Witam Was NetKobietki
mam taki problem... jestem za bardzo zazdrosna o swojego chlopaka. na dodatek chcialabym go miec ciagle przy sobie, ograniczam go. i mi to powiedzial,bardzo dlugo o tym nie wspominal. ale w koncu wubuchnal. bo brakuje mu wyjsc do klubu czy pogadac z jakimis kumplami w jakimis barze. chodzi o to ze ja chodze do klubow a on mnie jeszcze zawozi i przywozi chociaz wcale mu sie nie podoba jak chodze. jednak ufa mi i jakos wytrzymuje. ale sam by tez chcial z kumplami a nie że zawsze ze mna. zaczelo mu tego chyba brakowac. kiedys mial dobrego kumpla i z nim sie spotykal ale wyjechal za granice dlatego chcialby sie spotkac z innymi ludzmi. ale... glupie to ale nie wiem czy mu do konca ufam
poza tym jestem zazdrosna nawet jak powie slowo o jakiejs innej dziewczynie, wiec boje sie ze w klubie by mogl poderwac jakas i nie wiadomo co tam jeszcze robic.
przyjaciolka mi mowi ze jej chlopak tez wychodzi np. na spotkania z kumplami z pracy,tez idzie z kumplami na piwo czy do klubu. wie ze ona jest dla niego najważniejsza i wie ze on zawsze do niej przyjdzie. tez wiem ze jestem najwazniejsza dla mojego chlopaka ale jednak cos mi nie pasuje
przyjaciolka zna nas bardzo dobrze i powtarza mi w kolko ze kto jak kto ale on nie moglby mnie zdradzic, nagaduje mi i tak nic
moze wy pomozecie?