Witam. Mam 20 lat i duży problem z dwiema kobietami . Mianowicie chodzi o to że ma dziewczynę z która jestem 3,5 roku z małymi przerwami ( tydzień po kłótni nie odzywaliśmy się do siebie ) ale potem spotykaliśmy się i było dobrze . Jest bardzo bardzo piękna, kobieca , inteligentna i ma trochę trudny charakter bo uparta . Dobrze się nam układało był nawet plan żeby zamieszkać razem. Ale to wszystko do czasu , ponieważ potem zrobiliśmy się obojętni dla siebie ,nie uprawiliśmy prawie sexu ( bardzo mało jeśli już) rozmawiałem z nią o tym , tłumaczyła że to przez prace itp . Pewnego dnia umowiliśmy się że pojedziemy sobie na balecik ale od dzielnie . Tam właśnie spotkałem moja koleżankę z którą bawiłem się cudownie. Tańczyliśmy , rozmawialiśmy po wszystkim każdy wrócił do domu . Następnego dnia spotakaliśmy się znów u mojego kolegi , tam moja koleżanka upiła się i nie mogła wracać taka pijana od domu . Prze nocowałem ją ale nic nie było powiedziałem że ma dziewczynę i będę spał obok w pokoju . Przez dwa dni pisaliśmy eski , zaproponowałem spotkanie i powiedziałem jej szczerzę że mi się podoba że myślę o niej cały czas i mnie ciągnie do niej , ona odpowiedziała podobnie. Zaczęliśmy się spotykać , po prostu euforia na naszych spotkaniach , dogadujemy się bez problemu . Tylko to wszystko jest ze świadomością że ma dziewczynę i nie wiem czy ja kocham , 3,5 roku robi swoje ale moja koleżanka bardzo mi zakreciła w głowie i w sercu . Powiedziała mi że nie bedzie mnie do niczego zmuszać, to jest moja decyzja. Ale tez powiedziała że sobie nie wyobraża teraz życią beze mnie itp. nie wiem z którą mam być ? nie wiem jaką decyzję podjąć ? czy to miłość czy zauroczenie. Może ktoś miał podobnie proszę o jakeś rady.
Podobne tematy
Ale jakich rad Ty chcesz, jak juz chyba postawiles na swoim i oszukujesz swoja partnerkę, z którą byles tyle lat? Zwiazek polega wlasnie na tym, ze raz jest z górki raz pod górkę, a jesli byłbys na tyle dojrzały postanowiłbys o nią walczyć!!! Szukasz poklasku? Szkoda mi dziewczyny, bo chyba nie wiesz jaki to bół jesli ktoś Cie oszukuje, a predzej czy poźniej sie o tym dowie.
Powodzenia!
Zostaw koleżankę a walcz o dziewczynę a nie chcesz upiec dwie pieczenie na jednym ogniu. Jesteś przekonany do niczego między Tobą a koleżanką nie dojdzie? Jak tak - to możesz się z Nią spotykać i rozwinąć to na przyjaźń. Jeżeli nie - daj sobie spokój.
zostaw ta biedna swoja dziewczyne i zajmij sie kolezanka, skoro nie mozesz bez niej zyc ![]()
kurcze... bo szkoda mi Twojej dziewczyny!
Jeszcze cos dodam, gdyz jestem doswiadczona zdradą partnera .... ![]()
Moj drogi poczatki zawsze są piękne, poźniej zycie weryfikuje to jak sie dogadujecie itd... A wiedz ze Twoja kolezanka na pewno tez czuje jakis dreszcz emocji jak wie ze nie jestes sam. Bo gdyby jej to przeszkadzalo nie prowokowałaby Cie i nie nocowala u Ciebie!
Jeszcze cos dodam, gdyz jestem doswiadczona zdradą partnera ....
Moj drogi poczatki zawsze są piękne, poźniej zycie weryfikuje to jak sie dogadujecie itd... A wiedz ze Twoja kolezanka na pewno tez czuje jakis dreszcz emocji jak wie ze nie jestes sam. Bo gdyby jej to przeszkadzalo nie prowokowałaby Cie i nie nocowala u Ciebie!
dokladnie. o niej to juz duzo mowi - wie ze kogos masz a i tak w to brnie. Rozumiem, zauroczyla sie - ale osoba dojrzala tak nie postepuje.
i wlasnie poczatki zawsze sa piekne, rzadko kto ma motyle w brzuchu po kilku latach w zwiazku.. w prawdziwym zwiazku chodzi o cos innego niz o zauroczenie. Bo poczatki sa zawsze.. piekne.
Mało ważne, czy z koleżanką to miłość czy zauroczenie. Ważne jest to, że ta relacja pokazuje, że w Twoim związku miłości raczej już nie ma. W tym przypadku nie popieram reanimacji związku - z powodu wieku. Jeśli jesteście razem od czasu, kiedy nie miałeś nawet 17 lat to teraz jesteś zupełnie innym człowiekiem niż wtedy. Twoja dziewczyna pewnie też. Nie warto ciągnąć tego na siłę. Widocznie nie jesteście tymi, którym udaje się za pierwszym podejściem. Czy się uda z koleżanką - też mało ważne. Próbować możesz. Ale nie oszukuj swojej dziewczyny i nie ciągnij czegoś, gdzie oprócz przyzwyczajenia i sentymentu nic już nie ma.
Najlepiej zostaw obecną i poczekaj az dojrzejesz do prawdziwego związku.
Z moją dziewczyna bardzo dużo przeszedłem i sami się dziwiliśmy że jesteśmy jak mąż i żona . Teraz nie mamy takiego pociągu jak kiedyś . Może rzeczywiście jest to chwilowę ? ale chyba ja nie dojrzałem jeszcze do poważnego związku , sam czuję że na razie to nie dla mnie. A z koleżanką też myślałem i rozmawiałem że to może być tylko zauroczenie , i że na początku zawszę jest fanie. No kurczę nie wiem co zrobić.
20 lat to niewiele podejrzewam że twoja dziewczyna była twoja partnerką jako pierwsza w wielu sprawach, stąd może bierze sie fascynacja inna. Tak czy siak dojrzały facet który KOCHA swoją kobietę potrafi porozmawiać szczerze a nie robi w "bambuko" osobę z która jest tyle lat. Jak masz ją ranić to wybierz "ta druga".
Radę ''vinnga'' chyba wezmę naj bardziej pod uwagę.
I dla tego tu jestem i to piszę nie chce jej oszukiwać, szanuję ja. I też nie chce jej zranić lecz to zrobiłem już moim kłamstwem . Wiem o tym że ona nie zasługuje na mnie , bardzo żle się z tym czuję.
Dlatego powiedz jej jak wygląda sprawa i przestan robić coś za jej plecami bo zastanów sie jak ona sie będzie czuła gdy prawda wyjdzie na jaw i dowie sie od osoby trzeciej, chyba że chcesz to zakończyć związek nie podając powodu. Bo chęci do ratowania związku tu nie widzę..
Jesli pobiegałeś za drugą, to ta pierwsza już jest nie wazna, a czemu? gdybyś naprawdę ją kochał to byś się za 2 nawet nie obejrzał, proste jak budowa cepa
I dla tego tu jestem i to piszę nie chce jej oszukiwać, szanuję ja. I też nie chce jej zranić lecz to zrobiłem już moim kłamstwem . Wiem o tym że ona nie zasługuje na mnie , bardzo żle się z tym czuję.
szanujesz ją? Hahaha fakt spotykając sie z inną udowadniasz ten szacunek:)
Właśnie ja też sobie tak tłumaczę . Jak bym kochał moją kobietę tak jak kiedyś to nie interesowała by mnie druga. Ale mam mętlik w gowie . Nigdy tak nie mialem.
facet 20 napisał/a:I dla tego tu jestem i to piszę nie chce jej oszukiwać, szanuję ja. I też nie chce jej zranić lecz to zrobiłem już moim kłamstwem . Wiem o tym że ona nie zasługuje na mnie , bardzo żle się z tym czuję.
szanujesz ją? Hahaha fakt spotykając sie z inną udowadniasz ten szacunek:)
A co on takiego złego robi? Co już się nie wolno z nikim spotykać? Związek to więzienie czy co?!
Autorze moja rada: jesteś bardzo młody i naprawdę Ci się nie dziwię, że Ci się miłość wypaliła. Mało jest takich związków które w tak młodym wieku przetrwają. A być z kimś na siłę i się męczyć to bardzo zły wybór! Jeśli czujesz coś do tej nowej to po gadaj szczerze ze swoją dziewczyną. Nie zwalaj wszystkiego na nią tylko z nią uczciwie zerwij. Wiem, że będzie ciężko, ale lepiej być uczciwym i szczerym. Powodzenia. ![]()
Moim zdaniem 3 lata to nie 3 dni. Najłatwiej wszystko przekreślić, bo jest chwilowa odskocznia w postaci "innej" dziewczyny, ale przyjdzie taki moment, że usiądziesz sobie na krawędzi łózka i zaczniesz wspominać swoją tą pierwszą dziewczynę, z tą, z którą wytrwałeś tak długo, zatęsknisz, to bardziej niż pewne. Ja osobiście na miejscu tej 1 laski, dałabym Ci w mordę, za taką nieuczciwość i Twój wiek nie ma tu nic do gadania, czy masz lat 15 czy 50 - szacunek musi być.
Z moją dziewczyna bardzo dużo przeszedłem i sami się dziwiliśmy że jesteśmy jak mąż i żona . Teraz nie mamy takiego pociągu jak kiedyś . Może rzeczywiście jest to chwilowę ? ale chyba ja nie dojrzałem jeszcze do poważnego związku , sam czuję że na razie to nie dla mnie. A z koleżanką też myślałem i rozmawiałem że to może być tylko zauroczenie , i że na początku zawszę jest fanie. No kurczę nie wiem co zrobić.
Daj sobie z ni spokój skoro już tyle razy zrywaliscie !!!! To droga do nikad
spróbuj z ta koleżanka. Przykład znajdziesz idealnie opisany w moim poście. Mój obecny chłopak, bo od studniówki jesteśmy razem tez ciagle zrywaliscie i wracał do byłej aż w końcu uświadomił sobie ze to jest bezsensu i DROGA DO NIKAD.
Po tak długim czasie spędzonym razem wiadomo że już nie ma zawrotu głowy itp. Z koleżanką to tylko zauroczenie. Miłość przychodzi później. Zastanów się jak by wyglądało wasze życie razem za 3,5 roku? Myślisz że tak samo jak na początku?
Co do obecnej dziewczyny.... Nie uprawiacie seksu. Może ona faktycznie jest zmęczona. Spróbuj zorganizować coś miłego... Kolacyjka przy świecach - coś prostego a miło się na serduszku robi. Masaż do tego. Niech poczuje, że ją rozumiesz i chcesz pomóc a nie tylko zaliczyć po raz kolejny.
Jeśli masz kobietę nie spotykaj się z inną. Nie bądź świnią. Chcesz związać się z inną to zerwij z obecną.
Tak szczerze to te forum jest bez sensu !
Wszystkie dziewczyny mówią, ze jesteś świnia bo masz dziewczynę a zajmujesz sie inna !!!!!
Złe Ci doradzają tak jak mi jak bym posluchala tych bredni ktore mi badali to bym przeoczyla cos wspanialegoooooo !
Tak szczerze to te forum jest bez sensu !
Wszystkie dziewczyny mówią, ze jesteś świnia bo masz dziewczynę a zajmujesz sie inna !!!!!
Złe Ci doradzają tak jak mi jak bym posluchala tych bredni ktore mi badali to bym przeoczyla cos wspanialegoooooo !
Jakbyś zadała sobie trud przeczytania postów to byś wiedziała, że nie wszystkie.
Po drugie - skoro ktoś świetnie wie jakie jest najlepsze wyjście z sytuacji to po co opisuje swój problem na forum?
Po trzecie - nie ma obowiązku pisania na forach, szczególnie tych bez sensu.
Koleżanka interesuje Cię bo jest nowa, a dziewczyna akurat odmawia Ci sexu.
Możliwe, że Twoja dziewczyna też nie chcę trwać w waszym związku.
Twój "wybór" może być złudny...
Tu nie chodzi o sex z moją kobietą czy z tą koleżanką. Nie chce zrywać z dziewczyną z którą jestem parę lat, znamy się naj lepiej na świecie , kiedyś była ogromna miłość teraz to przygasło
i nie chce jej zostawić dla tej koleżanki z którą dobrze się dogadujemy i ciągnie nas do siebie. Powiedziałem wczoraj mojej kobiecie że chyba nie pasujemy do siebie , popłakała się a potem napisała eska że się zmieni i bardzo mnie kocha. Ja już nie wiem co robić? Może rzeczywiście koleżanka to tylko zauroczenie? Ale z drugiej strony mam 20 lat i jak nie spróbuje to nie będę wiedział.
No to faktycznie trudna decyzja, ale tym bardziej myślę że rozstanie jest wam potrzebne. Dlaczego? Bo jeśli tego nie zrobisz za jakiś czas będziesz bardzo nieszczęśliwy, bo będziesz żył w świadomości, że zostałeś z nią trochę z przymusu, a nie z czystej chęci.
Związek to nie małżeństwo. Wiem mało kto poprze mój pogląd, ale taka prawda. Lepiej zerwać przed takimi poważnymi rzeczami jak ślub niż później... Tym bardziej że to pewnie Twoja pierwsza dziewczyna. Kusi Cię to by przekonać się czy Ci lepiej będzie z inną. Jeśli masz takie myśli to zostaw tą dziewczynę, albo zróbcie sobie dłuższą przerwę w związku. Wtedy i tylko wtedy przekonasz się czy wasz związek oparty jest na miłości czy tylko na przyzwyczajeniu się. Niewątpliwie ją zranisz, ale było by znacznie gorzej gdybyś za parę miesiący np ją zdradził. Zastanów się naprawdę nad tym.
Wróciłem do swojej dziewczyna . A koleżankę bardzo przeprosiłem i powiedziałem że nie będziemy się spotykać. Myślę że to trawny wybór. Dziękuje wszystkim za radę , forum dużo mi pomogło. Pozdrawiam
Tak szczerze to te forum jest bez sensu !
Wszystkie dziewczyny mówią, ze jesteś świnia bo masz dziewczynę a zajmujesz sie inna !!!!!
Złe Ci doradzają tak jak mi jak bym posluchala tych bredni ktore mi badali to bym przeoczyla cos wspanialegoooooo !
I co czujesz satysfakcję, że zbudowałaś swoje szczęście na czyimś nieszczęściu?
Czy powiedziałeś swojej dziewczynie o koleżance ?
Wróciłem do swojej dziewczyna . A koleżankę bardzo przeprosiłem i powiedziałem że nie będziemy się spotykać. Myślę że to trawny wybór. Dziękuje wszystkim za radę , forum dużo mi pomogło. Pozdrawiam
Jests głupi prędzej czy pózniej zerwiesz z ta swoją !
RADA NA PRZYSZŁOŚĆ ODCZEP SIE OD WSZYSTKICH DZIEWCZY I NIE KRZYWDZ ICH SKORO WOKISZ BYĆ Z ŁASKA KYORA NA CIĘ W CZTERACH LITERACH.
ROZPAD WASZEGO ZWIĄZKU TO JWESTIA CZASU