netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Potrzeba miłości czy desperacja?

4 odpowiedzi4 023 wyświetleniazałożony przez Bezradna0313, 09.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Potrzeba miłości czy desperacja?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Potrzeba miłości czy desperacja?

Mniej więcej miesiąc temu rozstałam się z chłopakiem. Byliśmy razem ponad 3 lata. On oszukiwał mnie przez cały czas trwania naszego związku. To moja pierwsza, wielka miłość, więc bardzo to przeżyłam. Dopiero teraz widzę jak byłam naiwna.
Cierpiałam strasznie, bardziej przez ostatnie miesiące naszego związku niż po rozstaniu. Łudziłam się, kiedy jeszcze byliśmy razem, że się zmieni, dawałam kolejne szanse, jednak ich nie wykorzystał.
Po przemyśleniu wszystkiego jestem zadowolona ze swojej decyzji o zakończeniu tego, chociaż łatwa nie była. Jednak ciągle odczuwam straszną pustkę. Myślałam, że kiedy wyjdę już z tej toksycznej sytuacji, uspokoję się, przemyślę wszystko i samo się ułoży. Przez cały czas brakuje mi kogoś, jednak wiem, że nie jego. Mam w sobie ogromne uczucie, które ciągle wymaga odwzajemnienia, tyle że nie z jego strony. Bardzo chciałabym się zakochać znowu, tym razem w kimś, kto mnie nie zrani. Pomimo wszystko nie boję się odrzucenia, potrafię zaufać drugiej osobie.
Zaczyna mnie martwić moje zachowanie. Tak bardzo chciałabym, aby ktoś mnie pokochał, że na wielu facetów patrzę jak na potencjalnego chłopaka. Nie zrozumcie mnie źle, nie narzucam się, nie lecę się na pierwszego lepszego. Po prostu kiedy ktoś przykuje moją uwagę moje myśli od razu same, jakby bez mojej kontroli, zaczynają iść w tym kierunku. Nie wiem co się ze mną dzieje. Wiem, że wchodzenie ze związku w związek często nie przynosi niczego dobrego. Nie chce zachowywać się jak desperatka.
Czy moje zachowanie jest zrozumiałe? Może po prostu nie umiem być sama? Może za bardzo się przyzwyczaiłam do byłego? Sama nie wiem ... Ta sytuacja przytłacza mnie tym bardziej, że studiuję w dużym mieście, z dala od domu, rodziny i przyjaciół. Mam znajomych, jednak nie zastąpią rozmowy z najlepszą przyjaciółką czy przyjacielem z którymi znam się całe życie. Czuję się tu strasznie samotna.

Nie należę do przebojowych i otwartych osób. Może nie mam dużych problemów z nawiązywaniem kontaktów, ale mój brak pewności siebie mi tego nie ułatwia.

Mam burze myśli, emocji, nie potrafię tego ogarnąć.

Boję się, że z takim nastawieniem już zawsze będę sama.

2

Odp: Potrzeba miłości czy desperacja?

Ja Ci nie dam odpowiedzi. Napiszę tylko, że mam to samo. Chętnie poczytam porady, jakie dostaniesz od forumowiczów.

Nie wydaje mi się, żeby to była desperacja, tylko raczej samotność i tęsknota za obecnością drugiego człowieka tuż obok nas. Ja mam tak, że często chciałabym po prostu się do kogoś przytulić. Albo, kiedy coś mi się nie udało, mam potrzebę zadzwonić do kogoś, usłyszeć, że będzie dobrze, żebym się nie przejmowała itd.
Ale... naprawdę nie mam takich osób. Niby są koleżanki, ale każda ma własne życie i... Mnie się marzy, żeby ktoś ze mną - na co dzień - naprawdę był.

Może i Tobie pomoże powtarzanie sobie, że to tylko taki gorszy okres w życiu. Ja spycham smutne myśli przekonaniem, że to wszystko pewnie niedługo minie... W końcu już wiele razy byłam sama, niezbyt szczęśliwa, ale potem pojawiał się ktoś, kto tą potrzebę miłości zaspokajał na długo smile

3

Odp: Potrzeba miłości czy desperacja?

Witaj smile
Mądraś dziewczyno smile Bardzo smile
Tak szybko sobie uświadomić, że to czego się za wszelką cenę chce - może być groźne w skutkach smile

Jestem bardzo samodzielna w tym myśleniu i w dobrym kierunku poszłaś smile To może zaproponowałabym Ci poszukać czegoś o "kobietach, które kochają za bardzo"? Bo najpierw najlepiej było by się zastanowić czy to tęsknota za po prostu miłością, czy obsesyjne szukanie miłości? Ja akurat robiłam to drugie....

Pozdrawiam!

4

Odp: Potrzeba miłości czy desperacja?

Kobietka85 - Doskonale rozumiem co czujesz. Próbuję powtarzać sobie tak jak napisałaś. Czasem jest w porządku, ale przychodzą momenty w których poczucie samotności jest nie do zniesienia.

zabka-k - Dziękuję za radę (na pewno poczytam) i za zrozumienie. Myślałam, że jak napiszę o swoim problemie, to wszyscy stwierdzą, że robię problem z niczego, zwyczajnie tego nie zrozumieją.
Napisałaś, że obsesyjnie szukałaś miłości. Jak to się skończyło?

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Potrzeba miłości czy desperacja?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026