netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Dziewczyna...

6 odpowiedzi2 762 wyświetleniazałożony przez Userr, 04.01.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 7 ]

1

Temat: Dziewczyna...

Cześć... sorki za błędy ale za dobry nie jestem w pisaniu ... nigdy nie myślałem , że napisze coś takiego... Wogule nigdy nie zaglądałem na takie strony.  Zawsze miałem tą dziewczynę  która mi się podobała . Dodam jeszcze , że mam 20lat , uczę się jeszcze....  Mam nadzieje , że mi coś poradzicie .  Tak się zastanawiam od czego by tu zacząć ...  Ale chyba już zacząłem . Nigdy nie zwracałem za bardzo  uwagi na dziewczyny , są to są , mam to mam , nie to nie.  Pewnego dnia zauważyłem pewną dziewczynę ... ma takie śliczne oczy ;] Chciałem  poznać taka dziewczynę która mi nie będzie mówiła o miłości itp. , tylko , żeby była moim przyjacielem .. kumplem....  I tak się stało , że akurat była. Cicha spokojna ... Poznałem ją jak miała problemy z dziewczyną.  Z która zresztą się rozeszła. I tak kumplowaliśmy się , tak już bardziej ...  w końcu już tak było jakbyśmy ze sobą byli . Pewnego dnia idę do niej a tu mi wyskakuje jej siostra i mnie obraża . Nie spodobało mi się to . Ale mnie nie łatwo zdenerwować. I dziwnie okazało się , że moja koleżanka jest na mnie obrażona bo coś tam nie tak powiedziałem o czym nie raziła mi powiedzieć odrazu . Chciałem się dowiedzieć , ale się nie dowiedziałem . Powiedziała , że koniec tematu i jest już ok . Zapytałem czy chce ze mną chodzić. Zgodziła się. Ale ta jej siostra nadal miała do mnie jakieś ,,bluzgi'' . Cały czas zaczęła z nią chodzić . A to mnie powoli zniechęcało. Uznała się za chłopaka i kazała , żeby każdy ją tak traktował. Nawet nie miałem zamiaru . Mówiłem do niej normalnie po imieniu i chyba mnie znienawidziła robiąc mi z tego powodu awantury .  A jak była przy mojej dziewczynie to mi się odechciewało wszystkiego . Coraz mniej się razem razem widzieliśmy , tylko tyle co pisaliśmy . Dowiedziałem się , że nie wychowują mnie moi prawdziwi rodzice i to mnie dobiło. To już prawie wcale z nią nie miałem kontaktu , powiedziałem jej o tym ale chyba nie uwierzyła... Uznała , że ja ograniczam mówiąc , że nie podoba mi się , że pali....(bo zaczęła palić). Znowu zaczęliśmy ze sobą być , ale zaczęli ja podrywać jacyś chłopcy ... No mi się to nie spodobało...  Powiedziałem ja , że nie mam zamiaru zadawać się z jej towarzystwem z którym nie mam wspólnych tematów , które myśli o nie wiadomo czym .
Ja mam swoich kumpli.... których ona zresztą też nie lubi .. uznając , że jak nie pijemy to gramy jak nie gramy to jaramy. Co chyba było na odwrót oprócz grania. No i bardzo się zniechęciłem i chciałem z nią być tak jak wcześniej. Zresztą sama mi mówiła , że nie chce się tylko kumplować. W końcu już w realu się nie spotykaliśmy ani nie rozmawialiśmy. Tylko o tak sb pisaliśmy...  Kiedyś miałem problemy z ,,graniem''  i zacząłem znowu grać.  Nie pisałem do niej , a jak pisałem to niezbyt miło.
No ale nie czułem tego co kiedyś grając . Napisałem do niej ... powiedziała , że tęskni i wogule i , żebym ja przytulił. Zaproponowałem , że przyjadę to powiedziała , że jest chora... źle się czuje .Jak się z nią spotkałem chciałem ja przytulić ale powiedziała , że chyba nie.. ale mnie przytuliła. Jóź tylko zaczęliśmy sb mówić cześć jak sb widzieliśmy . Jak ja widzę to zawsze z pewnym chłopakiem który  doskonale zdawał sb sprawę , że z nią jestem .... moi kumple tez ja widzą ... nie chce mi się do niej podbijać wiedząc , że on będzie obok i pilnując się żeby go nie walnąć albo , że zobaczę jej siostrę która jego zresztą lubi . Kilka dni temu zapytałem czy z nim jest.... powiedziała , że nie.  Ale i tak nadal ich widzę . dzisiaj zapytałem  po raz kolejny to odpowiedziała ,, może tak może nie '' i coś jeszcze chyba ale już do mnie nie dotarło. Nigdy nie myślałem , że będę coś do niej czuł... , że mogę za kimś tęsknić . Sam z resztą się do niej za bardzo nie odzywałem bo źle się czułem...
To chyba tyle , heh chyba się rozpisałem . Może ktoś to przeczyta....

2

Odp: Dziewczyna...

fajnie, że zechciałeś mieć dziewczynę, która jest dla Cb czymś więcej, niż samym wyglądem smile Wiem z doświadczenia, że facetom imponują kobiety, które są zarówno kobiece, jak i sprawdzają się w roli kumpla... ale wiesz, my chyba faktycznie jesteśmy bardzo skomplikowane. Sama mam faceta, dla którego też jestem dziewczyna, pocieszam, przytulam, doradzam, ale i kumplem, bo żartuję, piję czasem piwko, oglądam mecze, opowiadam zboczone kawały, głupio komentuję kobiety z tv... tongue  ale bywa też tak, że złoszczę się nie wiadomo o co i wszystko mnie irytuje tongue Wyrzucam mu że mnie nie szanuje, nie dba o mnie, wypominam po prostu to co kiedyś ja odebrałam jako jakiś jego negatywny krok w stosunku do mojej osoby, potem przepraszam i znów robię to samo. W czasie kryzysu też marzyło mi się, żeby zaczął mnie adorować ktoś inny, wtedy poczułabym się pełnowartościowa i doceniona. Inaczej mówiąc - nie przejmuj się, jeśli Cię kocha, to po dłuższej chwili namysłu wróci, a jeśli nie, to znaczy, że powinieneś dać sobie z nią spokój, bo nie jest warta większego zachodu. Na razie jest niezdecydowana i może ma do tego prawo, skoro się nie odzywałeś przez dłuższy czas... Kłócicie się o istne głupstwa, to nie powinno psuć waszego uczucia.

Próbuj dalej, powodzenia wink

3

Odp: Dziewczyna...

No sam już nie wiem ,  mówi , że mnie kocha ale zostańmy kolegami . Jeszcze się dowiedziałem , że są razem sad
Tak się zastanawiam . No nie nie jestem święty...   Kolegami... ale jak ja mam ja traktować jak kolegę bo sb tego nie wyobrażam?  Jak by mi inna moja była dziewczyna to powiedziała to bym na to nie zwrócił na to uwagi. Ale tak traktować to chyba jakoś ciężko... Nie wiem , ciężko jest mi to wyobrazić... strasznie mi smutno . Mi nawet przez głowę nigdy nie przeszło , że mogę tyle rozmyślać o kobietach XD Zastanawia mnie coś jeszcze . Jak kobiety patrzą jak się traktuje  ich koleżanki,kolegów .
Bo ja np. staram się być miły. Wiem , że trzeba być rozrywkowym . Piłem , paliłem , jarałem ale w gimnazjum. Przeszło mi to. A właściwie kumple,koleżanki  tej dziewczyny to rozmawiają tylko o tym. Nie mam z nimi wspólnych tematów . Nie jestem jakimś osobnikiem który jest sztywny i nie potrafi się śmiać o niee , na piwo tez wyskoczymy ale bez przesady.  Tylko jak ja rozmawiam ze swoimi towarzyszami  to  są tomaty głównie  praca,szkoła, przyszłość . No różnica totalna...

4

Odp: Dziewczyna...

Mówi że kocha, to już daje sporo do myślenia, więc głowa do góry... wink Jesteś smutny, bo zostawił Cię ktoś ważny, ale pomyśl tylko, że chłopak który ściska ją w ramionach, nie ma pojęcia, że ona darzy uczuciem byłego... tzn że ona go oszukuje, jeśli to prawda... to po z nim jest? - dla zabawy, dla kawału, żeby mieć kogoś na 5 min, potem zostawić? Tak się ludzi nie traktuje, to podłe i chamskie. Może jest niedojrzała emocjonalnie, a może tak jak już pisałam wcześniej sama nie wie czego od życia chce. Sprawiasz wrażenie kogoś zdecydowanie bardziej konkretnego i myślącego przyszłościowo, niż ona. Bardzo dobrze, że jesteś miły i sympatyczny. To, że istnieje dla Cb więcej tematów niż alkohol i fajki, to bardzo dobrze wink Dziewczyny z reguły wolą facetów "dorosłych" niż dzieciaki z podwórka, ktorym w głowie jedynie menelić się pod sklepem... Jeśli lubisz się zabawić to też dobrze. Wiesz, z Tobą raczej wszystko ok, to ona ma jakiś problem. Wiem, że ciężko być tylko kolegą w takiej sytuacji, ale jeśli wykazuje jeszcze chęci do rozmowy z Tobą i nie rezygnuje z kontaktu, to jeszcze jakaś nadzieja jest. nie bądź napastliwy, pocieszaj ją, gadaj jak z kumplem, a może jeszcze zechce do Cb wrócić, skoro kocha... Tylko dziwne to jej towarzystwo, może oni wywierają na nią jakiś wpływ? Może jeśli zrozumie, że jesteś dla niej ważniejszy, to coś się zmieni... wink

5

Odp: Dziewczyna...

No mają , niestety . W sumie to ten jej nowy ,, kolega '' ... Właściwie nie wiem czy pisałem , ale to dziwne towarzystwo . Ale ostatnio ma na nią taki straszny wpływ. Ale ten nowy kolega chociaż jej nie zwraca uwagi , że palenie jest niezdrowe .. czy alkohol dla ludzi ale z umiarem .  Wogule się zastanawiam , bo na pewno duży wpływ miało tez to , że sam się podałem.  Z tego co zrozumiałem to mówiąc tak ją ograniczam. Ale swoje zdanie przecież trzeba wyrazić? Byłem taki strasznie zniechęcony...
Tylko nie wiem czy traktować ja jak koleżankę czy spróbować jeszcze raz zawładnąć jej sercem . Jak teraz zostaniemy kolegami to już wątpię , że kiedykolwiek ją zdobędę. Ten chłopak też dobrze wiedział , że z nią jestem . A co do jej towarzystwa to jej nowe towarzystwo od kilku miesięcy . Wcześniej miała takie no normalniejsze... Bo to w sumie towarzystwo jej siostry .. w które ją wkręciła... Właściwie to mi powiedziała , że prawie jak by byli już razem... Ciężko jakoś mi się z nią dogadać teraz... 
Tak się zastanawiam , może ona chce , żebym o nią zawalczył? ...

6 Ostatnio edytowany przez kas301191 (2013-01-10 15:29:01)

Odp: Dziewczyna...

Po pierwsze, zastanów się człowieku, czy aby na pewno taka dziewczyna jest dla Cb dobrym materiałem na życiową partnerkę... sam twierdzisz, że się trochę różnicie. Fakt - różnice nie są złe, ale pomyśl tylko, Ty - myślisz o przyszłości, pracy, jej to w ogóle nie w głowie, Ty się o nią troszczysz, nie chcesz żeby truła sobie zycie fajkami i wódzią, a ona uważa to za sprzeciw... Najpierw Cię kocha, za chwilę już nie wie czy tak jest, a potem leci na innego fagasa. Gdzie tu logika? Może jest jeszcze dziecinna i nie dorosła do tego, by stworzyć poważny związek, ale ona trochę Tobą manipuluje. Moim zdaniem należą ci się wyjaśnienia z jej strony, bo odeszła, a Ty nie wiesz dlaczego. Nikt normalny tak się nie zachowuje. Z resztą ona najwyraźniej jest typem kobiety, której w głowie zabawy, imprezy, spotkania towarzyskie itp, naprawdę chcesz się poświęcać komuś takiemu? - Masz doskonały przykład na to, że wystarczy chwila słabości, a ta już traci głowę dla nowego faceta. Skoro raz pokazała Ci się z tej strony, jaką masz gwarancję, że ona nie zrobi tego po raz kolejny, a może zn ów się Tobą zabawi... Fajnie jest sobie pogadać z kimś kto Cię rozumie albo fascynuje w jakiś sposób, ale to jeszcze nie powód by od razu mu się oddawać a potem cierpieć. Ta dziewczyna powinna docenić, że ma kogoś kto nie chce, by tytoniem i % dokarmiała raka, a ona ma jeszcze do Cb pretensje... najwyraźniej tamten chłopak też nie jest jakiś szczegolny, skoro jej na to pozwala... trudno zrozumieć taką dziewczynę...

Jeśli naprawdę chcesz wrócić, to walcz dalej, niech Ci wytłumaczy, co zrobiłes nie tak... jeśli będzie chciała Cię spławić, będzie zmieniać temat, albo powie coś w rodzaju "nie wiem", to daj sobie spokój... czy jest sens się starać o kogoś kto i tak Cię oleje?

Posty [ 7 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026