netkobietyWszystkie działy
Samotność

Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

36 odpowiedzi8 997 wyświetleńzałożony przez PanKlakier, 18.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 37 ]

1

Temat: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Witam wszystkich serdecznie,
trafiłem na to forum przypadkiem i postanowiłem zamieścić tutaj wątek...
Jak w tytule jestem osobą samotną.. Nie jestem sam ale jestem samotny, jest tylko rodzina. Nie mam właściwie wcale znajomych przyjaciół czy osób z którym mogę się ZAWSZE spotkać. Niestety ale po skończeniu liceum każdy poszedł w swoją stronę znajomości ze wszystkimi w moim przypadku się po prostu urwały czy też umarły. Chociaż z drugiej strony nigdy nie miałem wielu znajomych. Mam 25lat i chociażby z uwagi na to chyba popadam już w stan jakiejś bezsilności... Szczególnie trudno jest poznać kogoś gdy tak naprawdę z nikim się nie wychodzi.
Heh, gdybym w przeszłości pielęgnował swoje znajomości lepiej moje życie byłoby z pewnością inne.
Nie chcę się rozpisywać bo to co napisałem już jest zapewne dla wielu żałosne, ale może tutaj są jakieś osoby w podobnej lub też takiej samej sytuacji jak ja ? Chętnie bym porozmawiał z kimś z Łodzi lub okolic. Może udałoby się poznać tutaj kogoś normalnego z kim można by chociażby spędzić czas..

Pozdrawiam Serdecznie wszystkich samotnych i tych niesamotnych również wink

2

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

A jakby tak ODNOWIĆ stare znajomości, choćby te licealne za pomocą NK czy FB?
Od czegoś trzeba zacząć a wydaje mi się, że łatwiej nawiązać rozmowę, z kimś z kim ma się wspólne wspomnienia, niż z kimś o kim nie ma się zielonego pojęcia wink
Powodzenia

3

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Wiesz rodzina wiele znaczy albo nic , a Ty dla nich , dla mnie rodzina to ludzie z którymi chcę być i którzy mnie kochają,

4

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Nie piszę bloga. Wiesz wiem co znaczy samotność , to stan kiedy szukasz w internecie przyjaciół, ale czy ich  znajdziesz, nie sądzę, chociaż jesteś młody, wszystko przed tobą, wiesz masz tylko 25 lat, albo aż, myślę, że ich znajdziesz w realu, i tego Ci życzę

5

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

No cóż.. Gdyby udało się odnowić kontakty to bym tak zapewne zrobił. Ale się nie da. Znalezienie normalnych znajomości w internecie jest bardzo trudne.
A co do rodziny... Z rodziną to do zdjęcia... heh....

6

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Rozumiem Cię, mam podobnie, ale raczej jesteśmy na tym forum w mniejszości, tu większość ma znajomych w realu i optymistycznie patrzą na życie, na co dzień są szczęsliwi i nie samotni. A samotnych i użalających się uważają za "psujów sielankowej atmosfery".

7

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Najpierw piszesz, że może tutaj poznasz kogoś, a za chwilę, że to graniczy z cudem...zakładasz z góry, że NIE DA SIĘ...
A może zamień NIE DA SIĘ na DA SIĘ ?? Każda zmiana zaczyna się w głowie, od zmiany postrzegania pewnych spraw.
Dlaczego odnowienie starych relacji jest niemożliwe ? Czy tamci znajomi nie żyją ?? 
A co z ludźmi, których spotykasz na co dzień ? W pracy, na studiach ? Nie żyjesz na bezludnej wyspie, a pewne kontakty rodzą się naturalnie i bez większego wysiłku...NO, chyba, że jesteś aż tak bardzo aspołeczny, że być może robisz wszystko (nie wiem, tak sobie kombinuję ), by to Ci nie wyszło...?

8

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

To jest możliwe.. Ale takich osób jest tutaj z pewnością bardzo niewiele przez co jest to trudne wink
A co do zawierania naturalnych kontaktów to pracuję sam w domu i nie studiuję przez to właściwie zamieszkałem na takiej małej bezludnej wyspie.
Hmm... Taki stan zrozumie tylko osoba która już była w takim stanie, ale jest w nim. Inaczej ciężko komukolwiek zrozumieć "jak można nie mieć znajomych". Pozdrawiam !

9

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Możemy być samotni mając dookoła znajomych. By nasza samotność zaczęła się zmieniać musimy wyjść do innych. W większości nasza samotność zaczyna się od bycia SAM i to często pielęgnujemy a potem stwierdzamy, że innych nie ma a to nas nie ma. Jeśli usiądę przy kompie i nie podniosę się i nie wyjdę nawet na spacer to będę sam. Powiem jedno bardzo trzeba uważać z znajomości sieciowe. Człowieka się poznaje, kiedy się na niego patrzy. Odwagi często tego nam brakuje.

10

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Hmm...troszkę Cię rozumiem smile ..aczkolwiek moja samotność dotyczy samotności w tłumie. Mam znajomych,nawet bardzo dużą gromadkę...na większą imprezę przybywa nawet 40 osób. Pewnego pięknego wieczoru, gdy byłam z Nimi na koncercie, stanęłam z boku i ze łzami w oczach stwierdziłam, iż mimo tego, że znamy się od kilku/kilkunastu lat...nikt mnie tak naprawdę nie zna, może wśród tych 40 osób znajdą się dwie,które wiedzą co tak naprawdę we mnie siedzi ;)bo tylko przy nich czuję się swobodnie i mogę o wszystkim porozmawiać...i poczułam się wśród nich bardzo samotna.Ostatnio doszłam do wniosku,że czas się otworzyć na nowe znajomości ...a nie tkwić w miejscu i niczego nowego nie odkrywać. Moim problem,który chowam w sobie i nikt wśród moich znajomych, by nigdy tego o mnie nie powiedział to jest...brak pewności siebie, która sprowadza się do nieśmiałości...hehe ja, uważana w swoim gronie za radosna dziewczynę, której jej pełno wszędzie...Właśnie w tym tkwi problem..nie potrafię otworzyć się na nowe otoczenie. Powoli staram się to likwidować...i wychodzę do ludzi. Panie Klakier, ;)siedząc w domu niczego nie zdziałasz...wiem, twierdzisz, że nie masz kompletnie nikogo,a samemu to tak głupio gdziekolwiek wyjść..Mnie np. głupio by było umówić się z kimś przez internet ( a jestem z Łodzi ;D),jakiejś odwagi mi brakuję do takich eksperymentów;D. Jednak, gdy tak jest Ci wygodniej, to może szukaj takich cyber znajomości...takich portali jest pełno smile A czy zastanawiałeś się dlaczego jesteś samotny? czy to wynika z nieśmiałości? może masz jakieś kompleksy, które Cię hamują przed relacjami z ludźmi?

11

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Cześć:)
Chyba rozumiem o co Ci chodzi. Jestem w podobnej sytuacji.
Mam 23 lata. Całe życie byłam nieśmiała i nie lubiłam być w centrum uwagi. Nigdy nie miałam paczki znajomych z którymi mogłabym imprezować czy zwyczajnie się ponudzić.
Nie dbałam specjalnie o kontakty ze znajomymi. Było mi dobrze samej ze sobą. Jednak teraz tego żałuję. Zostałam właściwie sama - bez znajomych, już nie mówiąc o jakieś przyjaciółce...
Na tym forum też próbowałam znaleźć kogoś do pogadania ale nie wyszło. Są tutaj zamknięte kręgi "wzajemnej adoracji" - nowi nie są mile przez nich widziani...
Wracając do tematu myślę jednak, że nie mamy czym się przejmować. Ja patrze na to tak - lepiej nie mieć przyjaciół niż mieć samych fałszywych:)

Pozdrawiam

12

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Jeśli postawisz sobie za cel poznanie nowych ludzi i będziesz dążyć do tego celu, to nie ma mowy- musi to zaowocować nowymi relacjami. Dążenie nie oznacza dla mnie zalogowania się na forum i CZEKANIA aż ktoś się mną zainteresuje, to zaangażowanie w rozmowę, w poznanie nowych ludzi, aktywne uczestnictwo w życiu tego co się tutaj dzieje. Nawiązywanie relacji to proces.
Dążenie to nie poddawanie się po jednej-dwóch-trzech nieudanych próbach. Czy to dla wasz znaczy "próbować " ?
Natalia- dlaczego nie założysz swojego wątku, swojej kafejki ??

13

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
Kaja74 napisał/a:

Jeśli postawisz sobie za cel poznanie nowych ludzi i będziesz dążyć do tego celu, to nie ma mowy- musi to zaowocować nowymi relacjami. Dążenie nie oznacza dla mnie zalogowania się na forum i CZEKANIA aż ktoś się mną zainteresuje, to zaangażowanie w rozmowę, w poznanie nowych ludzi, aktywne uczestnictwo w życiu tego co się tutaj dzieje. Nawiązywanie relacji to proces.
Dążenie to nie poddawanie się po jednej-dwóch-trzech nieudanych próbach. Czy to dla wasz znaczy "próbować " ?
Natalia- dlaczego nie założysz swojego wątku, swojej kafejki ??

Trzeba mieć jeszcze coś do powiedzenia w takiej kafejce...

14

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
missnowegojorku napisał/a:
Kaja74 napisał/a:

Jeśli postawisz sobie za cel poznanie nowych ludzi i będziesz dążyć do tego celu, to nie ma mowy- musi to zaowocować nowymi relacjami. Dążenie nie oznacza dla mnie zalogowania się na forum i CZEKANIA aż ktoś się mną zainteresuje, to zaangażowanie w rozmowę, w poznanie nowych ludzi, aktywne uczestnictwo w życiu tego co się tutaj dzieje. Nawiązywanie relacji to proces.
Dążenie to nie poddawanie się po jednej-dwóch-trzech nieudanych próbach. Czy to dla wasz znaczy "próbować " ?
Natalia- dlaczego nie założysz swojego wątku, swojej kafejki ??

Trzeba mieć jeszcze coś do powiedzenia w takiej kafejce...

Swięta prawda. Trzeba mieć dar nawiązywania czy rozpoczynania ciekawej dyskusji. wpisy typu: 'nie chce mi się dzisiaj gotować obiadu' czy 'jak ma na imię wasz pies' raczej nie zaowocują żadnymi relacjami.

15

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Faktycznie, napisanie o sobie kilku zdań, założenie wątku pt "jestem z w-wy, szukam nowych znajomości...etc. wymaga wielkich umiejętności nawiązywania relacji. masz z tym problem? poczytaj inne posty, wejdź na inne fora...
Szukasz takiej kafejki, która odpowiada Twoim zainteresowaniom, która jest Ci "po drodze", taka, w której możesz mieć coś do powiedzenia...a jeśli w żadnym temacie nie masz nic do powiedzenia, no to cóż, współczuję serdecznie sad
Ale trzeba CHCIEĆ ZMIANY, a nie tylko gadać "jestem taka samotna-nikt mnie nie lubi".

16

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Kaju, Twa mądrość budzi we mnie załużony respekt ...:) Znasz odpwoedzi na wszelkie watpliwości...

17

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Twoja ironia jest mi bardzo bliska, odnajduję w niej samą siebie smile

18

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

W końcu należymy do tego samego gatunku smile Pozdrawiam....

19

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Cześć PanKlakier
Myśle, że ostatnie wypowiedzi Kaja i miss... mogły zdolować
Nie jestem nieśmiała, mam męża, znajomych, chodzę na imprezy i też nie mam bratniej duszy. Rozumiem twoją wypowiedź, bo też nie przetrwały znajomości ze szkół. Wspominam siebie jako tą, która pocieszała i rozwiązywała problemy ale nikt nie wiedział co mi w duszy gra. Naprawde mąż jest moim przyjacielem ale nie sposób wszystkim obciążać jednej osoby. Ciągle staram się poznawać ludzi i pierwszy raz robie to w sieci. Nauczona doświadczeniem, że w realu ryzyko jest takie samo. Ktoś jest, dobrze się rozumiemy, mamy podobne poczucie chumoru i nagle nie ma. Wystarczy zmiana pracy, zaborcza druga połowa i już po dobrej znajomości.
Może faktycznie napisałeś co czujesz a może szukasz laski i chcesz ją poderwać na litość. Post tego nie wie.
Pozdrowię tu jeszcze cuberwoman - podobał mi się komentarz.
Przyjaciel, przyjaciółka na stałe to musi być coś fajnego.
Zainteresowania - pracuję w takim zawodzie, w którym w łodzi pracuje 10 osób. Wszyscy są świetni ale każdy z nas jest inny i inne światy po pracy. Jadnocześnie nie jestem po takich szkołach jak oni. Znam ludzi, którzy mówią, że mnie lubią i tęsknią za moim zakręceniem, ale co z tego jak nikt nie inicjuje "choć na ploty" "choć na piwo" "choć pogadać". A tekst "odwiedze cię" pozostaje niezrealizowany, bo nie ma czasu, bo święta dla rodziny, bo niewiedziałam czy nie przeszkadzam itp.
Nie chciałam pisać "dobrych rad" wolałam coś o sobie. Pozdrawiam

20

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Witam, mam podobnie do PanKlakier też jestem z Łodzi i czytając twój post postanowiłem założyć konto i odpisać całej reszcie PanKlakier nie jest sam.... Pozdrawiam

21

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Franiu dziękuję za pozdrowienia smile oj Panowie, czyżby Łódź była kolebką samotności? wink lubicie koncerty np w stylu Jam Session ? w piątek o 21 w Stereo Krogs ( przy ulicy Zielonej W Łodzi) zapowiada się lekko rockowo bluesowe granie. Zapraszam smile Wyjdźcie do ludzi!!!! Wejście do pubu w pojedynkę nie jest klęską...wtopcie się w tłum, kto wie, może wpadniemy na siebie wink

22

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Btw skoro już jesteście we dwoje ( mówię to o Panu Klakierze i Panu Contra wink to może umówicie się na chłopskiego browara i razem idźcie do pubu,żeby było raźniej ...no chyba,że Wam w głowie tylko i wyłącznie randki to proponuję zalogować się na jakimś portalu randkowym;)

23

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
cyberwoman napisał/a:

Btw skoro już jesteście we dwoje ( mówię to o Panu Klakierze i Panu Contra wink to może umówicie się na chłopskiego browara i razem idźcie do pubu,żeby było raźniej ...no chyba,że Wam w głowie tylko i wyłącznie randki to proponuję zalogować się na jakimś portalu randkowym;)

to umówcie się na chłopskiego browara i razem idźcie do pubu? PanKlakier 25l się zdziwi gdy to przeczyta, wiecie może tak być ja Contra24l sie zdziwiłem i to podwójnie

24

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

zdziwi?.. mam nadzieję,że pozytywnie zaskoczy big_smile od czegoś trzeba zacząć! ;P

25

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
Contra napisał/a:
cyberwoman napisał/a:

Btw skoro już jesteście we dwoje ( mówię to o Panu Klakierze i Panu Contra wink to może umówicie się na chłopskiego browara i razem idźcie do pubu,żeby było raźniej ...no chyba,że Wam w głowie tylko i wyłącznie randki to proponuję zalogować się na jakimś portalu randkowym;)

to umówcie się na chłopskiego browara i razem idźcie do pubu? PanKlakier 25l się zdziwi gdy to przeczyta, wiecie może tak być ja Contra24l sie zdziwiłem i to podwójnie

No tak dwóch obcych umawia sie na piwo. Ale co zrobić żeby obcy nie byl obcy? Trzeba się poznać. Ale jak się poznać skoro to ktoś obcy? itd.
Lubię kluby, koncerty i mam 10 lat więcej niż wy. Dla wielu z was jestem jak dinozaur a tymczasem duch wiecznie młody. To też jest problem, bo nie lubię mamusiowych herbatek i rozmow o pieluchach i przedszkolu. I na jakim portalu ja mam szukać znajomych? Nie znajomych już mam. Raczej pokrewnych dusz.

26

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

ojej...Franiu, ja mam 25 lat i również znajomych w Twoim wieku, gdzie tej różnicy w Naszym gronie nie odczuwam,bo oni są wiecznie młodzi tak jak Ty smile a wracając do tematu,że ktoś jest obcy...trzeba zrobić ten krok i się poznać,proste? smile jedni wolą to czynić za pomocą cyberliterek ...drudzy wolą się spotkać i o tym porozmawiać . Niestety do tego trzeba odwagi. Poza tym, istotne jest to, że "rozmowa" stanowi  problem w czasach w których żyjemy. Ludzie boją się mówić, wolą pisać. Przynajmniej ja to zauważyłam u innych, jak również czasami u siebie i wolę to likwidować. Poza tym, przez taką cyberprzestrzeń, pisząc z drugą osobą robimy już sobie o niej jakiejś wyobrażenie, słowa każdy z Nas może po drugiej stronie interpretować na swój własny sposób, bo nie widzimy jak ta osoba się zachowuję,a komunikacja niewerbalna jest bardzo istotna.

27

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
cyberwoman napisał/a:

ojej...Franiu, ja mam 25 lat i również znajomych w Twoim wieku, gdzie tej różnicy w Naszym gronie nie odczuwam,bo oni są wiecznie młodzi tak jak Ty smile a wracając do tematu,że ktoś jest obcy...trzeba zrobić ten krok i się poznać,proste? smile jedni wolą to czynić za pomocą cyberliterek ...drudzy wolą się spotkać i o tym porozmawiać . Niestety do tego trzeba odwagi. Poza tym, istotne jest to, że "rozmowa" stanowi  problem w czasach w których żyjemy. Ludzie boją się mówić, wolą pisać. Przynajmniej ja to zauważyłam u innych, jak również czasami u siebie i wolę to likwidować. Poza tym, przez taką cyberprzestrzeń, pisząc z drugą osobą robimy już sobie o niej jakiejś wyobrażenie, słowa każdy z Nas może po drugiej stronie interpretować na swój własny sposób, bo nie widzimy jak ta osoba się zachowuję,a komunikacja niewerbalna jest bardzo istotna.

Lubię rozmawiać, nie jestem nieśmiała. Zgadzam się z tobą. Pierwszy raz w życiu piszę na forum (od wczoraj). Mowa ciała i przekaz niewerbalny, mimika, ton głosu to zdaje się w 90% decyduje o tym jak kogoś odbieramy. I ja mam narazie dość realu. Jestem wysoka = na innych patrzę z góry, mocny głos = pretensjonalny ton, lubię trzymać proste plecy = zadzieram nos, lubię rozmawiać o czymś w sposób emocjonalny = kłuci się, itd. Tylko że to się nie równa. Zbyt mało ludzi słucha co mówimy, a za bardzo ocenia to co widzi.
Poza tym ostatnio miałam kumpla z którym śmiałam się do łez i płakałam, który nazwał się przyjacielam. A kiedy wkońcu w to uwierzyłam, zaufałam. Kiedy miałam doła zadzwoniłam żeby iść na piwo i pogadać. Nie miał czasu. Ok. zrozumiałam ale nie rozumiem dlaczego przestał się odzywać, bez wyjaśnienia. Oboje mamy drugie połówki, temperament i wrażliwość. Spora różnica wieku, młodszy ale też negował pisanie i literki, wolał real. I ... zostaję na razie tu. Laptop mnie nie przytuli ale i nie zostawi sad  Pozdrawiam

28 Ostatnio edytowany przez cyberwoman (2013-01-30 22:46:39)

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Franiu słusznie zauważyłaś i dobrze,że to podkreśliłaś, iż istotna jest również/ przede wszystkim umiejętność i chęć słuchania. Niestety masz rację,że mało jest osób które potrafią słuchać. Propo znajomego...ja również kilka miesięcy temu poznałam bratnią duszę...było miło,aż do czasu...gdy Nasza znajomość nie zeszła na inny tor ;D i niestety, teraz mamy taki dystans do siebie,że już tych cało nocnych rozmów nie ma...oj,ale to zupełnie inna historia. Kto wie, może Twojego znajomego pochłonęło na tyle życie,że po prostu nie ma czasu...niestety życie, okrutna prawda, ale często tak jest hmm a jeśli chodzi o laptopa...;)) to ja również się do niego obecnie "tulę" i do kubka gorącej czekolady!!! (polecam smile))

Btw...ciekawe co tam słychać u Pana Klakiera...czyżby na dobre zamknął się w sobie? ;P

29

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Cyberwoman wiem, że nikt nie obiecywała, że życie jest łatwe. Szkoda, że ten niedoszły przyjaciel spowodował u mnie takie spustoszenie, że jak wyczuwam sympatie od nowych ludzi  w moim otoczeniu, np: współpracowników,  to się chowam w kąt, uciekam. I nie pomagam sobie gorącą czekoladą, raczej sarkazmem i ironią na co dzień.
Pan Klakier został zagadany przez nas. Niby podał nr.GG ale nie odezwał się drugi raz, więc nie wiadomo czy chce z nami gadać ;P
Mój przyjaciel chyba się wystraszył, bo chciałam iść z nim na piwo, jak sie na męża wkurzyłam. I na tym fakcie pewnie zbudował barykadę. Efekt jest taki, że wypłakałam się mężowi. Tyle było zapewnień, proszenia o zaufanie, wiedział co mnie boli czego się boje i właśnie to się sprawdziło. Po prostu nie wiem dlaczego więcej się nie odezwał. Przecież najgorsza prawda jest lepsza od niewiedzy. Napisalam kilka smsów, nie siedziałam z rękoma w kieszeni i nic. Nara.... wink

30

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Jestem. Przepraszam ale często z Gargamelem chodzimy po lesie i szukamy tych cwanych smerfów i nie mam  czasu tutaj pisać, ale wszystko czytam.  Najbardziej zależy mi na złapaniu tej smerfetki. Teraz Gargamel śpi to mogłem coś napisać, ale czy to ma sensem ?

31

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

A Gargamel to Twój pies? I czy macie zezwolenie na polowanie? wink

32

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
PanKlakier napisał/a:

Jestem. Przepraszam ale często z Gargamelem chodzimy po lesie i szukamy tych cwanych smerfów i nie mam  czasu tutaj pisać, ale wszystko czytam.  Najbardziej zależy mi na złapaniu tej smerfetki. Teraz Gargamel śpi to mogłem coś napisać, ale czy to ma sensem ?

Zacytuje sama siebie: "Może faktycznie napisałeś co czujesz a może szukasz laski i chcesz ją poderwać na litość."
Dla relaksu poczytaj sobie portal randkowy, albo dalej poluj na Smerfetkę w lesie. Tylko uważaj, nie łap tych co uciekają na drzewo. Pozdrawiam ;P

33

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Zapomniałem się odnieść do tych słów...
Podrywanie na litość ?  To byłoby dosyć niepoważne.. Napisałem co czuję.
A co do portali randkowych ja byłem na kilku kiedyś..., tam nie można znaleźć kogoś chociażby do rozmowy,
odsetek ludzi rejestrujących się tam aby kogoś poznać mierzony jest chyba w promilach...
A tutaj na forum z kolei niektórzy szukają dziury w całym.

Pozdrawiam.
PS. Gargamel to nie pies... Proponuję wpisać w google Gargamel smile

34

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
PanKlakier napisał/a:

Zapomniałem się odnieść do tych słów...
Podrywanie na litość ?  To byłoby dosyć niepoważne.. Napisałem co czuję.
A co do portali randkowych ja byłem na kilku kiedyś..., tam nie można znaleźć kogoś chociażby do rozmowy,
odsetek ludzi rejestrujących się tam aby kogoś poznać mierzony jest chyba w promilach...
A tutaj na forum z kolei niektórzy szukają dziury w całym.

Pozdrawiam.
PS. Gargamel to nie pies... Proponuję wpisać w google Gargamel smile

Chyba na żarach się nie znamy.... Ja nie muszę wyszukiwać w googlach kto to jest gargamel. A psa można tez tak nazwać.

35

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
missnowegojorku napisał/a:
PanKlakier napisał/a:

Zapomniałem się odnieść do tych słów...
Podrywanie na litość ?  To byłoby dosyć niepoważne.. Napisałem co czuję.
A co do portali randkowych ja byłem na kilku kiedyś..., tam nie można znaleźć kogoś chociażby do rozmowy,
odsetek ludzi rejestrujących się tam aby kogoś poznać mierzony jest chyba w promilach...
A tutaj na forum z kolei niektórzy szukają dziury w całym.

Pozdrawiam.
PS. Gargamel to nie pies... Proponuję wpisać w google Gargamel smile

Chyba na żarach się nie znamy.... Ja nie muszę wyszukiwać w googlach kto to jest gargamel. A psa można tez tak nazwać.

Klakierek, to fajny kociak..)Kazdy szuka czegoś dla siebie, portale randkowe tez są potrzebne, problemem są ludzie, bo nie rozumią po co taki portal powstaje, cóż!

36

Odp: Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.
PanKlakier napisał/a:

Zapomniałem się odnieść do tych słów...
Podrywanie na litość ?  To byłoby dosyć niepoważne.. Napisałem co czuję.
A co do portali randkowych ja byłem na kilku kiedyś..., tam nie można znaleźć kogoś chociażby do rozmowy,
odsetek ludzi rejestrujących się tam aby kogoś poznać mierzony jest chyba w promilach...
A tutaj na forum z kolei niektórzy szukają dziury w całym.

Pozdrawiam.
PS. Gargamel to nie pies... Proponuję wpisać w google Gargamel smile

No, przynajmniej sprowokowałam Pana do sensownej odpowiedzi.
Poprzednie dwa wpisy były jak dzień i noc, jak dwie osobowości. Należalo to uściślić.
Ja z pewnością szukam całości w dzirach, które są nie tylko na tym forum.
Przytyki, konrty, atak - łatwo coś takiego wpisać, bo tu jest się anonimowym. A w realu wszyscy sobie cukrzą i potem wbijaja nóż w plecy. Ale za to jak miło jest!
smile

Posty [ 37 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Samotność w prawdziwym tego słowa znaczniu.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026