nie robisz bledu, to on Toba manipuluje.

16

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

borderline jak nic, jakbym czytala o swoim byłym

17

Odp: przestał mnie szanować?? to moja wina??

dzięki, dziewczyny! na razie jest okej, mam nadzieje, że tak zostanie

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » przestał mnie szanować?? to moja wina??

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026