Czy ktoś mi doradzi dlaczego tak się dzieje ,że mając przy sobie kobietę nie zauważa jej ,tylko jak coś chce np... usiąść przed kompem na parę godz to potrafi się przymilać abym już nie gadała ,ze znowu komputer a jakby mało tego było to szuka okazji aby wejść na jakakolwiek stronę erotyczna i się masturbować tak abym nie widziała ,albo jak mnie nie ma w domu a ponoć spełniam wszystkie oczekiwania ,a może tak nie jest?może on ma inny problem i boi się przyznać? już sama nie wiem ale czuje się upokorzona i niedowartościowana,a staram się ile tylko mogę czasem nawet myślę ,że chyba nie warto:)
Podobne tematy
stokrotka1a,
chodzi Ci tylko o to porno?
chodzi mi nie tylko o to ze się czochra przed fotkami i ogląda pornole ale oto ,ze mnie ignoruje ,zachowuje się tak jakby mnie nie było ma mnie chyba za służąca bo w niczym nie pomaga tylko liczy ,że ja wszystko zrobię a jak mam chęć się kochać to zaczyna wymyślać,że brzuch go boli albo coś innego a kochamy się raz na tydzień a i to za często jak dla niego .
Jaki charakter ma wasz związek? Napisz coś więcej.
dodam jeszcze że ostatnio był na imprezie organizowanej z pracy i ustaliliśmy ,ze będzie na 20 lecz oczywiście napisał potem eska ,że będzie około 21 a przyjechał do domu o 23:40 mimo tego ,ze wcześniej pisałam mu że albo mnie wybiera i będzie o 21 albo imprezę no i wybrał ,chyba mnie tak naprawdę nie kocha a ja dla niego wszystko poświęciłam ,rzuciłam pracę w Szwecji żeby być z nim bo obiecywał góry lasy a teraz nie ma nic tylko same kłamstwa i pornole mam tego dość:( a może to ja przesadzam ale czy pragnę tak wiele, trochę czułości zamiast krytyki,miłości zamiast obojętności czy to naprawdę tak wiele???
To jest wolny związek bez ślubu na razie a czas pokaże co będzie dalej dodam że on jest rozwodnikiem a jego wcześniejszy związek trwał 2 lata być może dlatego jego ex żona znalazła sobie kogoś kto dał jej to czego on nie zapewnił.
nie, nie pragniesz za wiele !!!!
Przez przypadek przeczytalem ten watek.Czytalem podobne i naprawde jako facet nie umiem zrozumiec jak mozna majac kobiete w domu w zasiegu reki ogladac porno i sie samemu zaspakajac.Wystarczy sie usmiechnac,przytulic,filuternie spojrzec i ma sie seks w naturze od reki,a nie jakis wirtualny przed monitorem.W/g mnie to jest po prostu chore i kwalifikuje sie do radykalnego leczenia lub porzucenia.Nawet gdyby mi na mozg padlo to po pierwsze nie osmieszylbym sie przed swoja kobieta,dwa takim zachowaniem nie tylko bym Ja zrazil do siebie ale tez bym ja urazil bo gdzie jej atrakcyjnosc w pojedynku ze szklanym monitorem.
Porno nie jest złe; o ile nie staje się substytutem.
właśnie tak się czuje nieatrakcyjna.poniżona i myślę ,że to jego choroba ale bardzo go kocham i już nie wiem jak się starać i co robić żeby zwracał na mnie uwagę bo żadne fetysze nie pomagają a może by tak wzbudzić zazdrość albo traktować go tak jak on mnie obojętnie i dać się przyłapać na tym,,,ze to ja będę przeglądała fotki facetów ale czy tak potrafię ?? chyba bym się na takie coś nie zdobyła ,mam taki mętlik w głowie ze nic nie wiem co poradzić to uczucie jest tak silne ze ciężko mi myśleć o rozstaniu:(
Wybacz Catwoman,napisalas w/g mnie kompletna bzdure i jako redaktor dzialu kultury powinnas sama to wiedziec przed klepnieciem w klawiature.Jestem pewien swoich pogladow w tym przypadku.
a ile jestescie razem?
Znajdz innego, jak sie nie zmieni (a faceci sie raczej nie zmieniaja, niestety), bo widac impreza czy komp wazniejsze od ciebie
Hej, nie rozumiem dlaczego facet woli zrobić sobie dobrze przed kompem , niż kochać się w realu z własna kobietą.Zakładam oczywiście, i pewnie tak jest, że nie jesteś brzydką dziewczyną ![]()
Być może nie potrafi okazywać prawdziwych uczuć, być może za bardzo przyzwyczaił się do oglądania porno, że w inny sposób nie jest w stanie zaspokoić swoich potrzeb seksualnych.I mówię tu o uzależnieniu.
Na początku kiedy odkryłam, że mój facet czasem lubi oglądać sobie porno był szok, domniemanie, jak to?to ja mu nie wystarczam?Troszkę poczytałam, trochę porozmawiałam z innymi osobami, które miały z tym styczność i doszłam do wniosku, że może być to fajne urozmaicenie życia, pod warunkiem, że nie jest to jedyna metoda do osiągnięcia satysfakcji seksualnej, wiem, że to, co ogląda, czy też razem oglądamy jest tylko fajnie zmontowane, nic więcej.Przyznam szczerze, że czasem pooglądam jakieś filmiki z mężem, fajnie nakręcą a potem możemy się cieszyć sobą.Nie rozumiem kompletnie dlaczego twój mężczyzna woli gapić się w internet i w...ć konia.To już nie jest normalne, a ty przestań gotować obiadki i pokaż mu, że jesteś przede wszystkim kobietą, jak potrzebuje pomocy domowej, to niech sobie za nią zapłaci.
razem mieszkamy od lipca tego roku a wcześniej ja mieszkałam w Szwecji i był to związek na odległość.przyjeżdżałam ja 2 razy do roku do Pl i on też do mnie ale wtedy było inaczej lepiej
Dziewczyny, kobiety, sledzace ten watek,w.k. przed monitorem to przypadlosc nienormalnosci,nie jestem swiety,ale to naprawde jest chore.
16 2013-01-20 00:53:38 Ostatnio edytowany przez dziwnaismutna (2013-01-20 00:54:02)
to pogadaj z nim stanowczo ze ciebie nie satysfakcjonuje taka relacja, w ktorej on ciebie olewa (impreza) oraz wali konia przed kompem zamiast sie z toba kochac! Stanowczo mu powiedz, jak sie zmieni to z nim badz, a jak nie to rozwaz poszukanie innego.
chcesz sie dalej przy nim frustrowac?
Wiesz mi się wydaje ,że to jest jego opsesja bo nawet jak pogodynka jest w TV i w sukience to sie gapi ,ze aż mu oczy wychodza i nie może oderwać wzroku a na jego kompie znalazłam mase sciągnietych pogodynek w spudniczkach z pieknymi nogami .On ma obsesje i to jest problem,już nie ma szans chyba by coś pomogło .
Już z nim na ten temat rozmawiałam i twierdzi ,że to koniec ,że tego nie robi ale widzę i czuję ,że tak nie jest ostatnio nawet przyszłam wcześniej z pracy i drzwi były zamknięte klucz w zamku a ja stałam pod drzwiami sporo czasu nagle gdy otworzył znalazłam w zlewie chusteczkę która śmierdziała spermą i resztki jej na jego penisiea jak zapytałam co to , to zaprzeczłl i twierdził ,ze była gdzieś tam a do kompa nie dał mi dojść tylko zaczął naprawiać ,że niby coś się stało a podejrzewam ,ze znowu robił to .
Chyba nie. Zazwyczaj niestety tak jest, ze albo akceptujesz to wszystko - pogodynki, pornole i nie wracanie z imprez (albo inne rzeczy u innych), albo musisz odejsc.
Wiesz mi się wydaje ,że to jest jego opsesja bo nawet jak pogodynka jest w TV i w sukience to sie gapi ,ze aż mu oczy wychodza i nie może oderwać wzroku a na jego kompie znalazłam mase sciągnietych pogodynek w spudniczkach z pieknymi nogami .On ma obsesje i to jest problem,już nie ma szans chyba by coś pomogło .
Malutka, to nad czym ty się zastanawiasz?Facet ma ewidentny problem, to jest chore....
Przecież nie chcesz żyć na pół gwizdka, ciągle martwić się czy mu zależy, co jest z tobą nie tak....A przecież przede wszystkim zasługujesz na szacunek!!! i miłość.W relacji, w której facet ewidentnie mówi idę sobie pooglądać pogodynki itp. a potem zwalić k...a, tego szacunku do ciebie nie ma.Facet jest chory, szybciej chyba alkoholika idzie wyleczyć, bo ma resztki jakiegoś uczucia.Każdy z nas zasługuje na to, co najlepsze, jeśli sam jest w porządku.Uciekaj od tego odmieńca (tak sobie pozwoliłam napisać), gdzieś jest ktoś, kto cię naprawdę doceni i pokocha.Lepiej poświęcić czas na ból w związku i znaleźć szczęście, niż marnować go przy jakimś dewiancie ![]()
Oboje się rąbiecie niczym siekierami w tym związku:
-- on się masturbuje przy porno tak często, że pewnie seks w realu jest uboższy
-- a Ty wymagasz, aby nie oglądał porno oraz aby z imprezy firmowej wrócił o 20-tej
Jedno i drugie całkowicie dyskwalifikuje udany związek.
ban nie jestem nastawiony awanturniczo ale na impreze firmowa mozna tez wybrac sie ze swoja kobieta i wrocic z nia o 7 rano,
ban nie jestem nastawiony awanturniczo ale na impreze firmowa mozna tez wybrac sie ze swoja kobieta i wrocic z nia o 7 rano,
Jak najbardziej za :)I jestem przekonana, że może być to rewelacyjna impreza.
Po raz pierwszy chyba Ban, nie zgadzam się z twoim liberalnym podejściem, mimo tego, że mnie nie oceniłeś bd źle.Dla mnie jeżeli facet woli masturbować się przed kompem, to naprawdę jest nie halo...Długo dopasowywałam się z moim mężem w relacjach łóżkowych, sporo jestem w stanie zrobić i lubię brać w łóżku...ale to się dzieje między nami a nie z panienką w monitorze...
Wybacz Catwoman,napisalas w/g mnie kompletna bzdure i jako redaktor dzialu kultury powinnas sama to wiedziec przed klepnieciem w klawiature.Jestem pewien swoich pogladow w tym przypadku.
No właśnie : TWOICH poglądów, i moja bzdura jest bzdurą tylko wg Ciebie.
Wiem, co piszę, a to co napisałam jest wyrażeniem mojej opinii w telegraficznym skrócie. Podtrzymuję swoje zdanie co do oglądania porno; wystarczy wejść na forum dalej, by przeczytać, ile osób: mężczyzn i kobiet ogląda porno, ale nie jest to substytut życia seksualnego, które mają udane. Jeśli natomiast człowiek zadowala się samym porno, to coś jest nie tak. Podobnie jest z masturbacją.
Też uważam, że nie ma nic złego w porno, wszystko jest dla ludzi, trzeba mieć umiar. A uzależnienie od czegokolwiek jest stanem chorobowym, nieważne czy to porno, czy alkohol. Jak facet woli walić konia niż uprawiać seks ze swoją kobietą, to moim zdaniem jest chory psychicznie.
Ja bym go zostawiła, niech sobie trzepie dalej, skoro jest samowystarczalny. W dodatku w ogóle się nie stara, kłamie, oszukuje. Coś mi się wydaje, że nie warto było rezygnować z pracy w Szwecji dla traktowania jak służącą i seksu zaledwie raz w tygodniu.
Szczerze,chyba nie jesteś jego warta i się marnujesz.
Tobie widać,że zależy,ja bym nie mogła patrzeć jak mój facet non stoper ogląda pornole i myśli tylko jednym!oszalałabym i nie potrafiła tego znieść,skoro woli kompa od Ciebie ja bym tymczasowo z nim się rozeszła,jak będzie mu zależało to wtedy pokaże może ze swojej strony jak Ciebie zdobyć ponownie,może zauważy swoje błędy..hmm no cóż zrobisz jak uważasz,ale chyba to jedno rozwiązanie.pzdr
Witam was serdecznie w piękny niedzielny dzionek mam nadzieję ,że jak dla Was jest on lub będzie udany bo jak dla mnie to tylko siąść i płakać pewnie już macie dość mojego użalanie się ale tylko w ten sposób mogę sie jakoś uwolnić od tego wszystkiego co mnie męczy.Mój facet dzisiaj wstał rano zjadł sobie śniadanko ,potem siedział jak zwykle przed kompem od 9 do 14 i teraz wyszedł bez słowa tak jakby mnie wcale nie było,ktoś z was napisał ze to chory związek i pewnie ma rację ale ja nie jestem jakaś wymagająca w stosunku do niego a co do tych imprez nie mam nic do tego za nie przyjdzie na umówiona godz ale ,ze nie zadzwoni nawet do mnie i nie powie ,ze zostanie dlużej a ja umieram z nerwów ,ze cos sie może stało tym bardziejm ,ze kiedyś juz zostal napadniety wracajac do domu .Nie myśli o tym co ja czuje i przezywam ,ja bym zadzwoniła chociaz by po to zeby zapytac co porabia czy sie nie nudzi i czy wszystko ok no ale on nie myśli.dzisiaj postanowiłam ,że to forum bedzie otwarte tak żeby mógł to przeczytac i może wtedy zrozumie oco mi chodzi i co myśla inni na ten temat bo jak na razie to w jego oczach to ja jestem chora i muszę sie leczyć wiec skoro tak to mogę to zrobic bo walczę do końca i chce być pewna ze zrobiłam wszystko żeby uratować ten związek ale czy on zrobi to dla mnie ???oto jest pytanie???
stokrotka1a pytania, na które chciałabyś uzyskać odpowiedzi nie znajdują się na tym forum. Usłyszysz je od niego bezpośrednio. Co radzę ![]()
Catwoman---zgadzam się z Tobą ale to nierealne żebym się od niego dowiedziała ,już kilkakrotnie podejmowałam ten temat i bezskutecznie bo on nie widzi problemu a pisząc tutaj to co mnie dręczy w jakiś sposób pozwala się uwolnić od tego i nie oczekuję odpowiedzi na nurtujące mnie pytania ale o to jak postępować i jak się zachować w takim przypadku.Czytając wasze opinie i zdania które są nie raz podzielone ,dajecie mi nadzieję i wiarę w to ,,ze jestem wartościowa i na takim jak mój facet świat się nie kończy.Dziękuje Wam za to ![]()
stokrotka1a, wartościową osobą jesteś na pewno i co do tego nie mam wątpliwości. Tylko, czy wyobrażasz sobie dalszy związek bez umiejętności rozmowy o problemach?
i chyba tu jest największy problem bo ja nadal go kocham i to bardzo ale rozmawiać niestety trzeba i cały czas tego pragnę ale nie ma nic na siłę skoro druga strona nie chce a od podejmowanego tematu ucieka i tym sposobem się oddalamy od siebie.
stokrotka1a kochać go możesz, ale obawiam się, że taki charakter związku Cię wyniszczy i za jakiś czas będziesz wrakiem człowieka niezdolna związać się z kimś innym. A szkoda życia:)
popieram Catwoman. jesli nie zmieni sie to nie czekaj, szkoda Twojego zycia. On prawdopodobnie sie nie zmieni, a Ty bedziesz sfrustrowana, bez ciepla i milosci. Z czasem bol minie, poznasz kogos kto bedzie ciebie kochal, a nie olewal.......
Mam pytanie. Co was łaczy?
OK.Catwoman,przeczytalem tzw riposte z roztrzelonym drukiem.Jestem pewien ze moge podjac nie tylko z Toba dyskusje w temacie"porno jest nam potrzebne i nie ma zadnego wplywu na ksztaltowanie psychiki ludzi mlodych"Zaloz watek a przekonamy sie procentowo o slusznosci naszych wypowiedzi.Wiem ze deko przekrecilem ale sprowadza sie to i tak w kierunkowosc Twojej wypowiedzi.Swiety nie jestem.
mayk222, sprawdź maila.
Droga Autorko miałam identyczną sytuację jak Ty, najpierw było ładnie pięknie, a potem się wszystko posypało, też wolał komputer ode mnie, ja byłam tylko sprzątaczką (chociaż nie w tak dużym zakresie bo mieszkaliśmy jeszcze z moją mamą, więc obowiązki były podzielone). Tak i dodatkowo jeszcze jakies obce lachociągi oglądał, znajome znajomych, znajomych, a potem do nich pisał i flirtował z nimi. OCzywiście o seksie ze mną nie było mowy. Raz na miesiąc to był max. No i go wykopałam, zaczęłam po 1,5 roku sugerować, żeby się wyprowadził i szukał mieszkania, wyprowadził się w sumie po 2 latach znajomości. Puenta: rozmawiałam z nim już po zerwaniu, juz oboje mieliśmy nowych partnerów, powiedział, że nie chciał ze mną sypiac bo go nie podniecałam. Czyli proste- miał posprzątane, uprane i ugotowane, dobrze mu się żyło i nie miał zamiaru z tego rezygnować. Uciekaj póki możesz i pamiętaj nie watko kochac kogoś kto tak Cię traktuje. Nie wierz w ani jedno jego słowo i nigdy nie poświęcaj życia dla takiego nieudacznika. Weź się w garść
Czasami mąż lub żona powinni móc iść na imprezę firmową sami. Imprezy firmowe są albo z osobami towarzyszącymi albo bez osób towarzyszących. Jak ja idę na imprezę firmową z żoną to ją tylko tam adoruję, tylko z nią spędzam czas, z nikim innym nie mogę dłużej pogadać ani kieliszka wychylić. Zatem robienie fochów gdy mąż/żona chce iść sam to zbrodnia dla związku.
Można masturbować się przed komputerem o ile nie pogarsza to seksu małżeńskiego. Sam oglądałem pornole bóg wie ile czasu i też się nieraz zadowoliłem, ale jakoś seksu w małżeństwie to w ogóle nie ruszyło, a dzisiaj nawet nie chce mi się grzebać w tych filmikach aby znaleźć coś co mi się podoba.
Po prostu ten facet ma głęboko to, co autorka wątku myśli i czuje. Strzepać konia, zjeść coś, znowu sobie strzepać, wyjść. Ugotowane, posprzątane, ciepło. Pasie się truteń jeden na babskiej dobroci i naiwności.
Dodam jeszcze jeden wątek do tematu,samo porno jak facet czy kobieta ogląda oczywiście nie nałogowo codziennie bo to już chore ale raz na jakiś czas to jakoś ujdzie ale oglądać i w...ć gdy np... biorę między czasie kąpiel to już upokarzające ,i nie mogę zrozumieć jednego jak już dojdzie między nami do czegoś a zaznaczam ,że inicjatywa jest przeważnie z mojej strony wtedy mówi jak mu dobrze ze mną i zachwyca się cyt,,jak ty się ruszasz cudownie''wiec do kur..... nędzy pytam co jest ze wraca do oglądania i patrzenia na te nagie laski i w..e konia. Wczoraj przeczytałam na jednej ze stron internetowych ,że faceci prawdopodobnie dlatego wola się sami masturbować bo nie wymaga to żadnego wysiłku a w łóżku musi się jakoś angażować i patrząc na to z mojej strony co do mojego faceta to by była racja bo jak wcześniej pisałam inicjatywa jest z mojej strony.
ze znowu komputer a jakby mało tego było to szuka okazji aby wejść na jakakolwiek stronę erotyczna i się masturbować tak abym nie widziała ,albo jak mnie nie ma w domu a ponoć spełniam wszystkie oczekiwania ,a może tak nie jest?może on ma inny problem i boi się przyznać? już sama nie wiem ale czuje się upokorzona i niedowartościowana,a staram się ile tylko mogę czasem nawet myślę ,że chyba nie warto:)
Warto pomyslec nad tym ,ze facet moze byc uzalezniony od masturbowania,ogladania pornografii.Zalecam wybrac sie na mityng SLAA (mozna wpisac w google) i znalezc w swoim miescie.Kazdy mityng otwarty jest dla osób nie uzaleznionych ,np partnerów (mozna pojsc)
Na stronie SLAA znajdziesz kilka ciekawych rzeczy,jest tez test dla uzaleznionych.Warto to sprawdzic ,bo osoba taka nie widzi problemu ,a partner popada w obłed.
Wrocilem do tego watku,pomimo bardzo zroznicowanej wymiany zdan z Catwoman na forum prywatnym.Podtrzymuje ze Jej wypowiedz byla nazwijmy to"malo trafna" podgrzewajaca atmosfere watku a uscislajac zaden normalny facet majac swoja kobiete w domu nie oglada pornoli na kompie i w.... sobie.k....a,bo ja krzywdzi takim zachowaniem,upokarza wrecz.Komputer i dlon jak ma sie do doznan realnych fantastycznie odzwzajemnionych co jest normalnoscia w zwiazku.Dalsze wypowiedzi o uzaleznieniu w temacie w.k. przed kompem to kolejna bzdura,masz kobiete w domu to ona Cie pociaga,obecnoscia,cieplem,zapachem,spacerem po sypialni w koszulce nocnej,odlozonej na bok przed wskoczeniem do lozeczka,swoja kobiecoscia,przytuleniem sie i ewentualnie mala drobna"zaczepka"sygnalem pragnienia" i ma sie totalnie wszystko w realu ze wspanialymi przerzyciami i naprawde kto normalny oglada porno bo jest ono potrzebne w/g C......, i cdn nie nastapi bo szkoda klepania w klawiature.